Jump to content
Dogomania

Ayame Nishijima

Members
  • Posts

    1568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Ayame Nishijima

  1. [quote name='Anja2201']Niby można znaleźć osobne domy , pewnie prędzej czy później by o sobie zapomniały , ale na pewno przypłaciły by to traumą nie małą . Zresztą długi czas były ogłaszane osobno i nic :([/QUOTE] Właśnie rozdzieliłyśmy Korkl. Od zawsze razem, rat i siostra. SIostra uzależniona od brata do granic możliwoiści, brat wpatrzony w siostrę. Zmiany: Psiak dostał nowego towarzysza, sunia jest w hotelu. Oba zachowuja się lepiej. Samiec odzyskał spokój i radość życia, nie musi oglądać się na wiecznie przerażoną siostrę. Sunia wylądowała w domu, bo ma lęk separacyjny, ale równiez nie ufa ludziom. Będzie z nią dużo pracy, żeby wyszła na prostą, ale z drugiej strony traumy po rozstaniu nie było. Psy czują i działają inaczej niż ludzie... Pisze to tylko po to, by dopuścić opcję adopcji pojedynczo. Boje się, ze teraz po zrywie będzie znów równia pochyła w stronę długu. A przy okazji, poproszę o numer konta na PW. CHyba już wpacałam, ale zgubiłam, a wiszę za poprzedni miesiąc. Zawsze coś kapnie...
  2. Słodziaka. Postaram się szybko zrobić banerek. To niebieskie tło zdjęć aż się prosi, żeby je zostawić :) Zapewnimy Żabie DT i znajdziemy odpowiedzialnych państwa. Jak ona jest duża? I w jakim jest wieku? [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/257106-żaba-wróciła-z-adopcji-po-4-latach-nie-ma-nic-a-chce-żyć][IMG]http://tinyurl.com/lurhsc3[/IMG][/URL]
  3. Dziękujemy! Wam wszystkim. Za wsparcie finansowe - nie do przecenienia. (Sama powinnam dorzucić, ale na razie nie mam jak - wpomagam inne psiaki i nie chcę wycofywać deklaracji z dnia na dzień.) I za samą obecność. Podnosicie nas na duchu, myślicie o Chani. Z tego, co dziś usłyszałam, jest jej dobrze. W ciągu dnia leżała na łóżku córeczki Betkak. Rozpuści się suczę jak nic :)
  4. Ja się nie kłócę, Ja podaję logiczne argumenty. Takj naprawdę to nie ma różnicy, która sunia skorzysta. Nikt za to czekoladek sobie nie kupuje. Ale oczywiście przepychac się nie będziemy bo to bez sensu. Elisabeta, fajnie, ze Ci się imię podoba. To z "Diuny": Herberta. Jednej z ponadczasowych książek SF. Tak miała na imię Fremenka - dziewczyna z plemienia z pustyni. Zostawajcie na wątku, dziewczyny, potrzebujemy Was i dobrej energii. WPłatę dla Chani zapowiedział tez jej dawny właściciel, pan Artur. To naprawdę wspaniały człowiek. Elik została już zaproszona w gości, więc zrobi fotki Korka i jego kumpla.
  5. A żeby ich... "wyjechali z agranicę". To co? za granicę psa nie wpuszczą? Chamstwo w najczystszej postaci. Do takich ludzi powinno się strzelać. A wcześniej odbierać prewencyjnie dzieci, bo nigdy nie wiadomo kiedy i je porzucą. Nie wspomogę finansowo, bo naprawdę nie mam jak. :( Ale jeśli chcecie, zrobię banerek.
