Kate I Luka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 No cóż.... Kwestia wirtualnej adopcji Oskarka nie wygląda kolorowo. Schronisko jest jednostką budżetową, i podlegają pod Urząd miasta. To urząd miasta decyduje ile i na co wydaje schronisko. Każda wpłata na konto schroniska - jest rozdysponowywana przez Urząd. Nawet jeśli będzie w przelewie zaznaczone, że są to pieniążki na Oskarka - urząd może podjąć decyzje o przyznaniu mu ich, badź też o przyznaniu ich na coś innego. ALBO O NIEPRZYZNANIU wcale. Pan kierownik zaproponował inne rozwiązanie, ale musi to jeszcze dogadać ze swoją księgową, i jutro mam zadzownić o ostateczną decyzję. Mianowicie - za pieniążki np z mojej aukcji można zakupić w jakimś sklepie rzeczy najpotrzebniejsze dla Oskarka i w ten sposób im to przekazywać. Myślę, że to byłoby najlepszym rozwiązaniem, bo mielibyśmy pewność,że to wszytsko trafi bezpośrednio na naszego boksiurka. Co Wy na to? Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 no, ale jeżeli Ty konretknie wpłacasz na jakiegoś psa to powinno byc przeznaczone na niego :shake: czyli co? zakup karmy? leków? brzmi ok, o ile ktoś będzie mu to dawał :lol: Quote
Kate I Luka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 la_pegaza napisał(a):no, ale jeżeli Ty konretknie wpłacasz na jakiegoś psa to powinno byc przeznaczone na niego :shake: no niestety... po raz kolejny wychodzi - Polska - krajem absurdów... la_pegaza napisał(a): czyli co? zakup karmy? leków? brzmi ok, o ile ktoś będzie mu to dawał :lol: Jestem za. Jeszcze jutro dopytam co psu jest potrzebne najbardziej. Z mojej aukcji mam już 56 zł dla Oskarka :multi: :multi: :multi: Quote
Dharma Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Dostalam pytanie na www.bokserywpotrzebie.pl o Oskarka z Anglii, polska rodzina jest nim zainteresowana, i prosza o informacje czy w ogole mozliwe byloby wyslanie go do nich, na ich koszt. Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Oferujemy kompleksowe i elastyczne rozwiązanie w lotniczym przewozie zwierząt (AVI) praktycznie na cały świat. Szczególny nacisk kładziemy na terminowość, stałą wysoką jakość obsługi klienta i profesjonalną obsługę. Leszek Garczarczyk SALES MANAGER AirTrans S.C. PORT LOTNICZY PYRZOWICE/KATOWICE Tel. 032 381 05 60 Moble ph.695 77 25 25 [email protected] ale tu trzeba by czekac na wyniki tych przeciwciał, nie? Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 w razie czego afn dysponuje kontenerem lotniczym. :lol: Quote
Iza i Avanti Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Tylko czy to dobry pomysł wysyłać schroniskowca samolotem??? I co z tego, że dostanie leki uspakajające? Niektóre zwierzaki nie przeżywają lotu.... :( To nie jest szczeniak! Pies ma 6 lat, nie wiadomo co może się stać! A kto sprawdzi rodzinę z Anglii? Dziewczyny, zastanówcie się! Quote
Kate I Luka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Adopcja do Anglii - minimum pół roku czekania - czipy, antyciała, itd.... :-( :-( :-( Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 i tak byśmy musieli czekac 6 miesięcy (taki jest okres chyba). Tu by się przydał DT, :roll: Są chyba też firmy, które oferuja przewóz samochodowy. Quote
Kate I Luka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 By to cholera wzięła... Co za szczęście.... Ludzie zainteresowani, a adopcja praktycznie niewykonalna.... Quote
la_pegaza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ech, tych przeciwciał się nie przeskoczy :shake: która kobita założy jego kumplowi Cezarowi wątek?? :cool3: Quote
Kate I Luka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 W sprawie adopcji Oskarka... na razie nic. Księgowej dziś nie było, kierownik nie może sam podjąć decyzji.... Quote
la_pegaza Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ech, żeby księgowa podejmowała dezycje :shake: Quote
Kate I Luka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Śliczne boksiowe modreczki :loveu: :loveu: :loveu: KTO CHCE ? Quote
la_pegaza Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Starogardzki Max w drodze do domu, więc wystawie chłopaków na jego aukcji. Wolałabym numer do wolontariusza, ale chyba dam schroniska. Kate i Luka, czy ten dyrektor wydaje się ok? znaczy czy nie wyda któregoś pierwszej lepszej osobie o podejrzanych zamairach ?? Quote
katrinko Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Przepraszam, la pegaza, ostatnio rzadziej zaglądam na dogo, czytam to co przychodzi mi w subskrypcji i przeoczyłam pytanie o numer :oops: Pewnie to już nieaktualne, ale w razie czego podam ci go. Dobra wiadomość - Cezar jest już w nowym domu. U Oskara niestety bez zmian, jutro jesteśmy umówieni na spacer. Wezmę rodzinę i zobaczymy jaki jest poza boksem, czy i jak toleruje dzieci. W boksie Oskarek jest znowu sam, chyba mu to nie przeszkadza aż tak, bo z tego co mówią w schronie nie jest zbyt towarzyski - pisałam już kiedyś że pogryzł się ze współlokatorem, Metysem, z Cezarem w tym tygodniu też. To co pisze Kate i Luka o finansach schroniska to niestety prawda :shake: Przykre jest to, że nie powiedzieli tego od razu, no i to ze dalej prosi sie ludzi o datki, ktore i tak nie trafiaja tam gdzie trzeba :shake: Quote
la_pegaza Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Oskuś na allegro :) coś więcej wiadomo o adopcji Cezara?? Quote
Kate I Luka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 la_pegaza napisał(a): Kate i Luka, czy ten dyrektor wydaje się ok? znaczy czy nie wyda któregoś pierwszej lepszej osobie o podejrzanych zamairach ?? Tak, wydaje się ok. Sam zaproponował to, żeby w razie czego ominąć bezsensowne przepisy, i by to co ma trafić do Oskarka trafiło do niego. Będę miała prośbę, chyba do Katrinki... W przyszłym tyg będę miała kasę z mojej licytacji na Oskarka. Będę posyłała paczkę. Muszę dopytać co Oskarowi jest najbardziej potrzebne, ale myślałam o ze 2 kocach, może jakąś zabawkę i coś do papusiania. Chciałabym by ktoś zobaczył, czy Oskar to dostał, i czy jest to w jego boksie. Quote
katrinko Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Dobrze, Kate i Luka, jestem w schronisku w każdy weekend i zawsze do Oskara zaglądam, więc będę pilnować czy dostał to co mu przyslesz. Tylko jedzenia nie jestem w stanie dopilnować. Kierownik, potwierdzam, też wydaje mi się ok, jedno ale la_pegaza - domów przed adopcją się nie sprawdza, więc ktoś musiałby być bardzo podejrzany na pierwszy rzut oka, żeby mu psa nie wydano... O adopcji Cezara nie wiem więcej, tylko że wziął go ktoś od nas z miasta. Pracownicy nie chcą za bardzo mówić na temat adoptujących bo ochrona danych itd, jesli rozmawiam akurat z tą osobą która pieska wydawała to czasem zechce się podzielić wrażeniami, czasem nie. Sprobuję podpytać jeszcze jutro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.