Zuza i Noddy Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Super foteczki ślicznie wyszła Mrówcia. Quote
Fasolka Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Dziś Mrówka ze swoją Panią wyprowadza się do 3-miasta :-) Wojtek od kilku tygodni już tam jest, jest wynajęte mieszkanko, w którym miejmy nadzieję Mrówcia będzie się dobrze czuć. Generalnie piesek jest bezproblemowy, poza tym, że MUSI znaleźć sobie zajęcie na czas kiedy pozostaje sama w domu a to, że te które znajduje niekoniecznie uzyskują aprobatę Państwa to już inna sprawa... ;-) Ciekawi nas jak Mała zniesie dzisiejszą podróż pociągiem. Został zakupiony bilet w pierwszej klasie ekspresu relacji W-wa - Gdynia, spakowano miseczki, szeleczki, kocyk i karmę i wiooooo nad morze :-) W weekend postaram się wrzucić jakieś zdjęcia, takie jeszcze z Warszawy. F. Quote
Zuza i Noddy Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 No to panienka Mrówcia sie wyprowadza, więc czekamy na fotki. Quote
fizia Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Ciekawe jak się Jej spodobają nadmorskie krajobrazy:) Quote
Fasolka Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Miałam jakieś okropne problemy z zalogowanie się do dogomanii, w ogóle mi sie strona nie chciała odpalić, toteż nie mogłam nic wrzucić... Ale wieści mam :-) Podróż pociągiem Mrówcia zniosła bardzo dobrze - po prostu poszła spać na dywaniku pod nogami ;-) Godzinę przed Gdańskiem się obudziła i wdrapała pańci na kolana... Na miejscu czuje się dobrze, plaża jej się spodobała, można biegać i biegać i biegać i kręcić kółka i szczekać i zaczepiać troczki kurtek dyndajace na wietrze... Sama radość :-) Mieszkanie też jej się chyba spodobało, sama wybrała sobie miejsce do spania - centralnie w przedpokoju 'pod nogami' ;-) uwielbia też leżeć na balkonie w słonku :-) Zadomowiła się dość szybko :-) Na dobry start w nowym miejscu dostała nową, różową ;-) obróżkę i smyczkę :-) Zdjęcia będą jak się troszkę obrobię, mam teraz meksyk w domu - cyklinowanie. Także wybaczcie opóźnienie, Madziu - Ty również :-) F. Quote
Zuza i Noddy Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 No Mróvcia widać szybko się zaaklimatyzowała, no i czekamy na fotki. Quote
Isabel Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Cieszymy się i życzymy całej Rodzince wszystkiego najlepszego w nowym domu:smile: Quote
fizia Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Fasolka napisał(a):Miałam jakieś okropne problemy z zalogowanie się do dogomanii, w ogóle mi sie strona nie chciała odpalić, toteż nie mogłam nic wrzucić... Ale wieści mam :-) Podróż pociągiem Mrówcia zniosła bardzo dobrze - po prostu poszła spać na dywaniku pod nogami ;-) Godzinę przed Gdańskiem się obudziła i wdrapała pańci na kolana... Na miejscu czuje się dobrze, plaża jej się spodobała, można biegać i biegać i biegać i kręcić kółka i szczekać i zaczepiać troczki kurtek dyndajace na wietrze... Sama radość :-) Mieszkanie też jej się chyba spodobało, sama wybrała sobie miejsce do spania - centralnie w przedpokoju 'pod nogami' ;-) uwielbia też leżeć na balkonie w słonku :-) Zadomowiła się dość szybko :-) Na dobry start w nowym miejscu dostała nową, różową ;-) obróżkę i smyczkę :-) Zdjęcia będą jak się troszkę obrobię, mam teraz meksyk w domu - cyklinowanie. Także wybaczcie opóźnienie, Madziu - Ty również :-) F. Wspaniałe wieści!!!! Nie przestaje się uśmiechać, kiedy czytam o losach Mrówki:) Quote
Fasolka Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Bardzo mi wstyd, że obiecałam wkleić zdjęcia i tego do tej pory nie zrobiłam... Wybaczcie, postaram się w najbliższym czasie naprawić ten błąd - mam nieustający remont (przesuwany przez panów fachowców) rzeczy popakowane, nic nie mogę znaleźć i gdzies mi przepadł kabelek do zrzucania zdjęć... Ale chcę napisać, że wszystko ok, zdjęć jest całe mnóstwo, Mrówcia szczęśliwa :-) Jej pani postanowiła się zarejestrować na dogomanii - teraz czeka na linka aktywacyjnego, więc informacje od tej pory będą z pierwszej ręki :-) A Mrówcia jest w tej chwili wraz z pańcią w Warszawie - zaakceptowały się z sunią jej mamy ;-) Mrówcia podbiła także mamy serce ;-) Jest dobrze :-) Mrówcia przytyła 3 kg, odrasta jej futerko, również na brzuszku, gdzie pani wet mówiła, że są raczej małe szanse ;-) Prawie już się nie drapie :-) Uwielbia biegać - zataczac kółka, wbiegać na górkę, obserwować co się dzieje i biegać i biegać w kółko - niczym border collie ;-) W ogóle Magda mówi, że bardzo pociąga ją otwarta przestrzeń - jak ją zobaczy jest taka radosna od razu zaczyna biegać, skakać, krecić kółka i zaczepiać do zabawy... pozdrawiam F. Quote
