przeczytałam, te kretyńskie wpisy. Nie przejmujcie się i róbcie swoje. Wiem,że macie WIELKIE serca i nie dacie go skrzywdzić. A jeżeli ten facet go nie chciał to wiadomo było , że nic z tego nie będzie. Bardzo mi szkoda Piracika ale dobrze,że go oddali . Jeszcze trafi na SWÓJ domek.
Jeżeli trzeba wznowię swoją deklarację ale od lipca. Przy okazji ucałujcie ode mnie tego kochanego pycholka :buzi: