Ironiaaa Posted September 7, 2011 Author Posted September 7, 2011 Dostalam wiadomosc od Beaty Czerskiej z TTOnZu ze malamuci szczeniaczek juz zostal odebrany :) Do domu musza jeszcze trafic te pieknoty ONkowate. Caly problem jest w tym ze nie ma komu psiakow z Zakopca dostarczyc do innych punktow Polski. Do tego wlasciciel szczylkow mieszka jakis kawalek drogi od centrum Zakopanego gdzie ciezko dojechac normalnym samochodem osobowym. Tak wiec zapewne bedzie nam potrzebny ktos z miejscowych zeby pomoc przy przekazaniu psiaczkow nowym wlascicielom (ktorzy mam nadzieje szybko sie pojawia). Psiaki poki co sa bezpieczne. TTOnZ dowozi jedzenie do nich raz na jakis czas. Quote
Lu_Gosiak Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 czyli zostały jeszcze te dwie suczki tak? Quote
makik Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Ironiaaa napisał(a):Dostalam wiadomosc od Beaty Czerskiej z TTOnZu ze malamuci szczeniaczek juz zostal odebrany :) Do domu musza jeszcze trafic te pieknoty ONkowate. Caly problem jest w tym ze nie ma komu psiakow z Zakopca dostarczyc do innych punktow Polski. Do tego wlasciciel szczylkow mieszka jakis kawalek drogi od centrum Zakopanego gdzie ciezko dojechac normalnym samochodem osobowym. Tak wiec zapewne bedzie nam potrzebny ktos z miejscowych zeby pomoc przy przekazaniu psiaczkow nowym wlascicielom (ktorzy mam nadzieje szybko sie pojawia). Psiaki poki co sa bezpieczne. TTOnZ dowozi jedzenie do nich raz na jakis czas. a gdzie mniej więcej on mieszka? są w ogóle jakieś konkretniejsze zapytania o szczyle? Quote
Ironiaaa Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Nie, zostal piesek i sunia. Ten bardziej kudlaty to pies, a ta taka z uszkami po sobie to sunia. Beka sugerowala, ze ma gdzies jakis jeszcze nie sprawdzony dom na wsi, co prawda nie jest co do niego pewna. Lu_Gosiak Ty mi cos tam tez wspominalas, ze mozliwe ze mialabys kogos chetnego na szczeniola. Czy mi sie juz miesza? makik psiaki sa w miejscu ktore sie nazywa przysiólek Szeligówka. Nie pytaj mnie gdzie to, ja wiem ze nie ma tam drogi asfaltowej tylko bita i ze najlepiej tam podjechac terenowka. Facet pracuje w jakiejs firmie w Witowie, gdzie musi dojezdzac. Problem polega na tym, ze jesli pojawi sie jakis chetny na psiaka, to trzeba zgrac w czasie obecnosc tego Pana w domu i obecnosc kogos kto moglby dostarczyc papiery adopcyjne i kogos kto odbierze psa i zawiezie do nowych wlascicieli lub nowych wlascicieli. Na TTOnZ ciezko liczyc w chwili obecnej, wiem ze maja rece pelne roboty. Czasem sa w stanie pomoc, ale nie zawsze. Quote
Lu_Gosiak Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 tak tak mialam, ale Pani sie nie odezwalal natomiast teraz wyslalam zdjecia osobie, która ma dwie chetne na szczeniaki docelowo duze Quote
sylwija Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Ironiaaa napisał(a): Psiaki poki co sa bezpieczne. TTOnZ dowozi jedzenie do nich raz na jakis czas. a nikt nie ma dla nich DT, dla takich maleństw? czy one tam same są te psy? Quote
Ironiaaa Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Wlasnie rozmawialam z wlascicielem szczeniorkow zostal juz tylko piesek. Dzisiaj rano ktos zabral sunie w typie ONka. Szczylek ma 10 tygodni jest odrobaczony, jeszcze niebyl szczepiony. Quote
beka Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 moj dom na wsi chciał niewysterylizaną sunie wiec pogoniłam,... Quote
