mlekowproszku Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 joteska napisał(a): jesli to onek z jakby nie patrzeć wrażliwymi stawami i mniej gestym futrem to zimę trudniej mu będzie w takich strasznych warunkach znieść.... A właśnie, ten piesek to chyba kundelek. Z daleka można się pomylić, bo ma kolory onkowe, a jak leżał kilka razy na ziemi to nie było widać kształtów i całej postury, po przyjrzeniu się lepiej stwierdzam, że to kudnelek. Co nie zmienia faktu, że nie ma bujnej sierści i może być mu ciężko przetrwać Quote
Zofija Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 mlekowproszku napisał(a):A właśnie, ten piesek to chyba kundelek. Z daleka można się pomylić, bo ma kolory onkowe, a jak leżał kilka razy na ziemi to nie było widać kształtów i całej postury, po przyjrzeniu się lepiej stwierdzam, że to kudnelek. Co nie zmienia faktu, że nie ma bujnej sierści i może być mu ciężko przetrwać Jemu trzeba pomóc. A facet musi ponieść odpowiedzialność. Czy Pani z TOZ-u zrobiłą już coś w tej sprawie? Znowu dni mijają... Quote
joteska Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 ANETTTA napisał(a):zaznaczam zajrze do niego poczytam ... dziekujemy za odwiedzinki u misiaka:lol: Quote
Cantadorra Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Wklejam odpowiedź szefowej Emira: "W sprawie psa wyszkowskiego prosze zawiadomic urząd miasta - Wydz. ochr. Środowiska oraz policję; ale zlożyć zawiadomienie na pismie o znęcaniu sie nad psem; telefomiczne informacje najczęśceij ignorują;" Quote
joteska Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Contadora, dzwoniłam na policję, mają moje dane zanim pojechałam psa zobaczyć...obiecali zająć się sprawą ale chyba psa nie widzieli...Może pisemne zawiadomienie jest więcej warte? Zgłosiłam fundacjom, jedynie emir zanotował ew. lokalizację ale się już nie odezwał.. gdzie jest prawo Bruna? , jak patrzę na Bruna u furciaczka to sece mi do góry skacze i niedowierzam jak ten cudowny pies mógł bez schronienia zimę, deszcze przetrwać.. Quote
joteska Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 jeszcze pytanko do furciaczka;) jak oceniasz nos Bruna, czy uważasz, że trzeba przemywać jeszcze rivanolem, czy suche te ostatnie gołe ranki na nosie? wymiętolenie dla misiaka, grzeczny jest? Quote
wilczy zew Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 joteska napisał(a):Contadora, dzwoniłam na policję, mają moje dane zanim pojechałam psa zobaczyć...obiecali zająć się sprawą ale chyba psa nie widzieli...Może pisemne zawiadomienie jest więcej warte? Zgłosiłam fundacjom, jedynie emir zanotował ew. lokalizację ale się już nie odezwał..teraz mam strasznie mieszane uczucia- przeciw czy zgodnie z prawem? jakie jest prawo? gdzie jest prawo Bruna? , jak patrzę na Bruna u furciaczka to sece mi do góry skacze i niedowierzam jak ten cudowny pies mógł bez schronienia zimę, deszcze przetrwać.. papier zawsze jest więcej wart niż słowo,porobiłaś psu zdjęcia jak wygląda i w jakich był warunkach? bo tak to nie ma dowodów Quote
joteska Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 tam jest drugi pies to zdjęcia można zrobić, tyle że jak mniejszy to może do budy jakoś na tym łańcuchu wejdzie, nie wiem. Bruno nie mógłby, pewnie próbował stąd miał rany na pyszczku, stan tylnych łapek też nie był dobry, trzeba go było podsadzić. Szybko ruch przynosi efekt bo kołybał się chodząc a teraz jak widać biega:lol: Quote
Zofija Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Cantadorra napisał(a):Wklejam odpowiedź szefowej Emira: "W sprawie psa wyszkowskiego prosze zawiadomic urząd miasta - Wydz. ochr. Środowiska oraz policję; ale zlożyć zawiadomienie na pismie o znęcaniu sie nad psem; telefomiczne informacje najczęśceij ignorują;" jak tam ktoś nie pojedzie, to można se pisać następne kilka miesięcy. Wygląda na to, ze w okolicach Wyszkowa, nie ma zadnej organizacji ani wolontariuszy, któryz by tym mogli się zająć. Pojechać na interwencje. Już widzę te pisma i reakcje w/w urzędów Quote
Zofija Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 joteska napisał(a):Contadora, dzwoniłam na policję, mają moje dane zanim pojechałam psa zobaczyć...obiecali zająć się sprawą ale chyba psa nie widzieli...Może pisemne zawiadomienie jest więcej warte? Zgłosiłam fundacjom, jedynie emir zanotował ew. lokalizację ale się już nie odezwał..teraz mam strasznie mieszane uczucia- przeciw czy zgodnie z prawem? jakie jest prawo? gdzie jest prawo Bruna? , jak patrzę na Bruna u furciaczka to sece mi do góry skacze i niedowierzam jak ten cudowny pies mógł bez schronienia zimę, deszcze przetrwać.. ale prawo jest prawem. I nie ma co dyskutować z literą prawa Ty poszłaś za głosem serca. Ale niestety pies był włąśnością Pana X. I tam miał po prostu ktoś kto ma uprawnienia pojechać: TOZ, Fundacja na interwencje. Wszyscy odmówili. Quote
