Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'syberian husky'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 4 results

  1. Michiii

    Szadolina

    Witam wszystkich, jestem nowy na tym forum. Ogólnie szukam kontaktu z ludźmi obeznanymi, w temacie psów tej rasy. Coś na temat mojego przyjaciela - wabi się Shadow, liczy sobie lekko ponad 1 wiosnę. Przywędrował do mnie z Białorusi. Trochę nieposłuszny, umie podstawowe komendy "siad, leżeć, łapa lewa prawa", ale czasami nie chce mu się ich wykonywać :) http://s1286.photobucket.com/user/SONOFSAMCRO/media/20161019_201752_zps11xra75a.jpg.html?sort=3&o=0
  2. Witam! od okolo 3 tygodni stanowmy DS dla poltorarocznej suni (alaskan malamute z husky). Pies, wedlug opisow poprzednich wlascicieli, jest karny, grzeczny, bardzo mily dla ludzi (tak, potwierdzone przez nas). Przez pewien czas mielismy problem z niesmialoscia Sary, bala sie innych psow, nie chciala sie bawic, ale powoli wychodzi z tego. 9juz nie chowa ogona miedzy nogi i daje sie powachac) Mamy z nia problem, i chcialabym wiedziec, czy jest jakies wyjscie, czy zostaje akceptacja jej zachowania. Otoz jest zaborcza, zadrosna o czlowieka. Kiedy np. wracam do domu i psy chca sie przywitac, pozwalam sie lizac po twarzy, dawac lapke i podskakiwac (nie przeszkadza mi to, wiec toleruje), i wczoraj wlasnie, jak zawsze wchodze i pierwsza podbiega Marta (mix onka), buzi, buzi itd. ale kiedy chciala podskoczyc, Sara odgonila ja warczeniem i zlapala zebami za nos (nie ugryzla). Ukleklam miedzy nimi, i na przemian dostaly glaski i pieszczoty, ale kiedy Marta zbliza sie do mnie (do mojej twarzy), Sara warczy. Tak samo jest np. z Tz, siedzi on na sofie, podchodza obie, obie dostaja pozwolenie na wejscie na sofe, ale kiedy Marta jest bardzo nachalna, dostaje ostrzezenie od Sary. Podkreslam, ze nie przeszkadza nam, kiedy psy nas liza po twarzy, albo kiedy na nas skacza, sa usluchane obie, wystarczy powiedziec NIE, i odchodza natychmiast. Nie jestem jednak pewna, czy pozwalac Sarze na takie zachowanie, ona jest dominujaca, Marta ulegla, czy to znaczy, ze wedlug Sary druga sunia przegina i trzeba ja uspokoic? jak wytlumaczyc psu, ze pewne zachowania, moze nienaturalne w swiecie i hierarchii psow akceptujemy, bo nie przeszkadzaja nam? moze dac Sarze spokoj, niech karci Marte? ale z drugiej strony NAM zachowanie Marty NIE PRZESZKADZA (jej wylewnosc w uczuciach). Rety, chyba nic nie pokrecilam....
  3. Od pewnego czasu chodzi mi po głowie chęć adopcji drugiego haszczaka. Jeszcze nie mam konkretnych typów, bo moim problemem jest coś innego: Mieszkam w kamienicy, bez podwórka. Dwa pokoje, około 50 metrów kwadratowych. Mamy jednego psa, który wcześniej miał dostęp do wielkiego podwórka (przez większość życia). Samiec, kastrat. Mam wrażenie, że jest tutaj nieszczęśliwy, męczy się... Spacery ma oczywiście codziennie, czasem mam wrażenie, że on się nimi szybkiej męczy niż ja. Nie jest radosny jak kiedyś, mniej biega nawet jak go spuszczam ze smyczy. Nie wiem, czy ten brak energii wynika z braku podwórka, czy może ze starości? Ma już 8 lat. Czy to też normalne, że pies przesypia większość dnia? Jak znajoma pojechała na wakacje mieliśmy na miesiąc drugiego psa - bawiły się razem, wydawał się wtedy szczęśliwszy. Czy przyczyną może być brak drugiego psa? Staram się poświęcać mu dużo czasu, pracuję razem z chłopakiem w domu, więc jesteśmy ciągle przy psie. Jednak coś jest nie tak, a ja nie wiem, co. Za to ostatnio myślę, czy wzięcie drugiego haszczaka by mu nie pomogło. Sama też mam na to ochotę, jednak często się zdarza, że się potykamy o psa, zasłania nam drzwi, kładzie w przejściach. Już jest slalom pomiędzy łapami - czy drugi pies nie spowodowałby, że musiałabym nauczyć się latać? Czy można dostać psa z adopcji mówiąc wprost, że będzie mieszkał w kamienicy bez podwórka? Wiem, że post długi i niekonkretny, ale męczy mnie ostatnio trochę pytań i nie mam gdzie zasięgnąć rady...
×
×
  • Create New...