Jump to content
Dogomania

Ayame Nishijima

Members
  • Posts

    1568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Ayame Nishijima

  1. No cóz... Na szczęście Beaty nie ma przepisu, który by jej zabronił wziąć psa do siebie. Problem w tym, że ten konkretny pies wymaga bardzo dużo pracy, a pomoc jest mu bardzo potrzebna. Drugi problem w tym, ze w końcu nie wiadomo czy on faktyczne ma w sobie coś z harta czy tylko jest chudy i przerażony. Ja w tytule napisałam o mixie harta ze względu na nisko trzymany łeb, ale może ten łeb jest tak ze strachu...
  2. Tak, jedna. Na zime za duża i zbyt "wentylowana" ale w zimie Korki mają spać gdzieindziej :) Ale wiecie co? To juz naprawdę nie szczeniaki. Proporcje im się zmieniły. I to mocno. Jakby je w górę wyciagnęło... az dziwnie.
  3. Czyli wszystkie jesteśmy zgodne. to szukamy dalej. :)
  4. [quote name='gluchypies'] A odnośnie przywożenia - o kim mówisz? Czy ten domek z Krakowa, o którym pisałaś wypadł ok i chodzi Ci o przywózkę malucha dla nich?[/QUOTE] Nie. Domek z Krakowa (sprawdzony od razu wponiedziałek) to ten od Alfigo. Na inne nie mam na razie namiaru. O przywożenie pisałam w kontekście Cieszyna. Bo to jednak daleko. A przyszła Pani ma problem, bo ona nie ma prawa jazdy i musiałaby kogoś prosić a to drogo wyjdzie. No i tak sobie myślę, że jeśli juz transport jest dla niej problemem, to co będzie później? To raz. Dwa, dla nas to tym bardziej drogo, więc można rozważyć taki transport tylko w sytuacji, gdyby ktoś i tak jechał na trasie. No i podsumowując: skoro tak wątpliwe jest dostarczenie psa, to czy fatygujemy kogoś na PA? Bo ja nie wiem czy jest sens.
  5. [quote name='zozola77']eee tam..pewnie ławka juz stara i spróchniała ;)[/QUOTE] Dokładnie to powiedzial pan. Że to juz takie było. tylko poskładali. Agnilas, chyba mam do Ciebie ciupinke daleko... Na sucho to się nie wszystko da, ale spróbuje coś pomyśleć i napiszę. tylko po raz kolejny uprzedzam, zę ja specem w temacie nie jestem... Ja tylko tak...
  6. [quote name='Elisabeta']Alfie, wszystkiego dobrego. :iloveyou: [/QUOTE] Dostałam SMSa: Alfie był grzeczny w nocy, troche przez chwile popiskiwał. Teraz ma opieke pod postacią "dziadka" kiedy Państwo w pracy. Tu Alfie z podróży. Riina uwliła się na moich nogach i nie miałam jak jej pstryknąć. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-moBDZcrTnT0/U5g_0WdBOvI/AAAAAAAAC8s/U8m-BilhATs/w1115-h836-no/20140610_192818.jpg[/IMG] [quote name='Elisabeta'] Ayame, jesteś wspaniała i dobra... :)[/QUOTE] Dziękuję, Elisabeta. Ale nie chwal mnie tak, bo się zarozumia zrobię A to w komplecie z "wymądrzaniem się" będzie już tragedia :evil_lol: [quote name='gluchypies']Alfie kochany niech ci tam będzie wspaniale :loveu: Riina szykuj się, może już wkrótce nowy domek będzie na horyzoncie :) nieśmiało szepnę, że czekam na fotkę "miejskiej Riiny" :) I proszę, napisz jak się umawiamy w kwestii rozliczenia DT Riiny? Zwrot za karmę? Co ze szczepieniem kolejnym? Aha, mogłabym wydrukowac ogłoszenia Riiny i porozwieszać w okolicy, jak uważasz Ayame? Jest sens?