fona Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Kruz dzisiaj przeszedł przez Tęczowy Most :placz: Moja siostra (na dogo estima) znalazła dzisija w Białowieży psa- lezal na srodku ulicy. Myslala, ze potrcacony przez samochod, ale zawiozla do weta i po ogledzinach okazalo sie, ze jest skrajnie wyglodzony i byc moze nie widzi. Paulina ma go w samochodzie i wraca do Warszawy. Czy mozecie powiedziec, gdzie go zawieźć, do jakiej lecznicy? On dostal juz kroplówki, ale jeśli nie jadł ponad tydzień i jest niewielki z nim kontakt, to chyba musi byc w klinice. Blagam, pomozcie. Moze do tej lecznicy na Ursynów, gdzie konający Łatek pojechal? Bardzo Wam dziekuję! Quote
xxxx52 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 dogomanianki warszawianki pomozcie umierajacemu zaglodzonemu psu!!!!!!!!! Quote
Kasia Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 nie jestem z Warszawy wiec nie mam pojęcia gdzie go zwieźć... Warszawiacy, pomóżcie!!!!!!! Hallo!!!! Quote
fona Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 dziekuje za telefon, Fela, blagam, kontaktujcie z Paulina, ja juz spadam z netu i nie mam czasu nawet rozmawiac, przepraszam... Quote
malagos Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Widzę, ze pomogła Fela! Ale napiszcie, gdzie pies trafił i jak się czuje! Quote
Beata25 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Czy psiak juz trafil do jakiejs kliniki ??? Quote
Beata25 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 jakby co to podaje kontakt do p.Joanny z fundacji Maja- tej co ratowała skatowanego Klifforda ona na pewno nie odmowi pomocy i bedzie wiedziala co z psiakiem dalej robic tel: 507 132 363 Quote
fona Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Jestem! Bardzo dziękuję. Pies trafił na SGGW. Nie jest dobrze. Jest ślepy, ma zanik mięśni (w tylnych łapach) i ma hipotermię. Jutro będzie miał robione badania krwi. Lekarze powiedzieli, że jeśli wyniki będą OK, trzeba bedzie psa zabrac do godz. 14. Na razie w ogóle nie ma z nim kontaktu, nie reaguje na człowieka. Aha, ma 5-6 lat. I tu pojawia się problem. Siostra mogłaby go na kilka dni wziąć, ale mieksza na 3. piętrze i dopóki pies nie chodzi, nie da sobie rady. Zaraz zapytam w watku Klifforda, czy nie moglby trafić choć na trochę do tego cudownego DT. Quote
pixie Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 dopiero trafilam na watek rozumiem ze trafil choc pod dach - czy uda sie domek tymczasowy Quote
patch75 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 ma szczescie, ze nie zostal potracony przez samochod, skoro na srodku drogi lezal co z tymczasem? jakby tak ludziska z Warszawy sie skrzykneli i kazdy mogl go wziasc na tydzien, to juz by to bylo duzo Quote
fona Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Na razie jest problem, bo pies nie chodzi, a jest spory, onkowaty. Szukamy domu z ogródkiem lub parteru i kogoś, kto mógłby trochę się nim zająć! Mam nadzieję, że białowieski Azorek jechał z dziewczynami te 300 km po to, żeby przeżyć... Quote
pixie Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Dobermania ma w warszawie DT, chyba dom z ogrodem, choc nie jestem pewna Ma tez dobermana w domu...hmmm na razie nic innego mi do glowy nie przychodzi Ewusek ma garaz lecz nie ogrzewany hmmm Luciolla? domek chyba z ogrodkiem...w Starych babicach Quote
pixie Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Fona sprobuj do tych napisac, moze coskolwiek... o jeszcze Aneta W z Kaniach kolo pruszkowa, ma sunie a DTA w starej szopie czy tez pomieszczeniu gospodarczym czy garazu jest tez w mapie pomocy dogo Quote
malagos Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Jak wyniki badań pieska? Do kiedy moze być w klinice? Quote
fona Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Są, napisze ok. 23, wyniki krwi wykazaly, ze cos sie dzieje z nerkami, Azorek zostal jeszcze i jest cewnikowany cdn. Quote
estima Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Witam:) Azorek został jeszcze w klinice, gdyż po badaniu USG okazało się, że ma torbiele nerek i wysoki poziom mocznika, i nie zawsze robi samodzielnie siusiu, więc jest cewnikowany. Dostaje antybiotyki i jutro powtórzą mu badania w celu zbadania czy jest jakaś poprawa. Pozostałe badania wyszły w porządku. Dzisiaj rano nawet sam wyszedł z kojca, żeby zrobić kupkę:) ale na spacer chodzić nie chce - jest za słaby. Niestety ślepota (nie całkowita - około 80% procentowa) jest raczej wadą wrodzoną. Jest w bardzo złym stanie psychicznym - nie nawiązuje kontaktu z człowiekiem i nie reaguje na głos, ani na głaskanie:((( "kupa" nieszczęścia... a jednocześnie jest bardzo grzeczny i nie ma w nim cienia agresjii - mimo złego stanu fizycznego i wielu badań. Miejmy nadzieję, że wraz z poprawą zdrowia przyjdzie i poprawa psychiki... Pozdrawiam Estima Quote
fona Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Dzięki, ze napisalas wszystko :) Moze uda Ci sie jeszcze foty Azorka wstawić? Siostro, to przekrece jutro do Ciebie zapytac, jaki jest stan Azorka. I trzymam kciuki za jego dom!! I napisz, prosze, jaki bedzie rachunek na sggw. Quote
pixie Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 I co z toba bedzie bidaku? czy jakas szansa na DT? tojedyne wyjscie oprocz stalegodomku - hotelik odpada wjego stanie psychicznym co tu robic? Quote
Beata25 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 prosze Was wejdzcie na ten watek, moze ktos z Was pomoze... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37363 Quote
fona Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 Azorku, moze dzis cie ktos wypatrzy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.