Isadora7 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Wykaz z mapy dogo osób robiących wizyty na tym terenie z mapy dogo: W. pomorskie - wizytacja domow [Gdańsk] Itske [Gdynia] Sandra [gdynia] bożena&bulle [Gdańsk] Viz [Rumia] talib1985 (Po szkoleniu) [Słupsk] Małgorzata 40 Diuna [Trójmiasto] Betbet [Mierzeszyn-Gdańsk] Zbójini [Gdańsk] izis1984 [Gdynia] natalia_aa alviria [Gdynia] Axusia [Trójmiasto] karolina1 [Słupsk] palinka05 [Chojnice/Czersk/Człuchów/okolice] judita [Gdańsk] luna-tic (w okolicach Gdańska) a.piurek (Malbork, Tczew, Gdańsk byłe woj. Elbląskie) pinkmoon (Trójmiasto , Rumia, Wejherowo, okolice) [Gdynia] liva (Chetnie pomogę,) [Gdańsk] Buell (Gdańsk) [Łeba, Lębork, Słupsk] tequilla26 [Gdynia] WitchMig [Luzino] kaja2020 beataczl (Człuchów, Chojnice ( zwrot biletu)) ika47 [Malbork/Olsztyn] pinesk@ (Olsztyn, Malbork, Elblag, Iława, Ostróda, Tczew) Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 trzeba przeprowadzić wizytę przed adopcyjną. (Odrobaczenie najlepiej zrobić na 2 tyg przed szczepieniem). Co do sterylki to trzeba będzie też zbierać na to pieniążki bo wydaje mi się że skoro Państwo na transport nie mają to nie zapłacą też za sterylkę sami. Czy dołożą się coś do transportu??? - dobrze by było. utrzymanie psa też kosztuje, czy stać ich na to? a no i co z opieką po sterylizacji? - będą mieli na to czas? Znamy wiele przypadków że ktoś wydawał się ok - a później niestety wychodziło inaczej. Dlatego zawsze lepiej być przezornym i na wszystkie możliwe sposoby sprawdzić dom. mapa dogomaniaków, tu można znależć kogoś do wizyty przed adopcyjnej: http://mapapomocy.dogomania.pl/cat.php?id=15 Quote
kkasiiiar Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Fajnie ze Pani nie zmienila zdania ale czasami ludzie dzialaja emocjolanie bo sie im pies podoba..tylko ze Milka moze kiedys zachorowac i wtedy beda potrzebne fundusze..decydujac sie na psa trzeba rozwazyc kazda opcje.. i szczepenie co roku tez jest koniecznoscia a to tez wydatek, nie skreślam ludzi tylko dlatego ze nie maja finansow ale powiedzmy sobie szczeze ze pies wymaga wkladu finansowego. Wiec lepiej sprawdzić dom porzadnie i nie mieć później wyrzutów sumienia :) Quote
Isadora7 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A ja jeszcze raz doam od siebie, nic nie ujmuję Pani, ale samo dobre brzmienie przez telefon to mało, szczególnie przy psie tak bardzo w typie rasy. Sterylka bez dwóch zdań. Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Isadora7 napisał(a):A ja jeszcze raz doam od siebie, nic nie ujmuję Pani, ale samo dobre brzmienie przez telefon to mało, szczególnie przy psie tak bardzo w typie rasy. Sterylka bez dwóch zdań. zgadzam sie w 100% Quote
bmj Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Trochę mi ręce opadają od Waszych wymagań. Ja rozumiem, że chcecie dobrze i profesjonalnie, ale JA SIĘ DENERWUJĘ, ŻE FACET ZRAZ STRACI CIERPLIWOŚĆ, BO ŚLISKO ZACZNIE BYĆ I PO PROSTU ODDA MIKE DO SCHRONU! Quote
kkasiiiar Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 oddac psa do adopcji to nie problem...tylko trzeba pomyslec co bedzie dalej z tym psem sie dzialo..czy poprostu pozbyc sie klopotu? Quote
bmj Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Jasne, ale co się będzie z nią działo, jeśli jej nie oddamy? Lepszy schron czy dom bez sterylki? Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 no ale.. nie rozumiem trochę.. żeby było jasne:) - nie jestem za tworzeniem sztucznych problemów zw z nowym domem, który adoptuje. pewne wymogi muszą być spełnione - dla bezpieczeństwa psa! tydzień po sterylce można MIKĘ zawieźć do nowego domu w tym czasie zbierać cały czas pieniądze na transport i pokrycie kosztów sterylki oraz przeprowadzić wizytę przed adopcyjną. Można się dogadać z nowym domem że transport pokryjemy, ale np żeby Oni pokryli koszt sterylki. Jak już było wcześniej pisane utrzymanie psa kosztuje - czy Tych Państwa na to stać? Dla bezpieczeństwa i zdrowia Miki lepiej ja wysłać do DS po zabiegu, nowym dom może odkładać zabieg a cieczka w końcu przyjdzie i co wtedy..? bmj - napisz proszę jakie jest stanowisko Państwa co do finansów zw z transportem i sterylizacją łatwiej będzie uzbierać pieniądze jeżeli nowym potencjalny dom będzie -PEWNY I SPRAWDZONY a co do obecnego właściciela psa - na pewno uda sie go przekonać że szukamy dla jego suczki najlepszego domu i że to musi trochę potrwać, do tego czasu może nawet ktoś z dogomaniaków mógłby pomóc w wyprowadzaniu MIKI i trochę odciążyć Pana Quote
