Jump to content
Dogomania

PSIAK w typie PONA od 2 lat nie wychodzi z kojca juz szczesliwy w DS !!!


Recommended Posts

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dieguś wreszcie na wolności! :multi: Jest przepiękny tylko strasznie skołtuniony (właściwie to jeden wielki filc) ale pychol mu się śmieje non stop, czuje, że chcecie mu pomóc i zarazem trudno mu uwierzyć w to, że spaceruje po zielonej trawie - tak dawno tego nie robił...

Nie wiem jak w ogóle taki pies może się nie podobać. :confused:

Posted

Anula napisał(a):
Kurcze -jak bardzo by mu się przydał domowy DT bez budy i kojca no ale cóż dobre i to na chwilę obecną.


noo doklładnie tym bardziej, ze musi byc obcięty pratycznie do skóry - mówilam p.Kamili zeby zamówiła Mu kubrak..ale i tak tymczas bez kojca po tym co przeszedl byłby idealny

Posted

strasznie go golic akurat teraz, jak mrozy nocne sie zaczely. nie zdazy sie zaaklimatyzowac, moze zachorowac... a trzeba golic calosc, czy same koltuny wyciac?
pysk do golenia, ale na tulowiu nie da sie uratowac?
wg mnie sie da, widzialam gorsze koltuny...

sliczny jest, bardzo :)
szybko domku trzeba!

Posted

to przepiękny pies w typie owczarka południowo-rosyjskiego, o niespotykanym i nieznanym wpolsce umaszczeniu. JEST CUDNY !!!!!!!!!!

z racji mrozów najpierw próbowałabym mu wyciąć kołtuny.... a w ostateczności ogolić, ale nie na zero (dołysego)
tylko na tzw. jeża... filc nie jest od samej skóry, zatem z centymetr futra by mu zostało.

Posted

wyciąć same kołtuny to wcale nie tak hop, czasem dla takiego psa lepiej po prostu zgolić wszystko na centymetr, niż męczyć go i szarpać, tym bardziej że do zabiegów pielęgnacyjnych podejrzewam nie miał go kto przyzwyczaić
jeszcze nie jest tak strasznie zimno, a do stycznia trochę odrośnie

Skarpeta Kudłaczy może wspomóc Diego, ale prosimy o wklejenie na wątek na pierwszą stronę paragonów/faktur/itp potwierdzających poniesione koszta (jak już będą).
jak się pojawią to poproszę o pw albo poinformowanie o tym na wątku skarpety kudłaczy

Posted

leni356 wrzuciła na wątek skarpety kudłaczy Diego, jako psiaka który prawdopodobnie będzie potrzebował naszego wsparcia finansowego.
ale własnie zostałam poinformowana, że Ty - Barbel, i leila52 zobowiązałyście się sfinansować Diego (jeśli nie ma całej oferowanej przez dogomaniaków pomocy podsumowanej w pierwszym poście, to cięzko przeglądać każdy post i wyłapać co kto oferował na wątku)

czy w takim razie dobrze rozumiem, że pieniążki nie są mu na razie potrzebne?

jesli ma zapewnione zaplecze finansowe, to super!
w takim razie mój błąd, nie doczytałam tego na wątku

Posted

Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):
Diego pojechal do zawodowej psiej fryzjerki ona juz bedzie wiedziala co zrobic z tymi kudlami.Pani Kamila zamelduje sie poznym wieczorem jak wroci do domu.


to czekamy na wiesci
mam nadzieje, ze za bardzo sie nie zestresował - tyle wrażen na raz

