-
Posts
1568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ayame Nishijima
-
Dziękujemy! Ja tez już cos znalazłam, jutro postaram się wysłac zdjęcia i opisy.
-
[quote name='bea100']Ja czekam na bazarek imienny ;) Ciocie- trzeba pięknie i najserdeczniej pozapraszać wszystkie nicki pomocowe na dogo pomocy na ten temat psiaka, inaczej będzie trudno o deklaracje[/QUOTE] Mnie tu praktycznie nikt nie zna, bo świeżak jestem... Aniu, zadziałasz jeszcze?
-
To co, Elik, trzasniesz bazarek imienny? A ja pokopię w domu za fantami na taki normalny bazarek. Deklaracji całe 25 zł miesięcznie. To juz mamy na jakieś dwa dni! Czyli brakuje nam tylko na 28 - 29 kolejnych... ;) To jak będzie, dorzuci ktoś coś?
-
Nela wariuje jak czuje puszkę. nauczyła się już, ze Kqori dostaje co innego, więc nie zagląda do niej, tylko rzuca się na swoje. Po pochłonięciu chodziw ciagu dnia i patrzy czy nie kapnie cos jeszcze. Teraz otworzymy tą z rybą :) Skoro państwo mają sushi na obiad, to piesa też. (Choć dopiero na kolację). Kaori dalej nie je, dziś wzgardziła nawet dentastixem... Dzis pada, a i powietrze nie jest za dobre, więc po dość długim porannym spacerze nie będzie treaz szaleństw. Obie dziewczyn grzecznie śpią. Nela okupuje miejsce pod biurkiem i muszę uważać, zeby na nią nie najechac klęcznikiem :) Wczoraj puściam Nelke ze smyczy. Łąki są duże, a teraz w błoto nawet psiarzy pcha się niewielu. Byłyśmy same w promieniu pól kilometra. Nelka połaziła po chaszczach za Kaori, później się pobawiłysmy. Podekscyowoała sie straszliwie i biegała w kółko... a właściwie o skakała jak wiewiórka :) Nagrałam filmik, ale niechcący skasowałam. :( Jest za to kilka nowych fotek. Przypominam, ze wszystkie Nelkowe fotki sa wrzucane tutaj: [URL]https://plus.google.com/u/1/photos/105481285200225301017/albums/5979880376202660705[/URL]
-
oj, tak... pakuj się, Vigo. ;) I bądź grzeczny!
-
[quote name='bea100'] A co z rozmowami z DT? Macie już jakieś typy czy propozycje?[/QUOTE] DT dopiero szukamy. Ja niedawno wróciłam z pracy (ale cóż z tego, skoro przyniosłam sporo do zrobienia w domu). Idzie opornie... ale idzie. Jednak zdecydowanie sprawniej będzie, jesli zrobimy więcej razem. Podawajcie, proszę propozycje hotelików do sprawdzenia w okolicy Krakowa. (Tu zgadzam się z tym, co kiedys powiedziała Till. Nawet zareklamowany hotel może okaac się złym miejscem dla psa. Trzeba móc samemu odwiedzić, zobaczyć.) Nie chciałabym umieszczać psa gdzieś daleko.
-
[quote name='elik'] Próbowałam ten mniejszy wkleić, ale niestety nie mieści się :( Mam spory banerek Bena, a może ten udałoby Ci się zmniejszyć - może wystarczy zmniejszyć wielkość liter. Ten Bena to też Twoja robota :)[/QUOTE] Spróbuję, ale to już nie dziś. [quote name='ania68']Nie mamy ani jednej stałej deklaracji :([/QUOTE] JESZCZE nie mamy. No dobra, nie mieliśmy. Na początek deklaruję 15 zł na stałe, jako minimum. (asekuracyjnie,bo może będzie więcej) [quote name='madziakato']Ale to nie są dwa różne psy??? To zdjęcie i zdj. z 1 posta[/QUOTE] Wygląda, że to ten sam. Na pierwszym zdjęciu miał inaczej uszy, ale tam był przy nim człowiek, psiur okazywał uległość. [quote name='bea100']Kawałek nie kawałek- dobre imię na dobry start w nowe życie jest wg mnie bardzo ważne! I bardzo ważne potem w ogłoszeniach szukających domu także. A pies jest bardzo ładny (nawet na tym jednym marnym zdjęciu). A jeśli się napisze, że pies w typie rasy- to też przeogromny atut. Trudno- tak już jest...i nawet ten "kawałek" ludziom nie przeszkadza ;)[/QUOTE] Perfekcjonistka ;) <Lubię to!> Aaa... jak juz lajkujemy, to faktycznie wydarzenie. Sama nie zrobię, ale poprosze o pomoc kogoś, kto robi.
