-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Majkowska
-
A tak z ciekawości - jak stoją ceny astów?? Zerkałam sobie na ogłoszenia i strasznie tanio, czasem to aż czuję ze za Waldka dwukrotnie przepłaciłam:evil_lol: Nawet i związkowe są po 800zł, nie wspominając że wszelkie kluby psów rasowych i inne stowarzyszenia piesków sprzedają i taniej. W sumie to bardzo mało jest psów po 2 tys itd i nawet już nie samo to dlaczego oni tak tanio sprzedają ale że te psy są właściwie tak łatwo dostępne za żadne pieniądze...
- 1417 replies
-
Robo- Dieslowi do tego pieska brakuje... jakieś 40kg :roll: ([SIZE=1]kurde, co jest ładnego w psie sportowym gdzie wszyscy rzekomo jarają się jego siłą, a rozjeżdzają mu się łapy pod ciężarem wlasnej masy i ugina mu się kręgosłup...[/SIZE]) A ten szarpak to samoróbka?? Uszyłam kiedyś coś podobnego ze starej torebki i też nie przeżyło. Za to aport fachowy wisi na wsi na drzewie skazany na zęby i aurę ;)
- 1417 replies
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Cześć :) Jestem tak zadowolona że dawno takiego powera nie miałam , przy czym uginają mi sie ze zmęczenia nogi :loveu: Całe dzisiejsze popołudnie spędziliśmy u dziadków, najpierw byliśmy na działce z dziadim, a potem umówiłam się z kumplem i łaziliśmy z wózeczkiem (uśmiałam się że teraz wyglądamy jeszcze lepiej niż dawniej :diabloti: bo zawsze o nas ploty krązyły że my razem, jesteśmy parą itd). Odstąpiłam z przyjemnością pojazd bobasa , a ja prowadziłam sobie pieska ;) Najpierw obleźliśmy całe osiedle coby nas wszytskie sąsiadeczki zobaczyły :evil_lol:, potem poszliśmy do kumpla do ogródka i pokazać Kinię jego mamie (dodam że kiedy wyszła tylko z domu to Wald skoczył na nią z ujadaniem po czym za 2 sekundy już pakował jej łeb pod rękę), potem łaziliśmy, a na koniec zostawiliśmy dziadkom Kinię (bo wyjazd miał być szkoleniowy coby się dziadkowie nauczyli obsługi bobasa) i jeszcze obleźliśmy z pieskiem. Mega przyjemnie było, pogoda dopisała, a i ruch dobrze robi. Foty ani jednej nie mam, ale za to mam już psa zgłoszonego na wystawę ;) Ale zamiast fot może być filmik ;) Ujawnię , choć wydaje mi się ze lekko jakby nie wyszedł...Chyba że to tylko u mnie sie zacina i tak beznadziejnie chodzi... [video=youtube;mgXQQmMb3Vk]http://www.youtube.com/watch?v=mgXQQmMb3Vk[/video] -
Kuba i Felek - to chyba oni!! Ja nie wiem czy ja czas mieć będę, ale postaram się mieć ;) Ona chodzi do parku zaraz koło mnie także jak sie tam wybieracie to tym lepiej :) Nawet wtedy by mnie dzidziuś nie blokował i bym mogła podejśc na momencik zobaczyć Yukiego :)
-
ja mimo wszystko wiem że Ty to lubisz :diabloti:
-
Zawsze możesz uszyć dla mnie :loveu: [SIZE=1] na własnej szyi będę nosić :P [SIZE=3][SIZE=2]albo na bazarek[/SIZE][/SIZE] dla bezdomniaków. :) [/SIZE]
-
ale chyba ją lubisz ;) Choć szczerze mnie się podobają znacznie bardziej Twoje twory ;) Apropos to szyjesz coś czy już definitywnie nie?
