-
Posts
1568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ayame Nishijima
-
[quote name='epe']Ad.1 Można napisać, że idiotyczny jest upór w twierdzeniu, że Aster to mix charta. Prowadzi jedynie do komplikowania sytuacji jego opiekunów aktualnych i przyszłych. Skoro tak lubisz naciskać na Betkak, to nie komplikuj jej sytuacji, która i tak jest zagmatwana, można nie szukać mu podobieństwa do żadnej z ras. Moze tak będzie najlepiej. Ad.2 Epe, nikt sie przy niczym nie upiera. Ja sama napisałam, ze na siłę szukanie psu rasy (jakiejkolwiek) jest bez sensu. Patrz - post 320. To po prostu mix i już. Czy naciskam na Beatę w jakimkolwiek temacie, to już może niech się Beata wypowie. ;) Doda nie działa na mnie w żaden szczególny sposób. Doda po prostu napisała nieprawdę. Nawet jeśli tylko ją powtórzyła. A napisała to tutaj i wprost do mnie. Nie zaglądam na inne wątki, bo nie mam ani zapędów narcystycznych, ani paranoi, by szukać, czy ktoś aby nie napisał o mnie nic złego. Nie śledzę wypowiedzi Aga-ta, nie dyskutuję na wątku Bena od kiedy został zmanipulowany. To co miałam do Aga-ty napisałam jej na PW, uzyskałam odpowiedź i uznałam sprawę za zamnkniętą. Obiecałam jej tez więcej głosu w tym temacie nie zabierać i nie krytykować publicznie jej działań. Mam ciekawsze rzeczy do roboty, niż obrzucanie innych... powiedzmy błotem, ku radości innych ludzi i trolli, których też w sieci nie brakuje. Proponuję przejść do tematu wątku, czyli Astera. Teraz ważne są dwie sprawy: 1. Jak z behawiorystą? Kiedy jest szansa na pierwsze spotkanie? 2. Jak jego stan fizyczny i czy dzięki prostym zabiegom jest jakaś poprawa. Jak jego ogon? Poztytwny jest przyrost wagi i wzrost zaufania Aż bym chciała zobaczyć jak sam przybiega i wykłada się na kolejny masaż - zwłaszcza, ze pamietam ile kosztowało nas przygotowanie go do pierwszego. :)
-
[quote name='AMIGA']No własnie, to przedziwne, czego ona się boi, a czego nie. Nowo postawiony kosz na odpadki zielone jest stresującą przeszkodą, a zwłaszcza wtedy kiedy Pepsi wpadnie w niego tyłeczkiem i o centymetr go przesunie. A jak przechodzi wzdłuż ogrodzenia sąsiad z ogrooomną onką Nusia chce dostać szału. Aż się zanosi od szczekania, a onka ze stoickim spokojem sobie przechodzi. Myślę, że w najbliższym czasie trzeba będzie zrobić zapoznanie dziewczyn poza działką. Okaże się wtedy, czy Nusia nadal taka odważna będzie.[/QUOTE] To się mimo wszystko może trzymać przysłowiowej kupy. Ujadanie na psa może wynikać nie tyle z agresji, czy chęci mordu a właśnie lękliwości i niepewności. Gdyby ten pies nagle ruszył, Nuria pewnie wpadłaby w panikę i zaczęła zwiewać z podkulonym ogonem. Drugi pies to widzi, wie, ze zagrożenie ze strony Nurii jest zerowe i dlatego nie reaguje. To oczywiście tylko teoria i domysł. Nawet Nurasa nie widziałam, ale ta wiadomość mnie nie zaskakuje. Ciekawe co się w tym łebku poprzestawiało :)
-
[quote name='Doda_']Chcesz dać Asterowi ''rasę'' ktora miło kojarzy ?? To wpisz go jako mixa yorka ! Przestań z psów robić ''morderców'', juz jeden pies przez Twoje głupie gadki stracił dom. [/QUOTE] Doda, zacznik odpowiadać na to, co jest napisane, a nie na to co Ty sobie wyobrażasz, że jest napisane. Szukanie psu jakiejkolwiek rasy na siłę, byle ukryć podobieństwo do harta jest idiotyczne. WIęcej poisać ani tłumaczyć swojej wypowiedzi nie będę. Twój zarzut jest zbyt głupi, by podejmować dyskusję.
