Jump to content
Dogomania

Ayame Nishijima

Members
  • Posts

    1568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Ayame Nishijima

  1. Nie sądzę, zeby miała być większa od Mili... Ale może się i tak zdarzyć. Musze niestety napisać: Moje Suczydlo nie nadaje się do wychowania szczeniaków. Pracę z Riina podjęła sunia mojej koleżanki (tez wyciagnięta z Olkusza). I w jeden dzień zdziałała cuda. Mam nadzieję, ze w nowym domu poradzą sobie z Riinulcem. Na razie nie zadręczam mailami, ale za kilka dni podpytam jak tam się Maluch spisuje. U Vuko wszystko ok. Aktualnie... zaprzyjaźnia się z kotami "dziadków" ;) A ja na dobre wypisuję się z tymczasowiczów. To się nie sprawdza. Moja psica ucieka przed nimi (na początku uciekła do przedpokoju) i w ogóle nie chciała przebywac w pobliżu Riiny. Później troche się przyzwyczaiła, ale zamiast ja korygować, cierpliwoe się odsuwała. Trudno. Mam psa autystycznego, takiego go kocham i nie będę się nad nim znęcać :)
  2. Hej, Własnie zobaczyłam problem z banerkiem. Wstawiam jeszczeraz. Stąd nie powinien zniknąć :) [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/245017-Przerażony-z-uszkodzonym-okiem-owczarek-z-mordowni][IMG]http://imageshack.com/a/img841/6517/d1hjx.jpg[/IMG][/URL] jakby coś sie dzialo w przyszłości, to prosze o PW
  3. Nie, nie zamykałabym wątku, można go co najwyżej przenieść. Fajnie będzie tu czasem zaglądnąć. No i może foty jakies będą. :)
  4. Hmmm... Żal, ze Kora taka niepewna. Może jeszcze się ośmieli. A uszy? Może to przez gwałtowny wzrost? Może staną z powrotem. Fajne były ;)
  5. Dzięki :) ja tego chlopaka widziałam na zywo. Wiem, jaki jest spięty. Fajnie, ze Beata z nim pracuje, zawsze to jakis początek. Ale bez behawiorysty i dobrej pomocy, nawet z toną książek nie da rady.
  6. Dzięki, ELisabeta. A tu fotki Riiny: 1. Posłanie jak na wymiar [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-p1CDqTdzYQs/U6SPDPOGPPI/AAAAAAAADBc/01cJgycLAd4/w907-h556-no/20140613_210255.jpg[/IMG] 2. Jak śpię to mi uszy stoja jak u mamy: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fYmY92XUci4/U6SPG0V9pdI/AAAAAAAADBk/9zBEtomAmTw/w741-h556-no/20140616_122720.jpg[/IMG] 3. Do tymczasowej pani też sie mogę przytulić :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1xP_KTj5yd8/U6SPC3x0-vI/AAAAAAAADBY/BCPTnMhhx4k/w900-h556-no/20140613_224334a.jpg[/IMG] Coś jeszcze dorzucę, ale przede wszystkim informuję, Że Riina jest już w nowym domku :)
  7. Epe, jeśli znasz jakieś przepisy, które są Twoim zdaniem łamane, podaj je. Jeśli nie, przestań bezmyślnie powtarzać to, co pisze Ada-jeje. Ona też odgrażała się, że coś zacytuje, ale do tej pory nie zdołala tego zrobić. (To już standard w Jej przypadku - Pomawiając Elik na innym watku tez nie podała żadnych argumentów)... Poza pomówieniami i insynuacjami jakboby łamane bylo prawo NIC tutaj nie wniosyłście. Czy chodzi tylko o to, by krzykiem zagłuszyc rozsądek? Naprawdę wydaje Ci się, ze pomagasz psu w ten sposób? Nowe zdjęcia Astera - takie naprawdę nowe: Z biegów po podwórku [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zjOY-86ulhs/U6SGiVRJA1I/AAAAAAAADAs/16HaPBqbmdI/w741-h556-no/CAM00884.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Y9we-FCdSq0/U6SGiwa68dI/AAAAAAAADA0/jDyqD1kk2Zc/w741-h556-no/CAM00886.jpg[/IMG] I po masażu relaksacyjnym (na podstawie ogólnych zaleceń behawiorystki z jej książki) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-g0baUZtymlY/U6SGitoBlmI/AAAAAAAADAw/1Bv-Fynf9zw/w741-h556-no/CAM00899.jpg[/IMG] Niestety ten ostatni stan nie utrzymuje się długo :( Z innych wieści: Wygląda na to, ze Aster wreszcie zaczął odrobinę przybierać na wadze. :) Po 23 czerwca dowiemy się jak będzie z jego terapią.