-
Przede wszystkim witam wszystkich na wątku naszego zielonookiego przystojniaka :) Odnośnie banerka: U siebie wymieniłam, bo u Vigo dużo się działo. Ale zrobię też drugi - mniejszy do wyboru :) Dokleję w 8 poście, żeby bylo wszystko razem. Albo lepiej w 1, żeby każdy zainteresowany mógło pobrać. Jak już będzie imię, to zrobimy nowy. Sugestie kolorystyczne również mile widziane. Może być w RGB, wtedy będzie idelalnie wg życzeń, albo opisowo, wtedy sama wybiorę odcień ;) Pokombinuje jeszcze może naucze się robićfajniejsze banerki :) Bazarek imienny to super pomysł. Bardzo się cieszę, Elik, że się zaoferowałaś. Może sama cos na niego wyszperam... Myslę, ze nie ma na co czekać. Plan działania: 1. Bazarek imienny - to ożna od razu zrobić, a nad fantami na drugi pomyśleć. 2. Poszukiwanie hoteliku. Planuję dziś w nocy nad tym usiąść. 3... Jaa sie uda znaleźć miejsce, to jakoś w przyszłym tygodniu przywieźć naszego głównego bohatera. Co Wy na to? UPDATE: Nowy banerek jest nawet mniejszy, niż Vigo. Spokojnie sięmieści :)
-
[quote name='Sabina02']Nie ma za co Ayame, ja tych ogloszen sama nie robilam. Ja je tylko kupilam na bazarku. :oops:[/QUOTE] Dziękuje za wykupienie. To nie ma znaczenia w jaki sposób, wazne, ze są :) [quote name='Doda_']Super, ciesze sie bardzo :) a Angelika nie moglaby np. wziac Vigo do domu i zobaczyc jak sie zachowuje ? Mlody jest, napewno sie nauczy ;) miejmy nadzieje... ;)[/QUOTE] Niestety to nie przejdzie. Raz, ze jest dużo psów i kotów - to może sprowokowac np obsikanie ściany czego w innych warunkach Vigo nie zrobi, a dwa, ze są tam psy bardzo spokojne, ale też o silnej pozycji w grupie. Vigo łatwo może wywołac awanturę, której normalnie tez nie zrobi. To nie takie proste, ale nic się nie martw, pojedziemy razem i jeśli coś będzie źle, spróbujemy wyłapać sygnały i nauczyć jak korygowac złe zachowania psiaka. Ostatecznie to da więcej, niż oddanie sprawdzonego psa, z którym ktos sobie nie poradzi. A moze będzie jak z moja tymczasowiczką - wszystko ok? Tak czy inaczej zaoferowałam juz swoją pomoc również później. Może się przyda, a może nie... Zobaczymy.