[/QUOTE] Wzięłam Riinę w 1/3 dla siebie - na testy Kaori. Więc jako, ze to moja fanaberia, to DT jest za darmo. Beata odsypala mi troche karmy, ale zwrócę wszystko, bo Riina zamiast wcinać to co ma w misce próbuje swoich sił z michą Kaori (na stojaku, a jakże). Tyle co ona je, to mój TZ (jak on nie lubi tego określenia! :D) sam obiecał zasponsorować. Tylko za szczepienie wezmę tyle, co kosztuje ono u Beaty. Ogłoszenia pewnie! Mogą być, jeśli tylko masz na to czas i chęci. Ale ogolnie o szczeniory jest troche zapytań: wczoraj pan spod Niepołomic dzwonił do Beaty, chce dwa. Ale że się plątał w zeznaniach a na koniec powiedział, że chce, żeby stróżowały, kiedy dorosną, to chyba mu Maluchów nie damy. Ja miałam jeszcze jeden e-mail, dopiero będę dzwonić. I ktoś spod Cieszyna pytał o Ragnara. I teraz jak ten Cieszyn? Na PA kogoś mamy? Co zaś do przywożenia to ja nie dam rady w tym tygodniu. Siedzimy z szefem nad publikacją i nie mam jak tego odłożyć. Pracuje wygodnie z domu, ale.. no własnie, pracuję. Ostatecznie skoro my mamy się męczyć, to przyszy właściciel chyba tez może pokombinować choć trochę? A tu Riina. ...Riina. Złodziejka - po mamie, diable wcielone i terorystka. Jeśli tylko: chce gdzies iść i ne może, czegoś się jej nie pozoli, zostanie sama, nie chce spać tylko sie bawić (*wstaw owolny powód jaki przyjdzie Ci do głowy) Riina wyje. Pisczy, płacze, gdyby umiala, krzyczałaby. Może nawet uzyłaby niecenzuralnyc słów. Awantura jest tak dzika, że dziś prawie zabrałam ja ze soba pod prysznic. Skończyło sie to próba dostana się do szczotki do toalety, drapaniem drzwi (wrażliwych na takie akcje), próbą wejścia pod prysznic i oczywiście dzika awanturą. No bo "jak to sama?" Riina wstala dziś o 4:30, a ja z nią. Na moje szczęście wczoraj padłam spać juz po pólnocy. Riina nie uznaje zabawek. Po co gryźć przeznaczone do tego zabawki, skoro ręka pani się rusza! I jeszcze na zabawkach nie zostaja takie fajne ślady! Na szczęście ciocie w gabineci weterynaryjnym (poszłyśmy się przywitać i wzbudzic zachwyt) obdarowały Riinulca prasowaną wędzoną kością. Dać rady jej nie da, ale przynajmniej ma zajęcie dla zwoich igiełek. Kaori ma u niej większy posłuch niz ja (na razie, ja tez jestem uparta...) wystarczyła jedna korekta i posłanie należy bezwarunkowo do Kaori. Korekta - na moich oczach - była bardzo delikatna, ale Riinulcowa awantura nieproporcjonalnie duża (to znaczy jakby ją ze skóry obdzierali.) I tak mija nam czas. :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xIWoId4d3VY/U5g_772aJuI/AAAAAAAAC80/6uLO-T2sb2A/w1115-h836-no/20140611_133740.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-atIfFUhGWXg/U5hAVauYeNI/AAAAAAAAC9U/0AGHp9TbQ8U/w1115-h836-no/20140611_132457.jpg[/IMG]
  7. Dopiero teraz, ale trochę się działo. U nas też była straszna burza, więc wyjazd sięodsunął. WYjechaliśmy koło 17 i przez godzine przebijaliśmy się przez Kraków. No ale. Alfie w nowym domu. Przyjęty z radościa i pełnym przygotowaniem. Super! Riina u mnie. Kaori przed nią ucieka, absolutnie nie chce meć ze szczylem nic a nic wspłólnego. Rozsądek i uczucie jakim jadarzę mówi, ze Riina jest moja ostatnią tymczasowiczką a do końca swoich dni kaori pozostanei sama. :) No cóż... Od zawsze była indywidualistką. Widocznie ten typ tak ma. Jutro wrzucam ogłoszenie Riiny na forum osiedlowe. Może ktoś zobaczy i się zakocha? A ja bym miała na dziewczynę oko :) Państwo z okolic Krakowa zgłosili się do Beaty, niewiele wiem, bo nie było czasu na rozmowę, ale za to ja dostałam maila. Więc będę jutro rozmawiać. A teraz dobrej nocy. Niesamowite, że tak wcześnie, ale ja sama padam na pysk.