  6. Bić się nie będziemy. Ale uważam, ze bez sensu przelewać w te i we wte. Kora już ma 150 zł. A z deklaracją ELisabety 250. Jest w hotelu dopiero 2 dzień. Jak będziecie mieć nadmiar, to dorzucicie. Szanujemy Waszą gotowaść do zwrotu i dziękujemy. Ale my też czułybyśmy się głupio odbierając coś, co zostało przekazane, Trzeba sobie pomagfać, a dziewczyny (nasza Chani i Wasza Sara) są w podobnej sytuacji. Tymczasem ja zrobiłam banerek dla naszego strachulca. [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/251643-Korek-w-DS-Kora-Chani-wróciła-z-adopcji-Potrzebujemy-pomocy?p=21958758#post21958758][IMG]http://tinyurl.com/ohmz2wn[/IMG][/URL]
  7. Mam wieści odnośnie Kory. Po pierwsze Kora nie będzie już Korą. Chcemy, zeby jej imię nie kojarzyło się jej z imnieniem brata, żeby mogła się od niego uniezależnić w 100%. Nazwałyśmy ją Chani. (Wymowa po prostu Czani). Brzmi zupełnie inaczej, powinno się nadać. Po drugie Chani jest psem domowym: Nie akceptuje zostawania w boksie, nawet kiedy ma wokół mnóstwo innych psów. Po prostu nie i już. Okropnie wyje. Uspokaja się, kiedy obok są ludzie... Dlatego Chyani zamieszkała w domu u Beaty. Nawet nie w psim pokoju (w kojcu) a po prostu w domu. Utrzymuje czystość, chodzi krok w krok za Beatą. Sunia Beaty - Randia - jeszcze na nią powarkuje, ale toleruje jej obecność. Chani jest nieśmiala. Bardzo źle reaguje na wyciągniętą od góry rękę. Głaskanie po pycholu od dołu jest akceptowalne, dodatkowo kiedy już zacznie się ją głaskać, psica podchodzi bliżej po więcej pieszczot. Jednak człowek (nawet ten znajomy) przede wszystkim wywołuje czujność i ostrożność. Z zaufaniem jest kiepściutko. Beata stosuje na razie tylko masaże - jak wcześcniej u Astera - a kiedy Chani trochę się zrelaksuje, będą ćwiczyć samodzielność i zostawanie samej w domu czy w ogrodzie. Chani może być psem domowym, ale nie mozemy oczekiwać, ze ktoś będzie z nią siedzieć non stop. Podsumowując, psina jest bardzo angażująca, dodatkowo dostała warunki apartamentowe, ale to dla niej na razie najlepsze. Umówiłam się z Beata na 300 zł miesięcznie. Mam nadzieję, że szybko wyprowadzimy ją na prostą i znajdziemy jej nowy dom.
  8. [quote name='Mysza2']Kochane dziewczynki, Korki podzieliły się spadkiem 150 zł z naszą Sarunią... Wprawdzie nie mamy na nią żadnych stałych deklaracji, ale poradzimy sobie bazarkami i za pomocą wpłat jednorazowych. Jutro jeszcze muszę się skonsultować bo nie chcę się sama szarogęsić, ale będziemy chciały całą kwotę przekazać z powrotem. [/QUOTE] Dziękujemy, ale to byłoby bardzo nie fair. Sara dostała wpłatę - ona tez jej potrzebuje - obie z Korą są w podobnej sytuacji. Wykorzystajcie to, co poszło od Korków dla jej dobra. I niech się dziewczynie układa. Kora dostanie 150 zł od Astera, który poszedł do DS.
  9. Masz rację Elisabeta, po trzech latach to bardzo smutne. Nie wiem dlaczego, więc nie potępię właścicieli. Ale bywa i tak, ze pies się znudzi... Z Korą jest inaczej. Nie żałujmy tego co się stało. - To było konieczne, pomyślcie co by się stało, gdyby Korki poszły na spacer, kiedy państwa nie ma w domu. - inny bezdomniak ma dom. - Korkowi już jest lepiej. Uczy się prawdziwych psich zachowań i psio-ludzkich relacji w kontekście zabawy, spacerów... - Kora... Kora mogła nigdy nie wyjść z cienia brata. Teraz zrobimy co się da, by jej to umożliwić. Jak zawsze problemem jest kasa. Ale już widzę, że Kora nei jest sama. Uda się jej, zobaczycie!
  10. Tak, ELik od zawsze zbierała na Korki, to Ona pierwsza dowiedziała się o problemach i zgodziła się dalej być skarbnikiem suni.