  8. Przepraszam za nieobecność na wątku. Miałam straszne urwanie głowy. Dziekuje wszystkim za wsparcie. Bea, jesteś naszą Dobrą Wróżką. :) moje 20 zl. tym razem było naddatkiem. 10 stałej i 10 ekstra. Jak wrócę, wrzucę więcej zdjęć Astera, choć zrobionych w tym samym czasie co te poprzednie. Może później Beata coś pstryknie.
  9. sterylka Mili w sobotę. do nowego domu pójdzie najprawdopodobniej Riina. Dziekujemy za ostrzeżenie. będziemy ostrożne.
  10. Ufff... Po wizycie PA Ragnara. Pani poważnie zastanawia się nad Riina. Chciała pieska, bo nie chciała problemów z cieczką. Wyjasniłam, ze sterylka jest bezdyskusyjna. A jak Pani usłyszała, ze Riina juz tak dużo umie no to dziewczyna prawie sprzedana. ;) Sam domek... Nieduże mieszkanie w bloku. Ale jest pani i dwóch prawie dorosłych synów, z których jeden ma dobry kontakt z psami swojej dziewczyny.) Pani mówi z sensem i ma wiele wiele pytań. Widac, ze chce, zeby wszystko było dobrze. Chce chodzic na spacery. Tym razem jestem na tak. Ja jestem na tak.
  11. Oho, ale się tu dzieje... Ale i ja się cieszę, ze Huzar naprawiony.
  12. Pani dla Riiny skreślona. 4 koty i tak energiczny szczeniak dla samotnej osoby to znyt wiele. Nie będzie tyle spaceru ile potrzebuje Riina, nie będzie takiej dyscypliny jakiej wymaga. Ona ma zadatki na agresora - dominatora. Może to przez to, ze Mila zamiast korygować zapędy szczeniąt uciekała na parapet? Przed Kaori Riina czuje jeszcze respekt, wie co znaczy "nie", ale wciąż cokolwiek stanie jej na drodze (chocby to była ściana), metodą Riiny na usunięcie problemu (właśnie usunięcie a nie rozwiązanie) jest ujadanie i warkot, a później atak. Troche się próbujemy prostować. :) Żeby później zwrotu nie było. Mila pracuje nad szczeniakami. Beata zmeniła im pokój na boks. bez parapetu. Mila ma tylko 3 malce, ale musi hamować ich zapędy. Beata tez pracuje z nimi ile może. Ale niezłe wredoty z nich wyrastają :) Choc nie da się ukryć, przytlastość Riiny jest rozbrajająca. No, chyba że jest na rękach a nie ma na to ochoty. Wtedy rzuca się z zębami... do gardła niosącej ja osoby :evil_lol:
  13. pani nie odbiera telefonu. Zobaczymy jak będzie... Dzis dowiedziałam się, że jednak istnieje ganica cierpliwości Kaori względem szczeniąt: Podgryzanie ogona, wyrywanie z niego włosów, zaczepianie, łapanie zębami za futro na łapach i tym podobne drobiazgi nie sa w stanie jej wytrącić z równowagi. Co zatem jest? Riina musiała się postarać: Ignorowana przez Kaori przez kilka minut wpadła w jakiś amok: Z rozpędu wskoczyła mojemu suczydłu na kark i zaczęła szarpac zębami. To było juz stanowczo zbyt wiele. Oberwała psia reprymendę i teraz obchodzi Kori łukiem.
  14. No... wizyta PA Riiny jutro. Pani jest trochę postrzelona na punkcie zwierzaków, ma już koty z azylu. Ale jak napisałyście - trzeba być wybrednym. Serce dla zwierząt to nie wszystko.
  15. [quote name='epe']Ayame! Ty jak zwykle chcesz nagiąć przepisy lub interpretować jak uważasz. Osobiste psy Betkak - to które to są? Bo jak osobiste, to dlaczego wystawia na nie faktury skarbnikowi? Według dokumentów finansowych psy należą do skarbnika, bo to on otrzymuje faktury co miesiąc:razz: Widzę,m że interesujesz się głównie stroną finansową:-o, w ogóle się nie odniosłaś do części "epidemiologicznej" mojej wypowiedzi. A ja uwazam, że to najistotniejsze.[/QUOTE] epe, czy ja gdzieś użyłam sówa "osobisty"? ja napisałam, że każy ma prawo wyciagnąć psa z mordowni. I fakt prowadzenia hoteliku tego nie zabrania. O tym jak do tej pory dyskutowałyśmy. Więc proszę, trzymaj się faktów. I nie pisz mi, ze ja cokolwiek naginam. Wciąż nie pojawił się tu zacytowany ani jeden przepis, nad którym mamy dyskutować, czy też go interpretować. Mamy tylko zarzuty (w dużej mierze nieprawdziwe) które stawia Ada-jeje na podstawie swoich wyobrażeń. [quote name='Ada-jeje']Nie przeszkadza zbieranie pieniedzy choc sa zbierane nielegalnie, jednak kierujemy sie tutaj dobrem psow a nie przestrzegamy wszystkich przepisow (przyklad idzie z gory) i nie uratowali bysmy ani jednego zywego stworzenia. Jednak trzeba pamietac o zachowaniu minimum przestrzegania przepisow. Gdyby Beata nie zalozyla dzialalnosci gospodarczej na prowadzenie hotelu dla zwierzat, jak wielu innych zbierala by pieniadze na fb czy tutaj, i wielu by to tolerowalo, bo co innego brac psy na DT i woloac o pomoc w ich wykarmieniu i uslug wet. inaczej rzecz sie ma z dzialalnoscia gospodarcza, zkladajac taka z gory nastawimy sie na zysk. W tym przypadku tak bylo, Beata nie czekala az jej opiekun powierzy psa, tylko sama je gromadzila, do tego do warunkow bytowych ktore pozostawiaja wiele do zyczenia. Powtarzam sie, Beata moze przygarniac psy jako swoje, ale prowadzac dzialalnosc nie moze zbierac na nie pieniedzy. Kazdy pies ktory znajduje sie u Beaty powinien miec ks. zdrowia z wpisanym w niej wlascicielem psa (opiekunem). Przed laty tez zbieralismy jako Fundacja psy z ul. i od razu prowadzilismy do weta, na odrobaczenie odpchlenie i ew. jedno szczepienie, pies mial zakladana ks. a opiekunem byla Fundacja. Jaki opiekun figuruje w ks. psow bedacych, w hotelu u Betkak? Kazdy kto prowadzi dzialalnosc odplatna lub nieodplatna podlega kontroli, dlatego Beata powinna sie zastanowic nad swoim postepowaniem przyjmujac psy do hotelowania. Im mniej bledow popelniamy tym mniej problemow mamy.[/QUOTE] [quote name='Ada-jeje']Betkak mnie naprawde nie zalezy zebys mi udowodnila, kto jest opiekunem suni ktora sie u Ciebie oszczenila, kto jest opiekunem szczeniakow, kto byl opiekunem Korkow, Huzara? Nie odpowiadaj na to pytanie, kieruj sie swoim rozumem, wyciagaj wnioski z wlasnych bledow, korzystaj z dobrych rad ktore podaja osoby na watkach. Twoje rozumowanie jest poprawne i nie musisz korzystac z adwokata w osobie Ayame. Nie bedzie wtedy zbednych dyskusji. Piszmy o polepszaniu dobrostanu zwierzat a nie o bzdetach.[/QUOTE] Ada-jeje, oczywiście, ze Ci nie zależy. Zalezy Ci, zeby wszyscy w kółko czytali, jak wszystko jest źle, że betkak łamie przepisy (wciąż nie napisałaś o które Ci chodzi.) Zarzucasz mnie naginanie prawa, a sama własnie napisałaś, ze czasami nie masz nic preciwko temu. Nie widzisz tutaj obłudy? Piszesz o działalności nastawionej na zysk. Zysk? Lobo był za karme i to po dłuższym czasie. O Astera Betkak dbała ile mogła, ale nie jest w stanie zapewnić mu wszystkiego. Czy zbiórka na karmę, dojazd behawiorysty i 100 zł na niszczone sprzety i ew. leczenia weterynaryjne to według Ciebie ten zysk? Zanim zaczniesz jechac po kimś wypadałoby zapoznac się z sytuacją. Tymczasem Ty z pełną konsekwencją ignorujesz nawet to, co zostało napisane wprost. I nie nazywaj mnie adwokatem. To obraża inteligencję Beaty i mnie. Dyskutuję z Tobą, bo to ja prowadze wątek Astera. Moją rolą jest dbanie o to, by wszystko było na bieżąco wyjaśnione, i żebyś jak przed chwilą nie wypłaszała stąd ludzi. A jak już musisz wypłaszać, to żeby nie opuszczali wątku z wiedzą bazująca na Twojej wyobraźni.
  16. [quote name='agnilas']ania68 ma raację. lepiej Huzarowi jeszcze parę groszy zostawić. strzeżonego Pan Bóg strzeże![/QUOTE] Oczywiście. Dlatego prosiłam o niezbędne minimum. I dziękuje za pomoc.
  17. Ale przeciez wszystkie psy bezdomne trafiające do hoteli są przez kogoś zabierane i ktoś zbiera na nie kasę. Fakt posiadania działalności gospodarczej nie powoduje ze nie można robic czagoś jako osoba prywatna. Przeciez prowadzenie hotelu nie zmienia faktu, ze Betkak jest człowiekiem, może mieć serce i chęć pomocy. Każdy tutaj kto wyciąga psy ma jakąś pracę, może i swoja firmę. I zbiera na nie fundusze i to nikomu tutaj nie przeszkadza. Argument "bo właściciele hoteli..." nie ma tu nic do rzeczy.
  18. Dziękuję, Huzar, dziękuję Dziewczyny :) jesteście kochane.
  19. Mam wieści od Al... to znaczy Wuko. Tak został nazwany w nowym domu. Psiak jest grzeczny, zdarza mu sie nasikać w domu, ale kupę robi na polu. Na imię reaguje od drugiego dnia. Został na chwile sam było w miarę ok. No cóż, drobnych zniszczeń jest trudno uniknąć. A tu fotka delikwenta z nowego domu. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HPCfI49xE-s/U5tF6RtBhEI/AAAAAAAAC-k/B734s5GtfIU/w640-h480-no/20140613.jpg[/IMG] Riina rozrabia. Jej zapędy terrorystyczne osłabły (ale to chyba dlatego, ze u nas w domu nie negocjujemy z terrorystami ;)) Na imię - jak Wuko - reagowała juz drugiego dnia. Niestety nie ma mowy o zostawieniu jej samej, ale wszystkie potrzeby załatwia na zewnątrz. Oczywiście wymaga to czujności i pewnych zdolności przewidywania, bo taki maluch nie utrzyma zbyt długo ale robi to sama z siebie. Niestety rzuca się z zbąkami na kable, buty, posłanie Kaori i wszystko, na co się natknie. Obszczekuje łóżko bo nie moze za nie wejść i z tych samych powodow warczy na fotel. A tu jedna z ciekawszych pozycji spaniowych :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cuJcV-j-P-c/U5tJb-TaKVI/AAAAAAAAC_E/iavbsSY83gg/w743-h557-no/20140611_182402.jpg[/IMG] UPDATE: Riina wkrótce ma PA. W czwartek mogłaby pójśc do nowego domu :) Tymczasowo do bloku, później dom z ogrodem, ale jako pies domowy. Pani juz z doroslymi dziećmi i dwoma kotami. Wydaje się że pani ma spora wiedze o psiakach, ale PA musi być. Co Wy na to? Jest też chętny na Ragnara, PA na os. Krakowiaków. Później pan pojedzie po psiaka.
  20. I tak i nie... Włascicielem jest jakiś menel, ktry dostał psa wg informacji za butelke wódki. Tam chyba kilku w grupie się psem tak "wymieniało". Ale jak się chłop nudził, to psa wyrzucił. Przygarnęla go dziewczyna, która nie mogła go zatrzymać. Mogła oddac go myśliwemu albo własnie Beacie. Ponioć dziewczyna była u tego faceta z prośbą, by zrzekł się praw do psa... ale ten ja z widłami pogonił, wrzeszcząc, ze żadnego pisma jej nie da, zwyzywał i wydarł się, ze on psa nie chce i że ona może go sobie wziąć. Taka jest hstoria Astera, która poznałam kiedy zakładałam wątek.