araman Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Loka - sunia malamucia została przeze mnie zabrana we wtorek. Zaszczepiłam ją i pojechała na 2 tygodnie na dt do kolezanki hodujacej jedki i husky. W przyszły weekend jadę na klubówkę do Łodzi to ją zabiorę ze sobą, bo zamieszka w malamuciej rodzince pod Łodzią. Fotki zrobiła kumpela, ale ma je jeszcze w aparacie. Może uda mi sie w sobote podjechać do małej to zrobię foty własnym aparatem. Quote
araman Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Facet mieszka w lesie, 300 metrów od szosy - 1,5 km za wjazdem do Dol. Chochołowskiej w stronę Witowa. Umówiłysmy się z nim przy drodze i szłyśmy na skróty przez las. Samemu sie nie trafi:shake: Quote
Ironiaaa Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 araman napisał(a):Facet mieszka w lesie, 300 metrów od szosy - 1,5 km za wjazdem do Dol. Chochołowskiej w stronę Witowa. Umówiłysmy się z nim przy drodze i szłyśmy na skróty przez las. Samemu sie nie trafi:shake: Tak tez myslalam... Ze bedzie trzeba prosic go o wyjscie z pieskiem w takie miejsce zeby ktos po niego mogl dotrzec. Panu bardzo zalezy na oddaniu psiaka, zachwal go przez telefon, ale nie ukrywal, ze maly ma juz 10 tygodni i warto by bylo zeby jakis domek na stale mial zalatwiony. Araman i Beata z TTOnZu wspominaly o tym ze ma sie wnet pojawic ogloszenie w dzienniku lokalnym, wtedy psiak ma 50% szans ze trafi na lancuch albo do pseudo, chociaz z pseudo watpie bo ponoc klaply mu uszka. Quote
beka Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Moge mu opłacic szczepienia i wysłac karme jeśli ktos zdecyduje sie dać bdt Quote
masza44 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Dziewczyny a czy ktoś go dał na Owczarki w Potrzebie? Tam wchodzą miłośnicy rasy, szczeniorka której tam zrobiłam ogłoszenie w adopcjach szczeniaków poszła do super domku w tydzień! Link http://owczarekwpotrzebie.com/ mogłabym mu sama zrobić ogłoszenia tylko potrzebuję zdjęć na mejla [email protected] Quote
Ironiaaa Posted September 9, 2011 Author Posted September 9, 2011 Zobacz ze totalnie mi wylecialo z glowy zeby go dodac na OwP, a mam tam admina :D Maluch juz dodany :) Quote
Ironiaaa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 Mam kapitalna wiadomosc! Wszystkie szczeniaczki trafily do swoich nowych domkow. Jeden dzieki araman pojedzie do Lodzi, dwa znalazly domki w okolicach Zakopanego! Watek mozna zamknac i cieszyc sie z szybkiego szczesliwego zakonczenia!!!! Quote
jolakoz Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Ironiaaa napisał(a):Mam kapitalna wiadomosc! Wszystkie szczeniaczki trafily do swoich nowych domkow. Jeden dzieki araman pojedzie do Lodzi, dwa znalazly domki w okolicach Zakopanego! Watek mozna zamknac i cieszyc sie z szybkiego szczesliwego zakonczenia!!!! A ja ponawiam swoją gotowość pomocy. Jeżeli tylko będę mogła w czymś pomóc, zwłaszcza tu, lokalnie bardzo proszę o info. Pozdrawiam Quote
Ironiaaa Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 jolakoz napisał(a):A ja ponawiam swoją gotowość pomocy. Jeżeli tylko będę mogła w czymś pomóc, zwłaszcza tu, lokalnie bardzo proszę o info. Pozdrawiam Bede pamietala! Mam nadzieje, ze nie bedzie do mnie trafialo mnostwo spraw z waszych okolic ;) ale jakby co to z gory dziekuje za pomoc :) Quote