Isadora7 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 bmj napisał(a):Trochę mi ręce opadają od Waszych wymagań. Ja rozumiem, że chcecie dobrze i profesjonalnie, ale JA SIĘ DENERWUJĘ, ŻE FACET ZRAZ STRACI CIERPLIWOŚĆ, BO ŚLISKO ZACZNIE BYĆ I PO PROSTU ODDA MIKE DO SCHRONU! Dalam listę ludzi z terenu przecież można zagadać w temacie wizyty. Sorry ale Sparwczyni masakry w Krężelu, Maciejowicah, czy Pani z Halinowa i inni (wątki sa na dogo) tez dobzre brzmiały i niestety brzmią przez telefon. Zrobisz jak uważasz, nie mam na to wpływu, ale uważam za stosowne dzielić sie uwagami bo niestety za dużo się napatzryłam w realu na efekty. Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 zasada ograniczego zaufania - tu szczególnie jest ważna Quote
atena21 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A czy Państwo zgadzają się na wizytę przedadopcyjną? Czy mamy już chętnego na odbycie tej wizyty czy trzeba powysyłać maile do osób z mapy? Quote
atena21 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A czy Państwo zgadzają się na wizytę przedadopcyjną? Czy mamy już chętnego na odbycie tej wizyty czy trzeba powysyłać maile do osób z mapy? Quote
bmj Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Pani Grażyna poprosiła o link do wątku, podałam jej go, mam nadzieję, że się nie zniechęciła. Napisała, że w związku z kosztami, które i tak będzie musiała ponieść (na szczepienie, odrobaczenie, sterylkę, dietę) nie może pomóc w kwestii transportu. Rozumiem to. Myślę, że w kwestii wizyty przedadopcyjnej, nie będą mieli nic przeciwko. Nie pisałam do żadnej osób z tej listy. Quote
bmj Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Myślę też, że z sterylizacją można spokojnie poczekać, aż Mika zaadoptuje się do nowych warunków, a nie fundować jej operację i dodatkowo zmianę właściciela, a może w międzyczasie jeszcze dom tymczasowy. Poza tym - zawożąc tam Mikę, pozna się tych ludzi osobiście i gdyby okazali się niegodni zaufania, to nie zostawi się tam jamniolki. Ale jeśli ktoś może wybrać się tam osobiście, też ok. Napiszę do pierwszej osoby z listy, która jest z Gdyni. Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 sterylka może poczekać tylko czy Państwo na pewno się na sterylkę zdecydują? Napisz do więcej niż 1 osoby, bo wtedy jest większa szansa że ktoś będzie mógł zrobić te wizytę:) Na zachętę powiem tak - jestem z małej miejscowości, wszyscy się znają co najmniej z widzenia, a mimo to przed adopcją także "poddałam" się wizycie pa. :) Wizyta ta była w dodatku już po odwiedzinach mojej suczki w DT także dom tymczasowy mnie znał i Pani przeprowadzająca wizytę pa też znała z widzenia. I się wszystko dobrze skończyło:) Quote
bmj Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Na razie napisałam tylko do Sandry. Poczekam na odzew. Pewnie, że istnieje możliwość, że się nie zdecydują na sterylkę... Quote
Figanna Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 to może uświadom Państwu że jeżeli Mika nie przejdzie sterylki to raz szczeniaki, dwa cieczka, trzy ropomacicze - Mika to nie szczeniak, może państwo nie wiedzą o ropomaciczu - trzeba uświadomić. Szkoda by Mika ropomacicza dostała.. i tak wtedy trzeba będzie zrobić sterylkę - tylko oby nie było dla jej zdrowia za późno! bo to o to przecież chodzi - by dlugo mogla sie cieszyc zyciem w nowym domu:) ważne jest też podpisanie umowy adopcyjnej :) Quote
