Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Będą, mam trochę zdjęć Mrówci z wakacji do obrobienia i wrzucenia na Fotosik, mam też trochę świeżych zdjęć na komórce, m.in. własnie te z kotem ale ponieważ na komórce to zastanawiam się jak je stamtąd wyciągnąć... Prędzej czy później zdjęcia na pewno będą :loveu:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem na pewno, że z komórki też się da :lol: Muszę się jakoś tego nauczyć.

Dziś rozmawiałam z Magdą jest trochę zaniepokojona bo Mrówcia nie bardzo chce chodzić na dłuższe spacery. Zaczęło się wczoraj wieczorem. Chodzą zazwyczaj na taki dłuższy wieczorny spacer i Mrówcia zawsze się bardzo cieszy, biega itd. Wczoraj wieczorem i dziś rano załatwiła szybko swoje potrzeby i biegiem do domu. Zastanawiamy się czy to petardy (których się bardzo boi) czy może coś innego sprawia, że się niepokoi i chce jak najszybciej wracać. Zastanawiamy się czy może nie zaczęła traktować Maniusia jak swojego szczeniaka. Co prawda jest wysterylizowana więc teoretycznie nie powinna mieć jakichś urojonych ciąży itp ale kto wie co w tej główce siedzi.
Petard i w ogóle głośnych dźwięków się boi ale do tej pory nigdy nie było tak, żeby nie chciała spacerować. Tzn spacerowała z radością do chwili wybuchu petardy, wtedy koniecznie chciała zaraz wracać. A teraz nie ma huku a ona ciągnie do domu...:roll:
Co to może znaczyć? Może przychodzi Wam coś do głowy?

Posted

Jejku nie wiem - może jednak czegoś się wystraszyła i woli się od domu nie oddalać. Moja Alma
[*] tez potwornie bała się petard, burzy czy innych wybuchów.

Posted

Jest lepiej :loveu: tzn nie jest całkiem wyluzowana jak wcześniej ale daje się namówić do zabawy i na jakiś czas zapomina, że musi szybko wracać ;) Mamy nadzieję, że z czasem będzie jeszcze lepiej. Z Maniusiem na pewno coś jest na rzeczy, bo kiedy jest zamkniety w sypialni (podczas wietrzenia mieszkania) i tam rozpaczliwie i bardzo cieniutko miauczy Mrówcia jest bardzo zaniepokojona, nerwowo tupie pod drzwiami i usiłuje się tam dostać lub zwrócić uwagę swoich państwa... Zachowuje się wtedy tak jakby tam w środku był jej szczeniaczek:roll:
Ale generalnie towarzystwo się do siebie przyzwyczaja, nawet śpią na jednym posłanku ;) Mrówcia raz na kocurka warknęła - gdy zaczął udeptywać jej udo. Ona spała a on ma bardzo długie pazurki... ;) Popatrzył na nią bardzo zdziwiony ;) Chyba nie widział jeszcze psich zębów :crazyeye: A ona spokojnie drzemała dalej :loveu:

Posted

Fiziu, dzięki za wklejenie zdjęć, ja się z tym jakoś nie mogę od pół roku uporać :oops: więc cieszę się, że choć kilka zdjęć możecie zobaczyć :loveu:

Zuza, to właśnie Mrówka :loveu: mówiłam, ze ma coś z collie :evil_lol:

  • 1 month later...
Posted

Prześliczne te Twoje dziewczynki Fiziu :loveu:

No i pomalutku, dzień za dniem, minął rok pobytu Mrówci w nowym domu!
:tort: :BIG: :beerchug: :laola:

Mrówka przyniosła swoim państwu dużo radości, sama przeżyła bardzo wiele. Jest dzielną i pogodną sunią. Życzę im wielu radosnych lat razem!
A Wam Dziewczyny dziękuję za zauważenie suni w schronisku i założenie jej wątku. Bez tego Mrówcia i jej nowy dom nie mieli by się szansy spotkać. :lol: :Rose::Rose::Rose: :buzi:

  • 7 months later...
Posted


Nie tak miało być...:bigcry:
W ostatni weekend wykryto u Mrówci nieoperacyjny nowotwór płuc rozlewający się na śródpiersie. Optymistyczne rokowania dają jej osiem miesięcy życia. Nieoptymistyczne maksymalnie sześć. Onkolog z którym Magda konsultowała wykonane badania powiedział, że oczywiście istnieje 0,5% szansa, że nowotwór przestanie się namnażać i suczynka przeżyje jeszcze 2-3 lata. Magda i Wojtek są załamani. Dziś Mrówczynka miała ponownie pobieraną krew, robione inne prześwietlenie i usg… Ale w obliczu dotychczasowych wyników nikt nawet nie usiłuje dawać nadziei :placz:
Jakie to wszystko jest do bani...:-(
Oczywiście kochany promyczek jest i będzie otoczony najlepszą opieką.
I tylko ryczeć nam się chce...:placz:


Posted

[quote name='Fasolka']
Nie tak miało być...:bigcry:
W ostatni weekend wykryto u Mrówci nieoperacyjny nowotwór płuc rozlewający się na śródpiersie. Optymistyczne rokowania dają jej osiem miesięcy życia. Nieoptymistyczne maksymalnie sześć. Onkolog z którym Magda konsultowała wykonane badania powiedział, że oczywiście istnieje 0,5% szansa, że nowotwór przestanie się namnażać i suczynka przeżyje jeszcze 2-3 lata. Magda i Wojtek są załamani. Dziś Mrówczynka miała ponownie pobieraną krew, robione inne prześwietlenie i usg… Ale w obliczu dotychczasowych wyników nikt nawet nie usiłuje dawać nadziei :placz:
Jakie to wszystko jest do bani...:-(
Oczywiście kochany promyczek jest i będzie otoczony najlepszą opieką.
I tylko ryczeć nam się chce...:placz:



Strasznie nam przykro, ale nadzieje trzeba mieć i modlić się, żeby jednak nowotwór przestał się namnażać .

Posted

O matko....

Tak się ucieszyłam, ze odnalazłam ten wątek - a tu takie wiadomości:-(

Ale miejmy nadzieję, że Mrówcia wszystkich zaskoczy

Pies mojej przyjaciółki - z poważną wadą serca - tez miał życ max. 3 miesiące, a żyje już ponad pół roku i czuje się świetnie

Posted

fizia napisał(a):
O matko....

Tak się ucieszyłam, ze odnalazłam ten wątek - a tu takie wiadomości:-(

Ale miejmy nadzieję, że Mrówcia wszystkich zaskoczy

Pies mojej przyjaciółki - z poważną wadą serca - tez miał życ max. 3 miesiące, a żyje już ponad pół roku i czuje się świetnie


Wiesz Fiziu,
też mamy taką malutką ale bardzo gorącą nadzieję...
Mrówczynek po antybiotyku (dostała na zapalenie gardła) przestał kaszleć. Wyniki morfologii bardzo dobre :crazyeye: Psiak czuje się rewelacyjnie, biega, szczeka, bawi się :loveu: Widziałam na własne oczy dwa dni temu :crazyeye:
Ale prześwietlenia były robione dwa, w różnych miejscach plus usg serca:-(
Nic nie rozumiemy ale cieszymy się, że Mrówcia ma się tak dobrze.
Onkolog powiedział że trzeba dbać aby jak najdłużej była w tak dobrej formie... I że mieszkanie nad morzem przy tym schorzeniu jest dużym plusem, bo łatwiej oddychać.
Dzięki Dziewczyny za słowa pocieszenia.

  • 2 months later...
  • 1 month later...
Posted

Hej,
przepraszam za brak obecności na forum. Dziś zalogowałam się pierwszy raz od dobrych kilku miesięcy :( i z trudem się odnajduję w nowej grafice ;)
9 lutego minęły dwa lata odkąd Mrówcia jest w swoim domu. Radosny, szczęśliwy pies :) Nie kaszle, biega, szczeka, ma apetyt jest wesoła - psinka jak marzenie. Jedynie zdjęcia rtg nie chcą się zmienić :(
Jednak cieszymy się z tego, że czuje się tak dobrze i na pewno nie cierpi, nic jej nie boli, wystarczy na nią spojrzeć :)
Jak się patrzy jak szaleje na spacerach, jak biega po plaży trudno uwierzyć że jest to ciężko chory pies.
Jedyne co się zmieniło to waga. Po przyjściu ze schroniska przytyła 3kg wet powiedział, że powinna przytyć jeszcze ze 2. Tymczasem już ich nie nabrała tylko straciła te 3. Waży więc tyle samo co w schronisku. Może tu wytłumaczeniem jest też to, że ma dużo ruchu a przestała już tak się rzucać na jedzenie. Tzn przysmaki łyka w locie ale zwykłą karmę je normalnie ;) wie, że jest w nieograniczonych ilościach ;) Może to też objaw choroby a my się oszukujemy... :(
Generalnie staramy się nie myśleć o odległej przyszłości tylko cieszymy się że jest wesoła i że mozemy ją kochać.
Pozdrowienia od Magdy, Wojtka i Mrówci oraz rudego kota - Mariana.

  • 3 months later...
Posted

Kochani, korzystam z tego, że jestem na forum - Mrówcia bez zmian, humor dopisuje, apetyt też, uśmiech nie schodzi z paszczy czy też moze raczej z ogonka :-) Jest z Magdą w Warszawie, więc miałam okazję widzieć ją kilka dni temu - psinka jak marzenie :) Może po prostu ten nowotwór przestał się namnażać? Może mrówcia ma szczęście być w tej dziesiętnej procenta, któremu zdarza się taki cud? Nieważne, grunt, że psinka ma się ok :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...