-
Aaa... ja siedziałam nad banerkiem i edycja posta, a tu się tyle podzialo... No to wrzucę propozycje imienia (jak będzie bazarek, to wybiorę jedną: Jaspis, Aron, Zahir. Banerek w poście 8 :)
-
Dobra, dobra... juz wiem, co mam zrobić ;) Skończyłam nareszcie prace na dziś, więc zaraz sie biorę. Jakies sugestie? Update: No dobra. Na razie bez sugestii, będzie prościutko. Zaraz jak wybierzemy imię zrobimy nowy. Chciałam uniknąć podobnych kolorków jak u Vigo, ale te jeko oczy... Takie oliwkowe. Na razie myslę o Nim "Zielonooki", ale na imię się to nie nadaje. Miałam gdzieś w mailu propozycje od Ani, ale nie mogę znależć. Sama dołożę Aron, Jaspis - to przez te oczy ;), Zahir... Chciałam, zeby się nie powtarzały z psami na Dogo i przekombinowałam, nic nie mogę wymyślić ;) [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/251169-Bezimienny-bezdomny-i-bez-deklaracji?p=21903342#post21903342][IMG]http://imageshack.com/a/img560/9123/77hz.jpg[/IMG][/URL]
-
Wieści wieści :) U pani od niepełnosprawnego dzieciaczka odbyła się wizyta przedadopcyjna :) Pani bardzo rozsądna, życzliwa. Po suni w ogrodzie zupełnie nie widac wieku, jest zadbana i szczęśliwa, ma błyszczące futerko. Ma tez dużą, porządna budę. Dzieciaczek jest spokojny, grzeczny i o bardzo niewielkim stopniu niepełnosprawności. Fajne, kontaktowe dziecko w wieku szkolnym :) Vigo ma być psem domowym. W okresie wiosenno - letnim może będzie spędzał czas również w ogrodzie, ale ma się przyzwyczajać do domu. I tu może byc jeden problem. Vigo - z zapasem energii na pozionie supernowej - nie jest sprawdzony pod katem zachowania w domu. Nie wiemy, czy niszczy, czy trzyma czystość i czy otrafi zostac nie demolując domu. Tak naprawdę te jego cechy zadecyduja o jego losie... Ma pojechac do nowego domku za tydzień (w piątek lub sobotę). Zawiezie go Angelika, ja będe towarzyszyć. Spróbujemy wyłpać wszystkie niewłasciwe zachowania i zapędy i pomożemy pani je wyeliminować na ile damy radę. Do tego czasu pani musi poprawić bramę, żeby nasz królewicz nie nawiał pod spodem. Brama niestety jest tez dosc niska, więc trzeba sprawdzić czy nie ma zapędów do skakania. I to własciwie tyle. Jak na razie jest całkiem fajnie :)
-
Dzis siedzimy z Dziewczynami w domu. Ja układam pytania (już mam dość) a one śpią. Sabino, Puszek juz nie trzeba, Nelce prawie starczy do wyjazdu tych, które wysłałaś. A poza tym chyba nie mamy jakichs specjalnych potrzeb. Byłam z Kaori u weta (z niejedzeniem) i dostałyśmy jeszcze smaczki z tranem dla kaori i nelki (dla Nelki więcej, bo chętniej zdajda, Kaori podeszły tylko jedne...) Pozdrawiamy!
-
Trzymam kciuki za leszych ludzi.
-
1 marca - dzięki dużej wpłacie agnilas - został wyciągnięty z Olkusza. O ile tam sprawiał bardzo złe wrazenie, o tyle w hoteliku okazał się zwykłym, grzecznym psem. Zachowywał czystość, był przyjazny dla ludzi i psów, a także dla dzieci... Huzar został wykastrowany, zaszczepiony i nauczony dobrych manier. Po niecałym roku w hotelu pojechał do nowego domu. Niestety tam zaczęły się problemy. Najpierw z posłuszeństwem, później przyszedł lęk separacyjny. Próbowałyśmy ratować sprawę, pokazać państwu jak traktować psa, jak go uczyć i jak od niego wymagać. Bo miłości do niego nie trzeba było państwa uczyć. Tego było aż za dużo. Niestety brakło zrozumienia. Skończyło się na wysłuchaniu rad i kiwaniu głową. A problem narastał. Rozwinął się lęk separacyjny, Huzar zaczął niszczyć. Państwo nie byli w stanie tego opanować, a koszty napraw były zbyt wysokie. Wybudowali mu kojec, ale ten tez się nie sprawdził. W końcu zadecydowali, że tak dalej być nie może i że psa trzeba oddać. I tak oto Huzar musiał opuścić swój dom, który miał być jego na zawsze. Huzar odzyskał równowagę i znowu stał się zrównoważonym psem. W końcu los ponownie się do niego uśmiechną. Huzar znów ma dom!
