Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='wegielkowa']Ugotowałam ryż z kuciakiem i dziś zaserwuję suńce danie w woku, który miałam wyrzucić, więc nie zdziw się, jak zobaczysz owe naczynie z rączką w lesie:)[/QUOTE]
Dobrze,że wiem gdzie to jest....Obiadku nie muszę robić.:diabloti::diabloti:
Może uda Ci sie ją zobaczyć.....:kciuki:

Posted

[quote name='słodkokwaśna']Węgielkowa ,no i co jest sunia i???
Wok pełny ryżu z dwoma udkami i royalem zostawiony koło kaszmarnego fotelowego domku. Twoje dwa kawałki ugotowanego mięsa leżały nieruszone.
Jutro sprawdzę, czy jadły.

Posted

[quote name='słodkokwaśna']Czyli cosik zjadło 3 kawałki.[/QUOTE]
I to nie byłam ja....:diabloti:
Ale nawiasem mówiac to sobie miejsce wybrała...koło tych torów.Dziwne,ze te szczeniaki na nie nie powyłaziły...chyba za małe były wtedy jeszcze....
Ja myslę,że to jednak ona...No nadzieje taka mam...tylko nawet jesli to jak toto złapac, jak jej nawet nie widac...Wczoraj gapiłam się w jej zdjęcie które kiedys mi waglikowa podesłała.Ledwo widać ale zawsze...:roll:

Posted

Koreliński chyba się w weekend do domu wybierze - więc Edyta - wreszcie będziesz miała wolne kolana ... no chyba, że odłowimy pozostałą dwójkę, to wtedy zajęte będą oba :)

Posted

[quote name='eliza_sk']Koreliński chyba się w weekend do domu wybierze - więc Edyta - wreszcie będziesz miała wolne kolana ... no chyba, że odłowimy pozostałą dwójkę, to wtedy zajęte będą oba :)

Wiem już i cieszę się bardzo ,bo bardzo fajna pani......chociaż to taki ,który mi te moje stare kolanka dogrzewa, a nie zajmuje.
Szybko łapcie inne piecyki....bo zimno się szykuje.

Posted (edited)

[quote name='savahna']I to nie byłam ja....:diabloti:
Ale nawiasem mówiac to sobie miejsce wybrała...koło tych torów.Dziwne,ze te szczeniaki na nie nie powyłaziły...chyba za małe były wtedy jeszcze....
Ja myslę,że to jednak ona...No nadzieje taka mam...tylko nawet jesli to jak toto złapac, jak jej nawet nie widac...Wczoraj gapiłam się w jej zdjęcie które kiedys mi waglikowa podesłała.Ledwo widać ale zawsze...:roll:

Chyba nie ona,niestety ...jakby była ona ,toby wszystko zjadła...a tak to może inne stworzonko np inny mały psiak.
Jej szkoda bardzo ....szybko by znalazła dom...piękna sunia...
Jutro znowu spróbuję ją wytropić ,ale czy się uda....



Savahnko , co do tego ,że nie zjadłaś,to nie jestem całkowicie przekonana...
Byłaś wczoraj bardzo napalona na to żarełko Węgielkowej. Nie mogłaś się doczekać i wszamałaś mięcho dla suni i do tego śmierdzące

jutro jadę,jak będzie Węgielkowe jedzonko to chyba ja też się skuszę, bo smakowicie je opisała,a w lesie wiadomo człowiek ma apetyt

Edited by słodkokwaśna
Posted

[quote name='słodkokwaśna']Chyba nie ona,niestety ...jakby była ona ,toby wszystko zjadła...a tak to może inne stworzonko np inny mały psiak.
Jej szkoda bardzo ,że jej nie ma ....szybko by znalazła dom...piękna sunia...
Jutro znowu spróbuję ją wytropić ,ale czy się uda....jak
Hmmm...właśnie ciekawe...Oby tylko nie jakies leśne...Ale w sumie to nie wiadomo.Bo ostatnio troche podjadła jednak.Wegielkowa trzy puchy, ludzie tam kanapki i makaron jakiś...

Posted

Zjedzone wszystko z woka i Twoje śmierdżące mięso też. Zostawiłam 2 udka i 3korpusy. Nie zajrzałam, wracając, bo zabrałam z pola (w ramach atrakcji) dwa wychudzone szczeniaki. Saavahna nie będzie się nudzić do piatku, a potem Justysiek.

Posted (edited)

No tak ...gdzie baby nie poślesz , to Węgielkowa poleci i jeszcze gratis szczeniory przyniesie...
Skąd przytargałaś w taką pogodę te maluszki?

Do nas też przyjechały 2 maluchy , braciszkowie Korela...ale troszku inne ,takie małe czarne sznaucerki.Jedyne co mają wspólnego ,to matkę!