Isabel Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Wspaniale czytać takie wieści:loveu: Nie dziwię się, że Mrówcia tak kocha plener - po okresie schroniskowym, gdzie przestrzeń była z konieczności bardzo ograniczona, możliwość swobodnego wybiegania się jest wielką atrakcją. Quote
Zuza i Noddy Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Fasolka napisał(a):Bardzo mi wstyd, że obiecałam wkleić zdjęcia i tego do tej pory nie zrobiłam... Wybaczcie, postaram się w najbliższym czasie naprawić ten błąd - mam nieustający remont (przesuwany przez panów fachowców) rzeczy popakowane, nic nie mogę znaleźć i gdzies mi przepadł kabelek do zrzucania zdjęć... Ale chcę napisać, że wszystko ok, zdjęć jest całe mnóstwo, Mrówcia szczęśliwa :-) Jej pani postanowiła się zarejestrować na dogomanii - teraz czeka na linka aktywacyjnego, więc informacje od tej pory będą z pierwszej ręki :-) A Mrówcia jest w tej chwili wraz z pańcią w Warszawie - zaakceptowały się z sunią jej mamy ;-) Mrówcia podbiła także mamy serce ;-) Jest dobrze :-) Mrówcia przytyła 3 kg, odrasta jej futerko, również na brzuszku, gdzie pani wet mówiła, że są raczej małe szanse ;-) Prawie już się nie drapie :-) Uwielbia biegać - zataczac kółka, wbiegać na górkę, obserwować co się dzieje i biegać i biegać w kółko - niczym border collie ;-) W ogóle Magda mówi, że bardzo pociąga ją otwarta przestrzeń - jak ją zobaczy jest taka radosna od razu zaczyna biegać, skakać, krecić kółka i zaczepiać do zabawy... pozdrawiam F. Super wieści czekamy na fotki i na właścicielkę Mrówy. Quote
Fasolka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Mea culpa, mea maxima culpa :oops: Nie zmogłam się jeszcze do tego wklejenia zdjęć bo upiorny remont zakończył się dopiero w ubiegłym tygodniu... Ale nie o tym chciałam, tylko o tym, że do Mrówci (która od maja mieszka nad morzem z czego się bardzo cieszy :multi:) w tym tygodniu dołączy kotek. Tzn dorosły rudy kocurek też bezdomny ;) dziś odbyła się akcja przerzucania kocurka z Warszawy do Trójmiasta. Dzięki uprzejmości pewnej pani kocurek zwany roboczo Marianem/Pchełkiem/Piniem został ulokowany w pociągu IC i mam nadzieję właśnie zmierza do nowego domu. Nie wiemy czy Mrówcia będzie bardzo zadowolona, na razie trwa w błogiej nieświadomości ;) bo przez njbliższy tydzień jest wraz z pańcią w Warszawie. Kotek się będzie aklimatyzował z Wojtkiem w nowym lokum bez Mrówci. Po tygodniu towarzystwo powinno się poznać i miejmy nadzieję polubić. :lol: Mrówcia jest - jak na razie mieli okazję zaobserwować - zupełnie nieagresywna w stosunku do kotów, nie ma też silnych uczuć dzierżawczych, więc powinna nowego towarzysza zaakceptować. Jak będzie to się okaże ;) Chciałam też napisać, że Mrówka powinna być najszerzej reklamowana jako i d e a l n y pies dla dzieci. W czasie oststniej podróży z Trójmiasta była przez 5 godzin ugniatana, głaskana, miziana, dziubana przez pewnego rezolutnego trzyletniego chłopczyka i wydawała się być zachwycona :crazyeye: Szczytem było, kiedy chłopczyk patrząc na Mrówcię zapytał Magdę: Czy ja mogę ją pocałować? Tak, jeśli mama Ci pozwoli... Acha. Pocałował. Po czym padło następne pytanie: A czy ja mogę ją polizać? Bo ona mnie polizała?!!! Hmmm.... Rozumiecie i tak przez całą drogę... Plus wkładanie palca do nosa - bo chciałem zobaczyć jaki ma nosek!!! :evil_lol: A Mrówcia zachwycona i radosna - nareszcie się cały czas nią interesują :evil_lol: pozdr F. Quote
carpedijem Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 niom.... bo nie ma jak lizanie psiowego nochala, co... :):):):):):) to sie nazywa współodczuwanie, hihi Quote
truskawa144 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 No proszę,Mrówka koty lubi. U nas jej się jakoś specjalnie nie podobały ale też nie bardzo miała z nimi kontakt:evil_lol: Prosimy o jakieś fotki jak już zacznie żyć pies z kotem:loveu: Quote
