Lulka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 o jejku niedobrze :shake: a gdzie go kochana leczysz? Quote
fona Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Byl Kruz na SGGW na krotkie wizyty jezdzil na Tarchomin Quote
Lulka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 polecam dr Banego w Legionowie, tam ma estima chyba blisko albo calodobowa klinike na tarchominie na sreniawitow Quote
fona Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Rozmawiałam z Pauliną. Siedzą właśnie z Kruzem na kroplówce w klinice... Nie ma na razie poprawy... Do poniedzialku Kruz ma miec podawane dwa razy dziennie kroplówki (zeby bylo taniej, jedna 75 zł, siostra ma wykypic lek w aptece i podawac sama w domu). W pon. badanie krwi... Jesli bedzie poprawa, kroplowka raz w tygodniu. Trzymajcie się! Poniewaz Dropek juz nie bedzie potrzebowal wsparcia :), aukcja kosmetyków Avon i Oriflame jest teraz dla Kruza. Zapraszam serdecznie. Quote
estima Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Witam:) teraz jeździmy do tej całodobowej kliniki w Tarchominie ("Vetka"). Polecam bo są sensowni, mają nowoczesny sprzęt (np. wyniki badań - najważniejsze parametry są od razu) no i nie są przesadnie drodzy. Wczoraj zapłaciłam 75 pln (bo z badaniami) a dzisiaj za kroplówkę i leki 37 pln no i w aptece 55 pln, ale to już starczy do poniedziałku. Będę mu podawać dożylnie kroplówkę 2 razy dziennie do poniedziałku. W piątek tylko wenflon wymienimy i w poniedziałek powtarzamy badania. Jeśli będzie poprawa to profilaktycznie będę mu podawać raz w tygodniu kroplówkę podskórnie, żeby wypłukać nerki. Jeśli nie będzie poprawy to trzeba się będzie zastanowić...bo jak tak teraz patrzę na niego to mi się płakać chce i zaczynam mieć wyrzuty sumienia - zaczynam się zastanawiać nad jego komfortem życia. Jak chodzi i się przewraca, jak wymiotuje i cały czas śpi... Najważniejsze, że robi siusiu i zaczął jeść:) A jutro przyjeżdża weterynarz do Estoriana, bo najprawdopodobniej ma uczulenie na kleszcze - po ugryzieniu robią mu się rany:( pobierzemy krew i zeskrobinę. No i zaczynamy terapię na jego zwyrodnienie stawów. Kwas hialuronowy podawany dożylnie - 6 ampułek kosztuje jedyne 700 pln!!! Ja chyba oszaleję - coś mi te dzieci niedomagają:) Pozdrawiamy Quote
Lulka Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 ja byłam raz w vetce bo nasi nie mieli ubranka posterylkowego jak mnie skasowali to o malo nie padlam :roll: jest czeski odpowiednik kwasu, nazywa sie bonharen kosztuje jakies 100 zł dlaczego chcesz podawac ten kwas dozylnie, a nie dostawowo? Quote
fona Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Jak bylysmy tam z Goplaną, nawet złotówki dla bezdomnego psa nie opuścili... w Vetce. Quote
estima Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Witam:) właśnie wróciłam od Kruza i niestety stan bez zmian:( znowu nie je i bardzo źle się czuje - nie wiem co będzie dalej. Po kroplówkach ma zryw, ale trwa on krótko. Na szczęście robi siusiu. Będę zdawać relacje. A co do kwasu - to właśnie to jest Bonharen i tyle kosztuje i to ściągany po znajomości. Podajemy dożylnie ponieważ Estorian (po zrobieniu rtg cyfrowego wszystkich stawów) ma zmiany zwyrodnieniowe we wszystkich stawach czyli trzebaby zrobić jednorazowo kilkanaście zastrzyków. Byłoby to i zbyt bolesne i zbyt kosztowne, a dożylnie podawany działa kompleksowo. Powoli opadam z sił... Pozdrawiam Estima Quote
fona Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Sistar, przepraszam, ze dzis nie zadzwonilam, mialam sajgon... Trzymam caly czas kciuki, zbieram kase Kruz, wracaj do zdrowia, do swojej budy!!/.... Quote
Lulka Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 a no tak bo dla konia to pewnie trzeba o wiele wiecej niz dla psa, stad ta cena matko to jakis koszmar z tymi jego nogami :-( i do tego jeszcze Kruz ......chory bidutek :placz: Quote
fona Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Paulina miała napisać sama, ale dogomania nie działała. Kruz już za Tęczowym Mostem. Piszę to po raz pierwszy i nie mogę się pozbierać, zwłaszcza że to moja rodzina przecież była, Kruz.:sadCyber: Piesiulku, już koniec twoich cierpień. Estima, dałaś mu prawdopodobnie trzy najlepsze miesiące jego życia. Nie miej wątpliwości, czy bylo warto. Sama mówiłaś, jak bardzo chciał żyć do ostatniej chwili. Sama wiesz, jak bardzo Cię pokochał. Byłaś dzielna. Dziękuję za Twoje ogromne poświęcenie. Za to, że tak wytrwale o niego walczyłaś. Masz teraz osobistego psiego anioła... Quote
Kara. Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Przykro mi:-( fona napisałaś wszystko co można było napisać. Kruz(*) Quote
estima Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Dziękuję jeszcze raz wszystkim za wsparcie. Strasznie mi smutno:( bardzo nam Kruza brakuje. Szkoda, że nie mógł się dłużej cieszyć życiem w godnych warunkach. Zostało trochę lekarstw i kroplówek, może się przyda innej psinie. Zostało też parę kg karmy "Renal". Jutro napiszę co dokładnie mogę przekazać. Dziękuję siostro za pomoc i piękne słowa... Pozdrawiam Estima Quote
patch75 Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 szkoda psiny:-( ale gdyby nie estima, to nigdy nie ponznalby co to prawdziwy dom, on wiedzial, ze lepiej trafic nie mogl, zegnak piesku:-( Quote
julqa Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 rany tylko troche czasu nie mialam,zeby tu zajrzec,a tu takie zmiany:-( bosze, najwazniejsze,ze byl u ciebie estima w te ostatnie dni, poznał co to znaczy miec swojego człowieka..... współczuje Ci,ehhh:shake: ['] ['] ['] dla ciebie Kruz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.