Menrzuś Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Iv_ napisał(a)::roll: kto mnie stąd wywalił i to w trakcie witania :roll: Posta mi zeżarło :crazyeye: tylko sam nagłówek widzę zapisany jest :roll: a jak tak pięknie się witałam :placz: :placz: i teraz nie będę już powtarzać :roll: powiem skromnie...........witaj Ala:loveu: Iza :loveu:, Jabłuszko :loveu:, Menrzuś :loveu: alfabetycznie, więc proszę się nie pyrgać o kolejność :p słyszysz rodzynek? :mad: :evil_lol: Widać znowu modka zadziałała :roll: Ale chociaz raz mogłoby byc od tyłu :roll: Quote
Iv_ Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Menrzuś napisał(a):Widać znowu modka zadziałała :roll: Ale chociaz raz mogłoby byc od tyłu :roll: Powiedź która to Modka taka o Ciebie zazdrosna? :mad: :angryy: :diabloti: mhm, wezmę pod uwagę Twoje sugestie ;) i następnym razem...........:loveu: jak nie zapomnę oczywiście :roll: Quote
Menrzuś Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Iv_ napisał(a):Powiedź która to Modka taka o Ciebie zazdrosna? :mad: :angryy: :diabloti: mhm, wezmę pod uwagę Twoje sugestie ;) i następnym razem...........:loveu: jak nie zapomnę oczywiście :roll: A bo ja wiem? :roll:....jest tu ich parę :lol: Będę pamiętał ;) Śmigam na spacerki :hand: Quote
Iv_ Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Menrzuś napisał(a):A bo ja wiem? :roll:....jest tu ich parę :lol: Będę pamiętał ;) Śmigam na spacerki :hand: o matko :crazyeye: "parę" :roll: ja myślałam, że jedna nooo góra dwie, a tu cała chmara ich widzę :mad: musimy tu z dziewczynami zawiązać koalicję i pogonić te Modki od Ciebie :mad: :cool3: Ja też będę pamiętać(chyba) :roll: Miłego spacerkowania :multi: :loveu: Quote
apple Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Nikogo nie ma:roll:.......sama samiuteńka tu jestem............ahhhhhh:sadCyber:.........nikt nie chce do mnie przyjsć:-(...pewno wszystkie lepią pierogi a gospodarz choinkę rychtuje:roll:......ja ja tu taka sama....samiuteńka....ehhhhhhh:sadCyber:...............no to nic......chyba se pójdę..........:sadCyber: Quote
Iza i Avanti Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Pszłam se tu wieczorową porą! :multi: Ale nikogo nie ma... :roll: Pf :eviltong: Quote
halbina Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 to i ja sobie powzdycham samotnie... ech... ech... ech... Quote
Alicja Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 [quote name='Menrzuś']Nie będzie mnie dzisiaj - Gacek uszkodził sobie oko :crazyeye: osz cholerka .........:kciuki: żeby było dobrze Quote
Menrzuś Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Nie będzie mnie dzisiaj - Gacek uszkodził sobie oko Quote
Iv_ Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Menrzuś napisał(a):Nie będzie mnie dzisiaj - Gacek uszkodził sobie oko oj niedobrze :shake: trzymam :kciuki: za Gacusia. Quote
Bila Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Matko, no wymiękłam:shake::shake:. Jak tylko będziesz mógł, to napisz co się dzieje Quote
Alicja Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Menrzusiu ......jak tylko będziesz mógł napisz .......:kciuki: Quote
apple Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='Menrzuś']Nie będzie mnie dzisiaj - Gacek uszkodził sobie oko Chorerka.....i co z tym oczkiem.......niepokoję się:roll: Daj znac co tam z moim Gacusiem:roll: Quote
Iza i Avanti Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Menrzusiu! Odezwij się! Bo my tu :placz: z niepokoju!!! Quote
Menrzuś Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 No cóż, w niedzielę Gacek albo nadził się na jakiegoś kijka w lesie, albo też może podczas zabawy na ząb Sylwy. Na całe szczęście stało się to przy zamkniętej powiece (ma na niej rankę), bo inaczej by było już "po ptakach" W niedzielę nie reagowaliśmy, bo miał dobry humorek, chociaż przymykał oczko. W poniedziałek już miał całe czerwone i pokryło się takim jakby lekkomlecznym nalotem no i na srodku zobaczyłem widoczne wgłębienie. Pojechałem od razu do wetki. Ta po konsultacji z profesorem zaszyła mu pod narkozą "trzecią" powiekę. I tak ma być 2 tygodnie. Do tego jakieś krople antybiotykowe do przemywania i kropelki do karmy. Po przebudzeniu, widać denerwowała go ta nieotwierająca się powieka, więc łazi teraz w kołnierzu. Najgorzej to jest z Argonem - ten domowy sanitariusz i opiekun stada na krok go nie odstępował i tylko czekał na moment kiedy mógł małego wylizać. A i Gacek szukał jego towarzystwa chyba żeby się wyżalić. Nocka była dłuuuuga - szczególnie dla Alfy. Alfa z Gackiem spali w zamkniętym pokoju. Co Gacek pisnął, to Argon wyrywał ode mnie i sapał pod drzwiami :shake: Tylko Sylwa jakoś się nie przejęła. Rokowania są, jakby to powiedzieć - pół na pół. Samo zapalenie rogówki jest do wyleczenia, tylko co z uszkodzeniem gałki. To się okaże za 2 tygodnie. Quote
