Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Trzymam kciuki za Czikunię i Dom dla niej. :thumbs: Nie cieszę się, żeby nie zapeszyć, ale mam nadzieję. ;)
  2. Każdego dnia myślę o Martusi. :sad: Trzymam kciuki i nie tracę nadziei.
  3. Dora, nie lubię, gdy się martwisz... :sad: Ja jestem i będę z Sonią. Pomogę jej... Ale nie udźwignę całych kosztów hoteliku u Murki. Gdybym mogła... Faktycznie. Sońka nie ma żadnych deklaracji, a nas tu mało. Może być zaraz problem. Smutne to. Dlaczego taka kochana sunia nie może znaleźć swojego Domu? Kobieta, która znalazła dwa lata temu Sonię, już się nie odzywa? Nie jest w stanie pomóc?
  4. Jaki deszcz? :crazyeye: U mnie piękne słońce. :loveu: Jaszko, kaganiec dla naszej delikatnej Tinki?! :niedowia:
  5. Poprawna, dzień dobry. Dzień dobry, Tinko. :smile:
  6. Kolejna kobietka, dziękuję... Albo sąsiadka coś pomotała albo taki przekaz usłyszała... Wstrząsające. Punkt zatrzymań... Te kobiety będą teraz ciągane i będą się tłumaczyć. Koszmar.
  7. Dora, nowy numer PP jest dopiero drugi dzień w sprzedaży. Zawsze ukazuje się w środę pod koniec miesiąca. Poczekamy trochę... ;) Daktylku, wszystkiego dobrego. :smile:
  8. Doda, ja tego programu nie oglądałam i nie wiem, co zostało pokazane. Wczoraj przeczytałam o tym tu na wątku, a rano sąsiadka mówiła, że słyszała jak kobiety, które wyciągnęły psa z nieszczęścia, przepraszały, że wymyśliły te drastyczności, bo były bezradne. Pies był rzeczywiście w okropnych warunkach. Wiem, że to nic nie zmienia w okrucieństwach tego świata, ale ta informacja przyniosła mi ulgę.
  9. Dziewczyny, podczytuję wątek i cieszę się, że Ajszunia jest bezpieczna u Kasi. Razem z naszą Tinką. :smile: Piszę, bo mnie też zdołowała wiadomość o psie z zaszytymi gałkami ocznymi i wyrwanym odbytem... Podobno było wyjaśnienie i oświadczenie Kobiet, które wyrwały psa "opiekunowi". Pies był w fatalnym stanie,ale te drastyczności zostały wymyślone dla szybkiego odebrania biedaka... Kobiety były zrozpaczone i zdesperowane. Wiem, że to nie jest żadne pocieszenie wśród okrucieństwa w stosunku do zwierząt, którego jest tyle obok nas, ale czułam, że muszę to napisać.
  10. Ala, tak mi przykro... Nie wiem, co napisać... :sad: Ugryzienie. Nie wiadomo, co to było. Dorka nie dostałaś nawet małej najmniejszej szansy... Trudno być "psem idealnym" po czterech dniach. Straszni ludzie.
  11. Nelunia, ... :-( Boli ją... Tak samo było niedawno z Sonią od Dory, która jest u Murki. A dziś sunia już nie pamięta, że miała sterylkę. Nelka dojdzie do siebie za chwilę. Zobaczysz, Sabina. :smile:
  12. Dobre i to, że poznałaś Rokusia przez kraty... :smile: A te tyskie - niebieskie nie są najgorsze na świecie. I dlatego tyszaki to takie cudne psy. :loveu:
  13. Sonia, nasza szczekaczka. :loveu: Otworzyła się po prostu i nadrabia... ;) A ładnie chociaż szczeka? :evil_lol:
  14. A do mnie przemawia, bo to naprawdę dla dobra Neli. Sabina, jeszcze kilka dni, ale każdego dnia będzie lepiej. Zobaczysz, jak to wspólne cierpienie zbliży Was do siebie... :smile:
  15. Murka, zdjęcia są wzruszające. Czika chce do Domu i lubi dzieci. :smile: Ja wiem, że lepiej nie zapeszać, ale to fotki dają nadzieję. Czikunia jest takim ciepłym, serdecznym psem, a może całe życie siedziała na łańcuchu w takim okropnym miejscu...
  16. Dora, czasem pytałaś o inne psiaki... Dziś rano na zakupach w markecie przejrzałam jak co miesiąc jeszcze ciepły kwietniowy numer miesięcznika "Przyjaciel Pies". Jest ogłoszenie DAKTYLKA. :-) Ze zdjęciem i pięknym tekstem.
  17. Dzień dobry, Tinko. :smile: Lecę na bazarek Jaszy. Ciekawe, co się tam w nocy działo... ;)
  18. Biedna Nelunia... :-( Najważniejsze, ze już po. :smile: Ząbki pewnie są piękne... :loveu:
  19. Ja też czekam i myślę o Neli... :smile:
  20. No to ufff... ;););) Mam momenty załamania sytuacją Martusi, ale nie tracę nadziei. Trzymajcie się, Kochane. Razem. :smile:
  21. Kochana Czikunia... :smile: Strach się cieszyć, ale ładnie to wygląda... Trzymam kciuki za sterylkę i piękny Domek po ukochanym pekińczyku dla Cziki.
  22. Magda, :smile::smile::smile:... Może się uśmiechniesz... Ja wiem, że czasem wyciąga się psa ze ze schroniska z dużej odległości. Przykład Alfy i Tinki. Ty jesteś blisko schroniska w Tychach... Znałaś Rokusia osobiście? ;) Głaskałaś go? Wyprowadzałaś na spacery? Zawsze mnie to ciekawiło, czy się znacie? ;) Kado, jeszcze raz dzięki z Twój post. :loveu: Zdjęcie Rokusia zostaje u mnie na tapecie w komórce. Rocki. Moja pierwsza deklaracja na Dogo. :iloveyou:
  23. Kado, dziękuję Ci za Twoje zdecydowane i pewne "NIE". :smile: Jestem tu krótko i trochę niezręcznie się czuję, gdy wypowiadam swoje zdanie... Teraz już śmiało napiszę, że też nie mogę się pogodzić z tym, że Rokuś miałby jechać za granicę bez oparcia, które ma tutaj. W nieznane... Dlaczego?... Siedzę, dumam i coraz bardziej się "buntuję". Państwo to na pewno Dobrzy Ludzie, ale właśnie... W Anglii też są Fundacje i schroniska. I psy w potrzebie. Rokuś znajdzie Dom w Polsce.
×
×
  • Create New...