  11. Dziewczyny, mamy problem. Nie z Asterem, u niego wszystko dobrze. Jednak Kora - z tego wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/251643-Korek-w-DS-Kora-wróciła-z-adopcji-Potrzebujemy-pomocy?p"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251643-Korek-w-DS-Kora-wróciła-z-adopcji-Potrzebujemy-pomocy?p=21958758#post21958758[/URL] - ma problemy. Wróciła z adopcji i musi gdzieś zamieszkać, potrzebuje też mnóstwa pracy. Z kasy Korków nie zostało nic, wszystko poszło na inne psiaki, tymczasem teraz trzeba opłacić hotel dla Kory. Chciałabym prosić Was o zgodę na przekazanie części kasy Astera dla tej uroczej suni. Nie chcę rozdysponowac natychhmiast wszystkiego, wolałabym chwilę poczekać, do wizyty poadopcyjnej u Astera. Ale jakieś 150 zł na początek dobrze by Korze zrobiło. Co Wy na to? Są sprzeciwy?
  12. Jak zawsze Elisabeta jak święty Mikołaj. Jesteś niezastąpiona - dziękuję. Napisałam do Beaty. Bardzo bym chciała, by Kora została u Niej. ZNam ten hotel, mam zaufanie, wiem, co Beata zrobiła z Asterem. Na pewno Jeśli Kora zostanie to nie za 200 zł/miesiąc. Ona wymaga mnóstwo pracy. A praca kosztuje. Co do Korka, to On na tym naprawdę zyskał. Pan Artur mówił, że kiedy Kory nie było obok, Korek zachowywał się inaczej. Był spokojniejszy, skupiony. Widać, że obecność i stan Kory przytłaczały go. Kora wciągała go - biedaka - w swoje problemy. U Beaty był niedawno przywieziony Olkuszak. WIelkości Korka, z grubą sierścią z podszerstkiem, około dwuletni. I bardzo stabilny i wpatrzony w człowieka. Pan Artur zabrał go ze sobą. Nie byłam, nie widziałam, ale podobno Korek wpatruje się w towarzysza i naśladuje go ile wlezie. Uczy się. Tamten psiak musiał być z tych domowych: szuka kontaktu z człowiekiem, chce się bawić. (Korki nigdy nie nauczyły się biegać za piłeczką.) Od nowego psa Korek może sporo się nauczyć. Ja uważam, ze psy to nie ludzie. Dla nich siła takiego związku jest znacznie mniejsza, one krócej prze żywają rozstanie. A jeśli trzymając się razem tworzą patologiczną relację, to wręcz należy je rozdzielić i pomóc im znaleźć równowagę. Spójrzmy na to z tej strony: Z dwóch niepewnych psów jeden już wychodzi na prostą. Uwolnił się od ciężaru, źródła stresu i pozycji opiekuna, w której stawiała go siostra. Kora, nie mając swojej tarczy będzie musiała wyjść do ludzi. Nikt nie mówi, ze to będzie proste, ale pewnie ta rozłąka się również jej przysłuży. Spróbujemy jej pomóc i znaleźć nowy dom. Jest ładna, młoda i zdrowa. Powinno się udać.
  13. Przepraszam, ze tak długo, ale naprawdę nie miałam kiedy - banerek: [URL=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=256863][IMG]http://tinyurl.com/mwoegp5[/IMG][/URL] Niestety wszystkie trzy psiaki sie nie zmieściły :(
  14. No i stało się. Od tygodnia było źle z Korą. I teraz - miesiąc po rozdaniu Korkowej kasy - Kora wróciła z adopcji. Skrótowo w czym rzecz: Kora od zawsze była dzikusem i strasznym tchórzem. Chowała się za bratem, bała się ludzi. Jakeiś 3 tygodnie temu byłam w odwiedzinach własnie z tego powodu, ale właściciel powiedział,m ze sunia robi postępy i że wierzy, ze będzie dobrze. Jakieś dwa tyodnie później zaczęły się problemy. Korek robił postępy, otwierzał się i uczył, chętnie chodził na spacery. Kora też wychodziła, ale i wycofywała się coraz bardziej. Zaczęły się ucieczki: Pierwsza - Kora przeskoczyła ogrodzenie. Którejś nocy podążył za nią Korek. Zrobiły demolkę w drugiej częśći ogrodu: zniszczone lampy, przegryziony kabel (z prądem!), podrapany lakier na samochodzie... a to zaledwie część zniszczeń, które