-
O, rany! Sabino, dziękujemy! :)
-
Sabina: Nelka ustawi i Ciebie i Twoje psy. ;)Już próbuje sił z Kaori - podjęła próbe kontrolowania jedzenia: Zachowała dentasticka i powarkiwała na zbliżającą się Kaori. Podobno jedzenie kontroluje przywódca, więc... ? Ale poza tym Nela schodzi Kaori z drogi. Nela ewidentnie była pieskiem pokojowym. Ktoś pozwalał jej wchodzic na łóżka i nauczył ją komendy "chodź"; na tą Nela reaguje lepiej, niż na cokolwiek innego. A teraz o Hovkach: To piękne, ale trudne psy. Silna psychika, duże wymagania, upór i własne zdanie. Ja tam się ciesze, że nie sa modne :) Osobiście marzy mi się rasowy Hovawart... Mam na tyle doświadzenia i mam Kaori, która zachowuje się identycznie, więc dałabym radę. Ale nie jestem pewna przy tylu bezdomniakach, czy umiałabym kupić psa z hodowli. A teraz jeszcze hovawarcka konkluzja dla sprawy dentasticka. Kaori jest nastawiona pokojowo. Nie stosuje rozwiązań siłowych dopóki naprawdę nie musi. Dlatego odczekała i... dentasticka ukradła. Pochłonęła go w takim tempie, ze Nela nie zdążyła nawet mrugnąć. ;) Gdybym jej nie znała, też bym się nie domyśliła co zaszło. Dentastick był i znikł zaraz po tym, jak Kaori zrobiła rundę po pokoju, zahaczając nosem o Nelkowy Azyl. No tak, wszyscy wiedzą, ze hovki kradną.
-
[quote name='Sabina02'] Swietnie wyleguja sie dziewczyny! Nie wiedzialam ze Kaori to tri-kolorek. W pierwszej chwili jej nie poznalam. ;) Nie wiem czy Nela kiedykolwiek mi pozwoli ta torbe schowac, tak ja sobie polubila. :) Kaori super przyjela Nelke pod swoj dach. :) Widac ze juz ja zaakceptowala. Pewnie sie przyzwyczai do niej przez ten miesiac i bedzie tesknila jak Nela pojedzie. :sad: Co do jedzenia, to prawda jest taka ze w schroniskach psy jedza tanie ochłapy, wiec Nelka pewnie nigdy nie jadla dobrego jedzenia i dlatego tak sępi. I pewnie jej tak zostanie, tak jak mojej Kasi [*]. Kaori to domowa sunia, przyzwyczajona do luksusu, dlatego taka puszka dla niej to nic wielkiego. :)[/QUOTE] Kaori ma domieszki, stąd ta łapa i białe na klacie. Jednak w większości jest Hovkiem i ma w 100% hovkowe zachowanie. To też pies z tych uratowanych, choć jeszcze za młodu. Z puszkami jest tak, ze Nela rzuca się na nie bardziej, niż na kurczaka, którego dostawała wczesniej. Po prostu amok w oczach. Nic innego jej tak nie podeszło. Suchej karmy nie chciała w ogóle. Kurczaka jadła, ale dopiero za puszkami szaleje. Wg dawkowania na puszcze jedna ma być dla niej na dwa dni. Myslę, że tyle może stac po otwarciu w lodówce, więc wystarczy nam ich niemal do samego wyjazdu Neli. Sępienie dało by się wyeliminować, ale... U Ciebie znów zacznie sprawdzać na ile może sobie pozwolić. W końcu to spryciula. My ja po prostu ignorujemy, ale Kaori trąca ja łapą. Ewidentnie nie podoba jej się takie zachowanie ;) Co do przyjaźni, to ta nie jest jakas super wylewna. Dziewczyny śpią osobno w róznych częściach pokoju. Nela pod ławą, albo w torie. Mam wrażenie, ze najbardziej trzyma się mnie. Kaori okupuje łóżko i posłanie zaraz obok. Nela praktycznie tam nie podchodzi. czasem wskoczy na łózko, jak ja namówię, ale zaraz schodzi. Kaori jest straszną indywidualistką. Toleruje wszystkie psy, ale mimo dziesiatek zaznajomionych, wyraźnie lubi tylko jednego. Reszta jej pasuje mniej lub bardziej - tym bardziej im dalej się trzyma. ;D Nela nie lubi sie przytulać. Głaskać - owszem, być blisko - tak. Ale to wszystko. Boi się, kiedy schylam się, zeby zapiąć szeleczki, mimo, ze szanuje Jej przestrzeń i się nad Nia nie pochylam, tylko kucam obok. niby ufa, ale pewnych zachowań w oŋóle nei rozumie. Myślałam, ze będa spac razem, że będzie przytulanie... ale może lepiej, że nie ma, będzie im łatwiej, gdy sie rozstaną. Natomiast pozycje do snu to inna bajka. Kaori zawsze spała jak szczeniak powyginana w różne strony. Ale jak zobaczyłam u Neli odgapiona identyczną niemal pozę, to omal z krzesła nie spadłam.
