Jump to content
Dogomania

Pelococta

Members
  • Content Count

    62
  • Joined

  • Last visited

About Pelococta

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 04/02/1989

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Rzeszów

Converted

  • Location
    Rzeszów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Pelococta

    Jaki rozmiar kagańca fizjologicznego?

    Tak na mój gust to na moim Cezarku to ani tam przewlec obrożę, ani to zignorować... może wezmę z Ciebie przykład ;D
  2. Pelococta

    Jaki rozmiar kagańca fizjologicznego?

    No to mam nadal zagwozdkę.... :D
  3. Pelococta

    furminator czy nie?

    Zgadzam się. Nie ma co kupować tańszych wersji, bo one często są mniej trwałe i nierzadko mają nieodpowiedni kształt ząbków. No i oczywiście brakuje im jakże przydatnej funkcji "zsuwania" Kudłów przyciskiem. ;) Kasę wydasz tylko raz. Mam Furminator, gorąco polecam!
  4. Pelococta

    Obcinanie pazurów - mission impossible

    Kurczę. Z tymi emocjami to niejasna sprawa - nie jestem panikarą, potrafię "na zimno" podchodzić do rzeczy i wydarzeń, również w przypadku wychowania psa. Odniosłam wrażenie, że mój spokój ducha nie ma nic wspólnego z jego reakcjami w tym jednym przypadku - przy obcinaniu pazurów. Cezar sobie po prostu ubzdurał że pazury to świętość, którą należy chronić poprzez piski, kwiki, wyskoki, warczenie i w skrajnych przypadkach sikanie :P Ale skoro tak będzie najlepiej, nie będę ruszać pilnika przez pierwszy tydzień :)
  5. Pelococta

    Obcinanie pazurów - mission impossible

    Pozwolę sobie napisać, jak potoczyła się sytuacja... Skorzystałam z Waszych rad - pazury próbował ciąć mój partner, mamiliśmy psa smakołykami, nawet faktycznie zmieniłam obcinaczkę, żeby przyzwyczaić go od nowa. No i fiasko. Poddałam się :P Tylne pazury są idealnie starte przez spacery, więc no problem. Za to przednie - cóż, przyzwyczailiśmy się do tupotu na panelach, do niezdrowych długości nie dorastają bo dużo chodzimy po chodnikach. Eh. Porażka właścicielki psa O.o
  6. Dzień dobry wszystkim! :) Mam ze swoim psim królewiczem pewne problemy, które pojawiają się lub nasilają w nocy. 1. Nadwrażliwość (?) na dźwięki blokowiska. O ile w ciągu dnia Cezar raczej ignoruje większość dźwięków na klatce schodowej czy też na chodniku za oknem, o tyle w nocy potrafi się przebudzić i zacząć szczekać z powodu kroków na schodach lub rozmowy ludzi za oknem. Jest to uciążliwe, bo mieszkamy na parterze więc takie sytuacje zdarzają się często... podejrzewam że kieruje nim strach, bo agresywnym stworzeniem zdecydowanie nie jest, ani nazbyt terytorialnym. 2. Strach przed wiatrem. Na spacerach wiatr może mu zwiewać uszy z głowy, utrudniać mu ruch i huczeć nad zadkiem, nie zwraca na to większej uwagi. Ale dźwięki wiatru słyszane z mieszkania... każdy mocniejszy powiew wywołuje w nim chęć chowania się po kątach, tulenia się do człowieka. Chciałabym pomóc mu się uporać z tym strachem, żeby nie musiał się biedactwo męczyć psychicznie - i ponownie, takie reakcje nasilają się w nocy. Bidula tupie po całym mieszkaniu, zwija się w korytarzu zamiast leżeć w swojej ukochanej klatce z poduchą. Co by tu zrobić? Jak mu pomóc? Może dyfuzor z feromonami coś by tu zdziałał? Proszę o wszelkie opinie i uwagi, z chęcią wysłucham każdej propozycji :)
  7. Pelococta

    Obcinanie pazurów - mission impossible

    Haha :D wiesz, już myślałam o podobnej konstrukcji, jak zobaczyłam ten obrazek płakałam ze śmiechu i z powodu własnych doświadczeń ;) Systemu 'ratalnego' też próbowałam - w ciągu 2 tygodni obcięłam 3 pazury, po czym się wycwanił i teraz ani tyle. Hueh. Czy to grzech, że czasami zdarza mi się myśleć z nadzieją o jakimś małym zabiegu wymagającym narkozy i opitoleniu psince pazurów przy okazji...? :D heh. Wiem, wyrodna Pańcia ze mnie.
  8. Pelococta

    Obcinanie pazurów - mission impossible

    Dziękuję, zacznę odwrażliwianie :) robiłam coś podobnego, ale z tego co teraz widzę chyba co nieco pomieszałam ;) ciekawostka: Cezar bez problemu wykonuje komendę daj łapę, nawet jak mu się ją przy okazji przytrzyma chwilkę. Masaż też mnie zainteresował... :> poczytam!
  9. Pelococta

    Cezar - mieszańcowa megaprzylepka :)

    Mała aktualizacjaaaa :) dawno mnie tu nie było, postanowiłam wkleić coś aktualnego. Można rzec, że Cezar ma już rok - zamieszczam świąteczne zdjęcia :D   [attachment=7942:DSC_0015 (Kopiowanie) (Kopiowanie).JPG]   [attachment=7943:DSC_0011 (Kopiowanie) (2) (Kopiowanie).JPG]
  10. Pelococta

