Mysia_ Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 O qrczę... Nawet nie wiem jak on trafił do schroniska :( Jutro sprawdzę... Ale cos mi się kojarzy, że chyba umarł jego właściciel.... :-( Quote
Mysia_ Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Wysłałam sms-ka i już wiem, napewno trafił do schroniska po śmierci właściciela :placz: Quote
wanda szostek Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Nie ma nowych zdjęć, ale nie czekam. Dzisiaj Kent będzie na Allegro. Szukamy mu intensywnie domku. Zmobilizujmy się wszyscy, aby mu pomóc. Quote
agat21 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Kenciku, jesteś jednym z najpiękniejszych psiaków! Oby na Allegro wypatrzyła Cię dobra dusza... Quote
Mysia_ Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Może jakoś uda mi się się wstawić jutro fotki, musiałabym dostać się do kompa mojej siostry :roll: Quote
Kasia25 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Kilka propozycji kartek, które być może znajdą się na stronie Kubulka. Quote
Mysia_ Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 bardzo ładne :p Kencik w górę :cool3: Quote
Mysia_ Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Dorwałam komputer siostry i mam foteczki :cool3: Quote
Magdina Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 sliczny!koniecznie trzeba go razem ze djeciem dac do gazety Quote
Mysia_ Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Jak widać na nowych fotkach jedno uszko lekko mu przyklapło, to po pogryzieniu :-( Quote
Magdina Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_mieszance,mieszaniec,24928734.html oto Kent, bedzie w prasie 3.01 a w necie juz jest Quote
Mysia_ Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 Myślę, że około 8-10 lat bedzie miał... Chyba, że jest tak zniszczony :roll: Quote
Pianka Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Nazywam się Kent..... Chciałbym wam opowiedzieć o moim życiu.... Zamknijcie oczy....zobaczcie tą ciemność i pustkę. A teraz pomyślcie, że tak już zostaje....Potem wyobraźcie sobie, że opuszcza was najlepszy przyjaciel. Nie ma wam kto pomóc...Nie macie na kim się oprzeć.... Nie macie tych drugich oczu, które wskażą wam drogę... To właśnie mnie spotkało.... Przez kilka lat moje życie było pełne szczęścia. Miałem kochającego pana. Dni upływały mi w szczęściu i wesołości, bez najmniejszych przejawów złości czy niezadowolenia. Codzienne spacery i długie zabawy umilały czas. Myślałem, że jestem najszczęśliwszym psem pod słońcem i że nigdy się to już nie zmieni. A jednak... Zacząłem tracić wzrok....Niedawno zmarł mój pan....nie potrafię się z tym pogodzić. Był moim najlepszym przyjacielem. Tak bardzo za nim tęsknie....Trafiłem do schroniska, gdzie panuje pustka, samotność, żal... Moje problemy z oczami zaczęły się pogarszać. Musiałem przejść ciężką operacje. Teraz już nie posiadam jednego oka, na drugie nic nie widzę...Dlatego tez wiele razy marznę na dworze, bo nie potrafię wejść do środka, gdzie jest troszkę cieplej... Raz zostałem pogryziony... dlatego mam jedno klapnięte uszko. Ale czy to taka wielka wada? Tak naprawdę nie radzę sobie w schronisku. Wiesz jak mi ciężko obronić się przed ostrymi kłami o wiele większych i silniejszych psów, gdy ja nic nie widzę? Chciałbym znów mieć przyjaciela takiego jak kiedyś, takiego który będzie mnie przytulał, chodził ze mną na spacerki, bronił przed przeciwnościami losu... Czasami można pomyśleć, ze dla niewidomego psa nie ma już szans, ze dla takiego psa życie nabiera sensu tylko w wyobraźni.... Jednak ja nie trącę nadziei, bo przecież ona umiera ostatnia... Czy dasz mi dom na jaki zasługuje? Czy pokażesz mi, że niewidomy pies też ma szanse? Czy pokażesz mi, że w ślepocie tez można znaleźć szczęście? Quote
Magdina Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 rany julek ale historia!pare z tych zdan wsadze do kolejnego ogłoszenia!oby sie ktos znalazł Quote
wanda szostek Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Pianka Kent miał chyba od początku pod górkę.Znaleziono go przecież z grubym łańcuchem. Ma więc za sobą ciężkie lata wiejskiego psa uczepionego na krótkim łańcuchu, w głodzie, chłodzie, może bez budy , a myślę że na ogół z pustą miską bez kropli wody. Pewnie nie raz dostał kopniaka jak panu coś się nie spodobało. Może w ogóle nie ma dobrych wspomnień. Chyba, że pobawiono się nim w mieście a później wywieziono na wieś (jeżeli Kent ma zasady zachowania czystości). Quote
Pianka Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Jak cos to mówcie, ja to troche zmienie:eviltong: Quote
Mysia_ Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 Prawdę mówiąc nawet nie wiem w jakich Kent był wcześniej warunkach :( Ale do schroniska trafił dość zadbany, no ale na szyji faktycznie miał jakąś wielką kolczatke :roll: Quote
Mysia_ Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 OK. :) Jakbym dowiedziała się czegoś jeszcze to dam znać ;) Quote
wanda szostek Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Widzę, że narobiłam zamieszania. Przepraszam, ale pomyliłam to z niewidomym Onkiem. Quote
Magdina Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 jak tam piesiu? mam nadzieje ,ze ogłoszonko w Moj Pies pomoże! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.