Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11422
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Tak, Jaszko. Spokojnie. To tylko żarty. :D Soniu, nie będziemy już Gości wątku tortem z dźdźownic straszyc. Ty$ka ma rację. Wystarczą te prosto z wilgotnej ziemi. ;) Dziękuję za przepis Tysiu... Skąd wziąc mięsne kości z jelenia? Nie nie... Jestem wrogiem myśliwych i polowań. Nie tylko na jelenie. :angry: ZOSTAJEMY PRZY PARÓWKACH! :P Tak jak kiedyś Nutusia napisała... :)
  2. Usiata, jak Mufkę zobaczyłam, to zaraz mi się jakoś z Twoim awatarem skojarzyła... ;) A bardzo mi się Twój awatar podoba. :)
  3. Biedna Mufka... :( Wpłacę jednorazowo 100 zł dla Suni.
  4. O poranku jeszcze raz sobie popatrzę na Ponię w mieszkanku. :)
  5. Może świątecznie? ;) Zaraz Wielkanoc... :)
  6. Ja tylko tak... Zaglądam do Rokusia. :)
  7. W sobotę zaglądam do Poleńki. :) Eva, powrotu do zdrowia Ci życzę. :)
  8. Będę mocno trzymac kciuki za Reksa. :)
  9. W albumie jest więcej fotek. ;) A dla mnie najpiękniejsza to ta: : Drzemiąca spokojnie Punia. :) Przepraszam, ze dubluję, ale nie umiem wstawic samego linku do fotki...
  10. Patrycjo, dziękuję za piękną relację i fotki z wizyty w tymczasowym Domku Puni! :D Poznała Cię. :) Zawsze będziesz dla niej bardzo ważna. Punia w pierwszym momencie jakaś "inna". Gładka, skupiona. Ale to ta sama śliczna, kochana Puńka. :) Super, że Pani porozmawia z behawiorystą. Ale myślę, że masz rację. Puni trzeba jeszcze trochę czasu. Tyle miała zmian w życiu... Żaden pies nie lubi siedziec sam w mieszkaniu długie godziny. Większośc psów ma "smutne" pysie. ;) I wszystkie ożywiają się na dworzu. Dla mnie to normalne. Czasu trzeba. Punia się na pewno wyciszyła i odpoczywa po schronie. Bo tam psy nigdy nie są sobą... Są nakręcone i zdenerwowane. Maciaszku, masz rację. Punia schudła i dzięki temu odmłodniała. :) Ale ma swoje lata i może teraz spokojnie i powoli się starzec. W schronie byłoby to niemożliwe. Niech tylko zdrowa będzie. Jestem szczęśliwa, że mogę byc z Punią tutaj i pomagac. Zostanę, dopóki będę potrzebna. :) Ciekawe o czym Punia pomyślała, gdy Cię dziś zobaczyła w drzwiach, Patrycjo?... O... parówkach? :D
  11. Alu, kiedyś pisałam... Dżdżownice to przysmak naszej kochanej Sonieczki! :D Sunia wyciąga je z ziemi i zżera... Lepsze mimo wszystko dżdżownice niż inne psie "przysmaki", prawda? ;)
  12. Fajna historia z Cesarem... TV nie oglądam od kilku ładnych lat, ale wiem o Jego programach i metodach. Dla niektórych to guru, dla innych gada bzdury. ;) Agnieszko, piszesz zawsze o Reni niby z taką młodą radością, z uśmiechami... A jednocześnie tak ciepło i wzruszająco, ze mnie zawsze za serce ściska, że Renia musi potem...znowu do tego schroniskowego boksu... :( Puni się udało z DT, może i Reni kiedyś... Tymczasowo, w drodze do własnego Domu... Tylko skąd "brac" te Domki Tymczasowe za karmę i weta?... Ech... :( Renia jest naprawdę kochaną sunią... :) I dobrze, ze ma Ciebie chociaż raz na jakiś czas. Jutro może też... Udanego wędrowania. :)
  13. Już nie trzeba myślec, Nutusiu. Smak wybrany. ;) Do czerwca jest jeszcze trochę czasu, ale słoiki już przygotowane. Lada moment zacznie się zbieranie... dżdżownic. :P Potem do mikserka... Ale będzie pyszny krem do tortu! :D Dżdżownic jeszcze nie ma, ale kleszcze niestety tak... Zatrzęsienie. Nigdy tyle ich u Brata nie było. :angry: To pewnie ta zima bez zimy. Trawa skoszona, Sonia zabezpieczona, ale...
  14. Jestem u Reni. :) Agnieszko, piękny miałyście spacer. Zdjęcia są niesamowite. :D Los dał Reni Ciebie. Teraz niech jeszcze przyniesie Suni kochający DOM. :)
  15. No i o świcie zapomniałam... ;) To znaczy, ze Sonia powoli przestaje byc dogomaniackim psem. :P I dobrze. Dziś mija DZIEWIĄTY MIESIĄC z Sonieczką. :wub:
  16. Ewes, dziękuję za szybką odpowiedź. SUPER! :) Trzymam kciuki za Reksa, żeby wszystko się dobrze ułożyło. I żeby Reks się wyciszył po kastracji. Na pewno nie będzie tak uciekał, bo wiadomo, co go nakręca... Czekamy na kochający Dom dla Agenta. Taki na zawsze. :)
  17. No przecież wiem... ;) Ale się bardzo cieszę, z każdej dobrej zmiany.Felusia. A w dodatku tak fajnie to wszystko opisujesz, Lilu. :)
  18. :D :D Feluś nie był dzikusem... ;) W Przytulisku był załamany i nieszczęśliwy.
  19. Nareszcie dotarłaś do naszego Felusia, Tysiu. :) Wiem, wiem... Byłabyś tu wcześniej, gdyby nie Twoja tymczasowa Finlandia, prawda? ;)
  20. Bardzo mi żal Reksa... :( Tak. Państwo byli nieodpowiedzialni. Jedni z wielu w temacie kastracji... Teraz Reks jest znowu pod opieką Schroniska i to Schronisko jest za niego odpowiedzialne. Skoro wiadomo już o tendencjach do ucieczek, to czy pierwszym warunkiem, żeby szukac Domu dla Reksa, nie jest jego kastracja? Jeszcze w Schronisku? Czy Schronisko w Katowicach kastruje samce? Przecież Reks po takich eskapadach mógł gdzieś "zostawic" szczeniaki... Nie daj Boże jakiejś bezdomnej suni. :( A tak mnoży się bezdomnośc... Kastracja to koszty, ale mniejsze niż w przypadku suk. I na pewno mniejsze niż koszty odławiania, opieki schroniskowej i szukania Domów dla Bezdomniaków. Czy jest szansa na kastrację Reksa w Schronisku?... Bo historia może się powtórzyc. :(
  21. :D To teraz, Lilu, będzie patrzył w Ciebie jak w obraz... Najpierw pokazałaś Swoją siłę i nie dałaś zwiac... A teraz ten makaron z mięsem. :) Feluś już wie, jak Ci na nim zależy. ;)
×
×
  • Create New...