saphira18 Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 soboz udostępnij dane na czarne kwiatki... może im się odechce teraz zwierzaka, ale kto wie co kiedyś... Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 udostępnię na czarne kwiatki, choć gdy pójdą do pierwszego lepszego schroniska nikt nie sprawdzi czy zaszczepili psa Quote
__Lara Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 soboz4 napisał(a):udostępnię na czarne kwiatki, choć gdy pójdą do pierwszego lepszego schroniska nikt nie sprawdzi czy zaszczepili psa Dobrze Bożenko, że ma gdzie wrócić, tzn. do Ciebie. Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 za chwilę dam zdjęcia aktualne Suzi, jestem totalnie załamana i wyrzucam sobie, że od razu jej nie odebrałam, choć rozmawiałam z nimi i wydawało się na pozór wszystko w porządku. Po pierwsze Suzi jest wychudzona z grubej kluseczki zaczęły jej sterczeć żebra, rzuciła się na jedzenie jakby nie jadła tydzień Miała założoną obrożę przeciwpchelną, która wbijała się jej w szyję, bardzo trudno było ja zdjąć bo była zabezpieczona plastykowymi klipsami na stałe, jeszcze moment zaczęłaby wrastać w ciało podałam ich na czarne kwiatki, ale o tym jeszcze wówczas nie wiedziałam zdjęcia za chwilę wgram Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/8TygodniSuziWDomuTymczasowym# Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 jest strasznie wygłodzona, dostała sporo białego sera z miodem, suchej karmy dla szczeniąt, kawałek mięsa i wciąż jest głodna, ale więcej nie mogę jej dać, zjadła więcej niż moje za jednym razem... Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Niestety miłości pomiędzy Roksią a Suzi nie ma, nie to co z Sezamkiem, od początku Roksia faworyzowała Sezamka, na Suzi cały czas warczy i napada, i to całkiem na serio... Quote
jofracy Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 masakra... czy oni jej jeść nie dawali? Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 z moich obserwacji wynika, że niewiele jej dawali, cały czas się prosi o jedzenie a nie mogę dać jej więcej, jest bardzo szczupła Jej wielkość to połowa Bazylka Atmosfera między Suzi a Roksią się nieco poprawia, Roskia zaczęła zaczepiać ją do zabawy, ale Suzi boi się gwałtownych ruchów i klaskania, które moje odczytują jako sygnał do zabawy. Niestety te 3 tygodnie spowodowały, że Suzi boi się klaskania, będę z nią ćwiczyć bo powoli uczy się, że nie ma co się bać. Na razie pobawiła sie ogonkiem Igi, która nie była zachwycona, ładnie bawi się z Marcinem, poszczekuje zabawnie, powoli zaczyna być mniej przerażona. Quote
jofracy Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 serce mi się kraje i wyć się chce. Soboz one były takie wychuchane, odkarmione, wykochane, a tu takie coś... Dobrze, że się zorientowałaś i odebrałaś im ją! Przecież ona teraz rośnie - mam nadzieję, że nie będzie miała kłopotów ze zdrowiem z tego powodu... Biedna mała Suzi :( Ukochaj ją ode mnie proszę i powiedz na uszko, że teraz poszukamy domku z prawdziwego zdarzenia. Potrzebujesz jakiejś pomocy finansowej? Te szczepienia i odkarmianie będą kosztować... Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 na szczepienie mam jechać do schroniska w dzień otwarty, na karmienie mnie stać, bardzo dziękuję, odchucham Suzi, gorzej ze spokojem i socjalizacją bo jestem długo w pracy, to nie najlepsza opieka dla szczeniaczka Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Mam tylko jedną małą refleksję, potwory wcale nie wyglądają jak potwory i robią całkiem sympatyczne wrażenie czasami, jak je rozpoznać niestety nie wiem... Quote