Cantadorra Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 "Trzeba zgłosić do Vivy, na numer alarmowy albo do Trzcianki - nikt inny nie pojedzie, niestety... Z zabraniem psa będzie kłopot, bo wszyscy zapchani, ale może uda się "przetrzepać łeb" właścicielowi. Szczerze powiedziawszy, nie znam nikogo z Wyszkowa, chyba z Ostrowi Mazowieckiej bliżej tam, niż z Warszawy. Zdaje się, że w Ostrowi jest prężny wolontariat" To jest info od Malibo. Czy można sprawdzić wolontariat w Ostrowii? Ma ktoś jakiś namiar? Druga sprawa, potrzebne są zdjęcia, psa, budy, otoczenia, żeby można było z czymś wystartować. Czy jest w stanie ktoś je zrobić? Quote
bela51 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Nasuwa sie taki wniosek, jakie prawo. Zaniedbane psy nalezy po prostu krasc,nic nikomu nie mowiac, bo zanim przyjdzie pomoc, to najczesciej jest juz za późno. Quote
joteska Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 a gdyby jakaś organizacja z pomoca policji odnalazła właściciela mogłaby go pouczyć, uświadomić i przypilnować, może mógłby poprawić warunki bytowe obecnego pieska tak by miał porządną budę, dojście do wody i pokarmu, nie musiałby być na łańcuchu skoro teoretycznie posesja jest ogrodzona tylko, że otwarta. Wzięcie psa w takich sytuacjach to ostateczność jeśli właściciel pomimo tego nie stosuje sie do upomnień. Bruno jednak wymagał pomocy- natychmiastowego odrobaczenia i zaopatrzenia krwawiącego ze strupów pyska, był bardzo głodny... Quote
bela51 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Postąpiłas dobrze i bardzo szlachetnie. Nie sądzę, aby własciciel z piekła rodem szukał psa. Ale teoretycznie mogłoby tak być. Quote
Cantadorra Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Joteska, przecież zrobiłaś co mogłaś. Zaopiekowałaś się zwierzakiem. Cieszę się, że tak zrobiłaś. Quote
joteska Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 jeju, dziękuję Wam za te słowa, nie wiecie nawet jakie to dla mnie ważne, jak duże wsparcie. Tu chcę powiedzieć, że najwięcej w jego sprawie zdziałała Zosia, wisiała dniami na telefonie a był okres świąteczny dokonujac cudu, znalazła dla Bruna bardzo dobry hotelik ze wspaniałymi doświadczonymi ludźmi do opieki i jak widzę te zdjęcia to łzy mi stają w oczach...z radości oczywiście:lol:. Panuje tam niesamowita atmosfera i sama chętnie bym u furciaczka pobyła:cool3: jestem przekonana, że to idealni ludzie i miejsce dla Bruna:lol: tam na pewno jest szczęśliwy:loveu: Quote
mlekowproszku Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Skoro nie mamy dowodów w postaci zdjęć a pies był zabrany bezprawnie to chyba pisanie żadnych pism nie ma w tym przypadku najmniejszego sensu:( Zresztą tak jak Zofija napisała, skoro wszyscy olali, to ja też wątpię, że pismo by ich nagle zainteresowało. Wiem mniej więcej jacy ludzie pracują w wyszkowskiej policji i w ogóle jakikolwiek komentarz na ich temat jest zbędny tu... Jeszcze raz próbowałam kontaktować się z TOZ-em, po wielu podejściach (nikt nie odbierał telefonu) udało mi się końcu dodzwonić i ta kobieta przepraszającym głosem powiedziała coś w stylu "jeszcze tam nie byłam, ,mamy własnie psa po wypadku i dużo kotek i ja nie daję rady". Na mój zarzut, że olali tamtego psa i nie wiadomo co się z nim stało, więc niech nie zostawiają tego, powiedziała mi, że mogę właścicielowi kartkę zostawić z info. Tak też zrobiłam wczoraj (żeby natychmiast psu zapewnił wodę i ocieplił budę i żeby niezwłocznie skontaktował się z TOZem, podałam ich nr telefonu). Od wczoraj tam nikt nie był jak widać, bo dziś rano kartka dalej wisiała w bramie. Ale będę nadzorować. Nie mam pomysłu co dalej :/ Quote