  8. Zaglądam w przerwie w pracy. Pozdrówki dla wszystkich w upalny dzień.
  9. [QUOTE=gluchypies;22207703 A pomysł z Riiną oczywiście popieram, widzę, że Cię kusi zabranie malucha na DT, więc rób to, jeśli tylko masz możliwości :) Na pewno jej to dużo da, a i może szybciej domek znajdzie będąc w mieście.[/QUOTE] Kusi, bo to coś fajnego dla małej, ale i dla mnie: szansa na bezproblemowe sprawdzenie jak się Kaori przy szczeniaku zachowa. Czy też będzie jej przeszkadzał. Riina zostanie kjrólikiem... znaczy szczeniakiem doświadczalnym. Od tego jak to wyjdzie będzie zależało czy mam szansę na drugiego psiaka. Póki co to Kaori jest moja, na jej szczęściu mi zależy. Wbrew niej po prostu psa na stałe nie wezme i już. Ale jeśli będzie ok, to może w domu pojawi się nowe, tyle że młode psisko :) [quote name='ania68']Dzisiaj ma być koszmarny upał. Klimatyzowany samochód jest koniecznością. Swoją drogą, to masz ostatnio bardzo dużo psich wyjazdów. Ukłony za to :) Pomysł z zabraniem suni świetny, na pewno jej to nie zaszkodzi, a wręcz pomoże :)[/QUOTE] Oj, powiesm szczerze: 6 wyjazdów w dwa tygodnie to naprawdę dużo. Praktycznie cały wolny czas mi schodzi na psie sprawy. Dlatego przy kolejnych będę pewnie prosić o pomoc :) A coś się klaruje dla kolejnego Malucha... Na szczęście to w Krakowie.
  10. [quote name='ania68']Ale świetna wiadomość :sweetCyb:[/QUOTE] Mniej świetna, ze chyba musze z nimi jechać. Ich auto nie ma klimatyzacji, nie chcą narażać Maleństwa na smażalnię w samochodzie. Jednak do pokonania jest kilka km a do tego calusieńkie miasto. Wystarczy utknąć w korku i przechlapane :/ Moge użyczyć swojego samochodu. Żeby wyjazd nie był tylko w charakterze szofera, kusi mnie na zabranie na DT Riiny. Może na miejscu - w Krakowie - ktos zwróci na nia uwagę? Może niekoniecznie Ona, ale inny szczeniak znajdzie dzięki temu miejsce? A i Riina skorzysta na socjalizacji z człowiekiem, którego będzie miała prawie cały czas. Poćwiczymy załatwianie się na podkład, zsocjalizujemy w nowym środowisku... Co Wy na to?
  11. Wiecie, tak naprawdę wszystko zależy od Pani, Bo Pan sobie radzi. Ale teraz może juz będa wiedzieli o co chodzi. I że to nie tak, ze się nie da.
  12. [quote name='gluchypies']Wooow, ale super wiadomość :loveu: Czy Alfie jest już u nich?[/QUOTE] Jeszcze nie. Dopiero przed chwilą byłam na PA. Ale jeśli ma pójść teraz, to trzeba się spieszyc. Jak dobrze pójdzie, to jutro po niego pojedziemy (państwo maja starysamochód bez klimatyzacji, stąd może mnie czekać wycieczka...) Będe pisac na bieżąco :) [quote name='Ty$ka']Świetnie, że jeden maluch ma potencjalny DS. Kciukujemy :)[/QUOTE] Trzymajcie, trzymajcie! :)
  13. [quote name='elik'] Czy wiesz już ile trzeba zwrócić "za drogę" :)[/QUOTE] Juz wiem. 113 km, 36 zł.
  14. Alfie ma domek. Dziś potencjalni państwo byli u Beaty, a że mieszkaja nie bardzo daleko, to ja zwlatwiłam PA od strzała. Mieszkanie w bloku, ale ludzie dośc aktywni. Młoda para tuż przed ślubem. Niedawno stracili kota i chcą wypełnić pustkę po nim. Mają domek pod Krakowem gdzie spędzają weekendy. Nie doszukałam się przeciwwskazań do adopcji.
  15. Cześć, zaglądnęłam na wątek. Faktycznie, psiak wygląda na szczęśliwego. Zerknęlam na pierwsze posty i... aż mnie zatrzęsło. Dobra robota, dziewczyny.
