Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ok, powiedzcie mi czy jest szansa na zebranie tych 200 zł na transport? Po kontroli przedadopcyjnej zdeklarowały się chyba z 3 osoby?

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja również Panią z Gniezna za podejście do spraw sterylizacji wyeliminowałabym jako potencjalny dom dla jakiegokolwiek psa.
Co do Pani z Gdańska,jeśli dom bedzie ok a jak widze nie ma mozliwosci wysterylizowania suni przed adopcją w umowie adopcyjnej powinien być zapis zobowiązujący do sterylizacji(oczywiscie z uwzglednieniem przeciwskazań medycznych) a w przeciwnym wypadku z niewywiązanie sie z tego zapisu jest podstawą do adebrania psa.Pania powinno sie o takim zapisie uprzedzić.
Trzeba najpierw przeprowadzic wizyte przedadopcyjną,jeśli wyjdzie pomyślnie,bedziemy organizować fundusze na transport.

Posted

danka1234 napisał(a):
Ja również Panią z Gniezna za podejście do spraw sterylizacji wyeliminowałabym jako potencjalny dom dla jakiegokolwiek psa.
Co do Pani z Gdańska,jeśli dom bedzie ok a jak widze nie mam mozliwosci wysterylizowania suni przed adopcją w umowie adopcyjnej powinien być zapis zobowiązujący do sterylizacji(oczywiscie z uwzglednieniem przeciwskazań medycznych) a w przeciwnym wypadku z niewywiązanie sie z tego zapisu jest podstawą do adebrania psa.Pania powinno sie o takim zapisie uprzedzić.
Trzeba najpierw przeprowadzic wizyte przedadopcyjną,jeśli wyjdzie pomyślnie,bedziemy organizować fundusze na transport.


Odebrania psa i do tego pokrycia kosztów np. jego transportu do DT/hotelu i utrzymania przez pierwszy miesiąc... Wtedy nikt nie będzie ryzykował ;)

Posted

Czytam na szybko wątek bo ostatnio nie zaglądałam - jeśli Mika pojedzie do nowego domu, dołożę się do kosztów transportu.
Odnośnie sterylizacji zgadzam się z bmj,że najlepszy rozwiązanie dla Miki byłaby sterylizacja w nowy domu, najlepiej po min 2 tygodniach od przyjazdu.Dla psa to spory stres - zmiana domu, nowi właściciele i dobrze byłoby żeby Mika zadomowiła się w nowym domu przed zabiegiem, nabrała zaufania do nowych właścicieli.
Jak już niektórzy tu zauważyli - zabezpieczeniem jest też dobrze spisana umowa adopcyjna - i myślę,że będzie dobrze.Przy adopcjach na odległość ryzyko jest zawsze, ale jak na razie myślę,że pozostaje nam zaufać,że to odpowiedzialni właściciele ale i nie zapomnieć o późniejszej kontroli czy warunki umowy są dotrzymane.

Posted

atena21 napisał(a):
Czytam na szybko wątek bo ostatnio nie zaglądałam - jeśli Mika pojedzie do nowego domu, dołożę się do kosztów transportu.
Odnośnie sterylizacji zgadzam się z bmj,że najlepszy rozwiązanie dla Miki byłaby sterylizacja w nowy domu, najlepiej po min 2 tygodniach od przyjazdu.Dla psa to spory stres - zmiana domu, nowi właściciele i dobrze byłoby żeby Mika zadomowiła się w nowym domu przed zabiegiem, nabrała zaufania do nowych właścicieli.
Jak już niektórzy tu zauważyli - zabezpieczeniem jest też dobrze spisana umowa adopcyjna - i myślę,że będzie dobrze.Przy adopcjach na odległość ryzyko jest zawsze, ale jak na razie myślę,że pozostaje nam zaufać,że to odpowiedzialni właściciele ale i nie zapomnieć o późniejszej kontroli czy warunki umowy są dotrzymane.


Powiem tak najlepiej spisana umowa adopcyjna to papier i tylko papier, szczególnie wystawiana przez osoby fizyczne a nie organizacje. Już ja widże jak z taka najlepsza umowa pukamy i zabieramy.