-
Korek w DS, Kora/Chani w nowym DS :)
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik'] Ja mogłabym spróbować wkleić filmik dopiero po powrocie, czy znalazłabyś czas, żeby to zrobić za mnie ? Przysłałabym Ci link do albumu Korków, wkleiłam ich filmik. Trwało to chwilę, ale nie tak jak zapowiadało You Tube. Plissssssss[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem tę wypowiedź, ale mogę spróbować wstawić film, jeśli to o to chodzi. -
Korek w DS, Kora/Chani w nowym DS :)
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Jakie one duże!! O ja nie mogę! I coś Ty Kora z tymi uszami zrobiła! Zamontujemy stelażyki jak nic! :evil_lol: Nie cieszy mnie kolejny wyjazd, bo mam u Elik tak dobrą opinię, że w końcu coś zepsuję i już nie odpracuję! ;) Ale jasne, jak mogę spróbować pomóc, to pomyślimy. Nie ten weekend, ale mo że następny? Chętnie zobaczę "brzdące". Wydaje się, ze bardzo wydoroślały!'' I to nie tak, ze nikt nie zagląda. To raczej tak, że nic się nie działo. A teraz jesteśmy pod wrażeniem, to i komentarze są! :) Elik, umawiaj nas. Dałam radę Benowi, Huzarowi, a nawet osiedlowemu agresorowi, Kora mi nie straszna :razz: -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
mhm... martwię się tylko o Riinulca. Skoro Pan nie dzwoni to chyba jest lepiej. Ja juz mniej chrypie więc niedlugo zadzwonię do niego. -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
A ja mam wieści z domku Mili. Pani napisała, że Mila cieszy się swoimi ludźmi, że aż się całym pyskiem uśmiecha. I że kradnie: ledwo jedzenie wyczyje a zaraz nos i łapy na stól. Nawet kurom suchy chleb podbiera. (To już prawie rytuał się zrobiłł). I że śmieciara z niej straszna. Jak coś dorwie to rozwłóczy po okolicy. (WIdzisz, Elisabeta, to nie tylko parówki! Parówki były na początek a teraz się dziewczyna rozkręca :lol:) [FONT=arial]Z drugim psem, którego przywozi czasem córka państwa już się skumplowała... Ogólnie nie wynika z maila, żeby mieli nam kazać ją zabrać ;) WIdać, że znalazła sobie miejsce w sercach domowników i gości. Na wizytę pojadę za jakiś czas. Pan Mili chorował, niech spokojnie dojdzie do siebie. [/FONT] -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Tak, wiadomości super. Ja jeszcze dostałam info, że Ragnar jest bardzo zrównoważony i że temperuje Lili. W związku z tym jest nadzieja, że już same szczenięta będą się prowadzić właściwie :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-WyD988dEQSs/U8bbIDCN9sI/AAAAAAAADV0/oa0HMPOeyFw/w497-h884-no/DSC_0005.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/Y6AWOafxCN-jGLmfxlbw8mMKx-haX3cl8sKZwr0_Duo=w581-h883-no[/IMG] Czyli co? Najlepiej, jakby Beata wystawiła od razu rachunek, będzie z głowy. Nie zostanbie bardzo wiele, ale poczekałabym aż szczeniaki się zadomowią, aż będą informacje co i jak u psiaków, może wizyty poaqdopcyjne. Tak na wszelki wypadek. -
Amiga, jesteś z Krakowa, więc jakoś damy radę. W stosunkowo niedługim czasei planuję wybrać się do betkak ;) Wezmę książkę i podrzucę Tobie. A później zobaczymy, może nie dogonisz ciężarówki, ale może uda się zabrać Nurię w jakieś bardziej ruchliwe miejsca i stopniowo przyzwyczaić ją do hałasu? Drzwiami można trzasnąć specjalnie. Skoro przerażające potworności pojawiają się nagle, to może trzeba na nie zapolować? ;)
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
e, nie ma za co rzepraszać ;) Są różne opziomy optymizmu. Czy dwa psy czy jeden, opiekun musi być najważniejszy. Pewnie, że dla niedoświadczonych ludzi może to być problem. Ale przy odrobinie chęci da się wszystko ułożyć. Spróbujemy ustawić wizytę poadopcyjną tak, zebym tez mogła pojechać, w razie czego będziemy psiaki prostować :) Z poprzednio wyadoptowanymi Korkami nie ma problemów, miejmy nadzieję, ze tak samo będzie i tym raszem. -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
LOL Oj, tak, będzie trudniej, ale też o tyle łatwiej, że szczeniaki będą nawzajem rozładowywać swoje akumolatorki ;) A tu fotki: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-C7Xe0fTyg6c/U8aWcTobI3I/AAAAAAAADVM/mTWzLqO9jyU/w1179-h884-no/IMG_5604.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-R1cYlv0dUtw/U8aWgqZdKsI/AAAAAAAADVc/HbemFYLjKqs/w1179-h884-no/IMG_5607.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/BHTt6EH7FuMEbwGY0LsgUwoC6d_q20MFsazxP9XkHRw=w668-h506-no[/IMG] -
