Zrozumiałam intencje zawarte w Twoim poście, ale nie mam zamiaru wypowiadać się w sprawach, których nie znam.
Nieładnie tylko, że Twoja odpowiedź na mój post miała stać się pretekstem do rozpoczęcie (kontynuowania?) dyskusji na temat innych psów i innych osób.
Moja wypowiedź dotyczyła tylko losu Trufli, bo na jej wątku jesteśmy.
Kto, z kim i jak kontaktował się w sprawie Trufli też opisane jest na tym wątku. Każdy, kogo to interesuje, może przeczytać, chociaż jest to lektura smutna.