Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale fajnie jest go zobaczyć :D
Pani coś pisała więcej ?
Widzę że sobie radzi ze schodami :klacz:
A ogródek bezpieczny tylko fredzio znalazł pomysł na drogę do wyjścia :evil_lol: natura wzywa ;)

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj Fredziu, Fredziu. W schronisku to on też pod ogrodzeniem lubił wędrować i zaglądał przez siatkę, ale nie pomyślałam, że będzie z niego taki łobuziak ucieczkowy ...

Posted

To ja może jeszcze o Fredziu. Chłopak zachowuje czystość w domu, jak mu się chce to szczeka swoim niedźwiedzim głosem.Albo drapie w drzwi. Autem nie bardzo lubi, ostatnio zaślinił panią i auto. Był na wycieczce. Wracał już bardziej na luzie, bo wracał do domu. Schody opanował.Oj, nasłuchałam sie dziś opowieści.

Posted

[quote name='monika55']To ja może jeszcze o Fredziu. Chłopak zachowuje czystość w domu, jak mu się chce to szczeka swoim niedźwiedzim głosem.Albo drapie w drzwi. Autem nie bardzo lubi, ostatnio zaślinił panią i auto. Był na wycieczce. Wracał już bardziej na luzie, bo wracał do domu. Schody opanował.Oj, nasłuchałam sie dziś opowieści.[/QUOTE]

Dziękuję za wieści :)

Posted

Szczęśliwy :multi: i wpatrzony tymi oczętami w Panią.
Widzę, że sierść mu ładnie odrosła na grzbiecie !!!!
Jak z podkopami w ogródku ? Mam nadzieję, że się uspokoił i nie chce już zwiedzać świata?

  • 2 weeks later...
Posted

Wieści

Witam Moniko
To ja Fryderyk chciałem Cię pozdrowć i przekazać troche wiadomości bo to już 2 mies... w nowym domku. Bardzo dużo się u mnie zmieniło. Panie mówia że jestem przekochanym pieskiem i nic dziwnego zmieniłem wszystkie swoje zachowania nawet na spacerki chodze bez smyczki. Już 2 razy byliśmy w Pszczynie u pana doktora Ławiczki, niczego mi nie brakuje a coraz gorzej się czuje Weterynarz powiedział że to starość, wycenił mnie na 12 / 13 lat.

Posted

Przepraszamy. Nasze poranne pisanie zostało nagle przerwane, to przez Fryderyka myśleliśmy że umiera nagle przestał sie poruszać,nawet delikatny dotyk ręki sprawiał mu ból, było dużo płaczu samochód Pszczyna pan doktór Hlawiczka. Dostał dużo srodkow przeciw bolowych zastrzyk, na miejscu zrobili mu badania krwi, wyszły nie najgorzej. bardzo cierpi na przednie łapki. Z dobrych wiadomości to == Stan skóry bardzo sie poprawił, łyse miejsca zarosły gęstym futrem. zęby wybielały. Już nie myśli o ucieczkach, 3 razy dzienne chodzi na spacery i to bez smyczki. jest bardzo grzeczny, bardzo go kochamy. 8 wrzesnia jedziemy do Krynicy na 2 tyg Fred oczywiście z nami, narazie uczy się jeżdzić samochodem, : robi postępy. Schodów sie boi, toleruje tylko jedne te do wyjscia na podwórko. Apetyt mu dopisuje nie ma z tym kłopotów. Jest na specjalnej diecie tylko / wołowina i kurczaki z warzywkami oczywiście gotowane. Lubi też bardzo słodkości tego mu już lekarz nie przepisał ale my mu nie załujemy. Niech chłopaczysko też ma coś z życia. Dobrze sie dzisiaj wszystko zakończyło całe szczęście, ale jestem wykończona.
Pozdrawiam .Danka.

Posted

Fredziu trzymaj się ... masz cudowny dom !!!!
Pani Danusia bardzo przeżywa każdy Fredziowy gorszy dzień :shake:.
Teraz takie upały ...
Cieszę się, że futro zarosło pięknie i że na spacerki bez smyczy chodzi!
Pozdrawiam Panią Danusię serdecznie i Fredzia :loveu: i niech się chłopak nie wygłupia !!!!

Posted

Cudowne wieści, cudowne mimo dolegliwości Fredzia ma dom, ma ludzi którzy kochają głaskają i rozpieszczają.
To wszystko co mogłysmy dla niego zrobić to pozwolić mu pojechać i zostać :)
Bardzo pozdrawiam Fredzia i Panią Danusię :D
Bardzo Pani dziękuję za tą szansę dla Fredzia, za poświęcenie dla niego i za miłośc.
łezka się puściła...

Posted

Witaj Moniko
To ja Fryderyk chciałem Ci powiedzieć jestem szczęśliwy ! Dzisiaj zaskoczyłem wszystkich domowników, szalalem jak mały szczeniak podgryzalem Danute za ręce i prosiłem o pieszczoty. Szczekałem, baraszkowałem na dywanie brzuszkiem do góry, mordka mi sie śmiała i nie chciałem przestac. Fajnie było. Zdrowie sie poprawiło - leki grzecznie łykam wiec łapki mniej bola. Apetyt dopisuje. 3 razy z moja panią spacerek jak zalatwie swoje potrzeby szybko wracam do domku i smyczki mi juz nie potrzeba tak sobie cenie dach nad głową. Boje sie teraz tylko burzy. Musisz mnie kiedyś odwiedzić. Jutro dostaniesz moje nowe zdjecia. Pozdrów chłopaków ze schronu.
Serdecznie pozdrawiamy.
Ja Fredzio
Danuta
Jadwiga i pan Kazimierz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...