Mhm... Przywołanie nie zadziała. Ja wzięłabym psa na smycz i podprowadziła do tego czego się boi. Pewnie i zdecydowanie, z wewnętrznym przekonaniem, ze jest ok. Psy bardzo reagują na nasze emocje. W książce jednej z krakowskich behawiorystek przeczytałam, ze idąc z przodu można... podejść i np "obwąchać" ów przerażający i groźny przedmiot pojazując psu, że nie ma się czego bać. Mówienie miłym i życzliwym tonem odpada, pies może się poczuć chwalony za swój lęk. Raczej działałabym w ciszy zachęcając psa tylko kontaktem fizycznym, by podszedł do tego, co go przeraża. Można lekko popychając pupę (tak jak mama mobilizuje szczenię, by szło). Pewnie, ze psiak będzie się opierać. Ale kiedy podejdzie zrozumie, że nic złego się nie dzieje i za którymś razem przestanie się bać. Przy strachu przed przedmiotami w tym hałasującymi ta metodaq działa idealnie. Prawie zawsze udaje się osiagnąć cel. Ja sama nie umiem poradzić sobie tylko z burzą (kiedy ignorowanie psa nie działa) i z lękiem przed... muchami. - W tychg dwóch przypadkach poległam, choć przynajmniej poziom lęku psa się zmniejszył i nie ma już panicznej ucieczki. Ale jeśli jest to statyczny obiekt, lub coś konkretnego, dużego (jak dziecko na deskorolce) to sprawa jest stosunkowo prosta. Może po prostu pożyczę Ci książkę? (musze ją tylko odebrać od betkak, teraz Ona się z niej dokształca kiedy pracuje z Asterem ;))
-
Możecie napiusac coś więcej o małym Strachulcu? Jak się zachowuje, kiedy się boi? Próbujecie coś z tym zrobić? Może uda się jakoś w miarę łatwo ośmielić tego małego Głupola? [quote name='Lidan']Raz na jakiś czas owszem ale ja zachłanna jestem i jak mam coś słodkiego to się oderwać od tego nie mogę :oops: Muszę kiedyś spróbować czy zamiast bitej śmietany nie dałoby się użyć takiej śnieżki light... albo mleko skondensowane plus żelatyna. Zamiast serka mascarpone można dać bielucha :-) Śliczny jest ten nowy banerek Niusi :-)[/QUOTE] [quote name='AMIGA']No niestety, niskokaloryczne te wypieki nie są. Tzn same ciasta moźe tak ale masa do nich to albo z serkiem mascarpone albo z bita śmietaną. No ale tak raz na jakiś czas pogrzeszyć przecież można, prawda?[/QUOTE] [quote name='Lidan']AMIGA słodkościami częstuje??? Tort jabłkowy??? Nigdy o takim nie słyszałam :niewiem: ale brzmi bardzo apetycznie.... Szpinakowy :???: Bardzo zagadkowo i raczej nie na słodko :hmmmm: I jeszcze coś buraczkowego....Czy ja mogę prosić o jakieś szczegóły dotyczące tych smakowitych ciekawostek?Może być na pw... Chyba, że to wysokokaloryczne to lepiej nie bo jeszcze próbuję walczyć z pokusami :p Jak widzę, a raczej czytam, mimo wakacji Nusia nie próżnuje rehabilitacyjnie tak całkiem ;-)[/QUOTE] Wy sadystki! ;) A na poważnie dziewczyny, to olać kalorie. Cieszcie się, ze możecie i zjedzcie czasem coś dobrego nie patrząc na wagę. W dobie alergii pokarmowych, nietolerancji i innych przypadłości, nigdy nie wiecie, czy za jakiś czas nie okaże się, że te pyszności, których sobie właśnie odmówiłyście to były te ostatnie, które mogłyście zjeść.
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Jutro wizyta i może szczeniaki pójdą do nowych państwa! :) Ja napisałam do pana od Riiny, bo sam się nie odzywał, czekam na info,. Niestety na rozmowę się chwilowo niezbyt nadaję. -
[quote name='Ty$ka']Spokojnie, Tali jest mocno żarta. Wszędzie szuka żarcie, jak na stole wyczuje to już nochal jest na nim, to samo na spacerze - ścieżkę spaceru wytyczają jej tropy przeżycia, czyt. śmietniki, śmiecie i syfy :D Ayame, jak możesz to tak, już nie chciałam Ci głowy zawracać.[/QUOTE] Jasne, ze mogę. To 3 minuty roboty, a że właśnie się lepiej poczułam to i do kompa usiadłam. (mój suk zaraził mnie anginą. To się nazywa pies i pani zawsze razem.) Edit: No dobra, zeszło mi chwiolę dłużej, ale zmieniłam ciut tło i znalazłam fajniejszą czcionkę :) Nowy banerek: [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/254120-Młoda-suczka-potrzebuje-domku-na-cito-chociaż-tymczasowego!!!!!!][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kV8E2lG1LIQ/U8VgquvKINI/AAAAAAAADT4/mDWKm_0zUo4/w320-h100-no/Tali.jpg[/IMG][/URL]
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
fotek jak widać nie ma ale podobno jest chętny na oba szczeniaki: Lili i Ragnara. Z tego co wiem pan już był u szczeniąt. Na PA pojedzie Beata bo to w jej okolicy.