Jump to content
Dogomania

Małgonia

Members
  • Posts

    588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Małgonia

  1. Majkowska- mnie blizna, może nie po cc bo ta świeżutka, ale po operacji biodra sprzed 3 lat czasem jeszcze rwie i swedzi i piecze. Po jednej stronie bardziej, ale tam miałam cięte w jednym iejscu dwa razy to może dlatego. Pierwsza blizna rzadko kiedy. Monia- my mamy gąbeczkę. Całkiem fajna sprawa, miękko, nie ślizga się, tylko jest juz troche do niej za duza, musimy kupic wiekszą:diabloti:
  2. To ja teraz ze swojej perspektywy. Jestem świeżo upieczoną mamuśką, mała ma obecnie 5 tyg. Mam też psa, 3letniego kundla o budowie i charakterze whippeta. Narzeczony pracuje różnie- 8h lub 12h. Wyprowadza psa na fizjologie rano przed pracą, a ja ide z wózkiem+dziecko i smyczą+kundel na spacer po poludniu. Mała na spacerku sobie śpi, pies sobie idzie ładnie (jak ma ochote i dobry dzien dla pańci :evil_lol:) przy wózku. Wybiegać się idzie jak TŻ wraca z pracy- ide z psem wtedy albo ja sama albo on sam. Też nie mamy ogródka z wyjsciem/wejsciem bezpośrednio z mieszkania. Fakt tylko że mieszkamy na parterze i duze udogodnienie mam, że nie muszę sie tarabanic z wózkiem po schodach, ale ogólnie nie jest to tak ciężko pogodzic jak sie wydaje. Mąż autorki wątku na pewno nie pracuje 24h na dobe i jakos dadza rade potem sie zamienic= tatus opiekuje sie maleństwem a mamuśka ma wychodne dla odpoczynku i spacer jej baaardzo dobrze zrobi. Wszystko się da, trzeba chcieć. Istnieją też na pewno samotne matki z psami i jakoś wszyscy żyją. Mam nadzieje że autorka wątku sprawę [B]dobrze przemyślała [/B]​i że nie będzie "a nie, jednak nie damy rady, psy wypad do kojca"
  3. Wielce nieszcześliwy pies bo musiał wyjść, a przecież PADA DESZCZ. [URL=http://img31.otofotki.pl/dj662_WP_20140524_026.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/dj662_WP_20140524_026.jpg[/IMG][/URL] Ale talent koszykarski ma i piłką trafia. SAM. [URL=http://img31.otofotki.pl/ck863_WP_20140524_025.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/ck863_WP_20140524_025.jpg[/IMG][/URL]
  4. Dobry! A u nas burza, wygoniłam TŻta z psem tylko na fizjologie, póki nie leje :cool3: Ups, właśnie zaczęło :D
  5. Sąsiadka, właścicielka jakiegos tam kundla co piane toczy na widok mojeo psa, spotkana bez tego swojego na szczescie wiec zagadała: -Duzy on będzie? -Nieee, on taki juz zostanie, ze 3 lata juz ma to nie rosnie. -A... bo ta czarna rasa to agresywna jest. A wiec, strzeżcie się czarnej rasy :cool3:
  6. My mieliśmy wyrzutnie z Netto, w przecenie z 4 z groszami chyba. Piłka w zestawie poszla się ekhm...bać w 2 min, ale zwykla tenisówka suząca nam juz pol roku pasuje do niej. Ta co mamy jest taka wieksza i chyba solidniejsza niz ta z biedry, bo dzisiaj byłam tak mnie zaintrygowalyscie. Ale dysk kupiłam, tani ale bedzie na sprawdzenie czy w ogole bedzie sie nim interesić, zanim kupi cos porzadnego na darmo :)
  7. Ja tu nigdzie cukierni nie mam, wieś się kłania :D Zawsze można sobie walnąć takie ciasto w 5 min z mikrofalówki, z braku laku to i kit dobry :D Na normalne ciasto ost nie mam czasu. No i chęci odeszły po ostatniej niewypalonej roladzie biszkoptowej. Ale wena wróci i czas się znajdzie to i ciasto bedzie, mniam :)
  8. Też bym zjadła takie ciacho, skad tu takie wziąć tylko? :(
  9. Ta tesciowa coś źle na Walda działa :diabloti: Ale pewnie typ kobiety, której się nie przegada co? Mój wczoraj na wieczornym spacerze dwójki nie pocisnął i po powrocie siedziałkoło mnie, nogami przednimi przebierałi miał koope w oczach normalnie- trza było wyjść znowu. Trafił nam się pies, który co spacer musi dwójke walnąć. Nawet taką na chama aby aby, ale musi zaliczyć i koniec.
