Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś Mrówka ze swoją Panią wyprowadza się do 3-miasta :-) Wojtek od kilku tygodni już tam jest, jest wynajęte mieszkanko, w którym miejmy nadzieję Mrówcia będzie się dobrze czuć. Generalnie piesek jest bezproblemowy, poza tym, że MUSI znaleźć sobie zajęcie na czas kiedy pozostaje sama w domu a to, że te które znajduje niekoniecznie uzyskują aprobatę Państwa to już inna sprawa... ;-)
Ciekawi nas jak Mała zniesie dzisiejszą podróż pociągiem. Został zakupiony bilet w pierwszej klasie ekspresu relacji W-wa - Gdynia, spakowano miseczki, szeleczki, kocyk i karmę i wiooooo nad morze :-)
W weekend postaram się wrzucić jakieś zdjęcia, takie jeszcze z Warszawy.
F.

  • 2 weeks later...
Posted

Miałam jakieś okropne problemy z zalogowanie się do dogomanii, w ogóle mi sie strona nie chciała odpalić, toteż nie mogłam nic wrzucić... Ale wieści mam :-) Podróż pociągiem Mrówcia zniosła bardzo dobrze - po prostu poszła spać na dywaniku pod nogami ;-) Godzinę przed Gdańskiem się obudziła i wdrapała pańci na kolana...
Na miejscu czuje się dobrze, plaża jej się spodobała, można biegać i biegać i biegać i kręcić kółka i szczekać i zaczepiać troczki kurtek dyndajace na wietrze... Sama radość :-)
Mieszkanie też jej się chyba spodobało, sama wybrała sobie miejsce do spania - centralnie w przedpokoju 'pod nogami' ;-) uwielbia też leżeć na balkonie w słonku :-) Zadomowiła się dość szybko :-) Na dobry start w nowym miejscu dostała nową, różową ;-) obróżkę i smyczkę :-)

Zdjęcia będą jak się troszkę obrobię, mam teraz meksyk w domu - cyklinowanie. Także wybaczcie opóźnienie, Madziu - Ty również :-)
F.

Posted

Fasolka napisał(a):
Miałam jakieś okropne problemy z zalogowanie się do dogomanii, w ogóle mi sie strona nie chciała odpalić, toteż nie mogłam nic wrzucić... Ale wieści mam :-) Podróż pociągiem Mrówcia zniosła bardzo dobrze - po prostu poszła spać na dywaniku pod nogami ;-) Godzinę przed Gdańskiem się obudziła i wdrapała pańci na kolana...
Na miejscu czuje się dobrze, plaża jej się spodobała, można biegać i biegać i biegać i kręcić kółka i szczekać i zaczepiać troczki kurtek dyndajace na wietrze... Sama radość :-)
Mieszkanie też jej się chyba spodobało, sama wybrała sobie miejsce do spania - centralnie w przedpokoju 'pod nogami' ;-) uwielbia też leżeć na balkonie w słonku :-) Zadomowiła się dość szybko :-) Na dobry start w nowym miejscu dostała nową, różową ;-) obróżkę i smyczkę :-)

Zdjęcia będą jak się troszkę obrobię, mam teraz meksyk w domu - cyklinowanie. Także wybaczcie opóźnienie, Madziu - Ty również :-)
F.



Wspaniałe wieści!!!! Nie przestaje się uśmiechać, kiedy czytam o losach Mrówki:)

  • 5 weeks later...
Posted

Bardzo mi wstyd, że obiecałam wkleić zdjęcia i tego do tej pory nie zrobiłam... Wybaczcie, postaram się w najbliższym czasie naprawić ten błąd - mam nieustający remont (przesuwany przez panów fachowców) rzeczy popakowane, nic nie mogę znaleźć i gdzies mi przepadł kabelek do zrzucania zdjęć... Ale chcę napisać, że wszystko ok, zdjęć jest całe mnóstwo, Mrówcia szczęśliwa :-) Jej pani postanowiła się zarejestrować na dogomanii - teraz czeka na linka aktywacyjnego, więc informacje od tej pory będą z pierwszej ręki :-)
A Mrówcia jest w tej chwili wraz z pańcią w Warszawie - zaakceptowały się z sunią jej mamy ;-) Mrówcia podbiła także mamy serce ;-) Jest dobrze :-)
Mrówcia przytyła 3 kg, odrasta jej futerko, również na brzuszku, gdzie pani wet mówiła, że są raczej małe szanse ;-) Prawie już się nie drapie :-) Uwielbia biegać - zataczac kółka, wbiegać na górkę, obserwować co się dzieje i biegać i biegać w kółko - niczym border collie ;-)
W ogóle Magda mówi, że bardzo pociąga ją otwarta przestrzeń - jak ją zobaczy jest taka radosna od razu zaczyna biegać, skakać, krecić kółka i zaczepiać do zabawy...
pozdrawiam
F.

