Jump to content
Dogomania

Młody ON Max pod obstrzałem na terenie strzelnicy- potrzebna pomoc. Ma nowy dom!:)


Recommended Posts

Posted

savahna dzieki, jak możesz go ogłosić w najbliższym dla Ciebie terminie to proszę. Ja mu zrobiłam najważniejsze ogłoszenia. Nie dam rady dziś siedzieć nad dalszymi.
Wyróżniłam moruska, zaraz allegro wyróżnię.
Miałąm jeden konkretny telefon, ale powiedziałam co i jak i Pani ma się ze mną skontaktować. Ludzie są nastawieni na transport psa do domu a ja tego nie praktykuję (chociaż zdarza się). Proszę nie piszczie nic o możliwości dowiezienia do domku.

Max jest na kastracji, chyba już po. On ma jakąś zaburzoną orientację, pośmialiśmy się w gabinecie bo chciał sobie użyć przed i do tych celów wykorzystać młodziutkiego psiaka, z którym byłam na szczepieniach. A wcześniej nie zauważyliśmy takich ciągotek.
Aha nie pisałam tego wcześniej bo wypadło mi z głowy. Ma bruzdy przebiegające od tworów nosowych. Wie może ktos co to jest? Wiekszość wetów jak mi dziś powiedział mój uważa, że to jest prawdopodobnie wynik wkładania gdzieś nosa ale nie jesteśmy tego pewni.

Posted

Ja Aniu zawsze piszę,że możliwy dowóz na trasie Radom-Kielce-Kraków.Nie każdy ma szansę podjechać po psa,a szkoda,żeby fajny dom przepadł z takiego powodu.W sumie Starachowice to i blisko Kielc i Radomia,więc piszę to nawet w tytule.Kraków-wiadomo,że czasem jeździ Nadja,a co 2tyg.majowa.Ale jak chcesz,to do Twoich podopiecznych nie będę tego pisać;-)

Posted

Zuzka u mnie jest tak, ze cieżko z tym bo ja jestem marnym kierowcą, cięzko tez się zgrać z kimś bo jak już ktoś dzwoni to nie chce czekać itd. Pamiętasz sprawę Agata? To była dla mnie szkoła- rano tel: Proszę przyjechać po tego psa. Uważam, że minimum wkładu własnego jest potrzebne.
Jak możesz to usuń o tym transporcie, ale nie musisz bo ja i tak tłumaczę, że jak zrobie wizytę i ktoś nie ma możliwości przyjechać to owszem pomogę ale jak ma to bez przesady.
Jeszcze można dopisać,że Max nie nadaje się na psa strózującego, bo miałam tez taki tel. On raczej nadawałby się na psa nakolankowego, gdyby gabaryty nie przeszkadzały:evil_lol: Dziwny to zwierz.

Posted

O.K.To nie usuwam.Piszę tak,bo czasem ludzie z innych woj.pytają,kombinują jak by tu odebrać psiaka,żeby im było po trasie,najbliżej,a jak pisze do mnie ktoś z odl.do 60km to i tak odpisuję,że zwierzak jest bliziutko Państwa,zapraszam do osobistego odbioru;-)Jak komuś wpadnie w oko zwierzak,to przyjeżdża,a nie wygłupia się,że 60km to dla niego za daleko.Dużo miałam już sytuacji,że zwierzak był ogłaszany z dowozem,a ludzie oczekując na dowóz nagle wpadali na pomysł,że nie chcą czekać i sami przyjeżdżali do 200km.Jak piszę odbiór osobisty w Kielcach,to nawet 1maila ani tel.nie ma.
Ludzie kojarzą ONki z psami typowo stróżującymi,ale przecież to trochę za inteligentne psy na taką tylko funkcję.Ostatnio znów widziałam DONka w kojcu jak klatka dla świni-za wąski,ale chociaż nie za krótki-pies mógł chodzić swobodnie i się obracać.To było nowe osiedle elit w Brzezinach pod Kielcami,dlatego tym bardziej mnie to zszokowało.

Posted

Ginn napisał(a):
Aniu - już wiem,że dziś wyjeżdżam do Kielc. Wracam niestety bardzo późno więc mogłybyście przyjechać jutro.

A czy mogłoby być rano, koło 8-9ej? Bo prawdopodobnie będę musiała pojechać do mechanika jutro, ale jeszcze nie wiem na którą, ale to bym jeszcze zadzwoniła...

