Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Klaudus__']Wierzę,że domek będzie wspaniały - musimy cierpliwie poczekać na wieści (I ZDJĘCIA) z wizyty - bo uraczycie nas zdjęciami - prawda?:modla:

Nie mogę doczekać się wieści, siedzę jak na szpilkach...Pepuniu, oby było Tobie dobrze...

  • Replies 508
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Powiem tyle, że Jagoda znalazła Pepcia samopas biegającego na naszej Starówce tego samego dnia wieczorem bądź następnego dnia. Tak czy siak Pepe do nas wrócił, ale jest w dt.

Posted (edited)

[quote name='Weg']Powiem tyle, że Jagoda znalazła Pepcia samopas biegającego na naszej Starówce tego samego dnia wieczorem bądź następnego dnia. Tak czy siak Pepe do nas wrócił, ale jest w dt.[/QUOTE]
Gdy to wczoraj przeczytałam, nie chciałam nic pisać, bo by mnie zbanowali.
Pepe miał szansą na stały dom w Poznaniu. Nie ma, bo ponoć znalazł w Głogowie, po czym nie ma wiesci od 3 tyg, mimo zapowiedzianej wizyty po adopcyjnej, LICZNYCH, NIEOBEBRANYCH TELEFONÓW DO JAGODY. A teraz okazuje się, że i tak nie miało być takiej wizyty, ponieważ pies od razu wrócił i jest gdzieś tam... w tajemniczym dt...
PROSIMY JESZCZE RAZ O UCZCIWE INFO - GDZIE PEPE SIĘ ZNAJDUJE, JAK SIĘ CZUJE...
I O TELEFON DO DT, ABY MOŻNA BYŁO ROBIĆ PSIAKOWI DALSZE OGŁOSZENIA.

Edited by Lobaria
Posted

Jagoda - w tym czasie, kiedy pisałam ostatni post, byłaś aktywna na dogo, ale nic tu nie napisałaś. Nie odbierasz telefonów, nie odpowiadasz na smsy i pw.
To nie w porządku.
Liczę, że dowiemy się, co z Pepe.
JA NIE ODPUSZCZĘ - ZA BARDZO GO POKOCHAŁAM

Posted

[quote name='grzenka']Nie do wiary:shake:.Co z Pepe????[/QUOTE]

NIE WIEM, CO Z PEPE, BO JAGODY OD MOMENTU PONOĆ ŚWIETNEJ ADOPCJI NIE MA... na wątku, pod tel, na pw... a była dziś aktywna na dogo...

Posted

[quote name='grzenka']Takie zachowanie jest karygodne i nie do pojęcia.Ktoś może się z nią bezpośrednio skontaktować i sprawdzić na miejscu co się dzieje?[/QUOTE]

Ja mam daleko i na razie nie dam rady - choć jestem tak zdeterminowana, że może coś wykombinuje.
Wyczyść skrzynkę, plizz

Posted (edited)

[quote name='Lobaria']Wyczyść skrzynkę, plizz[/QUOTE]
Wyczyszczona.

EDIT: Drzagodha - Odezwij się, właśnie widziałam że jesteś na dogo, na wątku Pepcia.

Edited by grzenka
Posted

[quote name='Lobaria']Gdy to wczoraj przeczytałam, nie chciałam nic pisać, bo by mnie zbanowali.
Pepe miał szansą na stały dom w Poznaniu. Nie ma, bo ponoć znalazł w Głogowie, po czym nie ma wiesci od 3 tyg, mimo zapowiedzianej wizyty po adopcyjnej, LICZNYCH, NIEOBEBRANYCH TELEFONÓW DO JAGODY. A teraz okazuje się, że i tak nie miało być takiej wizyty, ponieważ pies od razu wrócił i jest gdzieś tam... w tajemniczym dt...
PROSIMY JESZCZE RAZ O UCZCIWE INFO - GDZIE PEPE SIĘ ZNAJDUJE, JAK SIĘ CZUJE...
I O TELEFON DO DT, ABY MOŻNA BYŁO ROBIĆ PSIAKOWI DALSZE OGŁOSZENIA.[/QUOTE]

Wcale nie wrócił od razu, tylko po prawie tygodniu, to raz. Zaraz trafił do DT i wcale nie tajemniczego, tylko do osób opiekujących się psami w naszym azylu, które znają Pepe od pierwszego dnia, kiedy do nas trafił, to dwa. Telefonu do DT nie będzie, niebędzie póki co również dalszych ogłoszeń, bo Pepe tam prawdopodobnie zostanie na stałe, to trzy.

