kimiji Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Firmówka lepiej żeby miała białe tło, mniej idzie wtedy tuszu przy drukowaniu ;) Aresika widziałam dzisiaj na spacerku :D Quote
MonikaAron Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Ok, poprawimy firmówkę. Cieszę się, że ktoś go wyprowadził:D Dziękuję. Quote
MonikaAron Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Firmówka już poprawiona, jest białe tło. Jak zrobimy Aresikowi trochę więcej zdjęć poprosimy o allegro:D Quote
kimiji Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Jasne nie ma problemu :) Jak chcesz jakieś konkretnie wybrane zdjęcia to wyślij mi je na meila 6+1 zdjęcie na główne :) Mój e-mail: [email protected] Quote
MonikaAron Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 [FONT=Times New Roman]Aresik niknie w oczach:( Jest strasznie chudy. Skóra i kości. Nie wiem czy pieski, z którymi siedzi w klatce dopuszczają go do miski, ale sądząc po tym jak wczoraj rzucił się na parówki, wygląda na to, że nie. Był tak głodny, że nawet nie słuchał komend typu "siad", żeby dostać parówkę, po prostu rzucał się na rękę, w której trzymałam przysmak. Na spacerze Ares był już zdecydowanie bardziej aktywny niż ostatnio. Nie wiem dlaczego czasami, bez powodu próbuje wyrwać się z obroży. Widać, że bardzo przeżywa pobyt w schronisku:( [/FONT] Quote
saphira18 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 pytałaś pani Ani z kim jest w boksie? może byłaby możliwość go przenieść Quote
maciaszek Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Tak, porozmawiaj o przeniesieniu Aresa. I może na wolontariackich spacerach podokarmiaj go jakąś karmą wysokoenergetyczną. Zawsze to coś. Quote
MonikaAron Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Ok, porozmawiam z Panią Anią, mam nadzieję, że da się coś zrobić w tej sprawie i że Ares da sobie radę. Quote
MonikaAron Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 [FONT=Times New Roman]A dziękujemy u Aresa lepiej:) Dzisiaj po pracy jechałam na złamanie karku do schroniska wyprowadzić mojego kochanego Aresa. Przychodzę, a Pani Ania mówi, że Aresa już ktoś zabrał na spacer. Oczywiście ucieszyłam się, że wyszedł, ale z drugiej strony tak bardzo chciałam się z nim zobaczyć. Pani wyprowadzająca Aresa zabrała go na dłuższy spacer i ostatecznie mieliśmy dla siebie tylko jakieś 15 minut, ale to zawsze coś :D Bardzo miło mi się zrobiło, kiedy zawołałam Aresa i on zareagował merdając ogonem :D Nadal martwi mnie wygląd Aresa. Rozmawiałam dzisiaj z Panią Anią, powiedziała, że z jedzeniem jest ok i że nie ma potrzeby przenosić Aresa. Może to ten cały stres związany z samym pobytem w schronisku tak działa na tego biedaka. W sobotę zrobimy Aresikowi nowe zdjęcia. [/FONT] Quote
Istar19 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 biedny Ares :( Z Barim też tak było że ciągle chudł, ale teraz z owcami mieszka... mam nadzieje że Aresowi spacery i kontakt z człowiekiem pomoże w walce ze stresem i w końcu zacznie przybierać na wadze! Quote
madzia.uje93 Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Sid ma to samo, taka chudzina z niego, za każdym razem ja się widzimy to mu tam coś zawsze daje, a ten cały czas taki chudy...Ach co te schronisko z psami robi:( Quote
MonikaAron Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 [FONT=Times New Roman]Witam wszystkich serdecznie[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wczorajsza wizyta u Aresika była bardzo owocna, o ile można tak powiedzieć :) Aresik na początek zjadł miseczkę mięsa z marchewką i już było lepiej. Mój kochany głodomor nie rzucał się tak na parówki. Później wybraliśmy się na spacer po lesie, Aresik był ciekawy każdego miejsca, każdego liścia, krzaka. Widać było jego radość, merdania ogonem nie było końca :)[/FONT][FONT=Times New Roman]. Jak wróciliśmy do schroniska Aresik rozpoczął swoją edukację. Nauczyliśmy się już komendy „siad”!!!! Zadbaliśmy również o wygląd Aresa. Sierść wyczesana no i szelki. Ares bez większego problemu dał sobie je nałożyć. Koniec naszego spotkania był chyba dla niego największą nagrodą. Wybraliśmy się na wybieg dla piesków. Tam Ares dosłownie rozwinął skrzydła. Kiedy spuściłam go ze smyczy cieszył się ogromnie. Ale warto wspomnieć, że Ares cały czas bacznie pilnował czy jestem obok i reagował na komendy. Poniżej kilka zdjęć z soboty. [/FONT] Quote
madzia.uje93 Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Oczy to on ma cudowne!!:loveu: A szelki ładnie mu pasują:) Quote
kimiji Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Obiecane allegro Aresika :) http://allegro.pl/show_item.php?item=1921104006 ________________ Tak, oczy ma przepiękne :loveu: Quote
Istar19 Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Ares jest piekny...i taki zadowolony kiedy człowiek koło niego stoi:) Quote
ewes Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 kurcze, często widzę Aresa na spacerach, na polance... ale nie mogę do niego podejść (wiecie... Sara ;)) a taką mam ochotę go pogłaskać :D Quote
kimiji Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 ewes napisał(a):kurcze, często widzę Aresa na spacerach, na polance... ale nie mogę do niego podejść (wiecie... Sara ;)) a taką mam ochotę go pogłaskać :D Mogę Cię wyręczyć jeśli chcesz :evil_lol: Quote
ewes Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Ooo... to daj mu podwójne głaski w czwartek ;) ale to nie to samo :) Quote
kimiji Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Ale w ten czwartek mnie nie będzie :( Mogę go wygłaskać potrójnie w następny czwartek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.