-
Posts
1568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ayame Nishijima
-
Tylko, ze to oszustwo, a na forum jest na to mnóstwo dowodów. A później życzliwy zgłasza i... mamy "pseudohotelik" z głowy. Biorąc pod uwagę ze Betkak odbierała juz telefony z propozycja odkupienia (sic!) Astera, który nawet nie jest ogłaszany, to nie taki nieprawdopodobny scenariusz. Byłabym jednak za załatwieniem sprawy tak legalnie jak to możliwe. Najlepiej byłoby przez jakąś fundację.
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
ufff... z Vuko nie jest źle. Ma mnóstwo energii i chyba byl mocno nakrecony. pani ma strupy i siniaki, ale sama powiedziała że był to jednorazowy wybryk. dziś Vuko socjalizuje się z Mią. :) Pani wie jak go korygować i nie pozwolić mu się nakręcić. Fakt, mam sporo wyjazdów. Niestety teraz mam też mnóstwo pracy, stąd ograniczylam aktywnosc na forum. Napisze później więcej. a, uszy mu stają! ;) -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Mamy problem z Vuko :( Odebralam dzis prawie rozpaczliwy telefon od Pani. Vuko ja atakuje. Gryzie (mocno) warczy... Pana szanuje, pania terroryzuje. Vuko wazy juz prawie 7 kg. To od poczatku byl najwiekszy szczeniak, a teraz zdaje sie rosnac jeszcze szyzbciej. Trzeba cos z tym fantem zrobic. Ja pojade tam jutro, moze cos podpowiem, ale jak zawsze podkreslam, specem od psow nie jestem, moze ktos ma jakies rady? Riina tez miala takie zapedy, (wychowalam wczesniej dwa szczeniaki i nie byly az tak zadziorne) wiele zyskala po spedzeniu czasu z Mia no i nas tez troche kosztowalo nauczenie jej jak ma sie zachowac. Na szczescie pozostale szczeniaki socjalizuje sunia Beaty - Randia. Zdzialala cuda przy Korkach, moze Milkowemu pomiotowi tez pouklada w lebkach :) Przepraszam za brak polskich znakow, wcielo mi je po aktualizacji systemu, ale nie mam sily szukac juz dzisiaj dlaczego. -
Wiecie co? Tylu postow z chocby i niebezposrednim poparciem dla osob zaangazowanych w temat Astera to ja tu jeszcze nie widzialam. Moze wlasnie dzieki takim postom uda sie uratowac temat i dzieki Wam pomoc Asterowi. Bedac same jakos musimy sie bronic. Kiedy jest poparcie latwiej ignorowac to, co nie powinno miec miejsca. Ani tu ani nigdzie indziej. Dziekuje Wam a teraz o Asterze - tyle ile moge, bo widzialam go ostatnio chyba miesiac temu. Kiedy zobaczylam go po raz pierwszy, wygladal kiepsciuchno. Chudy, spiety. Pierwszej nocy rozszarpal materac, rozrzucil karme. Zaraz po tym ujawnily sie problemy z ogonem: Zakrwawione sciany w boksie, rozgryziony koniec ogona. Probowalam wziac go na spacer. Nie bylo dobrze. Szarpaĺ jak nawiedzony. Ale kiedy po kazdym szarpnieciu zaczelam sie zatrzymywac, szybciutko zrozumial czego chce i szedl juz ladnie. Razem z Beata wprowadzilysmy masaze. Zwykle, ale dlugotrwale glaskanie. - Metoda zaczerpnieta z ksiazki pani Kasi - jeszcze sporo przed decyzja, ze Asterowi przyda sie lepsza pomoc. Na poczatku bylo ciezko. Aster nie chial sie uspokoic. Lypal oczyma, strzygl uszami jak kon. Ale w koncu udalo sie. I po ok 30 minutach mozna osiagnac to, co juz widzialyscie na zdjeciu: relaks, otwarty pychol. Niestety kilka minut pozniej Aster wraca do wczesniejszego stanu. Adrenalina szaleje, serducho wali jak oszalale. Dlatego tak bardzo chcemy, zeby zajal sie nim spec. Dorzucam fotke. Stara, sprzed chyba 2 m-cy... ALe jak Beata zrobi nowe bedzie lepsze porownanie. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CFo97mRdg04/U11V9o-4_3I/AAAAAAAACVc/w77amKLN0hM/w958-h637-no/DSC_0143.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-bOpo_g4gjsI/U11Vv-FZTTI/AAAAAAAACVc/h7NHPd806cA/w958-h637-no/DSC_0136.JPG[/IMG]
-
jolam, chciałabym, naprawdę wolałabym, by były tu tylko posty o Asterze i jego zdjęcia. Ale osobście uważam, że ignorowanie chamstwa i podłości ludzkiej to przyzwolenie na takie zachowania. Gdyby moderatorzy usuwali nieregulaminowe wpisy dałoby się zachować poziom rozmowy a i więcej byłoby wtedy na temat. A tak, jak wszyscy przemilczą, to później robi się takie szambo na wątkach, a rozochocone brakiem konsekwencji "obrończynie zwierząt" tylko dokładają kolejnych - sama wiesz czego. Nie da się tyle o psiaku napisać, żeby bluzgi i oszczerstwa utonęły w postach na temat. Przykro mi, że tak jest, ale większość rozsądnych ludzi uważa, ze lepiej się nie mieszać i siedzi cicho. Stawiając się samej nie ukrócę podłości na forum, wiem o tym. Ale przynajmniej będę mogła powiedzieć, ze przeciwko niej protestowałam.
-
[quote name='Aga-ta']moj numer jest podany na watku Bena[/QUOTE] Aga-ta. Przez telefon powiesz mi tyle samo, co do tej pory. Pytałaś kto chce ZOBACZYĆ Bena. WIęc ja chcę. Cóż, blef się nie udał, więc na pomoc ściągnęłas Dodę? CHciałam Ci odpuścić, ale widzę, ze nie powinnam: skoro twierdzisz, ze nie zgadzasz się na domorosłych behawiorystow to może wyjaśniej, dlaczego nie dopuściłaś do tego, by Bena zobaczył dyplomowany specjalista? Dlaczego niemal z dnia na dzień w pośpiechu zabrałas psa? Hm? I tym razem sugeruję, zebys przemyślała odpowiedź. Doda, wyhamuj, bo Ci tętniak pęknie albo co... Beata zabrała szczeniaki na konkretne zlecenie To, ze je wyciagnęła z Olkusza to nie znaczy, ze na swój rahunek. Znów masz nieaktualne dane, lub celowo powtarzasz kłamstwa. Kasy za hotelowanie Astera Beata nie wzięła i już. jak się pojawi w rozliczeniu, to będziesz sobie pyskować. A póki co rzucasz oszczerstwa - jak zawsze bez uzasadnienia. Idź dla odmiany pomóż jakiemuś psu, bo od oczerniania innych lepsza ani bardziej doceniana się nie zrobisz.
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
cudne. to prawda:) -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZOXUpsyiFCQ/U6scxtuZlNI/AAAAAAAADHI/EcBOiKzNGXA/w1053-h790-no/IMG_5538.JPG[/IMG] Wrzuciłam to jedno - i tak bardzo kiepskie. Pozostałe sie nie nadaja do niczego. Sorki Beatka. Musisz zrobić od nowa - lepsze. -
[quote name='Aga-ta'] (...) Reka do gory kto chce zobaczyc Na zywo tego nieadopcyjnego psa (...)[/QUOTE] Ja się piszę. Mogę jechać, bo faktycznie chętnie potwierdzę na forum jak cudownie Ben zachowuje się u Pana Macieja. I jak świetnie służy mu DS. Pizę szczerze. Skoro Pan Bena odwali tak dobrą robotę, to należy mu się pochwała. Kiedy można? Reszty nie zacytowałam bo i komentować nie będę. Nie ma sensu.