-
OOOO jedziecie do nas - to moze co sklecimy jakieś spotkanko ? :) Ej a wiesz może jak nazywa się dziadek i ojciec Yukiego po domowemu?? To by mi coś powiedziało, bo coś mi sie zdaje że ten dziadek i ojciec to mogą być te moje znajome bedle ;D
-
[quote name='Angi']A Timiego to ja sama bym wzięła :P :diabloti:[/QUOTE] A ja jego nie, ale młodą ...:loveu:
-
Nie wiem czemu ale jakoś nie mogę przegryźć tej obroży na Raszpli... Nie pasuje mi totalnie, może dlatego że wszyscy takie mają ostatnio:D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
no jak bez psów znowu?? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
:multi::multi::multi: z kim? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
angi - jedziesz? Kto z dogocioteczek będzie?? pp - pojedziesz ze mną na Kraków ok? :evil_lol: -
Wald na szczęscie nigdy nie miał spotkania sz kurczakiem. I tfu tfu
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']a do kiedy musisz się zapisać z Waldkiem? Bo ja naprawdę tak nie rzucę terminem, szczególnie, że to za miesiąc :shake: a u mnie różne dziwne rzeczy wychodzą w trakcie i mogę po prostu mieć jakiś wyjazd albo robotę na miejscu. to by było przeurocze, Waldek dostałby największą notę z możliwych :loveu:[/QUOTE] Edit : już nieaktualne, własnie dostałam telefon że hodowczyni mi załatwiła transport , więc ... JEDZIEMY !! :multi: Cieszę się jak siedzę przed kompem ale jak sobie myślę że muszę być gotowa na 6.00 a przed tym zrobić Kindze odprawę do dziadków....:mdleje::grab: -
Mnie zawsze bardziej gotują ci co to kupują... Bo na tym się kręci i ludzie dobrze wiedzą skąd psa biorą i co wspierają. I wiedzą do tego stopnia że sami się tego wstydzą, potem kręcą, podrasawiają, tłumaczą że snobami nie są, że oni chcą psa kochać i nie zależy im na papierach. A już najbardziej mnie powala " kupiłam go bo chciałam mu uratować życie" - jakby pseuduch dodawał do psa medale za dobre serce... :roll: Co gorsze znam całkiem sporo osób które ujadają wkoło na temat rodowodów,powtarzają wszystkie reguły r=r , "siedzą w rasie" i zawsze propnują najlepsze hodowle po czym nagle pojawia się u nich piesek z allegro od pani co hoduje 15 ras dla miłości...
-
[quote name='Paja'] Co do pajaców/śpioszków to u nas na noc tylko to zdaje egzamin bo jak zakładam młodej na noc zwykła dwu cześciową piżamkę i skarpety to nie zaśnie dopuki nie ściągnie skarpet i spodenek -a później drze się mama i tak w kółko wiec dla mnie śpioch dla młodej to rewelacja bo nie ma za co ciągnąc by ściągnąć i od razu idzie spać...[/QUOTE] Moja Kinia też jest amatorką ściągania spodenek :D Mało tego - ona sobie ściąga też pampersa.... Potem budzimy się rano a ona leży z gołym pupsztalem , a wkoło mokro. Kupy na szczęscie nigdy w takim momencie sobie nie strzeliła :evil_lol:
-
Głuchy TRUFEL w DS, trzymamy kciuki za nowy domek!