  16. [quote name='epe']Ale Huzar ma spojrzenie - pan na włościach pełną gębą!!;) Po oczach widać, że usiłuje "zarządzać". Poczuł się kochany, ma swój teren to i chce dyktować warunki. Wyglada jak pewny siebie pies, mieszkający tu od zawsze - znaczy, że adopcja super![/QUOTE] Hihi..Mam nadzieję, że teraz już mu Państwo wyklarują, że więcej rządzić nie musi bo oni sobie z tym świetnie radzą. To bardzo pojetny psiak. Jeśli tylko załapie nowe zasady to problemy znikną. Natomiast adopcja faktycznie super. Państwo w Huzarze zakochani a Huzar wpatruje się w nich bardziej niż w obcych. Specjalnie tak piszę bo póki co on jeszcze ich poznaje a o pieszczoty łasi sie do każdego kto się nawinie. :) Oczywiście nie spisalam licznika ani spalania. Jutro sprawdze co mi komputer pokaze i napiszę ile wyszło. Niestety kawałek drogi z Krakowa był.
  17. [quote name='epe']Bardzo się cieszę, że w niektórych tematach jesteśmy zgodne;) [/QUOTE] Ja również :) [quote name='epe'] Jesli chodzi o wpis na FB zrobiony przez betkak, to dotyczył on Mili?? Myślałam, że to kolejna suka szczenna, która urodzi małe w hoteliku!! [/QUOTE] Szczerze mówiąc nie wiem który wpis, ale szczennych suk więcej u Beaty nie bylo. A chyba jestem na bieżąco. Była jedna przywieziona z chyba trzytygodniowym maluchem (Muśka z Torri). I później sunia z Olkusza, której kapało mleko, ale szczeniąt nie znaleziono. A odnaleziony właściciel twierdził, ze sunia nie miała mlodych. [quote name='epe']Nie popatrzyłam na daty wpisów. To mi ulżyło! I przepraszam! [/QUOTE] Nie ma za co. Najważniejsze, że już wszystko wyjaśnione :)
  18. [quote name='ania68']Jestem. Wszystko w porządku, Huzar szczęśliwy :loveu: Państwo poinstruowani. (...) [/QUOTE] Aniu, dziękuję, ze napisałaś co i jak. Ja dopiero siadłam do komputera. Dzięki za bardzo miłe słowa i taką ocenę. Niestety musze napisać, ze zrobienie tego wszystkiego z psem to była ta łatwiejsza część. Prawdziwe wyzwanie to pani i... miejmy nadzieję, ze będzie umiała zapomnieć wszystko co było źle i naprawdę zapanowac nad psami i im pomóc. A na deser... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-n652NilRm1w/U5StQWD0-ZI/AAAAAAAAC7Y/xplEM4I4Uew/w1140-h855-no/20140608_173243.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mpAnGc_7nCI/U5St3hs8cNI/AAAAAAAAC8Q/-zmFmsO9Psg/w1077-h808-no/20140608_173131.jpg[/IMG] Huzar pozdrawia :)
  19. [quote name='epe']Dobrze, że wstawiono tu link z FB!! Stawia to hotelik betkak w innym świetle - jeśli zabrałaś ciężarną sunię z Olkusza, to znowu dopuścisz do przyjścia na świat kolejnych psich nieszczęść???!!! Wstawiam link z petycją krążącą na FB: [URL]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10558[/URL] Z nadzieją, że jednak przemyślana i podpisana będzie.[/QUOTE] Epe, możesz rozwinąc tego posta? Bo w tej formie jest trochę niezrozumiały. Petycja do której lnka wstawiłas jest w 100% słuszna i chyba nie ma tu nic do przemyśleń. Nie rozumiem tylko czemu wstawiasz ją z sugestią, ze betkak ma o czym mysleć, na wątek psa, którego betkak wykastrowała na podstawie własnej decyzji jeszcze przedzałożeniem wątku? Bzdury, które opowiadaja ludzie na temat szkodliwości sterylizacji a weci potrafią ich w tym utwierdzac wołaja o pomstę do nieba. Co do tego masz rację. Ale zestawianie owej petycji z tematem suki, która nie zaciążyła się w hotelu a jedynie oszczeniła - i to zaledwie kilka godzin po uratowaniu jej z Olkusza - i sugerowanie, że betkak ma o czym myśleć, to już manipulacja. W petycji nei ma ani słowa u konieczności usypiania zdrowych szczeniąt, które przyszły na świat. (A przyszły, bo na sterylke aborcyjną na etapie prawie rozpoczetej akcji porodowej wet sie nie zgodził, twierdząc, ze w tym momencie jest ona niebeapieczna dla suki.) W petycji wręcz znajduje się zapis [COLOR=#4b0082]"[FONT=arial] Zdajemy sobie sprawę, że mogą istnieć faktyczne medyczne przeciwwskazania do wykonywania takich zabiegów. Stanowią one jednak niewielki procent przypadków, które nie mają wpływy na realny wzrost bezdomności zwierząt[/FONT][/COLOR][FONT=arial]".