Posted

Ania,mam nadzieję,że w najbliższych dniach nie masz zbyt wielu dyżurów,bo ja wszystkie ogłoszenia Maxa wklepałam na Twój nr play,bo tylko ten pamiętam,a do Agaty i Twojego drugiego nr nie miałam czasu szukać.Robię tak dużo ogłoszeń,a ciągle brak czasu,że wklepuję te tel.,które mam w głowie:-)Muszę się nauczyć nr tel.Agaty;-)

Posted

Bardzo dziękuję dziewczyny. Zuzka dam radę ,co prawda mam trochę dyżurów a na bloku zero zasięgu ale oddzwaniam zazwyczaj.
W drodze z Gabinetu po kastracji Max siedział mi na kolanach na siedzeniu pasażera, on jest naprawde trochę nierozgarnięty ale kochany. Chciałam go wziąć na noc do siebie bo niestety Artur nie trzyma go w domu tylko garażu a jest burzowo. Mam nadzieję, że jest spokojny.

Posted

aagataa8 napisał(a):
A czy mogłoby być rano, koło 8-9ej? Bo prawdopodobnie będę musiała pojechać do mechanika jutro, ale jeszcze nie wiem na którą, ale to bym jeszcze zadzwoniła...


Jestem już w domu.

Posted

[quote name='Zuzka2']Ania,mam nadzieję,że w najbliższych dniach nie masz zbyt wielu dyżurów,bo ja wszystkie ogłoszenia Maxa wklepałam na Twój nr play,bo tylko ten pamiętam,a do Agaty i Twojego drugiego nr nie miałam czasu szukać.Robię tak dużo ogłoszeń,a ciągle brak czasu,że wklepuję te tel.,które mam w głowie:-)Muszę się nauczyć nr tel.Agaty;-)
503-576-210 to tak na przyszłość:)

Posted

Maks już u mnie. Trudno powiedzieć co to za numer. Będę wiedziała po pierwszej nocy. Zapoznaje się z moimi psami oraz sunią z 5-cioma szczeniakami. Nie jest żle.

Posted

Ginn napisał(a):
Maks już u mnie. Trudno powiedzieć co to za numer. Będę wiedziała po pierwszej nocy. Zapoznaje się z moimi psami oraz sunią z 5-cioma szczeniakami. Nie jest żle.

Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze:)

Posted

Maksiu był bardzo grzeczny. Nie ma skłonności do demolki. Zresztą spał w towarzystwie suni z 5-cioma szczeniakami więc się raczej nie nudził. Świetnie się nadaje na nianię. Maluchy wzięły go pod pantofel a właściwie 5 pantofli. Maksiu jest bardzo towarzyski, miły dla wszystkich, nawet dla mego Bąbla, który jak dziewczyny ze Starachowic wiedzą, nie jest najsympatyczniejszy. Jedno, co mogę mu zarzucić to fakt, że na krok mnie nie odstępuje, co bywa mocno denerwujące. Jak będzie sam z właścicielami - to nie będzie żaden problem.

Posted

To samo twierdził Artur, że jest natretny i przez to go wkurzał, a mi to osobiście się podoba:) Tylko wiadomo trzema mu znaleźć domek w którym będzie spędzał bardzo dużo czasu z człowiekiem.

Posted

Druga noc Maksa też bardzo spokojna. Widać, że bardzo mu odpowiada życie rodzinne z piątką przybranych dzieciaków. Świetny pies, szybko się uczy. Wspaniały stosunek do innych zwierząt. Nie jest tchórzliwy. Jak któryś wyszczerzy na niego kły to sobie odpuszcza bliższą znajomość, nie odpowiada wrogością.
Niestety mam kłopot - Maks mimo kołnierza sięga do swoich resztek "męskich klejnotów". Kołnierz jest za krótki a innego nie mam bo Benuś zniszczył.

Posted

Jeszcze jedno. Maks ma kłopoty z oczami. Już w sobotę zauważyłam, że bardzo łzawi. Mam jeszcze atecortin po Tarze. Wkraplam mu w oczka. Wczoraj to schodziła mu ropa. Dziś po nocy jest trochę lepiej. Zobaczymy jak będzie w ciągu dnia. Muszę sprawdzić czy po całodziennym pobycie na słońcu mu się pogarsza.
Teraz piękna pogoda więc zwierzaki są na powietrzu od rana do nocy. Zresztą ja też.

Posted

Ja mam w domu Dicortineff, wiec gdyby wreszcie udaloby mi sie zorganizowac wyjazd do Ciebie, Ginn, to moglabym go wziac dla Maksa. To sa o tyle fajne krople, ze mozna je podawac zarowno do oczu, jak i do uszu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...