Cofnij sie kilka styron dałam jeden kwiatek (jeedden z wielu) gwarantuję ze umowa spisana super. W nowym domu urodziły się szczeniaki, no tak wyszło. W tym akurat przypadku suka zaciązyła w schronie, ale lekarz "domowy" nie poznał" że jest ciąza. Doszło do rozwiązania. pani nie uspiła i nie uspi szczyli. Do czasu rozwiązania sterylka (zagwarantowana w superspisanej umowie) była przkładana pod wieloma pretekstami. Można dywagować czy prawdziwe czy nie.

Tu należy sie trzymac zasady ograniczonego zaufania, dla dobra psa. I każdy mający za soba bagaż wielu adopcji to potwierdzi.

Posted

przykładów można mnożyć i mnożyć.. bo nie zadziałała w tych przykładach zasada ograniczonego zaufania. Dlatego trzeba przeprowadzić tak wszystko by wszelkie ryzyko zostało sprowadzone do minimum. Nie chce się powtarzać..

Posted

Ryzyko związane z adopcją można zminimalizować, ale nie wyeliminować w całości - zgadzam się z Wami,że najlepiej byłoby wysterylizować Mikę przed adopcją, ale czy mamy na to warunki?Czy zbieramy więc na jej sterylizację, czy mamy miejsce, gdzie można ją umieścić po zabiegu?
Staram się wybrać mniejsze zło - Mice grozi na dniach schronisko,gdzie niekoniecznie będzie od razu wysterylizowana, czy przeżyje zimę? Albo wyadoptują ją ludzie, krórzy nie będą jej chcieli wysterylizować.
Z drugiej strony Mika ma szansę na dom - nie wiem jaki to dom,ale nikt z nas tego nie wie.Dlatego jestem "za" wizytą przedadopcyjną u Państwa.
To tylko moja propozycja.Jeśli bmj ma miejsce dla Miki, by ją przechować po zabiegu i Państwo zgodzą się poczekać- trzeba zorganizować fundusze - bo ostatecznie może się okazać,że nie mamy kasy i znowu będziemy w punkcie wyjścia i pies ostatecznie trafi do schroniska.

Posted

Trafiła się super okazja - danka1234 jest była właśnie w naszych okolicach i zabrała Mikę wraz z drugim pieskiem, w którego sprawie tu była. Danka1234 dokona kontroli przedadopcyjnej i jeśli wszystko będzie ok, zostawi Mikę nowym właścicielom.

Umowa adopcyjna zostanie przesłana pocztą, będzie z ramienia organizacji - Pogotowie dla Zwierząt i znajduje się w niej punkt zobowiązujący do sterylizacji.

Jestem dobrej myśli! Liczę, że złożymy się na transport Miki ze Słupska(od Danki) do Gdyni(nowy właściciel), transport z Trzcianki do Słupska pokrywa sama Danka1234.

Posted

Co do kontroli przedadopcyjnej, tak tu zachwalanej, to pozwolę sobie zauważyć, że również ona nie daje gwarancji, podobnie jak żadna umowa. Osoba kontrolująca nie ma rentgena w oczach ani wykrywacza kłamstw, a jak sami piszecie, sławne Biedrzyckie i inne, dobre wrażenie robiły nie tylko przez tel. ale również osobiście! Wiadomo, że zazwyczaj podczas kontroli wszelakich ludzie starają się sprawiać dobre wrażenie.
Czas pokarze, będziemy trzymać rękę na pulsie. Bez obrazy dla właściciela, gorzej niż u niego na pewno nie będzie miała. Świadczy o tym chociażby fakt, jak chętnie poszła z obcymi ludźmi do auta...a także brak szczepień, ruchu itp.

Posted

bmj napisał(a):
Co do kontroli przedadopcyjnej, tak tu zachwalanej, to pozwolę sobie zauważyć, że również ona nie daje gwarancji, podobnie jak żadna umowa. Osoba kontrolująca nie ma rentgena w oczach ani wykrywacza kłamstw, a jak sami piszecie, sławne Biedrzyckie i inne, dobre wrażenie robiły nie tylko przez tel. ale również osobiście! Wiadomo, że zazwyczaj podczas kontroli wszelakich ludzie starają się sprawiać dobre wrażenie.
Czas pokarze, będziemy trzymać rękę na pulsie. Bez obrazy dla właściciela, gorzej niż u niego na pewno nie będzie miała. Świadczy o tym chociażby fakt, jak chętnie poszła z obcymi ludźmi do auta...a także brak szczepień, ruchu itp.


