Jump to content
Dogomania

ARLI&MEGAN - dwa nakolankowce pilnie szukają DS!!!Megan gaśnie,Arliemu dokucza serce.


Recommended Posts

Posted

Havanka napisał(a):
Ogonku a moze pomyśleć o jakimś ogłoszeniu w gazecie.

Na MP mnie nie stać, nawet na Metro. Do GW to chyba nie ma sensu wysyłać bo i tak nie umieszczą...
Na kolejne bazarki nie mam już sił po prostu, bo nie mam ani fantów, ani czasu na ogłoszeniowe, których mam już dosyć...

  • 2 weeks later...
  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Znalazłam takie zdjęcia naszej Meg, sprzed 3 tyg.już...











Na niej trzeba się skupić...
Mam pomysł na dość dramatyczny tekst - muszę go tylko zrealizować ;)
Ona się naprawdę wypala... Jest coraz chudsza. Na razie nie ma stanu krytycznego, ale jak tak dalej pójdzie :(...
Usycha z tęsknoty za człowiekiem - można tak p-owiedzieć....

Posted

Propozycje tekstu dla Megan:

Bohaterem nie musi być ktoś z czołówek gazet,
nie musi mieć pieniędzy,
nie musi być nawet wielki...

Ja osobiście znam bohatera, a dokładniej bohaterkę. Nie jest ogromna, wręcz przeciwnie, malutka, waży ok. 8 kg. Ma cztery łapki, króciutką sierść i ciemne, błyszczące oczy.
Ma na imię Megan i jest psem.

Toczona przez nią heroiczna walka mogłaby być symbolem dla niejednego człowieka.

Jednak Megan gaśnie... Blask w oczach nie jest już ten sam, coraz bardziej wystające żebra spod skóry ukazują jak bardzo jest jej źle wśród tej pustki i bólu, między którymi miota się każdego dnia.

Żałosne wołanie o pomoc pozostaje obojętne. Nikt nie zwraca na nią uwagi...

Megan to wspaniała psinka. Jest nieduża i dojrzała – nie szczenięce harce w jej w głowie. Ceni sobie przytulanie i głaskanie, a na widok smyczy reaguje niepohamowaną radością.

W schronisku jest od września. Wtedy to straciła swojego jedynego właściciela i do dzisiaj przeżywa ogromną traumę gdy tylko ktoś ją opuszcza....

Jest przekochaną suczką i szukamy jej wspaniałego domu.

Posted

Zaglądam...

Słuchajcie, musimy zacząć działaći to poważnie....

Na dniach ogłoszę Megan z nowym opisem i innymi fotkami.

Zrobię plakat dla Arliego i Megan. będziemy rozwieszać i uderzać gdzie się tylko da. Postaram się też do jakichś redakcji gazet napisać i prosić o publikację...

Jest mi ich cholernie szkoda.
Megan się wypala... a Arli choruje... w biurze nie ma źle, ale serducho mu dokucza, bierze leki paskudnie kaszle... czas by znalazł dom...

Musimy ruszyć sprawę naszych potworków.

Posted

niestety z Arlim się mocno pogorszyło...
Tabletki na serce nie dają żadnych rezultatów, kaszel mocno się pogłębia. Mamy wrażenie, że chłopak cierpi;(

Szkoda nam go strasznie, kazdy kto przychodzi do biura zostaje przywitany przez Arlika, jego słodka mina wynagradza wszystko.


Brał na próbe jakieś tabletki, ale nie zadziałały, a kaszel postępuje...jutro kolejna wizyta u weta...oby cos poradził na serducho Arlika

Posted

rotek_ napisał(a):
niestety z Arlim się mocno pogorszyło...
Tabletki na serce nie dają żadnych rezultatów, kaszel mocno się pogłębia. Mamy wrażenie, że chłopak cierpi;(

Szkoda nam go strasznie, kazdy kto przychodzi do biura zostaje przywitany przez Arlika, jego słodka mina wynagradza wszystko.


Brał na próbe jakieś tabletki, ale nie zadziałały, a kaszel postępuje...jutro kolejna wizyta u weta...oby cos poradził na serducho Arlika

Może leki które obecnie bierze są za słabe?
Kurczę, ja niedługo to naprawdę będę mogła psy leczyć :/... Mam już obcykany kaszel kenelowy, parwowirozę, nosówki, padaczkę, to teraz serducho do zestawu...