Posted

Wspaniale czytać takie wieści:loveu:
Nie dziwię się, że Mrówcia tak kocha plener - po okresie schroniskowym, gdzie przestrzeń była z konieczności bardzo ograniczona, możliwość swobodnego wybiegania się jest wielką atrakcją.

Posted

Fasolka napisał(a):
Bardzo mi wstyd, że obiecałam wkleić zdjęcia i tego do tej pory nie zrobiłam... Wybaczcie, postaram się w najbliższym czasie naprawić ten błąd - mam nieustający remont (przesuwany przez panów fachowców) rzeczy popakowane, nic nie mogę znaleźć i gdzies mi przepadł kabelek do zrzucania zdjęć... Ale chcę napisać, że wszystko ok, zdjęć jest całe mnóstwo, Mrówcia szczęśliwa :-) Jej pani postanowiła się zarejestrować na dogomanii - teraz czeka na linka aktywacyjnego, więc informacje od tej pory będą z pierwszej ręki :-)
A Mrówcia jest w tej chwili wraz z pańcią w Warszawie - zaakceptowały się z sunią jej mamy ;-) Mrówcia podbiła także mamy serce ;-) Jest dobrze :-)
Mrówcia przytyła 3 kg, odrasta jej futerko, również na brzuszku, gdzie pani wet mówiła, że są raczej małe szanse ;-) Prawie już się nie drapie :-) Uwielbia biegać - zataczac kółka, wbiegać na górkę, obserwować co się dzieje i biegać i biegać w kółko - niczym border collie ;-)
W ogóle Magda mówi, że bardzo pociąga ją otwarta przestrzeń - jak ją zobaczy jest taka radosna od razu zaczyna biegać, skakać, krecić kółka i zaczepiać do zabawy...
pozdrawiam
F.

Super wieści czekamy na fotki i na właścicielkę Mrówy.

  • 5 months later...
Posted

Mea culpa, mea maxima culpa :oops: Nie zmogłam się jeszcze do tego wklejenia zdjęć bo upiorny remont zakończył się dopiero w ubiegłym tygodniu... Ale nie o tym chciałam, tylko o tym, że do Mrówci (która od maja mieszka nad morzem z czego się bardzo cieszy :multi:) w tym tygodniu dołączy kotek. Tzn dorosły rudy kocurek też bezdomny ;) dziś odbyła się akcja przerzucania kocurka z Warszawy do Trójmiasta. Dzięki uprzejmości pewnej pani kocurek zwany roboczo Marianem/Pchełkiem/Piniem został ulokowany w pociągu IC i mam nadzieję właśnie zmierza do nowego domu. Nie wiemy czy Mrówcia będzie bardzo zadowolona, na razie trwa w błogiej nieświadomości ;) bo przez njbliższy tydzień jest wraz z pańcią w Warszawie. Kotek się będzie aklimatyzował z Wojtkiem w nowym lokum bez Mrówci. Po tygodniu towarzystwo powinno się poznać i miejmy nadzieję polubić. :lol:
Mrówcia jest - jak na razie mieli okazję zaobserwować - zupełnie nieagresywna w stosunku do kotów, nie ma też silnych uczuć dzierżawczych, więc powinna nowego towarzysza zaakceptować. Jak będzie to się okaże ;)
Chciałam też napisać, że Mrówka powinna być najszerzej reklamowana jako i d e a l n y pies dla dzieci. W czasie oststniej podróży z Trójmiasta była przez 5 godzin ugniatana, głaskana, miziana, dziubana przez pewnego rezolutnego trzyletniego chłopczyka i wydawała się być zachwycona :crazyeye:
Szczytem było, kiedy chłopczyk patrząc na Mrówcię zapytał Magdę: Czy ja mogę ją pocałować? Tak, jeśli mama Ci pozwoli... Acha. Pocałował. Po czym padło następne pytanie: A czy ja mogę ją polizać? Bo ona mnie polizała?!!! Hmmm.... Rozumiecie i tak przez całą drogę... Plus wkładanie palca do nosa - bo chciałem zobaczyć jaki ma nosek!!! :evil_lol: A Mrówcia zachwycona i radosna - nareszcie się cały czas nią interesują :evil_lol:
pozdr
F.