  10. Jak matka kundel a ojciec nn to zgadnij- jaka rasa z tego wyjdzie?:roll: Przecież nie rodowodowy pies, logiczne. Kundel z niego wyrośnie- jedyny w swoim rodzaju.
  11. Jak kiedyś będziecie w Karpaczu KONIECZNIE idźcie na lody do Sopelka na deptaku głównym.:loveu: od [B]kilkudziesieciu[/B] lat najwspanialsze lody na świecie, polewy robią sami, żadnej sztucznej bitej śmietany. Maszyna stara jak świat, własciciele też zreszta wiekowi, ale lepszych lodów na świecie nie ma :)
  12. Dobry :D Ładna pogoda, ani jednej chmurki, wiec my zaraz lecimy na spacer. Ale dogo do śniadanka jak najbardziej :evil_lol:
  13. [quote name='*Monia*']Jak się chłopak cieszy z pierwszych zębów :lol: Moje dziecię namiętnie ssie paluchy :mad:. Jedyne co działa to przejażdżki samochodem, bo wtedy jest tyle atrakcji że nie ma czasu pomyśleć o paluchach. Chyba już wszystkie wyjazdowe sprawy załatwiłam i pozostaje mi non stop paluchy wyciągać i wtykać zabawki :roll:. Myślicie że swędzą ją dziąsła i powinnam zacząć smarować?[/QUOTE] Moj też jak się zassie to aż słychać jak ciumka. To raczej normalne, jeszcze troche to stopy zacznie sobie wyssiewać :D
  14. Wczoraj poszliśmy sobie przed dom na niby ogródek- trzeba było skosic, wiec ulokowałam sie na studni starej, wózek obok, mała spała. Pies na lice ale nie oddalił sie dalej nix 2m :roll:stał i nie wiedział co ze soba zrobić. Bo gdzie na tej fe trawie lezec? [URL=http://img31.otofotki.pl/li798_WP_20140520_001.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/li798_WP_20140520_001.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj rano: Tak tak, wiem psze panią, wrąbałem się do czystej białej pościeli, mimoże się kłaczę jak opętany na czarno... [URL=http://img31.otofotki.pl/cw992_WP_20140521_001.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/cw992_WP_20140521_001.jpg[/IMG][/URL] ALE... Zobacz jak mi przykro! [URL=http://img31.otofotki.pl/mi257_WP_20140521_003.jpg.html][IMG]http://img31.otofotki.pl/miniaturki/mi257_WP_20140521_003.jpg[/IMG][/URL] :roll:No i jak ja mam sie na niego gniewac?
  15. Może i naszym szogunom sprezentuje taką dziecięco-psią piaskownice? :D Póki Hania też za mała:evil_lol:
  16. Jak ja się ciesze, że nie mieszkam ani z rodzicami ani z teściami, choć i takie propozycje nam już padały. Moge mieć swoja niepozamiataną podłoge, nieumyte gary i niepodlanego jedynego mojego kwiatka, ktory o dziwo rośnie aż miło :lol:
  17. Dzień dobry :D Taka piekna pogoda ze z małą i kundlem 1,5h spacerowałam az padłam, bo tu mamy polowe trasy pod górkę, a ja wątła- wózek pchać mi ciężko:shake: TŻ będzie kosić przed domem to przyczaimy się obok i będziemy patrzeć czy równo kosi :D A Wy tylko na dogo i na dogo!:mad::lol:
  18. [quote name='Pani Profesor']Patryk też czasami jęczy, ale zazwyczaj to oznacza koo/siku, rzadko piszczy z nudów, ale jeśli już,to mi też to straszliwie przeszkadza :eviltong: a wyczytałam gdzieś wyżej, że puszczasz Rico do zabawy,a on żre trawę - my ostatnio mamy to samo! piłka, która ma pierwszeństwo przed jedzeniem i wszystkim innym, patrysiowy najważniejszy obiekt na tej planecie, przestaje być atrakcyjna w obliczu TRAWKI :crazyeye: wczoraj diabeł zamiast szukać piłki w trawie i aportować,to olewał to i zajadał się krzakami... no ale kontuzja nas i tak zniszczyła i piłkę ma pozamiataną na parę dni, aż się zagoi nóżka... ...a właśnie przestało lać i zaczęło być ciepło, akurat na wybieganie po tygodniu gnicia w deszczu :roll:[/QUOTE] U nas wczoraj sukces! Trawa niet, piłka orajuśku-rzucaj!! :D Słońce tak mi grzało na tej łące, że wróciłam bardziej zmachana niż pies. A jeszcze mądra chciałam przez tą łąkę iść do domu. Ogólnie do niej trzeba dojść tak w kształcie "E" ( bez srodkowej kreski ;p ) ale łączy sie z nasza ulica. No to pies biegnie, linka jest- idziemy. Doszłam już w jakieś potężne krzaczory, bagna minęłam jakieś a tu dupa- strumyczek przez całą łąke 30m od ulicy już :angryy: No to dawaj pies, wracamy. Ledwo zipie już kundel bo on czorny, słonce grzeje, zero cienia chyba ze w wysokiej trawie. Pies mnie wyprzedził, stanał a ja ide.... ide ide ide, koniec linki w reku i łup, czuje opór- patrze a ten dziad lezy w kałuzy w bagnie i sie chłodzi... No ale chociaż się porządnie zmęczył. Dzisiaj ide na inną łąke. Mieszkam tu od niedawna i jeszcze tak sie w te krzaki nie zapuszczałam, mielismy inną miejscówkę wcześniej :) Biegał za piłką jednak bez linki, plątała mu sie i zahaczała o tawe co go spowalniało. a piłką rzucona na 10m to nie frajda :) Zdjęć nie mam bo biezkieszeniowa byłam i nie miałam gdzie telefonu/aparatu trzymać.
