-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
Cudowny Roni już w wspaniałym DS w Oświęcimiu.
Alaskan malamutte replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Roniś to cudny i super pies, to tylko dobry domek musi być!!! Kciuki zaciśnięte!!! -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Nesiowata, wszystko w należytym porządku!! Lalunia to fenomen, grzeczna, no i pokochała Nesiowatą całym swoim psim serduchem.... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Anulko, na kiedy jest organizowany transport?? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Zaglądam z rana do Laluni a tu takie super wieści!!! Kochana sunieczka, wie co dobre. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Śliczna Lalunia!!Widzę, że boczki się zaokrąglają, no i futerko wygląda o niebo lepiej!!! Nesiowata, dziękuję za cudna opiekę nad sunią -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Witaj Jaaga. Sunia bardzo przyjazna, spokojna ale niestety...według niektórych "pospolitej" urody..no i starsza...Długo w schronisku.... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Tak myślałam, że to ta sunia... Ta malutka kudłata jest wielkości anecikowego Ronisia. Według mnie sunia, o którą pytasz jest może taka jak Kajtuś na wysokość, tylko znacznie drobniejsza. U nas dzisiaj pada, psiaki pewnie pochowane w boksach. Porozmawiam jeszcze z Tolą,może uda nam się we dwie pojechać do schroniska jutro albo pojutrze. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wieści cudne, dzięki temu humor lepszy!!! -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Nesiowata, jak tam nasza Lalunia? -
Maleństwa ze schronu błagają o ratunek...
Alaskan malamutte replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Fundacja dla szczeniąt Judyta jest w Sochaczewie, niedaleko Warszawy. Nasze maluszki były mega zagłodzone, z żebrami na wierzchu ( w wieku 3 miesięcy jeden ważył 0,5 kg, drugi, 1,2kg a trzeci 1,5 kg) ale zdrowe, dały radę dojechać bez problemu ponad 300 km. Ten maluszek jest po operacji, wymaga ciągłej opieki. Nie wiem też, jak daleko od warszawy mieszka ewu...Wiem też, że pani Małgosia sama jeździ po szczeniaczki, jak jest taka potrzeba. Cały czas ślę ciepłe myśli i trzymam kciuki za malucha. Ma tyle dobrych ludzi obok siebie, musi być dobrze!!!!! -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Gabrysiu, jeśli chcesz zabrać sunię, to ja zrobię wszystko, aby podjechać do schroniska i ją zarezerwować. Dawaj znać co i jak z transportem, a ja już tutaj postaram się działać dalej. Nie bardzo kojarzę, w którym boksie ona jest, poszukaj zdjęć, gdzie ją bardziej widać, dobrze? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
No cud, miód ta nasza Lala U nas też dzisiaj pogoda paskudna, chłodno i deszcz.... -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Alaskan malamutte replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie "tatuś" w typie jamnika. One rzeczywiście wyglądają jak takie malutkie jamniorki Najważniejsze, że wszystko z nimi w porządku, jedzą pięknie, brzuszki pełne, żeberek już nie widać. Wystarczyło trzy dni...... -
Ja też dzisiaj rozmawiałam prawie godzinkę z panią Karolinką!! Pojawił się pewien problem z bronieniem pani Karoliny w domu i w pracy. Jak ktoś obcy podchodzi do Pani Karoliny, to Tropek warczy, jeży się i pokazuje ząbki. Nie ma tego problemu na dworze, na spacerach. Tylko w domu i przy biurku pani Karoliny w pracy (Tropcio chodzi z panią do pracy:-))) Poprosiłam Sowa o rozmowę z p. Karoliną i wskazówki, jak postępować w takiej sytuacji.