Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19665
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Limonko, on nie był przestraszony..on tak bardzo nie dowierzał, że ktoś go zabiera, że bardzo szybciutko chciał wejść do samochodu...niestety, krótkie łapeczki nie pozwalały, trzeba było podsadzić....
  2. Agatko, ale tak pozytywnego psiaka, to ja w życiu nie widziałam!!! Nawet państwo, którzy byli adoptować psa, podeszli do nas i się nim zachwycali!!! Byli w szoku, że on tyle lat siedzi w schronisku!!!
  3. Kopiuję z wątku Szamanka: Jestem. Wiem, że wszyscy czekają na wieści, juz wszystko piszę. Psiaki cudowne, spokojne, miziaste!! Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Pracownik wyprowadzał psiaczki po kolei, pierwszyszy wyszedł batonik od Onaa. Cudowny spokojny piesek, trochę zestresowany, ale kraina łagodności. Po kolei zakładaliśmy obróżki i psiaki wskakiwały do klatek. Batonik musiał być wniesiony, ponieważ on podróżuje w kuszetce, na piętrze:-)) Pomocy też potrzebował Dropiatek. Przy wchodzeniu do kontenera, odwrócił się, jakby prosił: "Pomóżcie wejść, ja też chcę jechać!!! Chesterek spokojniutki, cichutki, z ogonkiem pod brzusiem...Założyłam obróżkę, wymiziałam i wskoczyl do klatki. Psiaczki pojechały ok 13,30.
  4. beatczl, KrystynaS, będąc w schronisku, kiedy rezerwowałam psiaki, zobaczyłam tego biedaka i zrobiłam zdjęcie. Pokazałam zdjęcie Agat21. To ona szukała dla niego pomocy... Ja dzisiaj dokładnie o niego wypytałam, ponieważ NIKT wcześniej nie zaproponował, abym podjechała do schroniska, dowiedziała się czegokolwiek.... Psiak jest starutki, sczytany dzisiaj ,ponad 10 lat w schronisku. Zaraz po mojej wizycie w schronisku został przeniesiony do "Staruszkowa". Jest zdecydowanie żwawszy, uciekał, jak chcieli go sczytać. Dzisiaj i jutro jest wet w schronisku, ma go dokładnie obejrzeć i wdrożyć leczenie. Jeśli wet pozwoli, można go zabrać. Proszę osobę do kontaktu, ja z przyjemnością pomogę. Już dzisiaj rozmawiałam z kierownikiem w jego sprawie....
  5. Kopiuję z wątku Szamanka: Jestem. Wiem, że wszyscy czekają na wieści, juz wszystko piszę. Psiaki cudowne, spokojne, miziaste!! Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Pracownik wyprowadzał psiaczki po kolei, pierwszyszy wyszedł batonik od Onaa. Cudowny spokojny piesek, trochę zestresowany, ale kraina łagodności. Po kolei zakładaliśmy obróżki i psiaki wskakiwały do klatek. Batonik musiał być wniesiony, ponieważ on podróżuje w kuszetce, na piętrze:-)) Pomocy też potrzebował Dropiatek. Przy wchodzeniu do kontenera, odwrócił się, jakby prosił: "Pomóżcie wejść, ja też chcę jechać!!! Chesterek spokojniutki, cichutki, z ogonkiem pod brzusiem...Założyłam obróżkę, wymiziałam i wskoczyl do klatki. Psiaczki pojechały ok 13,30.
  6. Przekopiuję z wątku Szamanka: Jestem. Wiem, że wszyscy czekają na wieści, juz wszystko piszę. Psiaki cudowne, spokojne, miziaste!! Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Pracownik wyprowadzał psiaczki po kolei, pierwszyszy wyszedł batonik od Onaa. Cudowny spokojny piesek, trochę zestresowany, ale kraina łagodności. Po kolei zakładaliśmy obróżki i psiaki wskakiwały do klatek. Batonik musiał być wniesiony, ponieważ on podróżuje w kuszetce, na piętrze:-)) Pomocy też potrzebował Dropiatek. Przy wchodzeniu do kontenera, odwrócił się, jakby prosił: "Pomóżcie wejść, ja też chcę jechać!!! Chesterek spokojniutki, cichutki, z ogonkiem pod brzusiem...Założyłam obróżkę, wymiziałam i wskoczyl do klatki. Psiaczki pojechały ok 13,30.
  7. Bez żadnego problemu wskoczył do klatki i szybko się ułożył. P. Arek powiedział, że to turysta:)) widać, że podróż dla niego to żaden problem :-))
  8. Szamanek wyszedł rozmerdany, rozdawał buziaki, dreptał w miejscu z niecierpliwości, jakby pytał: Jadę? Na prawdę jadę??
  9. Jestem. Wiem, że wszyscy czekają na wieści, juz wszystko piszę. Psiaki cudowne, spokojne, miziaste!! Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Pracownik wyprowadzał psiaczki po kolei, pierwszyszy wyszedł batonik od Onaa. Cudowny spokojny piesek, trochę zestresowany, ale kraina łagodności. Po kolei zakładaliśmy obróżki i psiaki wskakiwały do klatek. Batonik musiał być wniesiony, ponieważ on podróżuje w kuszetce, na piętrze:-)) Pomocy też potrzebował Dropiatek. Przy wchodzeniu do kontenera, odwrócił się, jakby prosił: "Pomóżcie wejść, ja też chcę jechać!!! Chesterek spokojniutki, cichutki, z ogonkiem pod brzusiem...Założyłam obróżkę, wymiziałam i wskoczyl do klatki. Psiaczki pojechały ok 13,30.
  10. Jak tylko dostanę info z domku i zdjęcia na pewno pokażę tutaj na wątku.
  11. Dzień dobry Chesterku :-)). Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Stres mam ogromny....
  12. Na prośbę Poker i Anecik wklejam zdjęcia kruszynki
×
×
  • Create New...