    Obcinanie pazurów - mission impossible

    Dzieńdoberek wszem i wobec :)   Dawno się nie udzielałam na tym forum, ale znowu potrzebuję Waszych rad... wiem, że temat obcinania pazurów był już wałkowany w każdą stronę, ale chciałabym przedstawić indywidualną sytuację mojego Cezara.   Cezar jest aktualnie pieskiem grzecznym, ułożonym, ma około roku. Jest niesamowitym pieszczochem, a kastracja chyba jeszcze wzmogła tą cechę charakteru :) Nie ma problemu z większością zabiegów pielęgnacyjnych - mogę mu do woli gmyrać w uszach, czesać go, kąpać (chociaż te dwie czynności nie są jego ulubionymi), podnosić go, ściskać, przewracać, itd. itp. Nawet z pielęgnacją tylnych łap nie ma problemu, pazurki same się pięknie ścierają, a nawet jeśli już muszę chwycić tylną łapkę, to Cezar nie sprawia przy tym problemów. Schody zaczynają się przy łapach przednich...   Pierwsze trzy przycięcia pazurów wykonałam sama, w domu. Nie zraniłam go, nigdy nie poleciała krew, obcinałam ostrożnie. Przed zabiegiem przedstawiłam mu obcinacz z dużą ilością przysmaków, w trakcie obcinania też otrzymywał smakołyki (nawet swojską kiełbasę :P), do niczego go nie zmuszałam. Niestety, mimo tego z każdym razem było coraz gorzej, aktualnie mogę mu przyciąć pazury z prędkością 3 pazury na 2 tygodnie... Cezar panikuje, ucieka, jeśli za długo trzymam jego łapkę w ręce zaczyna się wyrywać i skamleć (za długo, czyli więcej niż 2 sekundy) a potem ni chu-chu nie mogę wykonać drugiego podejścia. Z obcięciem pazurów nie poradziła sobie nawet Pani w salonie psiej pielęgnacji. Próbowałam tabletek ziołowych aby go nieco uspokoić i raz a dobrze obciąć pazury, jednak tabletki w ogóle na niego nie podziałały, więc cały plan mogłam sobie ostatecznie schować do.. kieszeni.   Wiem, że w skrajnych przypadkach ludzie biorą psy do weterynarza, gdzie zwierzak otrzymuje narkozę albo ma obcinane pazury na siłę (już sobie wyobrażam te wrzaski i późniejszą traumę...).   Proszę, poradźcie coś - stosowane przeze mnie pozytywne metody chyba nie działają, a rozwiązań radykalnych mogących spowodować dalsze problemy z psią traumą chciałabym uniknąć :( A pazurki rosną... pomimo spacerów nie chcą się same ścierać, jak w przypadku łapek tylnych.    
  11. Pozwolę sobie troszke "podnieść" temat :) Cezar już nie brudzi w domu. A od wczoraj wdrażam tryb 3 spacerów dziennie. Jupiiii! Panele czyste, pies na polu wysikany i zadowolony, wszyscy szczęśliwi ;) Troszkę zaniedbaliśmy chodzenie na luźnej smyczy (a raczej zapomnieliśmy o konieczności nauki tej umiejętności...), co teraz zaczęłam "naprawiać", aby się nie rozbestwił na dobre. Pozostał problem z sofą, a raczej z reakcją na komendę "na dół". Bez smakołyków tylko czasem zareaguje. Ogólnie rzecz biorąc... ma mnie w nosie. 1. Cezar wskakuje na sofę 2. Wydaję komendę "na dół" - brak reakcji 3. Powtarzam, z jednoczesnym ograniczaniem mu przestrzeni na sofie (nie przygniatam go czy coś, po prostu stawiam nogę na sofie, przesuwam ją aż pies zeskoczy z mebla). Często bywa tak, że Cezar zamiast zeskoczyć z sofy kładzie się, patrzy na mnie spod byka, zaczyna szczekać i wyć, z jednoczesnym lekkim machaniem ogona... może się mylę, ale to wygląda jakby chciał się ze mną kłócić i stawiać na swoim, ale jednak czuje jakiśtam szacunek i nie odważa się na nic mocniejszego. Ehh... cóż ja mam robić w takiej sytuacji? Narazie, nie zważając na jego zęby i protesty, po prostu znoszę go na dół i nie odzywam się do niego. A sytuacja cały czas się powtarza. Co najciekawsze - kiedy to mój narzeczony musi wdrożyć "metodę nożną", Cezar w milczeniu złazi z sofy. Bez protestów, choć z lekkim oporem. Czyżby Cezar widział mojego TŻ jako przywódcę stada? :P
  12. Pelococta

    PSIWOREK , oby takie rozwiązanie sie sprawdziły

    A ja powtórzę to, co napisałam w innym watku: zapytaliśmy o tą kwestię naszą osiedlową Panią sprzątającą. Powiedziała, że bez przeszkód możemy wyrzucać worki z psimi kupami do zwykłych kubłów ;)
  13. Pelococta

    sikanie oraz zostawienie pieska w domu

    Hym. To chyba zależy od podejścia do psa :) moje piesidło nauczyło się czystości w ciągu 2 tygodni - wyrzucenie mat służących posikiwaniu działa cuda :D
  14. Pelococta

    Wyprawki czas!

    Ja właśnie w celu intensywnych treningów na zewnątrz zmontowałam sobie linkę treningową :D będzie kurde pieseczek jak zegarek na trawce działał (chociaż smycz ofkors cały czas będzie na podorędziu) :> hehehe
  15. Pelococta

    Wyprawki czas!

    Trzeba uważać, co by nie nadepnąć... no i nie szarpać na smyczy :P będzie super, don't worry! ;) Ja szampon też szczenięcy kupiłam. Nie pamiętam firmy, ale z pewnością nie dla psów dorosłych.
×