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
Ayame Nishijima replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Aga-ta, jak na osobę, która oddała psa ido hotelu i nie zainteresowała się ani jego funduszami, ani samym psem przez tyle czasu, to faktycznie masz ogromne powody do żalu. Nie chciałam tego pisać, ale uważam, że są chwile kiedy po prostu nie powinno sie siedzieć cicho. -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Mila pojedzie w piatek lub sobotę. :) -
Korek w DS, Kora/Chani w nowym DS :)
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
To co? Kto i kiedy na poadopcyjna się wybierze? -
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Przyszli Pastwo Mili chcą dołożyć do sterylki 100 zł. WIęc pozostaje 80 z naszej kasy. gluchy pies, zrobisz jeszcze jeden przelew do Beaty? Dziękuję. A tu nowe fotki Vuko (dawniej Alfie) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-giqQfQblK_Q/U6nflL7qClI/AAAAAAAADFA/YtMX-ov6gf8/w1115-h836-no/20140620458.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZphQRYfFarI/U6nfpZXmNrI/AAAAAAAADFY/gUHXisHVMas/w1115-h836-no/20140621460.jpg[/IMG] I jeszcze fotka Riiny ze spotkania z Mią - ex olkuszanką, która nauczyła ja trocę dobrych manier. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zurT4Iucz1o/U6nfv9sTtiI/AAAAAAAADFo/Yg6WCKrojrM/w1256-h836-no/_SAM5985.JPG[/IMG] -
No to super. Pani Zosia znów chce dobrze i miesza: Poprzednio też nie chciała martwić Till. Przekażę informację, bo ja Igora na szybko nie jestem w stanie opanować.
-
Sunia z Olkusza - Mila i jej Maluchy
Ayame Nishijima replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']Cieszę się, że u Mili w porządku po zabiegu :) Czy faktura została opłacona przez Ciebie? Jeśli tak, to proszę podaj koszt, zrobię wpłatę i jak możesz to zrób fotkę faktury też i wrzuć na wątek.[/QUOTE] Z tym musimy poczekać. Państwo Mili - juz tak oficjalnie bo po wizycie PA - chcą się dołożyc do sterylki. Za tydzień będzie wiadomo ile i będzie można policzyć czy i ile trzeba dopłacić. Ja tez się ciesze, ze Mila ma to za sobą. I że nedługo pójdzie do nowego domu. Wczoraj rozmawiałam z córka państwa, uprzedziłam o tendencjach ucieczkowych Mili. Jeszcze napiszę z przypomnieniem o adresówce. -
Juz wszystko wiem. Podobno z rozmów jest ok. Nie wiem kiedy by list wysyłany, ale Till mówi, ze pani Zosia chwaliła Igora i ponoć tylko chodzenie na smyczy nie idzie. Ma sie tam wybrać pani Marta z Głogoczowa. czekam na dalsze informacje.
-
[quote name='Ada-jeje']i owszem w momencie jak pisalam te slowa nie wiedzialam jeszcze ze to nie jest wolna amerykanka ze sa normy o ktorych wowczas nie wiedzialam, ale ze niektorzy z nas sa ciagle chlonne wiedzy dzis juz wiemy ze sa przepisy ktore reguluja dzialalnosc hotelikow. i znow Ci sie nie udalo, podobnie jak Ayame. Dreczy was ze my wiemy a wy nie mozecie znalezc prostej odpowiedzi choc juz kilka razy pisala epe i Malgoska.[/QUOTE] Ada-jeje, nic nas ne dręczy. Twoje insynuacje i Twoje zachowania to Twoje i niczyje wiecej problemy. Oskarżający musi umieć udowodnić zasadność swoich oskarżeń. Inaczej naraża się na śmieszność i nic pozatym. W inteligentnej dyskusji jest miejsce na argumenty, a nie bezzasadne plucie jadem. Ocenę wartości Twojej retoryki pozostawiam czytającym wątek.
-
Pani Zosia napisała list... Igor zachowuje się leiej, ale wciąż nie otrzymała pomocy w sprawie chodzenia na smyczy. Dodatkowo jest problem w domu: Igor jest bardzo energiczny, łatwo sę ekscytuje i Maciuś - syn pani Zosi się go boi. Ja ze swojej strony zrobiłam co mogłam, na jednorazowej wizycie nie udało mi się opanowac poblemu z chodzeniem na smyczy. Nie możemy zostawic pani z niepełnosprawnym dzieckiem samej sobie. Obróżka z feromonami nie jest rozwiązaniem. Jakies sugestie?