sharka Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 bmj napisał(a):Myślę też, że z sterylizacją można spokojnie poczekać, aż Mika zaadoptuje się do nowych warunków, a nie fundować jej operację i dodatkowo zmianę właściciela, a może w międzyczasie jeszcze dom tymczasowy. Poza tym - zawożąc tam Mikę, pozna się tych ludzi osobiście i gdyby okazali się niegodni zaufania, to nie zostawi się tam jamniolki. Wg mnie brzmi to ok - wizyta przedadopcyjna, jeśli wypadnie pomyślnie to transport psa i umowa adopcyjna z warunkiem sterylizacji. Nie na wariata ale z uwzględnieniem sytuacji w której znalazł się pies, którego chce się pozbyć jego dotychczasowy pan... Quote
Isadora7 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 bmj napisał(a):Myślę też, że z sterylizacją można spokojnie poczekać, aż Mika zaadoptuje się do nowych warunków, a nie fundować jej operację i dodatkowo zmianę właściciela, a może w międzyczasie jeszcze dom tymczasowy. Poza tym - zawożąc tam Mikę, pozna się tych ludzi osobiście i gdyby okazali się niegodni zaufania, to nie zostawi się tam jamniolki. Ale jeśli ktoś może wybrać się tam osobiście, też ok. Napiszę do pierwszej osoby z listy, która jest z Gdyni. i to już jest jakieś rozwiązanie... Quote
wtatara Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 czytam ten wątek i jak najbardziej popieram:wizyta przedadopcyjna to podstawa, oraz wizyta poadopcyjna,która tez trzeba sobie zastrzec. Kazda osoba , która adoptuje zwierzę i kocha je zrozumie ze to dla jego dobra. ; Quote
danka1234 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 bmj,otrzymałam maila od ludzi z Waszych okolic zainteresowanych adopcją Miki,przesyłam Ci go wraz z namiarami na pw.Jeśli uznasz ze jest wart zainteresowania odpisz a ja swoja drogą poprosiłam Panstwo by sie skontaktowali telefonicznie pod podany numer w ogłoszeniu. Quote
bmj Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Tak, rozmawiałam już z tą Panią (z okolic Gniezna) i sytuacja jest podobna, jak z Panią Grażyną z Gdyni, obie robią dobre wrażenie przez tel. Z tym, że Pani z okolic Gniezna uważa, że sterylizacja nie jest potrzebna, bo sama sobie nie zafundowałaby tego, więc nie chce tego robić psu, tym bardziej, że jej zdaniem nie istnieje zagrożenie zajścia w ciążę, bo piesek będzie pilnowany. Tłumaczyłam, że to nie tylko kwestia ciąży. Pani Grażyna deklaruje sterylizację, uzależnia ją od decyzji weta, który oceni czy stan zdrowia suczki pozwala na przeprowadzenie operacji (suczka jest otyła). Nie odezwała się do mnie jeszcze Sandra z mapy dogo w sprawie wizyty przedadopcyjnej, muszę napisać do następnych osób. Quote
LadyS Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 bmj napisał(a):Tak, rozmawiałam już z tą Panią (z okolic Gniezna) i sytuacja jest podobna, jak z Panią Grażyną z Gdyni, obie robią dobre wrażenie przez tel. Z tym, że Pani z okolic Gniezna uważa, że sterylizacja nie jest potrzebna, bo sama sobie nie zafundowałaby tego, więc nie chce tego robić psu, tym bardziej, że jej zdaniem nie istnieje zagrożenie zajścia w ciążę, bo piesek będzie pilnowany. Tłumaczyłam, że to nie tylko kwestia ciąży. Pani Grażyna deklaruje sterylizację, uzależnia ją od decyzji weta, który oceni czy stan zdrowia suczki pozwala na przeprowadzenie operacji (suczka jest otyła). Nie odezwała się do mnie jeszcze Sandra z mapy dogo w sprawie wizyty przedadopcyjnej, muszę napisać do następnych osób. Jak dla mnie w obu przypadkach suka powinna być wysterylizowana przed oddaniem... Quote
Isadora7 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Ja napewno Panią z Gniezna skasowałabym jako potencjalny dom. Te wszystkie szczeniaczki podrzucane w karotnach to albo "bo suka musi miec raz" albo no zawsze pilnowali a teraz jakoś tak. Będe jak mantre powtarzać, ta sunia jest bardzo w typie rasy, panie typu Biedrzycka (sprawa Krężela, Maciejowic, Małe Boże) są bardzo miłe, sprawiaja cudowne wrażenie nie tylko w rozmowie telefonicznej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.