jolakoz Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Ironiaaa napisał(a):Bede pamietala! Mam nadzieje, ze nie bedzie do mnie trafialo mnostwo spraw z waszych okolic ;) ale jakby co to z gory dziekuje za pomoc :) Niestety nie wiem czy nie więcej niż gdzie indziej, gdyż jeszcze trzeba "doliczyć" pieski wyrzucone z samochodów przez turystów, albo ludzi,którzy tu przyjeżdżają i dowiadują się że z psem w góry nie można. Znalazłam gdzieś, chyba na stronce TTOZ, że ktoś otworzył hotelik, ale sądząc po cenach i czasookresach jest to raczej jest oferta skierowana do turystów:smile: Quote
Ironiaaa Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 Taaa Beata z TTOZu mi mowila o tym hoteliku, ceny makabryczne. Tyle samo kosztuje zakwaterowanie ze soba psa w pensjonacie, a nie jest jakims wielkim wyczynem znalezienie takiego ktory przyjmuje psy... No ale coz, teraz strasznie chcialam sie zajac pomoca w znalezieniu domow dla psiakow ze slowackich schronisk niedaleko polskiej granicy. Siedza tam takie perelki, ze masakra po prostu, do tego slowackie prawo.... W liptovskim mikulaszu np. jest kwarantanna psia i jesli po psa nikt sie nie zglosi w ciagu 28 dni to psy sa usypiane... Tyle ze obawiam sie reakcji dogomaniakow troche. Jednak jest sporo psow w PL ktore potrzebuja domow a ja chce jeszcze dokoptowac im psy ze slowacji... Zobaczy sie.. Quote
makik Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Ironiaaa napisał(a):Taaa Beata z TTOZu mi mowila o tym hoteliku, ceny makabryczne. Tyle samo kosztuje zakwaterowanie ze soba psa w pensjonacie, a nie jest jakims wielkim wyczynem znalezienie takiego ktory przyjmuje psy... No ale coz, teraz strasznie chcialam sie zajac pomoca w znalezieniu domow dla psiakow ze slowackich schronisk niedaleko polskiej granicy. Siedza tam takie perelki, ze masakra po prostu, do tego slowackie prawo.... W liptovskim mikulaszu np. jest kwarantanna psia i jesli po psa nikt sie nie zglosi w ciagu 28 dni to psy sa usypiane... Tyle ze obawiam sie reakcji dogomaniakow troche. Jednak jest sporo psow w PL ktore potrzebuja domow a ja chce jeszcze dokoptowac im psy ze slowacji... Zobaczy sie.. śledziliśmy temat pilnie i super, że tak szybko domy się znalazły. teraz jeszcze jakby się udało właścicielowi wysterlizować sukę to byłaby pełnia szczęścia. dla nas słowacki temat bardzo interesujący... pies w potrzebie to pies w potrzebie. nie ma znaczenia, po której stronie granicy. tak rozumując nie powinnismy pomagać nikomu na świecie bo u nas zawsze będą ludzie wymagający pomocy... Quote
Ironiaaa Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 Najwiekszy problem w pomocy tym psom ze Slowacji jest bariera jezykowa, ja sama posilkuje sie slownikami i pomoca Beaty z TTOZu. Oni nie maja praktycznie zadnych wymagan jesli chodzi o adopcje, wchodzisz do schronu i wychodzisz z psem. W wielu przypadkach nie ma podanego wieku, za to jest jedna rzecz. Slowackie prawo nakazuje schroniskom katalogowac swoje psy, bez wyjatkow. Kazdy pies ktory przyjezdza do schronu musi sie pojawic w bazie danych w przeciagu kilku dni i koniec kropka. Probowalam zasiegnac jezyka u dogomaniaczki jednej co mysli o moim pomysle, nie dostalam odpowiedzi. Tak wiec nie wiem czy zakladac watek przykladowo : "Watek zbiorczy slowackich psow w potrzebie" czy nie ... Jednak jest to spora robota, a nie wiadomo czy sens jest Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.