Oby jednak nie pokarał :roll:
Wizyta przedadopcyjna nie daje pewności - ale ankieta przedadopcyjna + wizyta przedadopcyjna + sterylka/kastracja PRZED wydaniem minimalizują możliwość, że pies będzie miał źle/trafi źle. No i ważna jest cierpliwość DS - ten, który chce psa i się nim interesuje nie tylko poczeka, ale i będzie się interesował, dzielił koszta itd.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Oby jednak nie pokarał :roll:
Wizyta przedadopcyjna nie daje pewności - ale ankieta przedadopcyjna + wizyta przedadopcyjna + sterylka/kastracja PRZED wydaniem minimalizują możliwość, że pies będzie miał źle/trafi źle. No i ważna jest cierpliwość DS - ten, który chce psa i się nim interesuje nie tylko poczeka, ale i będzie się interesował, dzielił koszta itd.


Dokładnie tak. Dodam też że... po latach człowiek na pewne rzeczy się uodparnia a jednocześnie wyczula. Przyznaję, zę jak rozmawiam i ktos robi rewelacyjne wrażenie, ćwierka, słodzi i widac że ma lekcje odrobioną to zapala mi sie czerwona lampka. Jakos tak mimo woli takim osobom przyglądam sie bardziej. No bo nie ma ideałów. A w 98% ludzie adoptujac psa nie wiedza jak to sie odbywa (procedura, wizyty itd) więc niejako idelane sprawianie wrażenia jest dziwne.

Podobnie z warunkami mieszkaniowymi, bywało że dawałam psa do kawalerki a nie do domku ze "złotymi klamkami".

Jasne że nic nie jest na 100% tym bardziej należy zastosowac jak najwięcej środków zabezpeczajacych, eliminujących potencjalne ryzyko.

Posted

Tak, po latach ma się pewne doświadczenie, to fakt. Z czasem nawet przez telefon prowadzi się trafną selekcję...Są pewne słowa - klucze, drobne niuanse, które wychwytuje się bezbłędnie...Dlatego jestem pewna, że Mika trafi do dobrego domu.

Posted

Tak się złozyło ze miałam okazje zabrac do siebie Mike wiec z tej okazji skorzystałam i Mikusia jest juz w Słupsku.
Cała droge cichutko przesiedziała na tylnym siedzeniu ale jak Sabcia probowała do niej zajrzeć to na nią warkoliła.
W domu nie daje sie wąchać psu mojej mamy ktory u mnie mieszka a tak poza tym całuśnik straszny do wszystkich ludzi.
Baryłka z niej wielka więc koniecznie bedzie potzrebna dieta i duzo ruchu.
Co do przyszłego ds,jestem w kontakcie i po wstepnych rozmowach.
Jutro pojade z Mikusią do Gdyni i jeśli nie bede miała zadnych zastrzezeń Mikusia zostanie juz w swoim ds.Reszta spraw zostanie załatwionych i dopilnowanych tak jak trzeba wiec prosze zostawcie juz ten temat.
Co do zbiórki na transport Słupsk- Gdynia to koszy te biore na siebie ,liczyłam sie z nimi zabierając Mike z Trzcianki.

kilka zdjec malutkiej Milki,szczególnie dla przyszłego DS który sledzi watek.









Posted

Bardzo, bardzo dziękujemy Dance1234 za pomoc i zaangażowanie (najpierw mnóstwo ogłoszeń, dzięki którym znalazła się nowa właścicielka, potem zaoferowanie się z transportem, a na dodatek jego opłacenie). Dobrze jest się przekonać, że istnieją ludzie czynu!
Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się odwdzięczyć w podobny sposób.
Trzymam kciuki za Mikę, myślę, że szybko zaadaptuje się do nowych warunków.

Posted

Mikusia od dzisiaj zamieszkała w swoim stałym domku w Gdyni.
Trafił sie klusi bardzo fajny domek,będzie się jej w nim dobrze żyło,otrzyma tam wszystko co potrzeba i przede wszystkim duzo miłosci.

Mikusia ze swoimi nowymi opiekunami;
Panstwo wyrazili zgode na zamieszczenie zdjecia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...