Fasolka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Ona w ogóle jakaś taka łagodniejsza się wydaje niż to wyglądało w schroniskowym boksie :crazyeye: Tzn potrafi być agresywna wobec dużych suk :crazyeye: ale to raczej na spacerze. Wszystkie psy jakie się pojawiły w jej domu zostały przyjęte w sposób nie tylko pokojowy ale wręcz uległy... Zobaczymy jak będzie z kotem :cool3: Na razie kot próbuje ulokować się na jej posłanku ;) zobaczymy co będzie jak Mrówczynka wróci :evil_lol: Magda /zakochana w niej po uszy/ ma teorię, że jak Pan Bóg rozdawał rozum i urodę to Mrówka nie mogła się zdecydować po co stanąć i biegała podekscytowana od jednej kolejki do drugiej i tak dostała same reszteczki ;) Dlatego jest taka kochana :loveu: i niepowtarzalna :eviltong: Zdjęcia będą :roll: Quote
truskawa144 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 A tam:evil_lol: Ja myślę,że raczej dostała jedno i drugie:loveu: Quote
Fasolka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 W tym opisie najważniejsze jest podekscytowane bieganie trochę bez sensu :evil_lol: Bo psiak jest przekochany i nie zamieniliby go na żadnego innego... Mrówcia ma na składzie 1000 min co jedna to lepsza, 150 póz co jedna to śmieszniejsza itd Jest fantastyczna w podróży pociągiem i wręcz uwielbia podróże samochodem (usiłuje wsiąść do każdego otwartego) ;) Cierpliwie daje się zapiąć w szelki samochodowe i grzecznie siedzi na miejscu. Najpierw z zainteresowaniem wygląda przez okno a potem kładzie się i drzemie... A już to, że nigdy nie załatwiła się w domu, będąc psiakiem najpierw bezdomnym a potem kojcowym to już jest mistrzostwo świata :multi: Co ciekawe bardzo dobrze zniosła trzecią zmianę mieszkania. Przeprowadzkę przesiedziała w samochodzie - bo tam czuje się bezpiecznie :crazyeye: a po wejściu do nowego lokum ułożyła się na swoim posłanku i poszła spokojnie spać :crazyeye: choć wokół piętrzyły sie kartony a oni do poźna w nocy się kręcili. Następnego dnia bez problemu została tam sama. No szok jaki to pies. PS: Pozdrowienia dla Pana Stefana :loveu: Quote
truskawa144 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Jak ją tylko zobaczyłam ponad 2 lata temu to wiedziałam,że to wyjątkowy pies:loveu: A pozdrowię przy okazji,dzięki! Quote
fizia Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Jejku, jakie to szczęście, że znalazła taki fajny Dom! Taki skarb marnował się za kratami... Ja też wiedziałam, ze jest wyjątkowa, chociaz widziałam Ją tylko na zdjęciach - ale te cudne, mądre oczy...:loveu: Quote
Isabel Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Pies - ideał:loveu: I pomyśleć, że tak długo podnosiłyśmy jej wątek, wydawało się, że w nieskończoność tak będzie:shake: A tu taki skarb czekał cierpliwie, latami, na swoich Ludzi! I doczekał się:loveu: Quote
fizia Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Nigdy nie zapomne ten mordeczki wystającej zza krat... Cudownie, że to się już przeszłość!!:multi::multi::loveu: Quote
Fasolka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Własnie to zdjęcie Magdę tak mocno chwyciło za serce :iloveyou: Quote
Fasolka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 truskawa144 napisał(a):Jak ją tylko zobaczyłam ponad 2 lata temu to wiedziałam,że to wyjątkowy pies:loveu: A pozdrowię przy okazji,dzięki! Masz całkowitą rację to pies wyjątkowy :loveu: A dzięki założeniu jej wątku i cierpliwemu podnoszeniu, Magda miała szansę się w ogóle dowiedzieć o jej istnieniu ;) Quote
Fasolka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Za Mrówcią pierwszy weekend z nowym domownikiem, kotem Maniusiem :lol: W piątek się poznali ;) Obyło się bez rozlewu krwi :evil_lol: Mrówcia się zdziwiła, on się zdziwił ale już po południu leżeli na tej samej kanapie :multi: Na razie są sobą bardzo zaskoczeni i zaciekawieni ale nie wykazują agresji. I oby tak dalej :loveu: Ten pies jest święty :crazyeye: :loveu: ;) Dość powiedzieć, że kocurek wykłada się na jej posłanku a ona nawet nie mrugnie powieką ;) Aaaaa i jeszcze jedno, Mrówcia na pewno uwielbia mieszkać nad morzem. Na pierwszym spacerze po powrocie z W-wy jak tylko zorientowała się, że idą spacerować na plażę (od września mieszkają w pobliżu morza) zaczęła się niesamowicie cieszyć, kręcić kółka i podskakiwać jak to tylko ona potrafi!!! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.