[/FONT]) Skoro sterylka aborcyjna bła zagrożeniem dla suki, to chyba był to właśnie przypadek niemający wpływu na realnywzrost bezdomności zwierząt. Sytuacja jest dokładnie opisana na wątku Mili, jest tam też mowa o sterylizacji maluchów, kiedy tylko będą na to gotowe. Co do pozostawienia przy życiu szczeniąt, to niektórzy uznali, ze ich nieusypianie jest błędem, ale wiele osob na wątku Mili było wręcz przeciwnych ich uśpieniu Decyzja zapadła taka, ze psiaki zostają. Teraz sczeniaki szukaja domu i jak KAŻDY pies w hotelu Beaty będą wysterylizowane. W najbliższym czasie strylizacja czeka ich mamę. Mila została odizolowana od Maluchów, jest po niezbędnych szczepieniach. Teraz jeszcze sterylka i wydanie do DS, który jest juz zatwierdzony. epe, napisałam co i jak. Jesli uważasz, ze szczenięta powinny zostac uśpione, to masz prawo do akiej oceny syuacji, rozumiem argumenty za taką decyzją i je uznaję. Jeśli jednak chcesz potępiać decyzję betkak w sprawie Mili, to bardzo proszę, rób o na jej wątku. Możesz go łatwo odnaleźć, choćby z mojego banerka. Ale tu piszemy o Asterze, wykastrowanym psie z problemami behawioralnymi, który potrzebuje fachowej pomocy, by znaleźć spokój i zacząć cieszyć się życiem. A petycja... Petycja jest w 100% słuszna i właśnie ja podpisuję.
  20. [quote name='ania75']Jeśli o mnie chodzi - to moja b skromna deklaracja zostaje - dopóki maluchy nie będą u siebie :)[/QUOTE] Czyli, ze na cały zestaw? A ja mam wieści z dziś: Mila i Maluchy zosały rozdzielone. Mila dostała swój boks, szczenięta świetnie sobie radzą. Tyle, ze Mila nie lubi ani zamknięcia, ani braku towarzyswa ludzi bardziej, niż inne psy. Jako pierwsza w historii nawiała ze swojego boksu i łaziła sobie po pmieszczeniu. Nie próbowała ściąć się z żadnym innym psem, nastawienie na pełny luz, tyle, że nie w boksie. Trzeba pokombinowac co z nią zdobić. Złodziejka, uciekinierka... Ciekawe co będzie dalej ;)
  21. Czy mamy cos nowego od Korków? Jakieś wiadomości? Póki co czekamy na ich pełne zadomowienie się. A ja zapraszam na wątki Milkowych szczeniaków i Astera. Zajrzyjcie, poczytajcie, może traficie na kogoś, kto chciałby przygarnąć kudłatego szczeniaka? Jako, ze Mamy pod opieką pięć brzdąców i przerażonego, wychudzonego mixa harta, który potrzebuje pomocy specjalisty od porządkowania psich łebków, bardzo proszę Deklarowiczów, którzy jeszcze mogą sobie na to pozwolić o przeniesienie deklaracji na szczeniaki lub Astera. Na obydwa wątki mozna szybciutko przejśc z moich banerków.
  22. Dziewczyny, nie martwcie się Przecież Huzar był grzeczny... Pewnie dostał za dużo uczucia i litości. To zazwyczaj psuje psiaki. Panpodobno sam powiedział, zę Pani jest zbyt malo stanowcza, bo jemu Huzar robi mniej klopotów. Będzie dobrze. Tymczasem jak jestesmy w temacie nieprawidłowych zachowań, zapraszam nawątek Atsera - z mojego banerka. Mamy tak chłopaka w fatalnej kondycji psychicznej i w wielkiej potrzebie. Może ktos wspomoże deklaracją?
  23. Ach, zaraza... przecież jak będę miała o 20 zł mniej to nie umrę od tego. Deklaruje na razie jednorazowo. Aster bardzo potrzebuje deklaracji i wpłat. A za miesiąc postaram się znów coś dorzucić. 10 mozna zapisać stałej.
×
×
  • Create New...