Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Zagladam. :smile: Teraz to Sonia i Lori będą się wylegiwac... ;) Pierwszy dzień wiosny i lato przyszło.
  2. Rokuś... Kto wie... Może... Zobaczymy. :smile:
  3. Cały czas myślę o Martusi. :sad: Jutro od rana będę mocno trzymac kciuki za Waszą akcję, Gosia.
  4. Gabrysiu, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź od serca. :) I przepraszam, bo faktycznie nie pomyślałam o przemieszczaniu i znikaniu Martusi...:oops: Jak możesz ją złapac, skoro nie wiadomo, czy następnego dnia się pokaże... Ja po prostu byłam dziś bardzo mile zaskoczona Twoim pojawieniem się na wątku i myślałam, że zaskoczysz też Innych. A Ty jesteś w kontakcie z Dziewczynami. Teraz wszystko rozumiem. I nie tracę nadziei, ze Martusia znajdzie się w Domu. Już na zawsze i bez takich złych przygód.. Musi tak byc... :-)
  5. Gabrysia, jesteś Kochana. :loveu: Nie chodziło mi o to, żebym to ja dostała te odpowiedzi, bo i tak daleko jestem. Myślałam o Dziewczynach i Opiekunach w Katowicach, które Martę łapią i są na wątku. Skoro jesteś z Nimi w kontakcie to super! Ja tu jestem i gdyby były jakieś koszty, to się dołożę. Tylko tak mogę pomóc. Zostanę tu do momentu, gdy Martusia znajdzie się w swoim Domku. :)
  6. Gabrysia, jak dobrze, że tu jesteś. :) Długo znałaś Martusię? Czy jest szansa, że ona podejdzie do człowieka?... Czy Martusia Cię znała, dała Ci się dotykac? Podeszłaby do Ciebie na ulicy? Poznałaby Cię? Przepraszam, że tyle pytań, ale już od zmysłów odchodzę, gdy myślę o Marcie... :sad: Gdyby odpowiedzi brzmiały tak, to może byłaby to szansa, żeby złapac Martusię. Już raz do Katowic przyjechałaś... Wiem. To daleko. Ale dałoby się to zorganizowac. Finansowo na pewno. Pamiętam takie przypadki na dogowątkach... Martusiu, czy dałabyś się złapac Gabrysi z Gaju? :roll:
  7. Uff... Cieszę, się, że pieniądze doszły... A dlaczego "uff"? Bo przedwczoraj zrobiłam bezmyślnie głupią rzecz. Podarłam w drobny mak dowód pocztowego przelewu.:oops::oops: Gdyby były problemy z przekazem, to jak bym zareklamowała?... A Dogomaniaczki uznałyby mnie za oszustkę i na "czarnych kwiatkach" umieściły. :evil_lol: Czytam wątek i bardzo się cieszę, że sunia i maluszek znalazły u Elik ciepły azyl. :) Zdjęcia są piękne. :loveu:
  8. Dogo, zdjęcia bokiem czy nie bokiem, Muszka na nich jest cudna. :loveu: Sunia malutka jest. Te zdjęcia w lecznicy nie oddawały tego. Ala o tym pisała... Wreszcie Musia będzie miała małą stabilizację i odpocznie po silnych wrażeniach. Psy się dogadają. Nie pierwszy raz przecież przyjmujesz pod Swój dach psa w potrzebie. :smile:
  9. Miło poptrzec z rana na takie fotki. :-) Nelunia jest śliczna, mądra, grzeczna, a teraz jeszcze zdrowa jak rybka i... młódka. :loveu: Widzę, że w końcu amerykańska zima odpuściła. Oj, mieliście w tym roku... ;)
  10. :crazyeye: Livko, zaskoczyłaś mnie... Miło. :loveu: Dzień dobry, Tinko. Dzień dobry, Livko. Bo Alfa to chyba w końcu położyła się spac... ;)
  11. Ala, pewnie masz rację, bo rozmawiałaś z tą kobietą. Ludzie są tacy niecierpliwi... :angryy: Niech by tak weszli na trochę w skórę takiego biednego psiaka po przejściach... :sad:
  12. Magda, ta informacja jest w tytule wstępu, czy jak to nazwac. Ja na fejsie jestem obca. ;) "Szukamy dla Balbinki domu stałego bądź tymczasowego w okolicach WARSZAWY" Tak to wygląda dokładnie. ;)