Posted

Magdalena napisał(a):
wyciąć same kołtuny to wcale nie tak hop, czasem dla takiego psa lepiej po prostu zgolić wszystko na centymetr, niż męczyć go i szarpać, tym bardziej że do zabiegów pielęgnacyjnych podejrzewam nie miał go kto przyzwyczaić
jeszcze nie jest tak strasznie zimno, a do stycznia trochę odrośnie



jesli pies jest u fryzjera psiego, ten ma specjalistyczne nozyczki. przeciecie koltuna takimi ostrymi, fryzjerskimi nozyczkami trwa 2 sek. zadnego szarpania przy tym nie ma.
wiem, bo cielam psie koltuny nozyczkami biurowymi... i nozyczkami fryzjerskimi.
roznica: niebo, a ziemia.
po to jest fryzjer, ze musi miec sprzet i praktyke. to nie wolontariusz, ktory strzyze tym, co ma w domu
:)


nie jest zimno? no, ja z wlosami na 1cm bym na dwor teraz nie wyszla... brrr

kubrak, nie jest idealnym rozwiazaniem. pies wymoczy w sniegu, w deszczu, zasika, ubloci i wtedy bedzie dodatkowo ziebil tylko. a pies nieprzyzwyczajony tez nie zniesie kubraka 24 na dobe. moze sicgnac po 3 minutach i nigdy nie miec go na sobie po zalozeniu dluzej. wiec ryzyko.

Posted

Klamka zapadła,Diego u fryzjera i teraz bardzo dużo będzie od niego zależeć,czy będzie chciał trochę pracy włożyć w fryzurę, czy też nie i ogoli na łyso.
W tym hoteliku są jakieś pomieszczenia dla psów ogrzewane?Mam nadzieję,że są i Diego po kąpieli i fryzjerze trafi do takiego pomieszczenia.Noce są już zimne.

Posted

kora78 napisał(a):
jesli pies jest u fryzjera psiego, ten ma specjalistyczne nozyczki. przeciecie koltuna takimi ostrymi, fryzjerskimi nozyczkami trwa 2 sek. zadnego szarpania przy tym nie ma.
wiem, bo cielam psie koltuny nozyczkami biurowymi... i nozyczkami fryzjerskimi.
roznica: niebo, a ziemia.
po to jest fryzjer, ze musi miec sprzet i praktyke. to nie wolontariusz, ktory strzyze tym, co ma w domu
:)


nie jest zimno? no, ja z wlosami na 1cm bym na dwor teraz nie wyszla... brrr

kubrak, nie jest idealnym rozwiazaniem. pies wymoczy w sniegu, w deszczu, zasika, ubloci i wtedy bedzie dodatkowo ziebil tylko. a pies nieprzyzwyczajony tez nie zniesie kubraka 24 na dobe. moze sicgnac po 3 minutach i nigdy nie miec go na sobie po zalozeniu dluzej. wiec ryzyko.


od dwóch lat pracuje w salonie fryzjerskim dla psów, i gwarantuje Ci, że są kołtuny, których wycinanie, rozcinanie i rozfilcowywanie jest po prostu "niehumanitarne". Psa po przejsciach, nie ma sensu męczyć 5-cio godzinnym rozczesywaniem, które do przyjemnych nie należy. to nie opiekun się męczy, tylko pies.
jeśli pies ma 90% ciała w filcu, a filc ma to do siebie że robi się przy samej skórze, to nie ważne jakim sprzetem dysponujesz - przecięcie kołtuna na dwie częsci to nie wszystko.
a co do zimna - przychodzą do mnie ludzie, którzy wolą nie ścinać swojego psa na zimę, a tym psem jest np shih tzu nie czesane od 4 miesięcy, bo pani nie ma na to czasu, z filcami przy samej skóry, ale pani nie zetnie tych włosów, bo chce czekać do wiosny żeby pieskowi nie było zimno. A jak się te kołtuny rozgarnie, to pies ma czerwone plamy na ciele i odparzenia. Ale wg własciciela, to nie jest żaden problem, bo ważne żeby pies miał długie włosy, aby nie było mu zimno, nie ważne jak będą skołtunione. A grzebienia do samej wiosny do ręki oczywiście nie weźmie.

takie jest moje zdanie, ale szanuje Twoje.
nie widziałam tego psa z bliska i nie wiem w jakim jest stanie, więc nie będę się w tej sprawie wypowiadać, bo nie mam podstaw, tym bardziej że nie po weszłam na ten wątek.
ja też życzę psu, żeby zostawiono mu sierść tak długą, jaką się da.

