BasiaD Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Oj rzadko który kot lubi żeby coś przy nim robić..Moje też..Nie daj Boże krople czy obcinanie pazurków..A tabletka!!! Horror... Trzymam kciuki za domek Kropeczki..Jest taka słodziasta... Quote
supergoga Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Ano biedna. Czekam z niepokojem na wieści od p. Oli, czy jakos się dogadała z rezydentem. A mam kolejna kocią biedę - przeganiana w trakcie porodu po Starym Rynku koteczka - Pani ją zabrała bo już poród szedł. Teraz maluszki mają 8 tygodni i musi je wydać szybko, bo właścicielka mieszkania grozi wywaleniem jej. Koteczka młodziutka - zaszła w ciążę w pierwszej rujce prawdopodobnie - doludna. Szukam przynajmniej dla niej tymczasu bardzo pilnie. Quote
ani Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Biedula:( Wygląda jak mój Lucuś (TM):( popytam znajomych, ale zawsze się kończy to niestety tak samo....:( Quote
snuszak Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 o matko kolejne kociaki, to ewidentnie szczeniakowo-koci rok :( Quote
Sarunia-Niunia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Osierocona Kicia jest bliźniaczo podobna do mojego Killerka... Zobaczcie sami... Quote
supergoga Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Dokładnie taka sama - tylko to ona powinna się Killer weterynaryjny nazywać. Quote
Ajula Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 supergoga napisał(a): A mam kolejna kocią biedę - przeganiana w trakcie porodu po Starym Rynku koteczka - Pani ją zabrała bo już poród szedł. o matko jaki koszmar :( władze miasta by mogły dawać kasę na sterylizację tych miejskich kotów, bo to jakiś koszmar ciągle nowe kocięta Quote
ani Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Biedaki..:-(.a koty są naprawdę takie, że nie wymagają szczególnie dużo uwagi, zwłaszcza starsze. Nie ma z nimi prawie w ogóle kłopotu.. Quote
supergoga Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 Kotka wpadła w gabinecie wet. w potworny stres. Przestała jeść, była agresywna ze strachu. jej opiekun na troche po wszystkich lekarskich zabiegach zabrał ja do jej domu w którym żyła, na wyciszenie. Ale co z nia zrobić, nie wiem. Quote
ani Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 To niedobrze, pewnie czuje,że coś nie tak jest..Ze już nie ma swojej pani..:-( Kurcze, mam koleżankę-uwielbia koty, ale ma kiepską sytuację finansową, sama opłaca mieszkanie. Też nie wiem jak z wyjazdami, nie ma samochodu itd...:shake: A w takich sytuacjach jak się nie ma z kim zostawić to też jest problem. W jej wypadku to raczej od razu przydałby się dom na stałe bo DT to byłby na pewno kolejny wielki stres Quote
Ajula Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 [quote name='ani'] W jej wypadku to raczej od razu przydałby się dom na stałe bo DT to byłby na pewno kolejny wielki stres[/QUOTE] ale to i tak lepiej, niż siedzieć samotnie w pustym mieszkaniu, zresztą z tego mieszkania też musi niedługo zniknąć... Quote
supergoga Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 W tym miejscu gdzie jest może być maksymalnie do końca tego miesiąca. A obawiam się, że opiekun kotki nie da rady jeździć codziennie do niej. Szkoda panienki - biedna nie rozumie, że chcemy jej pomóc. Boi się. Quote
ani Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 No szkoda, kurcze masakra. Moja mama mowi, ze dorosłemu kotu też byłoby się ciezko przystosować do calej reszty (2 innych kotów)i psa..Biedna kicia, pewnie cierpi i tęskni:( Quote
popiki Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Chyba siostra blizniaczka mojej (tez troche przekarmiona, ale nie az tak). Widac pan sie interesuje losem koci, moze uda sie z nim porozmawiac zeby sam sie kocia zajal..? Teraz ja tez pracuje duuuzo - po kilkanascie/dziesiat ( juz 22/24 przerabialam) mnie w domu nie ma/ na dobe; A swojej koteczki nigdy nie oddam, ma w 2 miejscach wode, na wypadek zeby wylala, suche, a jak wracam do domu.. to ona mnie wita tak milo, ze na nic bym tego nie wymienila.. i nigdy bym nie oddala.. Quote
ani Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Dokładnie:) tak jak moje niekiedy. Nawet jak miałam wolne to moja Szila i tak spała przez 3/4 dnie i nie wychodzila w ogole ze swojego ulubionego miejsca. Quote
supergoga Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 Niestety Pan oprócz wielu godzin pracy ma także kilkudniowe wyjazdy. Nie wchodzi raczej w gre zatrzymanie kotki...i nikt jej nie chce, Quote
SkarpetKa Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Gdzie te wszystkie koty w potrzebie umieszczać?!!! :( Quote
snuszak Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 no właśnie, biedna kicia, ile właściwie mamy czasu na znalezienie jej jakiegoś lokum? Quote
supergoga Posted October 15, 2011 Author Posted October 15, 2011 Chyba teraz jest tak, że za moment będzie telefon - godzina W nadeszła. Do tego właśnie napisała Pani, pilnie, na już musi umieścić gdzies czarnulkę kilku letnią w Puszczykowie - tam są jakieś rodzinne sprawy...Możesz Kasiu się zorientować jak dam Ci namiary o co chodzi.. Quote
BasiaD Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 O rany biedna kicia..Ona i tak już jest mocno zestresowana....Ale myślę, że do dobrego domku jest w stanie się przystosować..Koty zawsze potrafią się dopasować do sytuacji..Ja też mam teraz parkę, która za bardzo za sobą nie przepada, ale jakoś potarfią wytrzymać cały dzień beze mnie np. Raz tylko je przyłapałam jak się tłukły dość mocno, tak że pióra latały ( są razem już ponad rok) Myślę że to wina Kici, która jest dwa razy mniejsza od Kocura i usiłuje mu narzucić swoję..A ten spokojny Misio, ale przecież takiej maliźnie, 3 razy młodszej i 2 razy mniejszej, która jest u mnie dopiero rok a on już prawie 5 lat nie da sobie jeździć po głowie....Ale ja je zostawiam w domu na spokojnie, tłukły się tylko raz przy mnie, a tak spoko..Kocur jest bardzo mądry..A mała , no cóz musi się wyszumieć.... Quote
Olga7 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Napisał Sarunia-Niunia Osierocona Kicia jest bliźniaczo podobna do mojego Killerka... Zobaczcie sami... Piękny i ogromny taki ten Killer -wagowo też są b.podobni.:smile: A może byś Saruniu mogła cudem jakoś uszczęsliwić tego waszego Killera i do towarzystwa dołączyć mu nie mniej piękną i przystojną,okazalą Kropeczkę ?;-) Co dwa piękne ,okazałe koty to nie jeden .. ? ;-):evil_lol: Tak sobie marzę jakoś ...:razz: A to Kropeczka -a raczej Kluseczka ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.