Majkowska replied to gluchypies's topic in Już w nowym domu
Też się pojawiam na zaproszenie, ale też mocy żadnej nie przyniosę :( Jeśli będę miała jakiś grosik to wesprę, póki co bardzo kiepsko :( Wykupiłam pakiety ogłoszeń, mam jeszcze wolne , mogę jeden oddać psinie. No i też interesuje mnie jakie są wobec niego plany co do tego co się ma z nim stać po opuszczeniu tymczasu... Co do niesłyszącego psa to mogę napisać tylko tyle że głuchota u psa nie jest aż takim problemem. Przynajmniej nie takim jak mi się wydawało - widziałąm Czarkę Głuchypies i niesamowite jest to jak one potrafią współpracować, można ją puścić, ona pilnuje się. Głuchych psów spotkałam też kilka i radziły sobie świetnie. I szczerze mówiąc to więcej psów normalnie słyszących zachowuje się jakby były całkiem nieme niż psy które naprawdę niesłyszą... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Cześć cioteczki :loveu: Wrócę trochę w postach... [quote name='kalyna'] No to współczuję teściowej, chyba Wartunio nie przeciągnął jej jeszcze tak porządnie. W sumie to ona jest hardcore, bo ja bałabym się o własne bezpieczeństwo, iść z psem tak pobudzonym :evil_lol: może po prostu chce sobie pobiegać, a brak jej motywacji ;)[/QUOTE] Właśnie że Waldek kilka razy teściową pociągnął solidnie, raz naocznie widziałam jak podpuściła go na kota i prawie przeorała twarzą czyjś ogródek rzucona przez żywopłot...:roll: Zwyczajnie jej go nie daję. A dziś już widziałam efekt tej sekundy przez którą go prowadziła. Zastanawiam się czy faktycznie on aż tak czeka na lukę w dyscyplinie żeby sobie odpuścić czy może to ja się czepiam ;) Wczoraj jak szłam po tżta to też spróbował szarpać ale odpuścił. Zresztą wczoraj nie było czasu bo zapełniłam jego umysł wszelkiego rodzaju pracą po tym jak tżt mi oznajmił że uciekł mu tramwaj i muszę czekać jeszcze dodatkowe 20 minut. Trochę zrobiliśmy dyscypliny, puściłam go ze smyczy i zwiewałam mu równo,a potem powtórka z rozrywki czyli wszystko co potrafimy. Pochwalę go bo pięknie siada z marszu, ani sie nie zawacha, rzuca dupsko w ziemię i gaaaaapi się " dobrze mamuniu?":loveu:Opanował też "obrót" na dworze. No i skoki- wczoraj zrobiliśmy istny parkour , każdy jeden murek , słupek, krawężnik... wszystko zostało wkorzystane. Długo stałam przed bankiem i okupywaliśmy cieniutki murek przez który najpierw skakał, potem chodził po nim utrzymując równowagę , a na koniec zaczął robić coś co strasznie mi sie spodobało : przednie łapy na murku, tylne na ziemi i przesuwa się maszerując i przekładając łapki na krzyż- i sam to wymyślił. Szukam jakiejś sensownej komendy i myślę że mozna taką ewolucję ćwiczyć ;) Potem jeszcze przeskakiwał dośc wysoki stojak na rowery, do czasu aż nie zorientowałam się że ze środka banku gapią się na mnie ludzie (nie wiem co oni robili tak o tej porze...). Poszłam dalej ale parkour trwał,a zakończyliśmy go slalomem na słupkach od wypożyczalni rowerów. Wald nie kapuje slalomu ale idzie i tak jak krasula kierowany przeze mnie - tu też potrzebuję jakiejś komendy, za pomysły będę wdzięczna - i cieszy się że robi dobrze coś, ale niewiadomo co :D Wczoraj tak stwierdziłam że może on by i taki zły nie był w agility i obedience, dobrze że nie mam czasu na to żeby coś podjąć bardziej fachowo :D Jedno mnie cieszy cholernie - zaczął mieć kontakt... A dziś z kolei poleźliśmy do parku i cały teren mieliśmy dla siebie. Wogóle ludzi zero na ulicach, spotkałam tylko po drodze babkę z jamnikiem na kolczacie i flexi, a potem w parku babkę z beaglem i jakiegoś małego pieska. Swoją drogą