Jump to content
Dogomania

Małgonia

Members
  • Posts

    588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Małgonia

  1. [quote name='dOgLoV']dzien doberek ;)[/QUOTE] Dobry dobry:)
  2. [quote name='magdabroy']Czasem ludzie sami nie wiedzą czego chcą :shake: Jakiś czas temu spotkałam babkę z 9 miesięcznym kundelkiem ze schroniska. Narzekała, że mało kto tu pozwala się psom powąchać, a o zabawie, to może zapomnieć. Byłam wtedy z Torą i psiaki się troszkę pobawiły ;) Przedwczoraj znowu ich spotkaliśmy i umówiłam się z babką wczoraj na spacer :) Mówiłam też, że możemy się spotykać nawet codziennie, to oba psiaki będą mogły się ze sobą bawić itp. I co? Wczorajszy spacer się odbył, ale już na dziś się nie chciała umówić, a ja naciskać nie będę :shake:[/QUOTE] No widocznie jej nie dogodziłas :evil_lol: Wmieście u rodziców jest pan z fajną sunią Posokowca, Lubią się z Rico ale nie mieli jeszcze okazji porzadne sie pobawić, bo zwykle spotykamy sie jak ja dopiero przyjezdzami rozpakowywuję cały majdan z auta...
  3. A! Wczoraj pojechaliśmy do Jeleniej pozałatwiać papiery z US, i po raz pierwszy w zyciu tam widziałam, że ktoś sprzata po swoim psei :D I to niie jakiś taki dorosły całkiem ogarniety człowiek, tylko młody koleś z wyglądu taki Elo ją ziąąąą, którego w zyciu bym nie podejrzewała, że taki posprzata po psie :) Aż się tak miło zrobiło. Myśmy kupili woreczki w koncu. Na wsi swojej i tak nie sprzatam, bo na spacerze nie uraczam ANI JEDNEGO śmietnika. Te są tylko pod gminą i pod marketem w ilości ok 4 w sumie i nijak to ma sie do trasy spacerowej naszej. Ale w razie jakby tam gdzies tam narobił, jakbysmy przypadkiem tam zaszli- mam worki.
  4. [quote name='Ty$ka']Kraina geograficzna, niezwykle malownicza tak swoją drogą ;). Na wypoczynek z dala od zgiełku w sam raz, nie jest przynajmniej oblegana przez turystów. Polecam, naprawdę polecam :p[/QUOTE] Zapamiętam :D Przypomniałam sobie, że są tu jeszcze dwa psy prowadzone na smyczy (!) na normalne spacery, jednak to jeszcze szczeniaki -.- Jeden Buldog francuski któremu włascicelka nawet nie pozwala sie z żadnym psem przywitac tylko go ciagnie jak worek kartofli po chodniku jak ten do jakiegoś chce podejść. No i kundel z matki amstaffa, ze 4 m-ce ma, suczka znajomej, ale cos nie chce wspolnego spaceru :roll:
  5. Teraz właśnie nie pamiętam, ale na 80% miałam 1. Ale to by była paranoja, ze cięzarna bez zagrozenia poronieniem/zagrozona ciaza jakkolwiek nie moze sie z domu ruszyc... ja normalnie i na zakupki, na "wycieczki" po marketach na poczatku ciazy, na spacerki z psem, na weeked dorodziców...
  6. Zeby ciezarna zlapano na l4 to jeszcze nie slyszalam, ja jezdzilam, chodzilam normalnie, nie siedzialam z obawa kontroli zusu
  7. [quote name='Baski_Kropka']Haha na penwo nie rozumie :D Liczy na coś pysznego i już :D Mój dostaje jak przyjdzie smaka, pech chce że nie zawsze mam to czego by sobie królewicz w danej chwili życzył :P [/QUOTE] Czarny pies= książe. Nawet Wet na naszego mówi Księciunio :D U niego też czasem gardzi ciastkami
  8. Ja tam sie cieszyłam z L4 :D Po ciężkim sezonie w gastronomii mogłam odpocząć i miałam wolne święta :D
  9. Witamy Witamy zakatarzoną :)
  10. Sto lat! :) Ciesze się, że zdrówka wraca. Katar to nie choroba! :cool3:
  11. [quote name='Baski_Kropka']Cześć! :D Wpadamy z wizytą w końcyu! Pieeeeekny wasz czarnych. Wszystko co czarne jest piękne <3 Szkoda, że daleko mieszkacie, bo ja bym się z wami chętnie posocjalizowała. Dex wydaje się jest do tego dobry :P[/QUOTE] :loveu:Czeeeeeeść. No szkoda, szkoda. Moze znajdzie ktos z okolic. Ze znajomych na miejcu nie mam kogo nawet poprosic o pomoc....
  12. u nas zamiast " do mnie" działa "chodź MASZ", ale uzywam tylko jak ' do mnie" nie działa :evil_lol: Przychodzi a ja mówie " masz, ale kopa w dupe za nieprzychodzenie" :D Nie rozumie chyba tego jednak, bo cieszy wafla zawsze...