Posted

ja mialam na mysli nie rozczesaywanie koltunow, a wyciecie ich recznie- tylko ich, a nie maszynka calego psa. jesli nie jest ich bardzo duzo, to pozostawiona siersc, wytrymowana, bedzie go grzala. mialby placki wtedy brzydsze, lyse, ale byloby mu cieplej w hotelowej budzie.
na foto widac, ze chyba chociaz przod ciala jest ok

pysk, lapy, klata do wyciecia gruntownego, ale lopatki, grzbiet do utarowania. wygladalby jak lew :D niepięknie, ale cieplej o wiele. pozniej ds niech sobie goli, jak chce.

Posted

Vutz napisał(a):
to przepiękny pies w typie owczarka południowo-rosyjskiego, o niespotykanym i nieznanym wpolsce umaszczeniu. JEST CUDNY !!!!!!!!!!

z racji mrozów najpierw próbowałabym mu wyciąć kołtuny.... a w ostateczności ogolić, ale nie na zero (dołysego)
tylko na tzw. jeża... filc nie jest od samej skóry, zatem z centymetr futra by mu zostało.

No jasne ,że juzio , z PONem nic nie ma wspólnego . Fakt , na zdjęciach wygląda na średniaka ( tak gdzieś w granicach 62 cm w kłębie) ale może dziewczyny po prostu są wysokie i zdjęcia nie oddają rzeczywistej wielkości. Fakt , w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do białych , ewentualnie szarych jużaków ale za granicą popularne są bardzo i łaciate i kolorowe tyle ,że w pastelowych , rozmytych kolorach . W identycznym kolorze widziałam na żywo tylko bardzo podobne do jużaków rumuńkie mioritiki , w Polsce jest tylko jedna oficjalna hodowla , na razie jeszcze nie było tam szczeniąt.
Bardzo ważne jest dokładne określenie charakteru tego psa , jużaki to cudowne i kochane psy , ale często nie tolerują w swoim otoczeniu nikogo obcego . Bywają bardzo nieufne , bardzo przywiązują się do swojego człowieka i z reguły im bardziej kochają swoich tym bardziej nie lubią obcych. Na szczęście takie wybitnie nieufne egzemplarze trafiają się nie tak często i raczej nie dotyczy to tego psiaka , bo po wyjęciu z kojca nikomu by nie pozwolił się do siebie zbliżyć.
No i najważniejsze - Diego jest cudny !

Posted

Anula napisał(a):
Klamka zapadła,Diego u fryzjera i teraz bardzo dużo będzie od niego zależeć,czy będzie chciał trochę pracy włożyć w fryzurę, czy też nie i ogoli na łyso.
W tym hoteliku są jakieś pomieszczenia dla psów ogrzewane?Mam nadzieję,że są i Diego po kąpieli i fryzjerze trafi do takiego pomieszczenia.Noce są już zimne.


sa, ale p.Kamila mowla mi, ze bardzo drogie, wiec ma byc w kojcu, dlatego zaproponowalam kubrak - bo inaczej na pewno bedzie Mu zimno

Posted

dzięki Barbel :)

tak jeszcze myślę nad tym co napisała elaja... może to faktycznie MIORITIC czyli owczarek rumuński, a nie jużak jak nam sie wydaje ???
znalazłam taki opis mioritic'a

Idealna wysokość w kłębie dorosłych psów wynosi 75 cm (minimalnie 70 cm), a suk 70 cm (minimalnie 65 cm)
Waga: proporcjonalna do wzrostu- około 40-50 kg
Ten owczarek to z natury pies potężnych rozmiarów, ale nie ociężały,. Idealny przedstawiciel tej rasy jest energiczny, mocno zbudowany, zwykle porusza się swobodnie, harmonijnie i bez wysiłku. Oczy owczarka rumuńskiego Mioritic powinny być owalne, najczęściej ciemnobrązowe lub orzechowe, uszy w kształcie litery "V" osadzone raczej wysoko i zwisające, a nos dobrze rozwinięty, w kolorze czarnym. Charakterystyczną cechą w wyglądzie rasy jest długa, gęsta i twarda sierść, która nadaje psom efektowny wygląd. Włos może być gładki biały lub szary, psy łaciate powinny mieć wyraźnie oddzielone od siebie łaty w kolorze czarnym lub szarym, z wyraźną białą maścią podstawową.

