Chesterek nie jest psem zalęknionym, do pracy. Po tylu latach w schronisku ma prawo być zdezorientowany. zmienił mu się cały świat. Obcy ludzie wsadzili do samochodu, wywieźli..Zmieniły się zapachy, miejsce, otoczenie....On po prostu musi poznać i zaakceptować to nowe...
Jeden pies szybciej się otwiera, drugi potrzebuje troszkę więcej czasu...
Z Chesterkiem pojechały pieski z tego samego boksu, to na pewno jest plusem.
Ja wierzę, że za kilka, może kilkanaście dni będziemy tu wszystkie oglądały pięknego Chesterka z uśmiechem na pysiu...