-
Głuchy TRUFEL w DS, trzymamy kciuki za nowy domek!
Ayame Nishijima replied to gluchypies's topic in Już w nowym domu
Ale się dzieje w temacie :) Super! -
Ale ten tekst jest za długi. Nikt nie będzie go czytał... Trzeba to skrócić.
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
Ayame Nishijima replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Właśnie przeczytalam watek i mialam pisać, ze klatka nie pomoże. Jeśli Ben nakręca się patrząc na psy, to jego frustracja tylko się pogłębi. Kolejne, na co chcę zwrócić uwagę, to to, ze DS może nie być wyjściem, jeśli nieopanuje się wcześniej problemu. Zdążyłam zauwazyć, że ludzie chcą adoptowac bezproblemowego pieska, a kiedy wychodzi problem to go oddają. I tu widzę ryse na planie z DS. Jesli nowy właściciel nie bedzie wiedział jak sobie radzic i nie będzie świadomy jakie klopoty może sprawić Ben, to skończysię tylko tymczasem w nowym, obcym miejscu. Czy behawiorysta powiedział jak działac z Benem poza tym, co na niego źle wpływa? Czy jest jakas forma... rahabilitacji jego psychiki? -
Głuchy TRUFEL w DS, trzymamy kciuki za nowy domek!
Ayame Nishijima replied to gluchypies's topic in Już w nowym domu
Poczytałam... I trzymam kciuki. Przykro mi, ale jestem tak bardzo pod kreską, ze nie mam jak pomóc. -
Profesjonalnego nie, nieprofesjonalny mogę... ale nie dziś i nie jutro. Nie wyrabiam na zakrętach. Jak się odkopię spod papierów to zrobę. Do końca przyszłego tygodnia na pewno. Wcześniej może, ale nie obiecuję.
-
[quote name='Sabina02']Ale cudna mordeczka!!!! :D Moze mi tak ją wrzucisz do drugiej torby i dasz mojej mamie??? Ale bym wycalowala ten pysio!!! :loveu: [/QUOTE] A, dziekujemy za miłe słowa. Jeśli dostanę pracę w Twojej okolicy wUSA, to może będziesz mogła dać a nawet dostać buziaka ;) Kaori jest kochanym cielaczkiem... ale dziś Nelka uparcie testuje jej cierpliwość. Juz trzy razy przerywałm kontakt wzrokowy zapoczatkowany przez Nelę. Poszło o ścięgna i skóry sprasowane w gryzak w kształce kości. Gryzak wyleciał do kosza, Kaori nie mogła go coś zmęczyć a stał się kością, ale niezgody. Raz Kaori wystartowała z awanturą (szczekaniem) do Neli, kiedy ta żebrząc przy stole spróbowała stanąc na tylne łapy i zaglądnąc mi do talerza. To niesamowite, jak Kaori pilnuje zasad, których sama przestrzega i jak "pomaga" nam wychowywać Nelę. Jutro spedzę duzo czasu poza domem. Zastanawiam się jak zrobić z Nelą, czy zamykac ją w klatce... Trochę to bez sensu, zwłaszcza, żedziewczyn nie mają dostępu do niczego o co mogą się "pokłócić", a Nela nie lubi byc izolowana w klatce. Jeszcze się zastanowię :) Update 23:09 Nelka siedzi w klatce :( Nie chodzi o spsięcia, chodzi o miskę. Puszka posmakowała jej bardziej, niż kurczak, którym ją karmiłam. O tyle bardziej, ze rzuciła się na nietkniętą miskę Kaori. Wiem, że jedzenie nie powinno leżeć, ale Kaori czasem zjada w nocy. A jak traktuję ją "podręcznikowo" to potrafi zastrajkować nawet na tydzień... (Może dłużej, nie wiem, nie wytrzymałam dłużej z zabieraniem michy. Jest to strasznie nieprzyjemne.) Może mój suk da się