  19. [quote name='dOgLoV']To dziecko ze sobą do kuchni , niech się mała uczy od małego kuchcenia :diabloti: [/QUOTE] W bujaku i tak ryczy, a na rece nie wezme bo to sie tak strasznie wierci i głową rusza, że strach trzymać nad gazówką...
  20. [quote name='Naklejka']Ja tylko tapety zdzierałam :eviltong: szał! Mój ojciec wszystko w domu robi, ja tam się nie pcham do pomocy, [B]bo ja leń[/B] :p Za to kuchnia jest moja :evil_lol:[/QUOTE] Pjona :D Ja moge i sprzatac, i gotowac ( znaczy jak mam natchnienie to nie trzeba mnie namawiac, bo gotowac uwielbiam ), i cos naprawić/pomalowac/zedrzec tapete/umyć auto, i nawet bym w ogródku pogrzebala, jakby mi TŻ rozkopał coś na grzadki- ale mi się nie chce często :D Dobrze, że mój TŻ i posprzata i ugotuje i zakupy zrobi :loveu:
  21. Ja właśnie próbuje sobie obiad odgrzac, ale jak tylko wejde do kuchni to mała w ryk... a nie bede wyrodna matką :roll:
  22. [quote name='Pani Profesor']cześć, mam kupę pracy, więc z tego powodu przeczytałam cały Wasz wątek :grin: lubię sobie poczytać o takich udanych psach ze schronu - naprawdę zazdroszczę bezproblemowca, fajnie, że się dobrze chowa przy dziecku i nie ma z tym problemów :) śliczny jest, taki charcik delikatny :D widać, że to taki wdzięczny, wesoły psiak :loveu:[/QUOTE] Cześć :D Dużo do czytania nie miałas, żaden wyczyn :diabloti: Jaki tam bezproblemowiec- sika sobie na łapy! Sierota. No i ma problemy z piszczeniem... czesto jęczyi sam nie wie czego chce... Znaczy ja podejrzewam, że zanim trafił na ulice a potem do schronu miałdo dyspozycji podwórko, bo najczesciej piszczy jak swieci slonce i on na parapecie siedzi (a wysikany i wykoopkany jest, bieganie jak TŻ wraca z roboty )... no ale jeszcze nie mamy ogrodzonego terenu zebym mogła go wypuścic, chociaz przez okno (niski parter)...
  23. :roll: Jak dobrze mieszkać na jakimś odludziu, gdzie dziecko uraczyć to cud :D A jak już to chyba są nauczone, bo tu psów samopas pełno, że psy moga zrobić kuku. Jeszcze żaden dzieciak nie chciał kundla mojego pogłaskać. Za to panowie z zabójczym, ziejącym oddechem- wszem. Rico chyba ich lubi, bo zawsze leci i daje się pogłaskać, chociaż ogólnie okazuje strach przed obcymi łapskami w jego strone. Ost takiego mieliśmy, zrobił mi wykład o psach, nastepnie o swojej rodzinie. Zaczęło się oczywiście, że jaka to rasa, ale łądny, o a jaki chudy!
  24. [quote name='marta1624']Niestety tak :roll: Ja do sprzątania się nie nadaję, ale umiem dużo bardziej "męskich" zajęć (gipsowanie, kładzenie płytek, paneli, roboty z drewna, cięcie drzewa piłą, wyrzynarką, wiercenie itp. ;))[/QUOTE] Szacun! Ja umiem jedynie ściany malować. Ale popatrzec i podpytać lubie jak auto ktoś naprawia i udawać, że się znam :D Z remontowaia to teorii dużo tylko znnam, bo tata sie tym zajmuje zawodowo.
  25. My czekamy na TŻta, bo samej mi sie nie chce z wózkiem i smyczą, wygodniej bedzie całym stadem :) ale pogoda piękna w końcu, napatrzec sie nie moge przez okno.,
×
×
  • Create New...