Dzięki wyjątkowej kombinacji cech charakteru, owczarek rumuński Mioritic jest zarówno skutecznym obrońcą stada i psem stróżującym, jak i oddanym przyjacielem rodziny. Powinien być łagodny wobec dzieci, wesoły, wierny i delikatny dla opiekunów może być wspaniałym towarzyszem zabaw. Jest jednak przede wszystkim psem pracującym. W pracy ze stadem wyróżnia się szybkością, opanowaniem i konsekwencją. Broniąc dobytku nie cofnie się przed napastnikiem, skutecznie stawi czoła nawet niedźwiedziowi. Wobec obcych wykazuje wrodzony dystans i nieufność. Zwykle jest spokojny, posłuszny, opanowany i przewidywalny, rzadko wdaje się w konflikty z obcymi ludźmi czy psami. Psy tej rasy nie powinny być ani agresywne, ani lękliwe.

Ze względu na upodobania i rozmiary, owczarek rumuński Mioritic nie nadaje się do życia w mieszkaniu. Ten duży i aktywny pies potrzebuje przestrzeni i pracy. Najlepiej czuje się na wsi, gdzie może pracować przy stadzie. Jego obfita i gęsta szata wymaga regularnego i dokładnego wyczesywania i pielęgnacji.


co wy na to ?

Posted

Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):
Diego byl bardzo grzeczny podczas strzyzenia i teraz spi w cieply boksie.Reszte napisze Pani Kamila jutro rano i dolaczy zdjecia.


super !!! :)

Posted

[quote name='Vutz'][B]dzięki Barbel :)

tak jeszcze myślę nad tym co napisała elaja... może to faktycznie MIORITIC czyli owczarek rumuński, a nie jużak jak nam sie wydaje ???
Dla laika są nie do odróżnienia tym bardziej ,że często i juzie i mioriticki są białe. Mioritic ma krótszą szyję i raczej prosty grzbiet , juzio często zad powyżej kłębu. Sierść mioritica jest bardziej szorstka , sucha , kozia , w typie podobnym do struktury sierści POna , juzie ( białe prawie w 100%) mają sierść jedwabistą. Mioritic jest ogólnie większy ( chociaż wcześniej , jeszcze zanim rasa została oficjalnie uznana nazywany był mniejszym kolorowym kuzynem jużaka ) , jednak wzorzec jużaka nie przewiduje górnej granicy wzrostu i trafiają się też egzemplarze pow. 80 cm w kłębie. Tyle teoria;) W praktyce kolorowe jużaki mają bardzo często właśnie nie jedwabistą , a suchą kozią twardą sierść , białe mioriricki- jedwabistą.Różnica jest w charakterze ale osobiście witałam się z wieloma obcymi jużakami na wystawach , które wcale nie przejawiały agresji:lolMioritica również wygłaskałam bo biorąc pod uwagę ilość egzemplarzy w Polsce drugi raz mogłaby mi się nie trafić taka okazja ;)
Reasumując - jeśli to byłby mioritic to właściciele musieliby o tym wiedzieć , bo raczej nikt nie sprzedałby rzadkiej rasy ( nawet bez rodowodu ) za parę groszy. Na juzaki ( szczególnie bez papierów ) zbyt wielu chętnych nie ma więc ktoś mógł im wcisnąć juzia za pona a nawet shitzu;) - i to wcale nie jest śmieszne bo moja znajoma kupiła "ratlerka" który urósł do wielkości wilczura:shake:
Najważniejsze że pies trafił do hotelu gdzie będzie można go poobserwować i dobrze poznać charakter. Jeśli będzie gotowy do adopcji to mogę dać informację na forum jużaków , ogłaszać go na fb - jeśli taka forma pomocy będzie potrzebna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...