Jump to content
Dogomania

Mam dwa pieski do oddania! BARRY MA DOM!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Kirk,
teraz przed swietami o domy trudno, ale o swietach i nowym roku na pewno cos sie ruszy. Wszedzie jest zastoj w adopcjach. Ja juz nawet przestalam dawac nowe ogloszenia na allegro. Wystartuje po nowym roku.

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na pewno sie znajdzie... ale pewnie po swietach.
A moze dasz ogloszenie do lokalnej prasy, takie ze zdjeciem? Albo do GW? Przez takie papierowe ogloszenia mozna domy znalezc.

Posted

Sytuacja się poprawiła natomiast psy mają poszukać nowe domy...:(
Mam nadzieję, że choć Barremu znajdę przyjazny, ciepły i miły kąt...

Z okazji Świąt Wszystki życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!

Posted

Kirk, domy na pewno sie znajda...trzeba tylko czasu...Jogi moja koleżanka wolontariuszka z mieleckiego schroniska ma zawsze kilka psow na tymczasie, nieraz czeka 3-4 miesiace, zanim znajdzie dom. Przewaznie za pomoca ogloszen w GW ze zdjeciem.

Posted

UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!!!

Barry ma dom!!!!
Nie uwierzycie ale... Dziś po kolejnej awanturze o psy pojechałem na oślep z psami. Najpierw pod schronisko.. Te NA SZCZĘSCIE było zamknięte. Zresztą i tak by ich nie przyjęli:)
Zawróciłem i... Przypomniałem sobie o panu, który dzwonił do mnie i był jakieś 2 miesiące temu oglądać Barrego. Powiedział mi gdzie pracuje jako stróż i tam pojechałem. Nie uwierzycie ale... Ten czowiek siedział w pracy i wyglądał przez okno. Miałem ze sobą Barrego i Psotę. Zapytałem czy jest nadal psem zainteresowany i.........Wziął go z ochotą.

Teraz UWAGA!!!!
Barry ma pana, który mieszka sam, ma jakąs kobietę i ów mężczyzna pracuje jako stróż na kąpielisku! A więc: Otwarta, duża przestrzeń ogrodzona płotem. Woda, trwa, plaże itd. Barry będzie towarzyszył panu Zbyszkowi w pracy a po niej będzie zabierany do domu...

Wiecie, wydaje mi się że trafił IDEALNIE! Podjechałem zawieżć jego kojec, koc i karmę i Barry starsznie chciał do mnie, bo stał za płotem. Próbował się podkopać... Łzy się cisnęły ale... Wytłumaczyłem mu, że będzie miał tutaj cudownie, i że lepiej niech żyje sobie tu niż w domu, w którym pani go wyzywa i nie kocha... Przykra sprawa ale chyba będzie mu dobrze. Mam taką nadzieję...

Ps. Dla Psoty domu nie mam. Ona ma cieczkę i... jakimś cudem przedostał się do drugiego pokoju do jamnika. Nas nie było.... Teraz myślę czy jamnik jej nie pokrył a jeśli tak to czy jest jakiś ratunek by nie zaszła w ciążę????

Posted

Kirk jesli do zło do zapłodnienia to jest taki specjalny zastrzyk, który podaje sie nie pamietam dokładnie, ale chyba tylko do 24 godzin od momentu pokrycia, powodujący jakby proces odwrotny do zapłodnienia. Trzymamy kciuki za domek dla Psotki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...