zniesmaczyłam sie trochę, bo park był pusty, a kobita lezie wprost na mnie widząc że ćwiczę z psem, jej pies ujada, mój się nie może skupić... Może to dziwne, ale mnie jakoś zawsze wpada do głowy genialna myśl żeby komuś w paradę nie włazić i względnie go ominąc, a nie zataczać wkoło niego kółka czekając aż pies nie wytrzyma. Ale Wald wytrzymał, siedział grzecznie i słuchał. Ponadto aportował bardzo ładnie patyczek. Zaczęłam nawet komórkowcem nagrywać filmik jak ładnie mnie słucha, ale zepsułam sobie wszystko rzucając mu obok rozproszenie w postaci kawałka patyka:roll:Wprawdzie nie poleciał po niego ale już nie było tak ładnie jak najsamprzód... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Najpierw musi pojechać... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ale saaaaamaaaa.... Zostawię dziecko, dom, rodzinę, i będę jechać sama żeby pobiegać z psem po ringu? Namawiam PP żeby ze mną jechała... Profesorku, błagam , jedź ze mną...:modla::modla::modla::modla: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']A nad tym sie nie zastanawiałam hahaha ale Qwendi np na legowisku sie nie położy a na tapczanie już owszem , bo jest wyżej ;)[/QUOTE] Wiesz, mój Waldek nie jest tybetanem a też wyraźnie preferuje fotele niż ziemię:evil_lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Koszmaria'] jeden ex potrafił mi w oczy powiedzieć:"wezmę tego kota za nogi i pier.olnę nim o ścianę"[/QUOTE] Może nie powinnam ale oczernię tym razem mojego tżta jak już temat kotów został poruszony:evil_lol: Mój Tomek nie trawi mojej Nunusi. Ja wiem że ona jest małym paskudnym i rozpieszczonym kotkiem, ale to nie znaczy żeby się tak nad nią pastwić. A tż dziką przyjemnośc czerpie z dokuczania jej - a to jej miskę odwróci do góry nogami jak ta je, a to ją dziubnie z nienacka żeby się przestraszyła, a to ją z łóżka zrzuci... Czasem Nuninowa po walce ze swoim panicznym strachem wczaja się do pokoju i kiedy przechodzi już za próg tż robi takie głośne "pow!" i wtedy Nunina w popłochu ucieka, czasem przyczai się do niej jak ta śpi i ją przestraszy, a biedna nie wie gdzie uciekać i miota się jak wariat...Zawsze go opieprzam za to solidnie ale jeszcze nie pomogło. Choć Nuna też nie pozostaje mu dłużna i działa gdy tż śpi - a to się mu na czarnej bluzie położy, a to mu okulary do kuwety strąci, a to telefon mu zrzuci tak żeby się rozleciał na części pierwsze, kiedyś obserwowałam jak trącała łapką wazon który stał nad jego głową...na szczęscie w porę doleciałam :D I bezcenny wprost jest widok jak Nuna podchodzi do niego śpiącego i układa się mu na łóżku między nogami - już nie do mnie, a do niego, bo wie że się typ zdziwi jak zobaczy jaki kotek był dzielny. Więc tż się budzi i łapiąc ją za skórę i niesie niczym płynne gówienko po czym upuszcza ją w najdalszy kąt - mina niesionej tak Nunki to najpiękniejszy bulwers jaki widziałam:lol: Z kolei kiedyś się pokłóciliśmy i Nuna pomagała mi mu dokuczać - położyła się obok mnie w łożku i tak głośno mruczała że tż nie mógł spać. Nie wiem jak ona dała radę ale silniczek jej pracował na pełnych obrotach całą noc :D [quote name='Angi'] JA! :grins: weź zgłaszaj :mad:[/QUOTE] Kurcze, jak narazie nie mam z kim i jak jechać ;( Zalety nieposiadania auta.... A i zgłoszenie nietanie,ale co mi tam...150zł w te czy w te:roll: -
Monia - ile malutka ma obecnie? Nasza też na początku nie dała sobie za diabła przykryć rączek:roll: Za to nakrycie sobie twarzy jest stałym elementem zasypiania do dziś ;)
-
ajjj aż zatęskniłam za lasem i pieskiem do spacerów leśnych :placz: