Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nazywam się Kent.....
Chciałbym wam opowiedzieć o moim życiu....
Zamknijcie oczy....zobaczcie tą ciemność i pustkę. A teraz pomyślcie, że tak już zostaje....Potem wyobraźcie sobie, że opuszcza was najlepszy przyjaciel. Nie ma wam kto pomóc...Nie macie na kim się oprzeć.... Nie macie tych drugich oczu, które wskażą wam drogę...
To właśnie mnie spotkało....
Przez kilka lat moje życie było pełne szczęścia. Miałem kochającego pana. Dni upływały mi w szczęściu i wesołości, bez najmniejszych przejawów złości czy niezadowolenia. Codzienne spacery i długie zabawy umilały czas. Myślałem, że jestem najszczęśliwszym psem pod słońcem i że nigdy się to już nie zmieni. A jednak...
Zacząłem tracić wzrok....Niedawno zmarł mój pan....nie potrafię się z tym pogodzić. Był moim najlepszym przyjacielem. Tak bardzo za nim tęsknie....Trafiłem do schroniska, gdzie panuje pustka, samotność, żal... Moje problemy z oczami zaczęły się pogarszać. Musiałem przejść ciężką operacje. Teraz już nie posiadam jednego oka, na drugie nic nie widzę...Dlatego tez wiele razy marznę na dworze, bo nie potrafię wejść do środka, gdzie jest troszkę cieplej...
Raz zostałem pogryziony... dlatego mam jedno klapnięte uszko. Ale czy to taka wielka wada?
Tak naprawdę nie radzę sobie w schronisku. Wiesz jak mi ciężko obronić się przed ostrymi kłami o wiele większych i silniejszych psów, gdy ja nic nie widzę?
Chciałbym znów mieć przyjaciela takiego jak kiedyś, takiego który będzie mnie przytulał, chodził ze mną na spacerki, bronił przed przeciwnościami losu...
Czasami można pomyśleć, ze dla niewidomego psa nie ma już szans, ze dla takiego psa życie nabiera sensu tylko w wyobraźni.... Jednak ja nie trącę nadziei, bo przecież ona umiera ostatnia...
Czy dasz mi dom na jaki zasługuje?
Czy pokażesz mi, że niewidomy pies też ma szanse?
Czy pokażesz mi, że w ślepocie tez można znaleźć szczęście?

Posted

Pianka Kent miał chyba od początku pod górkę.Znaleziono go przecież z grubym łańcuchem. Ma więc za sobą ciężkie lata wiejskiego psa uczepionego na krótkim łańcuchu, w głodzie, chłodzie, może bez budy , a myślę że na ogół z pustą miską bez kropli wody. Pewnie nie raz dostał kopniaka jak panu coś się nie spodobało. Może w ogóle nie ma dobrych wspomnień. Chyba, że pobawiono się nim w mieście a później wywieziono na wieś (jeżeli Kent ma zasady zachowania czystości).

Posted

Prawdę mówiąc nawet nie wiem w jakich Kent był wcześniej warunkach :( Ale do schroniska trafił dość zadbany, no ale na szyji faktycznie miał jakąś wielką kolczatke :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...