Kate I Luka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 katrinko napisał(a):Dobrze, Kate i Luka, jestem w schronisku w każdy weekend i zawsze do Oskara zaglądam, więc będę pilnować czy dostał to co mu przyslesz. Tylko jedzenia nie jestem w stanie dopilnować. Super, będę bardzo wdzięczna i dam znać kiedy paczka pójdzie. Z jedzeniem - wiem, że tego się nie dopilnuje. A nie wiesz przypadkiem czym karmią w tym schronie psy? katrinko napisał(a): Kierownik, potwierdzam, też wydaje mi się ok, jedno ale la_pegaza - domów przed adopcją się nie sprawdza, więc ktoś musiałby być bardzo podejrzany na pierwszy rzut oka, żeby mu psa nie wydano... No, to jest największy problem schronów.... Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi... Quote
la_pegaza Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Pytałam o Cezara, bo był w wyborczej i myślałam, ze może ktoś z Wrocławia ;) Oskar na pewno się ucieszy z paczki :Rose: Quote
katrinko Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Byliśmy dzisiaj na spacerze. Ożywił się trochę, rozprostował kości. Potrafi być energicznym psem :) Trochę ciągnie, ale dał się opanować nawet mnie, od czasu do czasu miał ochotę chyba zabrać mi smycz i wyprowadzić się sam. Mój TZ wszystkie zdjęcia robił z daleka, bo bał się podejść :diabloti: Oskar nie zwracał na niego jednak w ogóle uwagi, na naszego malucha też nie (więc dalej nie wiem jaki może być w stosunku do dzieci), na mnie zresztą też nie, tzn o tyle o ile. Zainteresowały go za to schroniskowe odgłosy, bo m.in. obchodziliśmy schronisko wkoło, i w ogóle nie mial ochoty się oddalać. Jest bardzo zaniedbany, chudy, ma zaropiałe oko, na grzbiecie jakiś strup, chociaż to wygląda na wygojone, może to po pierwszej bójce z dobkiem. Ma rozwolnienie, ale to u schroniskowych psów chyba norma :( Wygląda jakby nie był przyzwyczajony do głaskania, nie łasi się, nie cieszy go kontakt z człowiekiem, takie odniosłam wrazenie. tu pasł się na suchej trawce Dzwoniła do mnie dzisiaj jedna osoba z allegro. Quote
Bodziulka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 jaka chudzinka :shake: jakie oczka zaropiałe :-( Quote
la_pegaza Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 biedaczek :shake: jemu pilnie jest potrzebny dom... a ta osoba z allegro jakaś konkretna?? Quote
katrinko Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Pani, która dzwoniła powiedziała, że stracili boksera w wypadku, chcieliby znowu bokserka, mają gospodarstwo, ale mieszkałby w domu. Pytała gdzie Oskar jest obecnie i jaki jest względem dzieci (najtrudniejsze pytanie :shake:). Wysłałam na maila jeszcze kilka tych nowych zdjęć i opisałam jeszcze raz jego sytuację, zobaczymy, czy pani odezwie się jeszcze. Quote
la_pegaza Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Mam, nadzieję, że się w nim zakocha. dorzucę na allegro nowe zdjęcia. Quote
Kate I Luka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Boshe jaki biedaczek... Mam nadzieje,że z domkiem by wypaliło, i znajdzie kogos kto sie nim zaopiekuje.... Quote
la_pegaza Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 nowe zdjęcia na allegro. Oskar do góry! Quote
Kate I Luka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Coś wiadomo o Pani z allegro? Nie wiem czy posyłać paczkę... Quote
Kate I Luka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Po ogromnych naradach kierownik z księgową podjęli decyzję... Można zrobić przelewy dla Oskarka na konto schronu :multi: :multi: :multi: Należy zaznaczyć tylko że jest to DAROWIZNA i że dla niego. Tak więc zaraz robię przelew pieniążków z aukcji. Co się doiedziałam na temat Oskara to to, że najprawdopodobniej pies ma jakieś problemy z bakteriami. Mimo kilkukrotnego odrobaczenia pies nie przybiera na masie wogóle, a je tyle, ile inne psy w 2 dni... Będzie jego krew brana do badania, bo trzeba sprawdzić czy pies nie ma czesem tasiemca. To z najpilniejszych spraw. Potwierdzili, że Cezar wyszedł w sobotę, podobno miła rodzina. Niewiele brakowało, a na dniach do schronu trafiłby kolejny boksiu. Ludzie wzieli go jakiś czas temu ze schronu, ale okazało się , że pies nie sprawdził się jako pies stróżujący przy domu, i stwierdzili, że chcą zrobić zamianę na innego:angryy: :angryy: :angryy: Kierownik się na to nie zgodził, bo to nie bazar. Maja boksiowi znależć dom, a potem biorą ONka. Mam nadzieję, że boksiu trafi do innego domku, a nie zostanie wygnany na uliće, albo nic gorszego...:shake: Quote
la_pegaza Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 no to jakieś pozytywne info w związku z Oskarem :) szkoda, że kierownik nie dał namiarów na adopcyjną bokserów :lol: Quote
la_pegaza Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 dostałam zapytanie z allegro, zobaczymy ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.