Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. A tutaj jeszcze sunia, spacerująca przed dalsza podróżą do lepszego życia, do Nesiowata. Sunia nie waży nawet 6 kg :-(((. Nesiowata już jej gotuje ryż z indykiem i marchewką. Nesiowata JESTEŚ WIELKA!!!
  2. Eliku, pięknie dziękuję za wklejenie zdjęć! Ja dosłownie przed chwilką wróciłam do Zamościa. Rodzinka w drodze. Mam info od Agat21, że wszystko w należytym porządku. Jak dojadą, da znać. Szczeniaczki dotrą pierwsze. Agatko, milo było poznać tak sympatyczną i życzliwą osobę
  3. Za chwilkę wyruszam ze szczeniaczkami i suczką do Lublina. Tam przekażę rodzinkę Agat21. Kciuki i cieple myśli bardzo potrzebne!!!
  4. Duża nie duża, ale staż na dogo krótki....Trochę wyrozumiałości, a nie tak od razu..."zaniedbanie".....
  5. Teraz wiem, że trzeba bardzo uważać, na to co się pisze, bo można być posądzonym chociażby o zaniedbanie...Albo nie pisać wcale...
  6. To, że właściciel chciał oddać szczeniaczki usłyszałam od tych osób, które do mnie osobiście wieczorem przyszły. To IM chciał oddać. Od nich mam tez te pierwsze zdjęcia. rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłam...
  7. Na koncie suczek są następujące wpłaty: P. Ela P - 50 zł helli - 60 zł malti i mama malti - 70 zł Ślicznie dziękujemy!!!
  8. mar.gajko, zgłoszenie o psiakach w potrzebie wraz ze zdjęciami dostałam w niedzielę o 19,30. Miejsce, gdzie psiaczki przebywały oddalone jest ode mnie o ok 30 km.. W poniedziałek rano MUSIAŁAM być w pracy. Niestety (albo "dzięki Panu Bogu"), ale pracuję i nie mogę sobie pozwolić na nieobecność w pracy. Pojechałam do psiaków, jak tylko było to możliwe, SAMA, nie zważając, co tam zastanę i wiedząc ze słyszenia, gdzie jadę. Zabrałam maluchy nie wiedząc, co z nimi zrobię. Na szczęście są obok mnie osoby, życzliwe i chętne do pomocy maluchy zostały zaopiekowane. Coś według ciebie zaniedbałam??? Mogłam zrobić więcej??? Mnie też jest cholernie żal tej małej, ale zrobiłam co mogłam....
  9. Agatko, zadzwonię wieczorkiem, ustalimy konkretnie miejsce przekazania psiaczków. :-))
  10. Elu, nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa, że udało je się uratować!! Szczeniaczki pojada do Judyty, a sunię zgodziła się wziąć Nesiowata, za co jesteśmy jej ogromnie wdzięczni!!!! Jednym słowem rodzinka miała szczęście!!!
  11. Witaj kochany eliku!! Cieszę się, że jesteś u rodzinki. Na zdjęciach tak nie widać przeraźliwej chudości tego maluszka. Różnica między najmniejszym a największym szczeniaczkiem wynosi 1 kg!!!!! Maluszek Kropek waży niewiele ponad pół kg a największy 1,7 kg. Średnia sunia ma 1,3 kg...Dostają malutkie porcje mokrej karmy co 2-3 godz. Karmione są oddzielnie, aby było wiadomo, że każdy zjadł.
  12. Witaj Bogusiu! Zostań z nami i kibicuj suni i szczeniaczkom :-)))
  13. Opiekunka szczeniaczków mówi, że te większe bardzo uważają na malucha, są wobec niego mega delikatne, nie ciągną za ogonek, nie napierają. Te dwa większe, jak to określiła Dorotka "kotłują się, ciągną ząbkami za uszy, czy ogonki" Maluszek, roboczo nazwany "Kropkiem" najbardziej lubi przesiadywać na kolankach i obserwować rodzeństwo.
  14. Dzielne szczeniorki pozdrawiają!!! Ślicznie przespały noc, nie dokuczają, są przesłodkie!!!
  15. Jutro sunia jedzie do Nesiowata na BDT!!! Nesiowata dziękuję!!!!!
  16. W gabinecie mega spokojna, pozwoliła sobie grzebać w uszkach (na szczęście czysto!!). Podczas badania pani wet wymacała guzek na listwie mlecznej . Sunia miała zrobione USG, przy którym po prostu usnęła....
  17. Tak grzecznie czekała na wizytę u weta, po raz pierwszy w życiu!!!! Jak zapytałam o książeczkę suni, to pan zapytał: "A jaką?"
  18. Jestem, jestem z sunią!!!! Zgodnie z umową wczorajszą "pan" oddał, po prostu odciął nożem sznurek i tyle!! Sunia cudna, przytulaśna, grzeczna, pięknie jechała w samochodzie. Chodzi na smyczy!!!!
  19. Dostałam przed chwilką info, że u szczeniaczków wszystko dobrze, smacznie sobie śpią, najedzone, w mięciutkim posłanku.. Po raz pierwszy w swoim życiu, na kocyku, w domu.... Bardzo martwię się o tego maluszka....Jak zobaczył jedzonko, to cały wszedł do miseczki...Dostaje bardzo malutkie porcje, które znikają w oka mgnieniu. Aż się przewraca, tak szybko zjada.... Jutro odwiedzę maluchy i napiszę co i jak.
  20. Miałam przed chwilką info od pani, że ta malutka miała by trafić do sołtysa wsi....Pojadą w niedzielę w odwiedziny, przespacerują się i sprawdzą.....
  21. Tysiu, będzie dobrze, innej opcji nie ma!!
  22. Profilaktycznie jutro weźmiemy wino...dzisiaj był napity, to oddawał za darmo...
×
×
  • Create New...