apple Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='Menrzuś']No cóż, w niedzielę Gacek albo nadził się na jakiegoś kijka w lesie, albo też może podczas zabawy na ząb Sylwy. Na całe szczęście stało się to przy zamkniętej powiece (ma na niej rankę), bo inaczej by było już "po ptakach" W niedzielę nie reagowaliśmy, bo miał dobry humorek, chociaż przymykał oczko. W poniedziałek już miał całe czerwone i pokryło się takim jakby lekkomlecznym nalotem no i na srodku zobaczyłem widoczne wgłębienie. Pojechałem od razu do wetki. Ta po konsultacji z profesorem zaszyła mu pod narkozą "trzecią" powiekę. I tak ma być 2 tygodnie. Do tego jakieś krople antybiotykowe do przemywania i kropelki do karmy. Po przebudzeniu, widać denerwowała go ta nieotwierająca się powieka, więc łazi teraz w kołnierzu. Najgorzej to jest z Argonem - ten domowy sanitariusz i opiekun stada na krok go nie odstępował i tylko czekał na moment kiedy mógł małego wylizać. A i Gacek szukał jego towarzystwa chyba żeby się wyżalić. Nocka była dłuuuuga - szczególnie dla Alfy. Alfa z Gackiem spali w zamkniętym pokoju. Co Gacek pisnął, to Argon wyrywał ode mnie i sapał pod drzwiami :shake: Tylko Sylwa jakoś się nie przejęła. Rokowania są, jakby to powiedzieć - pół na pół. Samo zapalenie rogówki jest do wyleczenia, tylko co z uszkodzeniem gałki. To się okaże za 2 tygodnie.No to nawojował łobuz jeden:mad: Ukochaj go mocno od cioteczki Jabłuszkowej:loveu: ucałuj w nofala:loveu: A ja tam wierze że wszystko skończy się szczęśliwie i bo "goopi ma zawsze szczęście";):loveu::evil_lol: Quote
Iza i Avanti Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Ucałuj bidulka Gacorka od ciotki... Argonka pogłaszcz za opike, a Sylwie szepnij, żeby się lepiej starala! Quote
Alicja Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Menrzusiu ....musi być dobrze ... :kciuki: Jak leczyłam Ozzulka 3 lata temu to jeździł do kliniki bostonek z pańcią ... też miał podobnie ... oczko uratowane ... więc i u Was MUSI się udać Quote
Menrzuś Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Iza i Avanti napisał(a):Ucałuj bidulka Gacorka od ciotki... Argonka pogłaszcz za opike, a Sylwie szepnij, żeby się lepiej starala! Jest miziany cał czas, tylko jak chce sie wtulić to kołnierz przeszkadza. A Argon jest niesamowity - wkurza nas chwilami ta jego nachalność, ale też i rozczula Quote
Menrzuś Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='Alicja']Menrzusiu ....musi być dobrze ... :kciuki: Jak leczyłam Ozzulka 3 lata temu to jeździł do kliniki bostonek z pańcią ... też miał podobnie ... oczko uratowane ... więc i u Was MUSI się udać Też jestem optymistą, chociaż to wgłębienie jest jednak spore. Ale na szczęście powłoka oka wytrzymała. Reszta to za 2 tygodnie....i napewno sporo jeszcze przed nami Quote
apple Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='Menrzuś']To jest wynik jego gonitw za dużymi - Argon przeskoczy leżace gałęzie, a Gacek musi omijać......czasami nie zdąży. Cały czas próbuje się wtulać....zaczął jeść i pić, środki pból działają.... Tylko ten widok - jak patrzy na mnie to widzę to jedno oczka, a z drugiej strony różowe "nic" - okropny to widok :shake: No niestety......On tez chce być taki jak duże;) Ohhhh domyślam się:-(......ale jeszcze łypnie na ciebie tymi węgielkami zobaczysz.....jeszcze w obu zobaczysz kurwiki:evil_lol:;) Quote
Menrzuś Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='apple']No to nawojował łobuz jeden:mad: Ukochaj go mocno od cioteczki Jabłuszkowej:loveu: ucałuj w nofala:loveu: A ja tam wierze że wszystko skończy się szczęśliwie i bo "goopi ma zawsze szczęście";):loveu::evil_lol: To jest wynik jego gonitw za dużymi - Argon przeskoczy leżace gałęzie, a Gacek musi omijać......czasami nie zdąży. Cały czas próbuje się wtulać....zaczął jeść i pić, środki pból działają.... Tylko ten widok - jak patrzy na mnie to widzę to jedno oczka, a z drugiej strony różowe "nic" - okropny to widok :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.