Edited by słodkokwaśna
Posted

[quote name='słodkokwaśna']No tak ...gdzie baby nie poślesz , to Węgielkowa poleci i jeszcze gratis szczeniory przyniesie...
Skąd przytargałaś w taką pogodę te maluszki?

Do nas też przyjechały 2 maluchy , braciszkowie Korela...ale troszku inne ,takie małe czarne sznaucerki.Jedyne co mają wspólnego ,to matkę!
Młodzawy Duże. Tam też nakarmiłam malutką rudo-białą lisiczkę z wielką kitką, którą dziś widziałam 3krotnie, jak przemierzała odcinek od Skrzypiowa do Młodzaw. Nie dała się złapać.
Od zeszłego roku we Włochach (przed Pińczowem) koczuje zjawiskowej urody ONek. Zdziczały, nie podchodzi, zima spał na śniegu. To Wasz rejon działania?
Info otrzymałam od Agaty P.

Posted

Jestem ,wywołana przez węgielkową.
A więc :
Pierwszy raz usłyszałam o Onku od mojego Tz kilka tyg. temu jeździł tam do pracy i widywał go zawsze rano ok. 6 godz.
Na poczatku pomyślałam ,że jest czyjś i po prostu puszczany na noc lata po wsi z samego rana.
Tz podpytał trochę ludzi na wsi i okazało się ,że jest bezdomny i ,że od jakiegoś czasu koczuje tam.
Parę dni temu podpytałam znająmą która mieszka na tej wsi i okazało się ,że dobrze psiaka zna.
Koczuje tam co najmniej od ubiegłego lata/jesieni,całą zimę spędził pod gołym niebem ,spał na sniegu,rzadko dostawał coś do jedzenia .
Ktoś podobno chciał go złapać i przygarnąć ,ale psiak jest mega nieufny ,nawet do jedzenia nie podejdzie jak jest w pobliżu jakiś ludź.
Byłam tam kilka razy ,ale po południu i zgodnie z tym co mówił Tz i ta znajoma psiak pojawia się tam tylko wcześnie rano,niestety nie udało mi się go zobaczyć .
Z tego co mówiła znajoma i Tz psiak jest b. ładny ,ale bardzo wychudzony .Potrzebuje pomocy ,nie wyobrażam sobie jak przetrwa następną zimę...........

Moim zdaniem najlepszym wyjściem na złapanie go byłaby klatka łapka .
Mogę pomóż w razie czego przy łapaniu gdyby się ktoś zdecydował,sama jestem ''zielona'' w tych sprawach .

Słodkokwaśna gdybyś mogła w jakiś sposób pomóż to byłoby super,cały czas mi ten psiak siedzi w głowie i to ,że zima za pasem.....

Teraz jestem b.mało na dogo więc w razie czego mój nr. tel 662 127 534

Posted

Dziś jest trochę smutny dzień ale i też zwariowany....
Smutny ,bo są wyniki badań Morka...niestety gorsze niż miał ,bardzo to dziwne,bo pies czuje się bardzo dobrze i widać ,że jest pełen energii.

Smutny , bo dziś 2 osoby zrezygnowały z adopcji psiaków...dobrze ,że się chociaż rozmyśliły przed zawiezieniem psów.


Dobre wieści to takie ,że mamy nową ,młodą...troszkę zwariowaną ale przymilasną panienkę.
Przedstawiam oto MONA:










Posted

Dobre wieści , to że nasze dzikuski szczeniaczki ,dają się głaskać i machają ogonkami na widok innego psa...tzn Lorda.Obsewują nas cały czas ,a najbardziej są zaskoczone naszymi relacjami z ich bratem Korelem,który chce się złamać ze szczęścia na nasz widok i wylizuje nas całkowicie.
Dzisiaj relacje braci były dużo lepsze ,ale to Korel rządził i pokazywał dumniacha jakie on ma tu względy.Robił wszystko tak jakby chciał powiedzieć ...patrzcie i uczcie się ode mnie jak postępować z człowiekiem. To niesamowite ,ale ten maleńki mądraliński właśnie tak się zachowywał.....łasił się do nas zarazem zerkając na braci z wyższością.



Jeszcze jedna dobra wiadomość!

[FONT=Times New Roman]Wysyłam kilka zdjęć naszej Bezuni zaraz po dziejszej kąpieli... pozdrawiamy

[/FONT]

Rozmawiałam też z Panią i jest cały czas pod wrażeniem Bezy.Nawet stwierdziła ,że swoich znajomych ,którzy kupują psy rasowe namawia na wzięcie psiaka ze schroniska.
Bardzo się cieszę

Posted

[quote name='słodkokwaśna']Dziś jest trochę smutny dzień ale i też zwariowany....
Smutny ,bo są wyniki badań Morka...niestety gorsze niż miał ,bardzo to dziwne,bo pies czuje się bardzo dobrze i widać ,że jest pełen energii.

I co z tych badań wynika ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...