jofracy Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 nie chciałam Cię obrazić, tylko zasugerować, że nie musisz sama brać tego na klatę... Quote
soboz4 Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 wiem Magda, wcale tak tego nie odebrałam, jestem tylko potwornie zmęczona, dziś miałam radę osiedla i przyjęcie założeń, robiłam je pilotażowo jako jedyne osiedle w nowym programie przez 3 miesiące, na dodatek szczenięta, a teraz stan Suzi, chyba nie mam siły płakać, choć mam wielką ochotę Quote
jofracy Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Może allegro by jej kimiji na szybko zrobiła? zapłacę za wyróżnienie. Sama już nie wiem, co robić. Chciałabym pomóc. Quote
soboz4 Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 W nocy Suzi jadła jeszcze 3 razy, zakończyła o 3 nad ranem, żeby potem poprosić o śniadanko o 6 rano, ale już śniadanko nie zjadła całe, chyba wreszcie już się zaspokoił... nocna sesja zdjęciowa miejsce do spania wybrała sobie oryginalne, na skrzyni z rzeczami Roksi i Igi, a na wierzchu moje ubrania... Quote
soboz4 Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Suzi szuka ciepłego i sytego domu. Suzi ma około 8 tygodni, jej życie nie rozpoczęło się zbyt dobrze, została wyrzucona w kartonie wraz z rodzeństwem w wieku 2 tygodni. Trafiła do domu tymczasowego, gdzie została odkarmiona butelką. Niestety zły los szedł za nią i przy adopcji trafiła w nieodpowiedzialne ręce, została odebrana po 3 tygodniach przestraszona i wychudzona. Suzi zachowuje się jak typowy szczeniak, jest w ciągłym ruchu, chce się bawić i podgryzać. Przy zabawie zabawnie poszczekuje, reaguje na imię. Na razie nie wychodzi na dwór, musi mieć szczepienia a potem kwarantannę. Reaguje na komendę „nie wolno”, innych na razie nie zna. Będzie pieskiem średniej wielkości o płowej sierści i mordce przetykanej czarnym włosem, uszka powinna mieć spiczaste i stojące. Kontakt w sprawie adopcji: 503-364-290; [email protected] Quote
Hmmm Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 u Ciebie szybko zapomni co to znaczy mieć pusty żołądek ;) Ona ma cudne uszka :loveu: Quote
soboz4 Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 [video=youtube;pDdr8NKnhP4]http://www.youtube.com/watch?v=pDdr8NKnhP4[/video] Quote
maciaszek Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Biedny maleńtasek... Ci ludzie chyba naprawdę myśleli, że to zabawka, że karmić nie trzeba. Ech... Ale fajnie się bawią! Quote
soboz4 Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 też się zastanawiałam dlaczego??? Przez bezmyślność chyba i głupotę, bo raczej nie przez sadyzm i specjalnie, ale to nie zmienia faktu, że tacy ludzie nawet kwiatków nie powinni mieć w domu Iga jest bardzo zestresowana obecnością Suzi, zesikała mi się gdy byłam w pracy do łózka, jak przyszłam wygryzła dziurę w materacyku, zrobiła to parę razy ale tylko w chwilach największego stresu, głównie po zabiegach i narkozie. Łóżko mi pływała, dobrze, że mam kołdrę zapasową, zanim tą wypiorę, materac się suszy, posłanie muszę naprawić i naszyć następne serduszko... (czwarte) Iga jest bardzo zaborcza i zazdrosna o mnie, chyba o to chodzi, wciąż się zmienia, pomimo że od jej adopcji minęło prawie 2 lata, dopiero od lata zaczęła czuć się jak pełnoprawny członek rodziny, zaczęła również być zazdrosna o uczucie a tu "winowajca" Quote
kimiji Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Suzi przypomina mi z wyglądu owczarka niemieckiego :) Jofracy, jak chcesz żebym zroibła wyróżnione allegro, nie ma problemu, tylko musiałabyś dać mi znać kiedy przelew pójdzie, to wtedy zrobię:) Narazie Suzi odnowiłam wcześniejsze alegro :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.