pamaiętam. Pan Artur przełknął straty i dalej pracował z psami. Podwyższył ogrodzenie dzielące dwie częśći ogrodu. Niestety wtedy Kora wyskoczyła bokiem. Stało się to w nocy. Korek zrobił awnturę, państwo wybiegli z domu i dowołali Korę. Niestety Państwo pracują. Ucieczki Kory (i naśladowanie ich przez Korka) mogą mieć fatalne konsekwencje. Pan Artur z żalem oddał Korę. Nie było lepszego wyjścia. Alternatywą byłby zmontowanie kojca albo uwiązanie Kory. Jej zachowanie ma wpływ na Korka i w ten sposób oba psiaki cierpią. Kora wróciła do Beaty, ale niestety, nie może tam zostać. Beata nie ma miejsca w domu, a Kora potwornie wyje kiedy została w boksie. Dziś spędza noc w domu Beaty. Niestety sunia Beaty nie akceptuje Kory, która jest ewidentnie niezrównowazona. Potrzebujemy miejsca, gdzie Kora będzie bezpieczna i ktoś będzie mógł poświęcić jej czas i zająć się nią, pomóc jej dojść do siebie. Korki zostały znalezione jako dwu - trzymiesięczne maluchy. Nie wiadomo, czy miały szansę spotkac wcześniej człowieka, czy w najważniejszym dla psio - ludzkich stosunków wieku miały możliwość na kontakt z dwunogą istotą i jaki ten kontakt był. Kora miała problemy od początku. Nie winię pana Artura. Po prostu... Nie poradzi ł sobie. Tak bywa. Korek zostaje u pana Artura: ma długie spacery, ma wygodną budę, kochających państwa. Ma wszystko, co jest mu potrzebne. Ma też nowego towarzysza. Pan Artur zabrał od Beaty innego Olkuszaka. Zrównoważonego i łagodnego. W ten sposób Korek może być szczęśliwy. Pozostaje sprawa pompcy dla Kory: Potrzebujemy wsparcia finansowego. Kora już wróciła, a nie ma nic. :( Proszę, pomóżcie nam. Szkoda tej suni. Nie po to uratowaliśmy ją z Olkusza, żeby pozwolić jej teraz cierpieć.
  15. [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/256926-Gordonek-chce-w-końcu-opuścić-Schronisko-na-zawsze!][IMG]http://tinyurl.com/oaofada[/IMG][/URL]
  16. kto zbiera kase na Magika? bo ja się pogubiłam. Chyba coś deklarowałam a wydaje mi się, że nie wpłaciłam... Mam jeszcze jedno pytanie: A czy nie myślałyście, zeby szukać domów dla psiaków osobno? Wyadoptowanie ich razem jest dużo trudniejsze. A przecież mając swoje domy I Magik i Kama zaaklimatyzują się i mogą być szczęśliwe.
  17. Przesłałam linka już wczoraj do kogoąś kto mógł się zainteresować, ale sunia jest dla tego domku za duża. :(
  18. Nie ma za co, psiak śliczny, jeśli tylko mu to posłuży, to dla mnie żadnen kłopot, a czasem, kiedy mozna się od obliczeń oderwać, to nawet relaks. :)
  19. Gluchy pies: z kasą musimy się wstrzymać, może być nam potrzebna niedługo... Oczywiście będziemy prosić deklarowiczów o zgodę na odpowiednie zagospodarowanie.
  20. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/256934-Terierkowaty-śliczny-Remuś-Daj-mu-proszę-szansę!"][IMG]http://tinyurl.com/nc2l763[/IMG][/URL] Zrobiłam psiakowi banerek. Nie wyszedł jaskrawy ze względu na jego sierść - ciężko było wyrównać tło, więc wybrałam takie dość neutralne. Ale jeśli macie inne uwagi, to mówcie, będę zmieniać.
  21. Nie łączę, bo chcę, by wyskoczyły powiadomienia subskrybującym wątek. A to dlatego, ze mam wieści od Astera! Aster - piesek pokojowy jest bezproblemowym stworzeniem: Nie niszczy domu, nie rozwala mebli. Grywa za to w piłkę z dziećmi w ogrodzie. Wciąż przybiera na wadze i uwielbia się przytulać. Nie wrócił do gryzienia ogona. Jest spokojny i zupełnie zrównoważony. I wreszczie ma swój dom i swoje stado. Oby tak dalej :)
  22. Faktycznie śliczne maleństwo... Ogłoś ją na olx, na gumtree, może ktoś się znajdzie.
×
×
  • Create New...