Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nareszcie mnie wpuściło :mad:

[quote name='apple']Tak! No i co?:razz: To ty czy nie ty?:roll: No bo już nie mam pomysłu a zawartość przesyłki mogła by sugerować ciebie:roll:


Aaaa i Witaj w lecie:multi:


Nic nie wysyłałem, ani nie zlecałem wysłania czegokolwiek Tobie :p

Lato - najgorszy okres w roku :shake:

[quote name='Iza i Avanti']Ave Menrzusiu!

Witanko Izuniu :multi:

  • Replies 32.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Menrzuś

    13274

  • apple

    3269

  • Iv_

    2629

  • szyszka.fr

    1599

Top Posters In This Topic

Posted

Menrzuś napisał(a):
dla mnie to max dopuszczalnej temperatury.....no i trochę chmur mogłoby być :shake: Psy po spacerze nawet jeść nie chciały :shake:


Menrzuś - jakie chmury :mad: wreszcie ciepełko się fajne zrobiło.....;)
( a ja jeszcze na zimówkach jeżdżę......:oops::oops: aż wstyd się przyznać, dzisiaj od razu jadę wymienić)

witajcie w ten piękny poniedziałek :multi:

Posted

[quote name='Menrzuś']Nareszcie mnie wpuściło :mad:

:mdleje:to ja już nie wiem komu mam podziękować:placz:


Nic nie wysyłałem, ani nie zlecałem wysłania czegokolwiek Tobie :p

Lato - najgorszy okres w roku :shake:

Jak najgorszy:crazyeye:Najlepsiejszy:multi:

Witaj popołudniową porą;)

Posted

[quote name='Alicja']Bry :grins:................

[quote name='shirrrapeira']Witam po dlugiej nieobecnosci.

dobry wieczorek, bo goopio mówić dobranoc na powitanie :roll:..... ale dopiero teraz mnie wpuściło :shake:

Posted

[quote name='Agniest']Menrzuś - jakie chmury :mad: wreszcie ciepełko się fajne zrobiło.....;)
( a ja jeszcze na zimówkach jeżdżę......:oops::oops: aż wstyd się przyznać, dzisiaj od razu jadę wymienić)

witajcie w ten piękny poniedziałek :multi:

Witanko Agniestko :multi:
Wiesz, że ja jakiś inny jestem :oops:
Na zimówkach możesz jeździć - to nie jest niebezpieczne dla jazdy, tylko dla portfela ;)

[quote name='apple']Jak najgorszy:crazyeye:Najlepsiejszy:multi:

Witaj popołudniową porą;)

Eeeee tam...ja wiem swoje :eviltong:
A dziękuj osobie wysyłającej ;)

[quote name='Alicja']Menrzuś podeślij ty mnie dane do przelewu do Dominiki , Ozzy i Clockwork na Dzień Dziecka dostali ode mnie rekawice do drapanka ;)

Dla Ciebie prawie wszystko :lol:
U mnie rękawica się sprawdza

Posted

[quote name='Menrzuś']Noooooo.....drzwi uchyliło, a ja od razu wtarabaniłem się :razz:

Jak z Twoim nastrojem?Mój nastrój? Hmmmm SUPER! JAk jest piękna pogoda to ja mam piękny nastrój:lol: A u ciebie?:razz:

Posted

[quote name='apple']Pies mnie tylko wkurza, nadal piszczy:wallbash::flaming: już nie wiem co mam z nim zrobić:shake:

Może wykastruję?:roll:Będzie spokój:diabloti:

Ja wczoraj z Argonem byłem u weta m.in. w tej sprawie

Posted

Pies mnie tylko wkurza, nadal piszczy:wallbash::flaming: już nie wiem co mam z nim zrobić:shake:

Może wykastruję?:roll:Będzie spokój
:diabloti:

Posted

Byłem sobie wczoraj na przedpołudniowym leśnym spacerku. Wracając zahaczyłem o sklep w celach zakupowych. Psy zwaliły cielska w cieniu ciężko dysząc - jak ja nie cierpią gorąca. Gdy po zakupach odwiązałem je i ruszyłem w kierunku domu - zaczęło się. Argon co chwila ładował się na Sylwowy tyłek. Ta z wrzaskiem się odgryzała. Ten uskuteczniał tańce, robił rogale, prychał, walił ją łapą w poopę. I tak było do wieczora. Sylwa w końcu zaczęła się chować za mnie - Popołudniowy spacer, to była walka z oplatającymi mnie smyczami. Horror. Krótki telefon do wetki i skończyło się zastrzykiem zmniejszającym popęd płciowy Argona. Mamy w planie jego kastrację, ale wyniki wątrobowe jeszcze nie są zadowalające, chociaż już mieszczą się w dopuszczalnych widełkach. Tak więc z rżnięciem poczekamy jeszcze do końca lata. Najprawdopodobniej jakieś Sylwowe komórki podjęły produkcję progesteronu i stąd taka reakcja Argona. Wieczorkiem wyszedłem z nimi osobno, a dzisiaj już jest normalnie. Kosztowało to nas 40zł, ale spokój jest bezcenny ;)

