Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Dora, dziękuję, że przybyłaś. :smile: Pracownicy schroniska na pewno nie jeden raz łapali na mieście takie bojące się ludzi psy. Może pożyczą klatkę łapkę i może pomogą. Trzymam kciuki za Martusię.
  2. Na razie to ja nic nie pomogłam... :oops: Kudlataja robi wiele dobrego, ale rzadko bywa na Dogo. Napisałam też o Martusi i podałam link na wątku Bezdomniaczków ze Szczebrzeszyna, gdzie kudlataja bywa. I inne Cioteczki, które wiele razy ratowały psy z opresji. Może jakieś służby miejskie mają metody na złapanie psa? U nas są specjalne patrole, ale nie wiem, na ile są skuteczne. Martusia bardzo leży mi na sercu i pierwsza myśl jak się budzę to o niej... W dodatku to wielkie miasto. Ciężko myśleć nawet. Biedna sunia... Jaka musi być przerażona. I głodna. O Państwu nawet nie chcę myśleć. Ja też bym się pochorowała. Straszne i niesprawiedliwe. Ale nadzieja jest. Może w końcu Martusia tak zmęczy, że da za wygraną i ktoś ją złapie. Napiszę jeszcze do Maciaszek. Ona jest wolontariuszką w schronie katowickim i spotykamy się na wątku u Jaszy... Może pracownicy schroniska radzą sobie z łapaniem psów.
  3. Niech Dobry Ktoś wypatrzy naszą Sonię... :smile:
  4. Szczebrzeszyniaczki, przepraszam, że na Waszym wątku... Napisałam już PW do kudlataja, ale Ona chyba bywa rzadko na Dogo. Niedawno brała udział w złapaniu po kilku miesiącach prób, Daszki z Bodaczowa... W Katowicach uciekła z nowego domu, dzień po adopcji z wielkopolskiego schroniska, sunia Martusia. To się wydarzyło dwa tygodnie temu. Jest codziennie widziana, zgłaszana telefonicznie do nowych opiekunów,ale nie daje się złapać. A ulice tam ruchliwe... Może Ktoś coś doradzi. Dziewczyny proszą na wątku o jakieś rady, wskazówki... To tylko dwie strony wątku, bo Martusia tak szybko znalazła Dom... Pomóżcie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250796-PILNE%21%21%21%21-KATOWICE-LIGOTA-Marta-uciekla-z-nowego-domu%21%21%21%21%21%21%21[/url]
  5. Nie traćmy nadziei, że kojce dojadą. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało ze sterylką Muszki. :smile:
  6. Gosia, napisałam PW do kudlataja, która kilka miesięcy próbowała złapać półdziką sunię z Bodaczowa (woj. lubelskie). W końcu się udało. Trzymam kciuki za Martusię.
  7. Dzień dobry, Tinko. :smile: Z nową energią w nowy tydzień... :-?
  8. Z nadzieją zaglądam do biednej Martusi... :sad:
  9. W niedzielny poranek zaglądam, a tu śpią Wszyscy... :p Tobołki, budźcie Panią i na spacer! :multi:
  10. Zaglądam do Tinki w niedzielny poranek. :) Przymroziło lekko... Ale niebo bezchmurne i ptaki śpiewają. :multi:
  11. Trzymam kciuki za Martusię.
  12. Jasza, pyszne! :loveu: Kocham to miejsce i kocham Tobołki. :kiss_2:
  13. Sabina, weszłam na stronę Schroniska, na stronę Stowarzyszenia Kundellos (wolontariusze ), na stronę na fejsie i tam nic nie znalazłam o likwidacji... Są aktualne wpisy i nie apelują o zabieranie psów zagrożonych uśpieniem. Raczej o przekazywanie 1% podatku za zeszły rok. Dziękują różnym osobom za pomoc. Pamiętam, że gdy powstał wątek Balbinki, przeraził mnie podobny wpis i apel, ale potem okazało się, że to było nieaktualne, bo schronisko ocalało. Już nic nie wiem. :shake:
  14. Madie, :loveu: Dora, ten rok będzie dla Twoich Bezdomniaczków niezwykły! :smile: A długu na razie nie ma, Madie! :multi: Przy dobrym sercu Dory i potrzebach szczebrzeszyniaczków na pewno wróci... Dora, przepraszam, że odpowiadam Madie. :oops: Ty tu jesteś Szefową.:loveu: Ale bardzo się cieszę, z tych dobrych wieści z ostatnich dni. :smile:
  15. Już kiedyś było głośno o likwidacji schroniska i usypianiu psów i kotów w Józefowie... Rozumiem, że te 600 psów i 30 kotów mają przygarnąć dobrzy ludzie z najbliższej okolicy. :shake: Można się załamać. Nie dziwię się, Sabina, że masz dość. Balbinka bardzo bierze za serce i to bardzo boli, jak o niej myślę. :-( Ciężko wchodzić na jej wątek. Ale cały czas wracam i czytam. Nie tylko ja... Gdyby się udało ją wyciągnąć jakimś cudem, w te pędy wróciłabym ze swoją deklaracją. :roll:
  16. Wiedziałam, kiedy tu zajrzeć... ;) Kasiu, zdrowia i sił Ci życzę. :iloveyou: Dzięki za miłe wieści o Tinie. Ja Tinkę dobrze rozumiem. Tez nie lubię aparatu fotograficznego... :evil_lol:
  17. Widzę, że na wątku jest już info o zaginięciu Martusi... Oby sunia przetrwała i się odnalazła. Bardzo mi jej żal. :-(
  18. Jaszko, Martusia uciekła tydzień temu, a jeden dzień po adopcji... Bardzo to smutne... :sad: A z owczarkami czekamy do poniedziałku...
×
×
  • Create New...