  13. Tinko, masz już Księgową na swój bazarek od Jaszki. :smile: Alfunia, my cierpliwie poczekamy na Twój bazarek, Kochana. W życiu są sprawy ważne i ważniejsze. Spokojnie się ze wszystkim uporaj i wtedy... :kiss_2: I niech Ktoś tu jeszcze się dziś odezwie, żebym się jutro o świcie nie witała postem po swoim poście... :roll: ;) :evil_lol:
  14. Musiu, mądra i kochana sunia z Ciebie. :loveu: A schody to nic takiego... Moje wszystkie schroniskowe sunie nie wiedziały, do czego schody służą. Ale krótko. ;) Masza, mam nadzieję, że ta sytuacja Twojej Teściowej to nic przykrego. A "po pewnym czasie", jak to określiłaś... W końcu Muszka będzie u Dogo na TYMCZASIE... Może troszkę poczekac na swój własny Dom.:smile:
  15. Szalona Wiewiórka jest bardzo mądrą sunią.:smile: Tak szybko wszystko załapuje... Zwłaszcza smakołyki. :evil_lol: Niech nadrabia za te lata w schronie. Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Sabina, dla Neli i dla całej Waszej Rodzinki. Będę tu zaglądac od czasu do czasu. :loveu:
  16. Klementynkaa, Twoje zaangażowanie jest bardzo potrzebne! :smile: Na wątku nie było podanego linku do wydarzenia Marty na fejsie, to i Dziewczyny nie wiedziały... ;) Tak jak napisała Sabina. Drugie nie zaszkodzi. Cały czas myślę o Martusi i trzymam kciuki...
  17. Dzień dobry, Tinko. :smile: Ale mam dziś wolny net... Już myślałam, że się nie zaloguję... :shake:
  18. Dziewczyny, jakie Wy jesteście Kochane... :iloveyou: Jak napisałam, będę trzymać kciuki. Mocno. Dogo chyba napisze nam tu czasem o Muszce... :loveu:
  19. Zwłaszcza, jeśli z jedzeniem w życiu Tosi czy Cziki różnie bywało... :sad: Może się wszystko dobrze suni jeszcze ułoży w tym domu. Pani ma dobre serce...
  20. Jak dobrze, że Dziewczyny zajęły się Balbinką. :) Balbinka z betonowego boksu wychodzi na spacery. :loveu: Masz w tym wielki udział, Sabina. :loveu: Oby sunia znalazła Dom. Na razie chociaż tymczasowy... Magda, pytałaś... Sabina kilka postów wyżej podała link do fejsa, na wydarzenie Balbinki. Tam wszystko jest. Przepraszam, jeśli już sama zauważyłaś. :oops:
  21. Dzielna jesteś, Nelunia. :loveu: Ayame, tak myślałam, co poczujesz, gdy zobaczysz te smutne, wystraszone oczka... :sad: Klika dni i będzie dobrze. Wcale się nie dziwię, że Nela torby nie lubi... Po takiej długiej podróży. :evil_lol: Wszystkiego dobrego, Największy Psie Sabiny. ;) Sabina, tytuł wątku trzeba zmienić! :):):)
  22. Masza, jakie piękne wieści. :smile: Taka kochana sunia jak Muszka na pewno się dogada z pieskiem Dogo. Wszystkiego dobrego, Muszko. :loveu: Trzymam kciuki za udaną akcję przewiezienia do DT. :thumbs: Ingrid, ... :iloveyou:.
  23. Boże, Boże... Pomóż... Gosiu, bardzo współczuję. Najgorsze, że bidulka tak biega. Tyle niebezpieczeństw. W obłęd wpadnie. I kilka osób z nią... Klatka niech stoi, bo doba to chyba nie jest długo. Najgorsze, że musi być głodna , żeby tam wejść... Przy kociakach najgorsze było to głodzenie. Nie było wyjścia. Tylko że koty siedziały zaszyte w dziurze, a Martusia tak się przemieszcza. Straszne. Na jaką odległość można w ogóle się do niej zbliżyć? Straż miejska ma chyba jakieś pętle, siatki... Najgorsze, że Marta to teraz jedno przerażenie. Dziewczyny pisały, że czasem to trwa miesiącami. Może cierpliwe karmienie zrobi swoje... Tylko to bieganie po ulicach... Już nie będę pisać, co jest teraz moim największym marzeniem. Trzymajcie się.
×
×
  • Create New...