Posted

aaaaaaaaaaaaa ....bedzie radykalne cięcie ;)


dzięki za nr :roll:....Dominika też mi już podesłała;)
Ja już miałam kiedyś rekawicę dla Harleya jeszcze ale miała grubsze guzalki , ale Ozzulkowi ta też pasuje bo mam jeszcze zgrzebełko ale ono dla mnie za sztywne jest i nie wszędzie dosięgnę ;)
Ozzy ma zieloną rękawicę a Clockwork czarną :p


a dobereczek miałam rzec :p

Posted

[quote name='Alicja']aaaaaaaaaaaaa ....bedzie radykalne cięcie ;)


dzięki za nr :roll:....Dominika też mi już podesłała;)
Ja już miałam kiedyś rekawicę dla Harleya jeszcze ale miała grubsze guzalki , ale Ozzulkowi ta też pasuje bo mam jeszcze zgrzebełko ale ono dla mnie za sztywne jest i nie wszędzie dosięgnę ;)
Ozzy ma zieloną rękawicę a Clockwork czarną :p


a dobereczek miałam rzec :p


Nooooo.....i to już czwarte rżnięcie w jego krótkim życiu - ma facet pecha :shake:
Te z grubszymi to może są lepsze do miziania, a te za to chyba lepiej wyciągają martwe włosie. Tak mi się wydaje.
Ja mam wściekle żółtą - działa na Sylwę jak płachta na byka :evil_lol:

Posted

[quote name='Menrzuś']Byłem sobie wczoraj na przedpołudniowym leśnym spacerku. Wracając zahaczyłem o sklep w celach zakupowych. Psy zwaliły cielska w cieniu ciężko dysząc - jak ja nie cierpią gorąca. Gdy po zakupach odwiązałem je i ruszyłem w kierunku domu - zaczęło się. Argon co chwila ładował się na Sylwowy tyłek. Ta z wrzaskiem się odgryzała. Ten uskuteczniał tańce, robił rogale, prychał, walił ją łapą w poopę. I tak było do wieczora. Sylwa w końcu zaczęła się chować za mnie - Popołudniowy spacer, to była walka z oplatającymi mnie smyczami. Horror. Krótki telefon do wetki i skończyło się zastrzykiem zmniejszającym popęd płciowy Argona. Mamy w planie jego kastrację, ale wyniki wątrobowe jeszcze nie są zadowalające, chociaż już mieszczą się w dopuszczalnych widełkach. Tak więc z rżnięciem poczekamy jeszcze do końca lata. Najprawdopodobniej jakieś Sylwowe komórki podjęły produkcję progesteronu i stąd taka reakcja Argona. Wieczorkiem wyszedłem z nimi osobno, a dzisiaj już jest normalnie. Kosztowało to nas 40zł, ale spokój jest bezcenny ;)
jaaaaa ja też chcę taki zastrzyk dla Kronosa, Menrzuś napisz co to było, ja to chcę, już, teraz, zaraz bo zwariuję:placz:


Ty to masz chciaż sunię w domu a ja nie a mój pies oszalał:placz:

A D nie zgadza się na kastrację. Powiedział: "po moim trupie":razz:

hmmmmm :cool1:zastanawiam sie:diabloti:

Posted

kule ,ale ci wasi faceci to faktycznie jacyś nadpobudliwi:evil_lol:
Huzar aż tak to nie szaleje:cool3:
powodzenia w poskramianiu :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

halbina napisał(a):
no tak... facet to zawsze znajdzie usprawiedliwienie, żeby nie kastrować... :evil_lol:


Jeżeli to do mnie ten wytyk, to stwierdzam, że zabieg obcinania kuleczek został przeze mnie zaaprobowany i określony wstępnie jakieś 3 mies temu (problemy Argona z prostatą) na jesień tego roku :eviltong:
A pomysł z wstrzyknięciem teraz "uspokajacza" wyszedł od wetki z powodu jeszcze niezbyt dobrych wyników próby wątrobowej. Te dwie szybko po sobie następujące narkozy wywaliły trochę Argonowi wątrobę.


:eviltong::eviltong::eviltong:


evaxon napisał(a):
aj jaj jaj mały zboczuszek:biggrina::lol!::errrr:



Normalny facet :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...