Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I się poplakałam.
Ziutka kochana [']

Emiś dziękuję.

Ziutka m dług jeszcze. To bardzo przykra sprawa, ale proszę pomóżcie nam oddać pieniążki Emiś. To dług honorowy.

Posted (edited)

Wymaz, antybiogram, autoszczepionka, kurier 158zł
Antybiotyk 2op x 11zł = 22zł
Leki przeciwbólowe 9zł
Steryd miejscowo 8zł
Transport 60km x 0,4zł =24zł
=221zł
+ 22 dni stycznia – 220 zł
+ koszt eutanazji -?

Razem – 441 zł + koszt eutanazji

Mamy : 20 zł (brakuje - 421zł)

Edited by Anja2201
Posted (edited)

Jezu, jak mi przykro...:-( byłam na wątku 4 dni temu i cieszyłam się, że jest ok...
wpłacałam te swoje małe deklaracje i planowałam dalej Ziutce pomagać, a teraz pomyślałam, że deklarując na początku swoje wpłaty tylko do stycznia stałam się dla Ziutki mroczną przepowiednią:placz:
Ziutku kochany, cieszę się, że na koniec zaznałaś trochę ludzkiego dobra, śpij spokojnie
[*]



uwzględnijcie proszę w rozliczeniu moją ostatnią, styczniową wpłatę deklaracji...

przeglądam jeszcze raz wątek, zdjęcia...nie wiem, czemu Ziutka akurat tak mi zapadła w serce, nawet nie chce mi się już nic pisać

Edited by ang
Posted

strasznie mi przykro..zawsze mnie boli jak odchodzi pies...nie umiem sie uodpornic ze takie jest zycie...dobrze ze zaznala ciepla,milosci, domu i nie odeszla anonimowo ..spiij spokojnie suniu :(((

Posted

Dziękuję za słowa wsparcia. Bardzo smutno u nas :( Powinnam się zabrać za zdezynfekowanie domku, w którym mieszkała, ale po prostu nie daję rady :( Zawsze towarzyszyła mi, gdy pracowałam przy psiakach kojcowych. Chodziła ze mną po wodę, asystowała. Teraz chodzę sama i ryczę jak głupia :( Strasznie to jest trudne.

Ocelot w pierwszym poście napisała:

[quote name='ocelot']
Nie chcemy, żeby przeszła ten ostatni etap bez dotyku ludzkiej dłoni, żeby odeszła w schronisku sama....
Prosimy o kolana w dniu odejścia suni, o dotyk ręki, o to żeby nie była samotnym, bezdomnym psem...


I bardzo cieszę się, że udało się ją przed tym ochronić - Ziutka odeszła w miejscu, które było jej domem, tulona i głaskana przeze mnie. Tak bardzo żałuję, że nie udało się zrobić dla niej więcej :(

Bardzo jej tu brakuje :(

Kora78 - Ziutka miała być przeniesiona do domu po wyleczeniu ucha. W domu mam zwierzaki, które są krótko po zabiegach, operacjach, staruszki - ogólnie psiaki słabe i z obniżoną odpornością. Gdy zapadła decyzja o uśpieniu zabrałam ją do domu, na ganek, bo chciałam, żeby te ostatnie dni miała jak najlepsze. Było to trudne do zorganizowania tak, żeby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim zwierzakom i nie do przejścia na dłuższą metę.

Mimo to wydaje mi się, że była szczęśliwa. Dużo spacerowałyśmy, dostawała wszystkie przysmaki, które bardzo lubiła, a których nie dostawała ostatnimi czasy, żeby kupka była miękka i załatwianie sprawiało jak najmniej bólu. Dużo zabawy i pieszczot.

Mimo zmiany żywienia na gotowane i tak bywało, że zrobienie kupki trwało kilkadziesiąt minut, okraszone pojękiwaniem i piszczeniem :( Potem mycie pupy, smarowanie, ciągle ubrany kołnierz - to była dla niej męka :( No i bolące wciąż ucho :( Przez brak poprawy i brak możliwości leczenia tylu nakładających się ciężkich chorób decyzja o eutanazji wydawała się jedyną słuszną. Ale pierwszy raz musiałam odprowadzić zwierzaka, który biegał, jadł, nie był leżący i nieprzytomny. Bardzo było to trudne.







Co do finansów, ostatni temat, jaki by chciało się teraz poruszać :roll:

Mi zapłacicie, jak będziecie miały. Nie będę doliczać za ostatnie opakowanie antybiotyku, paliwo i jedzenie. Przeznaczcie to na innego potrzebującego u Was psiaka.

W lecznicy muszę zapłacić 80zł za uśpienie i 80zł za utylizację oraz 32zł za badania krwi, które były robione na początku miesiąca.



Dziękuję Dziewczyny, że mogłam poznać Ziutkę i zaprzyjaźnić się z nią.

Do zobaczenia Ziuteńko.

Posted (edited)

Co do finansów, ostatni temat, jaki by chciało się teraz poruszać

Mi zapłacicie, jak będziecie miały. Nie będę doliczać za ostatnie opakowanie antybiotyku, paliwo i jedzenie. Przeznaczcie to na innego potrzebującego u Was psiaka.

W lecznicy muszę zapłacić 80zł za uśpienie i 80zł za utylizację oraz 32zł za badania krwi, które były robione na początku miesiąca.

Cięzko poruszać temat finansów w takiej chwili , ale niestety trzeba :(

Czyli wygląda to tak :
Wymaz, antybiogram, autoszczepionka, kurier 158zł
Antybiotyk 2op x 11zł = 22zł
Leki przeciwbólowe 9zł
Steryd miejscowo 8zł
Transport 60km x 0,4zł =24zł
=221zł
+ 22 dni stycznia – 220 zł
+ koszt eutanazji -160zł
+koszt ostatniego badania krwi - 32 zł

Razem – 441 zł + 192zł = 633zł



Mamy : 291,80 (brakuje - 341,20zł)

Edited by Anja2201
Posted

Wiem Emiś, że finanse to ostatnia sprawa, ale nie chcemy, żeby to umknęło.

Nie znaczy to, że jesteśmy z lodu.
I ja nie mam słów, żeby Ci podziękować za to co zrobiłaś.
Zwyczajnie dałeś szczęście psu, który odszedłby anonimowy w schronisku. A takie odejścia najbardziej bolą. I za to najbardziej dziękuję, że Ziutka odeszła szczęśliwa i kochana.

Posted

Emiś napisał(a):

Ale pierwszy raz musiałam odprowadzić zwierzaka, który biegał, jadł, nie był leżący i nieprzytomny. Bardzo było to trudne.

No właśnie jak patrzę na jej zdjęcia, to nie mogę o tym myśleć racjonalnie. Cały czas mi się wydaje, że ona mogła jeszcze żyć. Że chciała żyć. Znów siedzę i ryczę. Naprawdę to było konieczne? To na pewno było tak, że cierpienie było większe niż wola życia? Bardzo mi się trudno z tym pogodzić. Wiem, że jej nie znałam ani nawet nigdy nie widziałam i dlatego to co piszę, to dla wielu abstrakcja, ale nic nie poradzę...Dopytuję nie ze złośliwości, nie odbierajcie tego źle, po prostu próbuję chyba samą siebie przekonać, że tak było dla niej najlepiej...

Posted

Ja też miałam wątpliwości , ale mój wet mi to tak wytłumaczył , że zrozumiałam , zapytał mnie czy wiem jaki to jest ból jak pękają zatoki , oczywiście nie wiedziałam , więc mi opowiedział , nie chcę sobie tego nawet wyobrażać , Ziutka strasznie cierpiała , a szans na wyleczenie , czy nawet podleczenie nie było :(

Posted

ja z nią nie byłam, widziałam i widzę tylko fotki, a na fotkach jest szczęśliwy psiak, cierpienia i bólu nie widać, tylko radość życia, pewnie dlatego trudno mi to wszystko przyjąć....taką ją zapamiętam - szczęśliwy, kudłaty pyszczek...
dzięki Anja za zrozumienie:)

Posted

Dziewczyny ja nie wiem czy podjęłyśmy słuszną decyzję.

Wydaje mi się jednak, że gdyby Ziutka maila szanse i gdyby jej nie bolało bardzo to Emiś na to by nie pozwoliła.
W końcu Ziutk stała się jakby jej psem prawd?

Posted

ocelot napisał(a):
Dziewczyny ja nie wiem czy podjęłyśmy słuszną decyzję.

Wydaje mi się jednak, że gdyby Ziutka maila szanse i gdyby jej nie bolało bardzo to Emiś na to by nie pozwoliła.
W końcu Ziutk stała się jakby jej psem prawd?


Dziewczyny, podjęłyście bardzo trudną ale niestety słuszną decyzję:(
Los jest po-porostu okrutny :(

Posted

tak jak pislam to moja pierwsza taka decyzja. Do tej pory ratowałam ze schroniska psy przed uśpieniem:(

Pociesza mnie myśl, że dałyśmy Ziutce to co najlepsze.

Posted

Anja2201 napisał(a):
Wymaz, antybiogram, autoszczepionka, kurier 158zł
Antybiotyk 2op x 11zł = 22zł
Leki przeciwbólowe 9zł
Steryd miejscowo 8zł
Transport 60km x 0,4zł =24zł
=221zł
+ 22 dni stycznia – 220 zł
+ koszt eutanazji -?

Razem – 441 zł + koszt eutanazji

Mamy : 20 zł (brakuje - 421zł)


Dajcie nr.konta cosik wysle ,nie duzo ile dam rade ,moze ktos jeszcze dorzuci?
Strasznie zal..Ziutka kochana [']:-(

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...