Jump to content
Dogomania

katrinko

Members
  • Content Count

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katrinko

  1. katrinko

    Prosze o zamknięcie, koniec sprawy

    Mieli kiedyś psa ze schroniska, nie wiem czy brudził, ale uciekał, przeskakiwał przez płot. Tak przynajmniej zrozumiałam, że chcą psa bardziej przewidywalnego, dlatego nie idą do schroniska, tylko szukają ogłoszeń.
  2. katrinko

    Prosze o zamknięcie, koniec sprawy

    Przed chwilą zadzwoniła do mnie ta pani... i poprosiła o spotkanie. Wczoraj rozmawiałam z jej córką, a pani nadal jest zainteresowana adopcją pudelka. Mam nadzieję że to nieporozumienie nie wróży źle, umówiłam się z nią na jutro, o 17.
  3. katrinko

    Prosze o zamknięcie, koniec sprawy

    Niestety, nie mam dobrych wieści. Zadzwoniłam do pani i powiedziała mi, że sprawa nieaktualna, bo czekała zbyt długo :( (Chyba stara się o innego, bo zapytała o którego psa chodzi).
  4. katrinko

    Prosze o zamknięcie, koniec sprawy

    Mogę pojechać na tę wizytę.
  5. katrinko

    Znalazłam pisklę w Gdyni, pilna pomoc potrzebna!

    Ptaki nie kierują się zapachem, rodzice jak najbardziej mogą go odnaleźć i opiekować się nim dalej. Zobacz [url]www.ptaki.net/forum[/url] , też dobrze doradzają :)
  6. Wpłaciłam 10 zł, jednorazowo, ale postaram się coś wpłacać w następnych miesiącach.
  7. Wpłacę jednorazowo 25 zł.
  8. katrinko

    Nowinka - ma dom. :)

    [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/3822/p9140073sw5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img518/p9140073sw5.jpg/1/][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/p9140073sw5.jpg/1/w213.png[/IMG][/URL] i jeszcze jedno - zadomowiona, na kolankach.
  9. Cóż to, rano Kacper na spacerze nie był? Idziemy :)
  10. Mało prawdopodobne, żeby to był Reksio, ale na wszelki wypadek: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/7593/pongo1yi7.jpg[/IMG][/URL]
  11. A czy mogłybyście podać jednak numer konta tu na wątku? Nie mogę otworzyć strony Proequo.
  12. katrinko

    w co sie bawicie z psiakami i czy was wtedy gryzą?

    U naszego naszego było na początku normą, że zabawa kończyła się szczypaniem i podgryzaniem. Oduczyłam go tego, bo dla nas nie było to zabawne ;]
  13. Atos z kędzierzyńskiego schroniska jest już na stronie Nadziei Dobermana, ale dam może kilka lepszych zdjęć: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/1120/atos01ie6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/4791/atos02rb4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6629/atos03jy4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/6316/atos003mq9.jpg[/IMG][/URL]
  14. Ja też właśnie byłam zdziwiona, że nie pisałyście wczesniej o zadnych ranach czy otarciach, ale myślałam że spowodowane jest to tym, że nie chodzi po twardym podłożu. Takich ran naprawdę trudno jest uniknąć, wiem to z własnego doświadczenia, a raczej z doświadczenia mojego psa. Szegi ma tylko jedną niesprawną łapę, którą długo leczyliśmy, a po pół roku od wzięcia go ze schroniska z krwawiącymi ranami dalej miał krawiące rany, z którymi nie wiedziałam już jak radzić sobie, bo nie sprawdzał się żaden opatrunek, żaden bucik, byłam prawie zdecydowana na amputację. Teraz Szeguś chodzi już prawie normalnie, a i tak często ma otarcia na poduszeczkach, bo stawia łapę nie całkiem tak, jak trzeba... Dlatego osobiście jestem zainteresowana tym, jakie masaże czy inne zabiegi rehabilitacyjne miał przeprowadzane Ares. Neris, Chrupek, może wiecie coś o tym, jak był masowany w hotelu?
  15. A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jaki masaż był stosowany u Areska (ew. inne zabiegi?)
  16. Mnie też Oskar (nie przyzwyczaiłam się do imienia Prezes!) zapadł gleboko w serce. Żal, że tak szybko pokonała go choroba, szczęście, że zdażył jeszcze - znowu - zaznać szcześcia. Twoją zaslugą jest, Oskarku, że polubiłam boksery! Szczęśliwej drogi, piesku.
  17. katrinko

    W Nowym Domku!!!

    Cezarku :multi: wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia ;) Nie ma wieści jeszcze?
  18. Wczoraj po południu mała pojechała do nowego domku :multi: ALE: To była adopcja schroniskowa i nic o tym domku nie wiem. Z tym, że państwo od jakiegoś czasu już dowiadywali się o nią, nawet chyba byli u niej, czekali tylko aż wet skończy kurację i zaszczepi ją - myslę więc, ze to nie jest domek przypadkowy. ALE! ona nie jest wysterylizowana i nie ma własciwie możliwości sprawdzić czy zostanie ani wpłynąć na domek, bo schroniskowa umowa adopcyjna nic o sterylkach nie mówi :/ Poprosiłam grzecznie kierownika, pana Andrzeja, żeby poprosił grzecznie Państwa, żeby dali znać co slychać, jak się Ambra zaaklimatyzuje itp, no i zdjęcia i relacja jakas, choćby krótka, jest obiecana.
  19. Nie, ale jest już umówiona na wyjazd do Sosnowca.
  20. Jeszcze Ambry nie wypuszczają, chociaż czuje się w ogole lepiej, no i pieszczocha z niej! Podobno wiele osob dzwoni w jej sprawie do schroniska, poza Gdańskiem i z Wrocławia ktoś, z Sosnowca, i nie tylko.
  21. Ja też poproszę numer konta. O rany, banerek udało mi się wstawić :)
  22. Podobno leczenie ma potrwać jeszcze około tygodnia. Mała wczoraj drapała się bardzo, wcześniej tego nie widzialam - ale nie wiem czy to przez chorobę skóry, przez leczenie czy po prostu pchły. Jest energiczniejsza, mam wrażenie, ufniejsza, dała się pogłaskać, sama zresztą zagląda czy ktoś idzie i czeka przy siatce. Przyszły domek jest, z tego co wiem, w kontakcie ze schroniskiem :)
  23. Nie dowiedziałam się, jaka to dokładnie choroba, ale podobno nie jest to nic bardzo groźnego. W piątek dopiero będzie wet i pan Andrzej obiecał, że wypyta go dokładnie, przede wszystkim na jak długo przewiduje leczenie - bo wcześniej jej nie wypuszczą.
  24. katrinko

    W Nowym Domku!!!

    Odebrałam zaświadczenie, gdzie mam je wysłac?
×