Dwa problematyczne psy tak naprawdę :( Ale jakie kochane...

Posted

Megan dzisiaj na spacerze dzielnie dreptała naprzód




a może raczej biegła? :lol:



by potem...







Arliczek w międzyczasie podreptał z kimś innym na spacer, dwa razy:razz:, ma chłopak wzięcie :eviltong:.

Posted

Kopiuję z wątku ogólnego:

rotek_ napisał(a):


Arli ma się trochę lepiej, pojechaliśmy do innego weta i kazało się że arli powinnien dostawać dodatkowo zastrzyki-zadziałało! Nie kaszle już pół dnia!

Posted

niestety za szybko cieszylismy się

Arliego leczy inny wet niż do tej pory, ale postępów nie ma. Mięsień sercowy praktycznie nie reaguje na podawane leki, pytaliśmy się czy wizyta u kardiologa coś pomoże, ale sam weterynarz stwierdził że moga co najwyżej zrobić EKG ale z leczeniem nie będziemy mieli dużego pola manewru. Na razie zaczęliśmy eksperymentować leki, może któreś pomogą.

Dzisiaj rozmawiałam z pracownikiem na temat Megan-nie jest dobrze...ona dosłownie znika w oczach, w ogołszeniu jest podane że Megi waży ok 8 kg...co najwyżej 4kg. Jest znerwicowana, dużo schudła, na jedzenie rzuca się jakby nigdy nie jadła, a dostaje sporą dawkę....dom jest jedynym ratunkiem

Posted

Tutaj naprawdę trzeba działać... Megan jest tak znerwicowana, że chyba gorzej być nie może...
POstaram się dzisiaj nakręcić filmik.

Ona chyba jest zazdrosna! Najbardziej się denerwuje jak widzi innego psa który wychodzi na spacer. Wtedy potrafi złapać zębami za rękę zza krat.
Wczoraj nawet Sylwii pokazywałam - złapała przez kraty smycz i zaczęła ciągnąć do siebie...

Posted (edited)

[quote name='rotek_']niestety za szybko cieszylismy się

Arliego leczy inny wet niż do tej pory, ale postępów nie ma. Mięsień sercowy praktycznie nie reaguje na podawane leki, pytaliśmy się czy wizyta u kardiologa coś pomoże, ale sam weterynarz stwierdził że moga co najwyżej zrobić EKG ale z leczeniem nie będziemy mieli dużego pola manewru. Na razie zaczęliśmy eksperymentować leki, może któreś pomogą.

Dzisiaj rozmawiałam z pracownikiem na temat Megan-nie jest dobrze...ona dosłownie znika w oczach, w ogołszeniu jest podane że Megi waży ok 8 kg...co najwyżej 4kg. Jest znerwicowana, dużo schudła, na jedzenie rzuca się jakby nigdy nie jadła, a dostaje sporą dawkę....dom jest jedynym ratunkiem

Może to będzie ratunek dla Megan -dostałam dziś odpowiedź na ogłoszenie, cyt.
"Witam .... chetnie przygarnela bym tego słodkiego psiaka nie wiem tylko czy ogłoszenie jest wciaz aktualne prosze o kontakt mój num ......." ( mogę podać nr na pw).
Myślę, ze warto zrobić wyjątek i nie czekając na telefon od pani, zadzwonić.

Ps. numer wysłałam do Ogonka i Rotek.

Edited by Havanka
Posted (edited)

Havanko, dobra idę zadzwonić.
Może coś z tego wyjdzie, chociaż nie warto sobie nigdy robić nadziei.

EDIT:

Dzwoniłam - nikt nie odbiera, zostawiłam smska.

Edited by _ogonek_
Posted

_ogonek_ napisał(a):
Havanko, dobra idę zadzwonić.
Może coś z tego wyjdzie, chociaż nie warto sobie nigdy robić nadziei.

EDIT:

Dzwoniłam - nikt nie odbiera, zostawiłam smska.

Zobaczymy, czy pani się odezwie. Tak mi szkoda Megan...

  • 4 weeks later...
Posted

na ostatnim zdjęciu Arli zestresował się aparatem i zaczął kaszleć...w zasadzie on większość dnia spędza w pozycji "kaszlącej";(

Megan musimy chyba zacząć faszerować farmakologicznie, jeśli ona nie uspokoi się możemy niedługo przenieść wątek do działu "za TM"
tylko co jej podawać???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...