Posted

Ona w ogóle jakaś taka łagodniejsza się wydaje niż to wyglądało w schroniskowym boksie :crazyeye: Tzn potrafi być agresywna wobec dużych suk :crazyeye: ale to raczej na spacerze. Wszystkie psy jakie się pojawiły w jej domu zostały przyjęte w sposób nie tylko pokojowy ale wręcz uległy... Zobaczymy jak będzie z kotem :cool3:
Na razie kot próbuje ulokować się na jej posłanku ;) zobaczymy co będzie jak Mrówczynka wróci :evil_lol:
Magda /zakochana w niej po uszy/ ma teorię, że jak Pan Bóg rozdawał rozum i urodę to Mrówka nie mogła się zdecydować po co stanąć i biegała podekscytowana od jednej kolejki do drugiej i tak dostała same reszteczki ;) Dlatego jest taka kochana :loveu: i niepowtarzalna :eviltong:
Zdjęcia będą :roll:

Posted

W tym opisie najważniejsze jest podekscytowane bieganie trochę bez sensu :evil_lol: Bo psiak jest przekochany i nie zamieniliby go na żadnego innego... Mrówcia ma na składzie 1000 min co jedna to lepsza, 150 póz co jedna to śmieszniejsza itd
Jest fantastyczna w podróży pociągiem i wręcz uwielbia podróże samochodem (usiłuje wsiąść do każdego otwartego) ;) Cierpliwie daje się zapiąć w szelki samochodowe i grzecznie siedzi na miejscu. Najpierw z zainteresowaniem wygląda przez okno a potem kładzie się i drzemie...
A już to, że nigdy nie załatwiła się w domu, będąc psiakiem najpierw bezdomnym a potem kojcowym to już jest mistrzostwo świata :multi:
Co ciekawe bardzo dobrze zniosła trzecią zmianę mieszkania. Przeprowadzkę przesiedziała w samochodzie - bo tam czuje się bezpiecznie :crazyeye: a po wejściu do nowego lokum ułożyła się na swoim posłanku i poszła spokojnie spać :crazyeye: choć wokół piętrzyły sie kartony a oni do poźna w nocy się kręcili. Następnego dnia bez problemu została tam sama. No szok jaki to pies.

PS: Pozdrowienia dla Pana Stefana :loveu:

Posted

Jejku, jakie to szczęście, że znalazła taki fajny Dom!
Taki skarb marnował się za kratami...
Ja też wiedziałam, ze jest wyjątkowa, chociaz widziałam Ją tylko na zdjęciach - ale te cudne, mądre oczy...:loveu:

Posted

Pies - ideał:loveu:
I pomyśleć, że tak długo podnosiłyśmy jej wątek, wydawało się, że w nieskończoność tak będzie:shake: A tu taki skarb czekał cierpliwie, latami, na swoich Ludzi! I doczekał się:loveu:

Posted

truskawa144 napisał(a):
Jak ją tylko zobaczyłam ponad 2 lata temu to wiedziałam,że to wyjątkowy pies:loveu:
A pozdrowię przy okazji,dzięki!


Masz całkowitą rację to pies wyjątkowy :loveu:

A dzięki założeniu jej wątku i cierpliwemu podnoszeniu, Magda miała szansę się w ogóle dowiedzieć o jej istnieniu ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Za Mrówcią pierwszy weekend z nowym domownikiem, kotem Maniusiem :lol:
W piątek się poznali ;) Obyło się bez rozlewu krwi :evil_lol: Mrówcia się zdziwiła, on się zdziwił ale już po południu leżeli na tej samej kanapie :multi: Na razie są sobą bardzo zaskoczeni i zaciekawieni ale nie wykazują agresji. I oby tak dalej :loveu:
Ten pies jest święty :crazyeye: :loveu: ;) Dość powiedzieć, że kocurek wykłada się na jej posłanku a ona nawet nie mrugnie powieką ;)

Aaaaa i jeszcze jedno, Mrówcia na pewno uwielbia mieszkać nad morzem. Na pierwszym spacerze po powrocie z W-wy jak tylko zorientowała się, że idą spacerować na plażę (od września mieszkają w pobliżu morza) zaczęła się niesamowicie cieszyć, kręcić kółka i podskakiwać jak to tylko ona potrafi!!! :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...