  21. Majkowska, dziękuję za tego posta. Sama nie ogarniam o co chodzi niektórym ludziom. Jak widać poza sianiem zamętu niczemu to nie służy. Nie będe nic tłumaczyć, bo nie temu ów wątek służy. Sprawa Astera jest trudniejsza, niż się wydaje. Może być u Beaty, zostać zawieziony do schroniska albo oddany owemu myśiwemu, który chciał go przygarnąć. Nie trudno sę domyślić po co. Inną opcją jest oddanie psa właścicielowi, co jest jednoznaczne z jego wypuszczeniem, by sie błąkał i polował na własna rękę. Jeśli trzymanie psa rzez beate jest takie złe, to ja nie wiem które z tych działań uznać za właściwe.
  22. Ada-jeje, i to JA interpretuję przepisy wg swojego widzimisię? ;) Odnośnie przepisów, to wciąż nie podałaś tego na który się powołujesz. Tak więc ja nie miałam jeszcze czego interpretopwać. (Z resztą poprosze o to kogoś obeznanego w temacie.) Piszesz tu jako autorytet - osoba prowadząca fundację. Sama zaproponowałaś, ze napiszesz o co dokładnie chodzi, więc podaj ten przepis, może wiedząc, że jej nie wolno Beata więcej nie weźmie żadnego psa pod opiekę. Po drugie masz nieaktualne dane. To, ze Beata załatwiła transport psów, to nie znaczy, ze wszystkie były na jej konto. Prośba o transport, czy tez formalnie jego zlecenie, to coś, co nie jest zabronione, a Beata może go zrealizować. Za sunię, która się oszczeniła odpowiadam np ja. I to jest napisane na odpowiednim wątku. Możesz w każdej chwili zerknąć. Po trzecie uznałaś za celowe czepić się Beaty. A co z innymi zabierającymi psy do siebie? Ludźmi, którzy mają w domu tymczasowiczów ze schronów? Oni też zbierają na nie kasę. A czy zbiórka kasy na psa, którego ktoś bierze na siebie i umieszcza w hotelu jest uprawniona? Bo na moja wiedzę obecnie jeszcze nie. Czyli wszyscy działają nielegalnie. Więc o co chodzi?
  23. [quote name='Ada-jeje'][B]Mylisz sie, jak zwykle wydaje Ci sie ze zjadlas wszystkie rozumy,[/B] jesli sobie zyczysz chetnie wskaze przepisy ktore obowiazuja Beate. Aster nie jest jedynym psem gdzie Besta zlamala przepisy. Wszyscy wiemy ze Beata zalozyla dzialalnosc na prowadzenie hotelu, a do hotelu moga tylko trafiac psy ktore maja opiekuna, a ten pokrywa koszty utrzymania psa i uslugi weta. Oczywiscie zaden przepis nie zabrania pokrywac te koszty z wlasnej kieszeni wlasciciela hotelu, ale przepis ten zabrania zbierania pieniedzy przez wlasciela hotelu na fb lub na innych portalach, na psy ktore sama zabrala do siebie. Hotel dla zwierzat to nie org. pro zwierzeca, ktora moze pozyskiwac fundusze w rozny sposob.[/QUOTE] Ada-jeje, ja nigdzie Cię nie obraziłam, więc również ja nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi. Chętnie za to poznam przepis, który zabrania przygarnięcia psa osobie prowadzącej hotel. Czy dotyczy on tylko prowadzących hotel, czy każdy kto przygarnie psa łamie prawo? Zauważ też, że formalnie to nie Beata zbierała na Astera. I na koniec, że każda zbiórka pieniędzy prowadzona bez stosownego zezwolenia jest niezgodna z prawem. A tu już wchodzimy na grząski grunt.
  24. [quote name='agnilas']tu nie trzeba speca tylko takigo co się zna na zaklinaniu psów :evil_lol: czekam na jakieś rady[/QUOTE] Poszło kolejne PW ;) Dziewczyny, Huzar jest w domku i de facto po wizycie poadopcyjnej. Czy zgodzicie się, zeby część pieniędzy przekazac na Astera? Chlopak ma na koncie 10 zł (kolejne 20 poszło ode mnie) a juz trzeba zapłacić za karme dla niego 130... Co Wy na to, zeby choć tę 100 na karmę przekazac biedakowi? Do tego prosze Was, jesli ktoś może przekazac stała deklarację. Astera czeka kilka sesji z behawiorystą. Sesje sa darmowe, ale przejazd juz nie... Z góry dziękuję.
×
×
  • Create New...