  13. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-J7LoBBNVoDk/U1Bd0FiaZAI/AAAAAAAAAaI/YvYwgU3BUXU/w618-h886-no/IMG_4174.png[/url] Rico mi tak nie zrobi- próbowałam go nauczyć, ale dziad się wywala do tyłu i wstaje z mina " no, mówiłem, ze za długi jestem na takie pozy!" :D Zazdrościmy morza, tak bardzo :(
  14. To super, że się już tak dogadujecie :) Na pewno warto było czekać, co? :) Fancie się poszczęściło, że trafiła do takiego domu, aż miło poczytać i popatrzeć jaka szczęśliwa jest teraz :) A karmy specjalistyczne jakies próbowałyście?
  15. Ale macie fajne tereny :( U mnie gdzie nie pójde to trawa po same pachy i pies sie gubi...
  16. [quote name='Collie']To może w takim razie spacery z innymi psiarzami, na dogo może ktoś z Waszych okolic jest? Może udałoby się umówić np. w centrum najbliższego miasta.[/QUOTE] Bardzo chętnie, ale ja się właśnie usilnie tu rozglądam za kimś z moich okolić i słabo to widzę... Prędzej jak bede u rodziców, tam może ktoś ze znajomych. Tylko jak tak teraz myśle to tam też mało kto raczy psa wyprowadzać tak jak należy, albo ma agresora, albo mu sie nie bedzie chciło, albo wybuchnie śmiechem na wieść, że istnieje coś takiego jak socjalizacja psa... Juz raz znajoma wysmiała mi " nauke chodzenia na smyczy" zdaniem " hahahah, mnie by sie nie chciało, nawet nie wiedziałam ze cos takiego sie robi hahahha!!!".... Załamka.
  17. a właśnie- Maniula to nie ryczy Ci jak zakładasz jej czapeczke/cokolwiek na glowe? U nas to świat się wali, tragedia narodowa i w ogóle klęska jak czapka na głowie...
  18. Zaglądam, żeby nie było, ale nie mam kiedy napisać :oops: Zdrówka życzę, jeśli nadal kuleje :D Ja na katar tylko Xylorin, ale w ciazy zakazane. Dzisiaj tak mnie głowa bolała, że nawet sie schylić nie mogłam do małej do łóżeczka. Pokusiłam się o ibuprofen, odzylam własnie. Grillowanie tez dzisiaj zaczelismy "na sucho" czyli grilla zamówiłam na allegro a do pseudoogródka dalismy juz ławke krzesła i stół i postawilismy pawilon bo mamy tam ciagle słońce. Kupiłam tez kratke, donice, ziemie i na ostatnią chwile wysialam groszek pachnący. będzie miedzy oknami, mam nadzieje ze wyrośnie i tam słońce tego nie spali :) przynajmniej coś tam będzie rosło.
  19. [quote name='Pani Profesor']no to, moja droga, czas mu załatwić więcej koleżanek i kolegów - u niego pewnie są jakieś braki w socjalce, może jeszcze masz szansę to nadrobić, bo u mnie - średniawka ;)[/QUOTE] Ja bardzo chętnie, tylko problem polega na tym, iż mieszkamy na takiej jakiejś wsi, gdzie człowieka z psem na spacerze spotkać to cud. Przecież psu wystarczy otworzyć drzwi na ogród/puścic luzem- zgłodnieje to wróci. Psów na spacerach spotykamy niedużo... 1. Czarny jazgot, zwany po@$@$%ym psem- z daleka juz na naszego ujada, piszczy, szczeka, wyrywa i nie wiadomo czy z agresji czy z jakiego ciorta. Nasz tez na niego wyrywa ale czasem da sie uspokoić. 2. Czaruś. Babcie mało nie wywali jak go trzyma, dzisiaj autentycznie BIEGŁA zeby schować się w krzakach :D uśmialam się, no ale to ta babcia co uwaza ze Rico jest z TEJ czarnej agresywnej rasy. A jeszcze akurat przechodzilismy koło tego psa nr 1, to juz w ogole sie wystraszyła :D 3. Edi, my go nazywamy Edek z krainy kredek. Wiecznie luzem po wsi biega, jak ma zły humor to zaczyna, ale zwykle typ olewatorski. 4. Rudy. Jest na łancuchu wiekszosc czasu, ale nieogrodzony. Czasem sie zerwie, Rico został raz przez niego zaatakowany- po 3 kopach sie odwalił, na szczescie to TZ był wtedy z nim. Jak jest przy budzie to Rudy do nas wyrywa ale Rico njuz sie nauczył go olewac- czasem jeszcze go wkurza i wali dwójke na jego oczach :D Rudy dostaje spazmów. 5. Max, zawsze luzem, pies niczyj i wszystkich z jakiegos bloku. Rico bardzo sie na niego jezy i wyrywa. Max różnie- czasem wyskoczy czasem ma w doopie. 6. Figa. Suczka wspomniana w poprzednim poście, kundelek taki slodki z ośrodka Zielonoświątkowych. Ukochałabym ją jakby była czyściejsza :D Kiedys była brzydka i kudlata i brudna, na jesien ją przygarneli chyba i opitolili, wyszła taaaaka piekność :D 7. Jakiś kundel za siatka. Nawet przyjaxnie na siebie szczekają, ostatnio chciał dac Rico piłeczke, no ale dzielila ich siatka... No i to wszystkie psy jakie regularnie spotykamy na swojej drodze, nie ma z kim go socjalizowac... No jakbym chciała :( Własccicelowi psa nr1 nawet porzadnie "dzien dobry" nie mówie, bo nawet nic nie słychać jak sie z psami mijamy... :Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2:
  20. [quote name='Mary&Shena']Jak psiaka na Twoim avatarze zobaczyłam, to byłam pewna, że tow whippet. Na spacerach podobny problem mam, z tym, że u mnie jeszcze agresja dochodzi, także trochę jak u Pani Profesor.[/QUOTE] :cool3: no przecie, że whippet. Dzisiaj poszłam go wybiegac bo w koncu przestało pada. Jak wpadł w wysoką trawe to nie mógł wrócić :D[URL=http://img31.otofotki.pl/ea256_WP_20140530_003.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/ea256_WP_20140530_003.jpg[/IMG][/URL] Wracal zmęczony bo biegał z prędkością światła, ganiał motylki itp, wychodzimy na droge juz i idzie facet z dość duzym psem na smyczy, taki skundlony kaukaz. Mojego od razu na strone, wyjmuje smaczki i kaze usiasc i zachecałam, żeby patrzył sie na mnie. Psa przyuwazył, bo zerkał kto to idzie a szli z dziecmi ktore byly dość glośno. Mimo wszystko ładnie było, siedział ciagle, dostał smaczka potem. Jeden pan z tej grupki sie na nas gapił :D Kaukaz tez spokojnie, pan mu powtarzał " do przodu, nie patrz sie", wiec i moj spokojnie... Ogolnie do każdego nie jezy, tylko na te co kiedys mu podpadły albo zbyt blisko podchodzace obce psy samopas. Są tu psy ktore totalnie olewa, nawet jak biegają luzem... jedną kolezankę ma, ale ona bojaxliwa i przywita sie tylko ale na zabawe juz ochoty nie ma bo Rico za namolnie ją zachęca :cool3:
  21. Biedny ten Twoj Pat :evil_lol: Kleszcze kleszczami, ale jakbyś mi włosy wyrywała też bym miała "oho, nope,nope,nope!" :mad: Poza tym tą nawrote sobie wyobraziłam się uśmiałam :D Patryś zabójczy musi być jak ucieka :D :D
  22. Słuchajcie, może Wy macie jakies rady... Rico na spacerach jest ogólnie grzeczny, chyba, że zobaczy jakiegos psa... do suk absolutnie nic nie ma, ale na psy jezy się już z daleka. Na niektóre już nie reaguje, głównie te za siatką/na łańcuchu. Ale jest jeden co kiedys do niego wyskoczył, teraz olewa ale Rico nadal chce się zemścić. No i ogólnie jakieś obce. Jak zobaczy to ja nie istnieje- nawet smaczki i piłka są w jego głębokim poważaniu. Wczoraj wyszłam z budynku i na podrówku lezał sobie jakis pies. Rico mało spazmów nie dostała, macham mu ciastkiem koło nosa a ten nic, w doopie... Dzisiaj tylko zobaczył tego co kiedys wyleciał na nas nieco później, zdazyłam zainteresowac go ciastkiem, ale zobaczył psa i tak... stał jak wyryty, ja go tylko głaskałam i powtarzałam ze nie wolno- nawet nie wiem czy dobrze zrobiłam :shake: Ale Rico nawet mało się zjeżył, nawet merdałogonem jak na niego z daleka patrzył... No i wszystkie szczekające psy wzbudzają w nim jakąś taką niepohamowaną chęć szarpania się, jeżenia siersci i warkotu... Ja już nie wiem :shake:
  23. [quote name='4Łapki']Fikulina ma jeszcze fioletową. Mam kategoryczny zakaz ubierania psa w obrożę, bo mama jest wyznawczynią szelek. A mi się tyle obróżek marzy ;) Dobra, na szelkach nauczyłyśmy ją nie ciągnąć, ale pies od dawna tego nie robi i nawet dowód w postaci wspólnego spaceru z obrożą mamy nie przekonał. A to ponoć mój pies :diabloti: A propos ludzkich odchodów, na naszej trasie spacerowej ktoś ładnie nasrał na rozłożone chusteczki (talerzyka z porcelany najwidoczniej pod ręką nie było), co najlepsze, w miejscu z doskonałym widokiem z ruchliwej 24h ulicy :mdleje: [B]Następnym razem zamiast garściami jeść węgiel i gnać na złamanie karku do domu, będę srać na środku ulicy, przysięgam[/B] :diabloti:[/QUOTE] Trzymamy za słowo :evil_lol:
  24. Czołem :cool3:melduje sie, troche obejrzałam, troche nawet poczytałam :D Dex fajny pies, wytulałabym:loveu: Bedziemy zaglądać!
  25. a pierwsze ile ma? :)
×
×
  • Create New...