jeszcze namówić, to na noc Nelek wyjdzie z klatki. Póki co i tak pracuję i cos mi mówi, ze sybko nei skończę... Sabino, torba na wierzchu u Ciebie to dobry pomysł. Nela ewidenetnie czuje się tam bezpiecznie :) Update 14:30 Nela spała poza klatką. Kaori nie zje puchy i już. Wszystko, co jest dobrej jakosci i ułatwia pani życie, w odczuciu tego cielęcia nie nadaje się do jedzenia. Musze jej dziś ugotować kurczaka (choć zapewne chętniej zjadłaby krówkę). Za to Nelka zjadała swoją michę niemal w amoku. Miska stoi przy ścianie, więc nagrywanie nie miało sensu, ale nie widziałam jej jeszcze tak zawzięcie pałaszującej. W ogóle Nelka jest żarłok. Jak tylko idę do kuchni leci za mną. Jak na moim talerzu pojawi się cokolwiek co nie jest owocami i warzywami, Nela staje słupka i próbuje swoich sił w zdobyciu jedzenia... Do michy Kaori pcha się, kiedy ta jeszcze je... (bez obaw, prędzej odejdzie, niż warknie). Za kilka dni idziemy się ważyć ;) Z klatki praktycznie nie korzystamy. Poszłam na rehabilitacje i do pracy, (szef mial mało czasu więc wcześniej wróciłam), a Nela została luzem. Sama do klatki nie wchodzi, więc po co ja zmuszać. Na poranny spacer wyszłyśmy o 7:15. Wróciłyśmy 8:40. Było buszowanie po krzakach, kopanie dziur (głównie Kaori), zabawa patykiem i zabawa z panią (głównie Nela). (Smyczka świetnie się sprawdza choc niekiedy sama musze wchodzić w chaszcze, żeby Nelkę wyplątać ;)) No ale na to juz nic nie poradzimy. Za to radocha Neli, kiedy biegnie za Kaori przez wysokie trawy, krzaki, przeskakuje rowy...Zachowuje się jak narwany szczeniak. Nie umiem jej tego odmówic :) A teraz idziemy na drugi spacer. Update 20:04 Hmmm... Czy tylko ja dostrzegam analogię? [IMG]http://imageshack.com/a/img31/2791/00he.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img62/2932/3q7w.jpg[/IMG]
-
IMO Nela ma minimum 11-12 lat. Małe psy żyja dłużej, a Kaori (ponad 7 lat) wygląda przy niej jak szczeniak). Dziś na dobre zrezygnowalismy z klatki. Wychodziłam na 2 h, Nela była luzem. Wydaje mi się, ze lepiej się czuje w ten sposób. Torbe traktuje jak budę: Sypia w niej w nocy i niekiedy w ciagu dnia. [IMG]http://imageshack.com/a/img33/5640/6ab3.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img543/1469/5v5m.jpg[/IMG] Niestety lepszych zdjęć nie będzie, bo aparat fotograficzny ja przeraża. Mogę trzaskac tylko z małego "idioten kamera" i z daleka. Dzis dotarła paczka. W imieniu dziewczyn i swoim dziękuję. Na kolację będzie pucha, a teraz - wieczorkiem dostały po dentasticku. Neli nie udało się sfotografować. uciekła. Za to mina Kaori... "mmm... pycha" wyraża wszystko. Dziękujemy :) [IMG]http://imageshack.com/a/img34/1658/n60a.jpg[/IMG] Pochłaniała z prawdziwą rozkoszą. Nela delektowała się troche dłuzej, ale spoglądała co chwilę, czy nikt jej nie odbierze :) A w ogóle, to Nela się dziś porządnie rozbawiła. Na spacerze z warczeniem, podgryzaniem pani... Nawet próbowała zachęcić do zabawy Kaori... A później susami w podskokach pobiegła w trawy :) Żartujemy, ze po schronisku to ona ma teraz dzień dziecka i wesołe miasteczko :)