Cantadorra Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Mlekowproszku, chyba się nie rozumiemy. To, że żadna organizacja na razie nie ruszyła d... to wiemy. Ale jest tam drugi pies, którego przecież można sfotografować. Z tego co czytam, to jesteś z tej miejscowości. Dasz radę zrobić dokumentację? Fotki? Jesteś w stanie podejść do urzędu gminy i wskazać na mapce działkę i dostać info o właścicielu? Jakie gazety u was są najbardziej popularne, poczytne, jakie dzienniki? Jak się wkurzę, to wykupię ogłoszenie i zdjęcie psa wstawię jako przykład zaniedbań organizacji prozwierzęcych, policji i właściciela. Proszę Cię o zrobienie mu zdjęć, w jakich warunkach siedzi, czy mieści się w budzie, jakie otoczenie, czy jest jedzenie, woda itd. Kilka osób poleciło jakichś wolontariuszy z Ostrowii Maz. Czy wie ktoś o jaką organizację chodzi? Czy jest Straż gminna? Miejska? I ze zdjęciami wówczas pisać, pisać, pisać i nadać temu tok. Na razie nie ma z czym nadawać toku przy braku dowodów i takim nastawieniu organizacji, ale kropla drąży skałę. Quote
mlekowproszku Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Kochana Cantadorro, mogę spróbować mu zrobić zdjęcia. Otoczenie, w którym mieszka możesz już teraz zobaczyć, jest na tym wątku zamieszczone zdjęcie budy betonu i łańcucha, do którego był przyczepiony Bruno (zrobione przez joteskę). I przykro mi bardzo, ale na tym moja rola się musi skończyć. Nie zamierzam łazić po urzędach, bo przede wszystkim w Wyszkowie bywam jedynie sporadycznie. Jak już bym i tak cokolwiek zgłosiła to musiałabym być tu na miejscu, żeby śledzić sprawę na bieżąco, a często mnie tu nie ma. Ponadto, ja nie działam w żadnej fundacji, nie mam ŻADNEGO doświadczenia w załatwianiu takich spraw jak WY i jestem tu zupełnie SAMA. W moim przypadku to by była walka z wiatrakami, a jeszcze to jest tak małe miasto, że np. taka pani w urzędzie może się okazać znajomą pana właściciela i wtedy g*** z tego wyjdzie. Jeszcze jak stoi za tobą organizacja, inni ludzie. Ale tutaj nawet TOZ ignoruje sprawę, a od tego w końcu to ONI są a nie taki szarak jak ja. Po prostu jako młoda, niedoświadczona osoba boję się załatwiać takie sprawy i już. A niech coś się skomplikuje, mnie tu nie będzie i moja rodzina będzie mieć nieprzyjemności tylko dlatego, że ja chciałam pomóc pieskowi. Quote
Cantadorra Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Mlekowproszku, jasne, rozumiem. To pomóż kochana tyle ile możesz. Czyli np. zdjęcia. Byłoby super. Fajnie, że zwróciłaś w ogóle uwagę na to miejsce, psiaki. Będziemy się na spokojnie dobijać do organizacji. Quote
Cantadorra Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Mlekowproszku, spojrz jak będziesz robić zdjęcia, czy ten łańcuch pozwala psiakowi swobodnie leżeć w budzie. Na moje oko to nie, ale to w końcu tylko zdjęcie. Dokąd on po prostu sięga, ile ma cm i ile wynosi odległość do budy. Quote
mlekowproszku Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Cantadorra, dziękuję bardzo za zrozumienie. Ja bym nieba przychyliła wszystkim pieskom, ale sama walczyć z biurokracją i ignorancją instytucji publicznych po prostu nie jestem w stanie :( Postaram się zrobić jak najdokładniejsze zdjęcia, tak żeby łańcuch był widoczny. Zobaczymy czy posesja jest w ogóle otwarta i czy będę mogła tam wejść, czy będę zmuszona robić zdjęcia zza płotu (wtedy jakość zdjęć pewnie będzie dużo gorsza). Piesek jest młody, więc się mieści (jeszcze) do budy, często w niej siedzi z tego co zauważyłam. Postaram się pofotografować go na dniach. Quote
joteska Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Donoszę, iż Brunek wg Furciaczka i TZ Furciaczka jest psem idealnym:multi: jest zrównoważony, nie reaguje na normalne niedominujące psy, zakochany w suczkach, cieszy się z każdego gestu zainteresowania, je niełapczywie, pozwala bez problemu zabrać sobie jedzenie i robić każdą toaletę przy sobie. Najspokojnieszy w stadzie:lol: łańcuch nie zostawił piętna na jego psychice, cieszy sie po prostu życiem! nosek prawie zagojony, następne odrobaczenie oraz szczepienie wraz z przeglądem u veta wkrótce;) Quote
mlekowproszku Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 [quote name='joteska']Donoszę, iż Brunek wg Furciaczka i TZ Furciaczka jest psem idealnym:multi: jest zrównoważony, nie reaguje na normalne niedominujące psy, zakochany w suczkach, cieszy się z każdego gestu zainteresowania, je niełapczywie, pozwala bez problemu zabrać sobie jedzenie i robić każdą toaletę przy sobie. Najspokojnieszy w stadzie:lol: łańcuch nie zostawił piętna na jego psychice, cieszy sie po prostu życiem! nosek prawie zagojony, następne odrobaczenie oraz szczepienie wraz z przeglądem u veta wkrótce;) Wspaniale! Jak miło jest czytać takie pozytywne wiadomości:) Dzięki joteska za informacje! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.