Wieści z DT - pierwsze dni sikał w domu, tak jak by go nikt nigdy nie nauczył czystości. Toczył wojne z kotem, ale po paru dniach ciągłego nadzoru się uspokoiło (i ze strony kota, i psa).

Jednocześnie informuję, że Tulik i Pepe były ostatnimi z 6 psów uratowanych przez nas od Mysłowic, ponieważ mam dosyć skierowanych do nas pretensji. Tyle na temat, jak ktoś chce odwiedzić psy to zapraszam do Głogowa, bo ja pisać o nich codziennie nie będę, bo przy prawie 200 zwierzakach pod opieką nie mam na to zwyczajnie czasu.

Posted

[quote name='Drzagodha']Wcale nie wrócił od razu, tylko po prawie tygodniu, to raz. Zaraz trafił do DT i wcale nie tajemniczego, tylko do osób opiekujących się psami w naszym azylu, które znają Pepe od pierwszego dnia, kiedy do nas trafił, to dwa. Telefonu do DT nie będzie, niebędzie póki co również dalszych ogłoszeń, bo Pepe tam prawdopodobnie zostanie na stałe, to trzy.

Wieści z DT - pierwsze dni sikał w domu, tak jak by go nikt nigdy nie nauczył czystości. Toczył wojne z kotem, ale po paru dniach ciągłego nadzoru się uspokoiło (i ze strony kota, i psa).

Jednocześnie informuję, że Tulik i Pepe były ostatnimi z 6 psów uratowanych przez nas od Mysłowic, ponieważ mam dosyć skierowanych do nas pretensji. Tyle na temat, jak ktoś chce odwiedzić psy to zapraszam do Głogowa, bo ja pisać o nich codziennie nie będę, bo przy prawie 200 zwierzakach pod opieką nie mam na to zwyczajnie czasu.[/QUOTE]

Dziękujemy, że po licznych, nieodebranych telefonach, wreszcie tu się odezwałaś i wiemy, że Pepe jest bezpieczny i - mam nadzieje - szczęśliwy. To, że wrócił po pierwszym czy drugim dniu wiemy z jedynej informacji o psiaku od 3 tygodni - od Weg.

Jeśli obecny dt/ ds nie jest tajemniczy - też dobra wiadomość. Skoro to dobry dom, to
- mam nadzieję - nie będzie nam skąpił info o psiaku i jego zdjęć.
To taki dobry, choć niepisany zwyczaj.
Co do pretensji - nie miałam ich nigdy / wręcz przeciwnie - wdzięczność / do momentu, gdy o Pepe nie mogłam doprosic się choćby odebrania jednego z licznych telefonów.
Jeszcze jedno - przy 200 psiakach roboty co niemiara, wiem. Może potrzebujesz na stałe kogoś...
Wracamy do meritum - bardzo prosimy o info i zdjęcia Pepunia z Jego dt.ds/

Posted

Wydaje mi się, że tu nikt nikogo nie osądzał/obrażał tylko martwił się i dlatego dopominał o informacje, tym bardziej po krótkiej informacji nie od Jagody, że pies latał samopas po mieście...

Liczę na to, że ten dt/ds jest odpowiedni dla Pepusia i, że będzie On szczęśliwy:)

  • 2 weeks later...
Posted

beta ata napisał(a):
Czy juz wiadomo, czy Pepe zostaje na stałe?

:-) Ładnie mu w czerwonych szeleczkach :-)


Prosimy o wieści, czy DT stał sie DS - mam zobowiązania w stosunku do Państwa, którzy chcieli adoptować Pepunia.

  • 2 weeks later...
Posted

Po długim czasie dowiedziałam się, że dt Pepunia stał się domem stałym :multi::multi:.

Poinformowała o tym na fb córka Państwa, kopiuję

Kochają go mega i nie dadzą mu zrobić krzywdy. Na czwartym piętrze w bloku ciężko jest mieć psiaka kiedy właściciele mają lat 18 plus duuży VAT:) Oboje pracują i do tego kotka i kocur który długo nie mógł zaakceptować Pepisia. Będzie dobrze.
Bardzo dziękujemy za wieści, a Jagodzie za opiekę nad psiakiem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...