-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
[quote name='a_niusia']setery to nie sa nadpsy ani psy dla wybranych. po prostu nie sa to psy dla wsystkich. tak samo jak bordery. z reszta...kazda rasa pracujaca to sa potencjalnie problematyczne psy i znacznie ciezej jest takie psy odpowiednio zmeczyc niz psy typowo domowe.[/QUOTE] ano własnie. natomiast, poza ozdóbkami, jaka rasa powstała jako nie-pracująca? Każda była do czegoś. Wiec teoretycznie nadal z seterów robimy "nadpieski", ale bołdełki juz nie? :diabloti: [quote name='Fauka']Wiesz, mnie nie chodzi o zmęczenie. Bordera wcale nie tak trudno zmęczyć, 4 godzinne ćwiczenia z bc to mit, większość ludzi poświęca im 2-3 godziny dziennie a nawet mniej. Chodzi raczej o to, że oprócz tego że systematycznie trzeba coś trenować, nie wiem czy autor, dorosły facet, ojciec małych dzieci chciałby i mógł codziennie zapitalać na obikoanie, rzucanie freesbe czy agility albo ćwiczenia nowych sztuczek by zmęczyć bordera. Rzucanie patyka sprawy nie załatwi, raz-2 razy w tygodniu poćwiczeniem czegoś też nie.[B] Do tego dochodzi uczenie psa odpoczywania,[/B] unikanie popełniania błędów bo pies się uczy bardzo szybko, bycie mega czytelnym by nie zaczął świrować. To bardzo emocjonalne psy, trzeba się przy nich naprawdę pilnować bo każda negatywna emocja się na tym psie odbije, wygasi go. Moim zdaniem bc czy malina absolutnie tutaj nie pasuje.[/QUOTE] samo zmeczenie psa to dla mnie nie jest wyznacznik jego trudności. Więcej mówi własnie to mityczne "wyciszanie" psa. O ile rot ma to w standardzie, o tyle BC już nie. I dla potencjalnego posiadacza psa, ten aspekt moze byc dużym problemem. I tego typu kwestie należy wrecz podkreślać, każdemu to się przymierza do jakiejkolwiek rasy. Nie wiem co w tym złego? :roll:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='a_niusia']no moim zdaniem post, do ktorego wkleilas linka, robi z borderow nadpsy:)))[/QUOTE] ale na tym poziomie, to moga sobie pogadac ludzie otrzaskani w temacie. czy to są nad psy czy też nie i dlaczego. Przeciętny posiadacz psa, zapewnia mu 3 spacery dziennie, w tym jeden dłuższy, nie robi z nimi nic szczególnego, i ma niewielkie pojęcie tak naprawde o tym, że pies może robić coś wiecej niz dreptać na smyczy. I dla takiej osoby border to bedzie nadpies, bo jeżeli mu nie zapewni odpowiedniej aktywnosci, to bedzie to zwierzak sfrustrowany, nieznośny itd. Dlaczego nie polecasz seterów ludziom, który nie są aktywni? A nie, czekaj, zapomniałam setery moga byc nadpsami, dla wybranych. Inne rasy już nie :diabloti: I po raz kolejny przypomnę, że to wątek gdzie najczesciej pytają LAICY, wiec lepiej zrobic z BC nadpieska, i postraszyć, niż powiedziec "jakoś sobie poradzisz" bo z tego jakoś na ogół wychodzi kiepsko. I tak jak Fauka pisała, masz "jakos" radzące sobie labki, "jakos" radzące joreczki itd. Natomiast zadnemu obytemu w psim świecie człowieczkowi nie trzeba tłumaczyć, że bołdełki to nie są psi terminatorzy, którzy popylają 28 godzina na dobę. Powiedz komuś na spacerze, że psa trzeba nauczyć odpoczywania i wyciszania się to zrobi oczy jak spodki i się popuka w głowe. I takie osoby tu zaglądają, wiec nie dziwota, że profilaktycznie się "straszy" trudnościami jaki MOGĄ wystąpić.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='a_niusia']tak, owszem temperament jest dziedziczny, ale juz nad charakterem mozna pracowac, border to nie jest nadpies tylko dla wybranych.[/QUOTE] Jasne, że to nie jest jakiś nadpies, ale kazda rasa ma swoje wady, i nie ma się co czarować, że każdy sobie z takim pieskiem poradzi. Ten wątek z zasady jest trochę "przekolorowany" bo przede wszystkim się przedstawia wady ras, grup itd. Lepiej się liczyc z tym, że trafisz na egzemplarz, który bedzie bardzo wymagający niż odwrotnie. Nie jestem zwolennikiem robienia z psów jakiegoś robokopa kynologicznego. Udawania, że rasy są "elitarne" i tylko dla super, mega wtajemniczonych. Natomiast, no kurde mnie w ogole nie kreci np. typ pracy setera, nie czuje pociągu do takich psów, wiec na pewno go nie bede miec, bo byłby dla mnie utrapienie, a ja dla niego. W drugą stronę osoba z miekkim charakterze, i nie umiejaca byc konsekwentną może sobie kiepsko poradzić z niezaleznym molosem. Ktoś kto nie ma czasu i chęci na zapewnienie dużej aktywności lepiej się dogada np z mopsem niż aktywnym wyżłem itd. Wiadomo, że duzo zalezy od wychowania, ALE to nadal są TYLKO psy, czasami reagują instynktownie i wychowanie w niektórych sytuacjach schodzi na dalszy plan. O ile można w znacznej mierze na zwierzaka wpłynąc, szczególnie majac go od szczeniaka, o tyle nie da się wyciszyć i wyeliminowac wszystkich cech. Raczej nie doradzałabys nikomu robienia z seterka psa kanapowego, który ma 15 min spacerki (a znam takie, i wydają się być "pogodzone" ze swoim losem. Pytanie czy są szczesliwe?) Tak samo jak nie doradzałabyś nikomu kaukaza czy CAO do agility. I tyle. Lepiej poinformowac o tym, że pies MOŻE byc problematyczny bo.... niż uznawać, że to tylko piesek i wszystko da się z niego zrobić. A już pomijam fakt, że borderki są specyficzne, i lepiej przestrzegać nawet za bardzo, niż klepać po plecach. Jestem pewna, że predzej do fiksacji i schiz doprowadzi się bordera niż rota. Tak samo jak większa frustracje zaliczy BC przy tygodniwym gniciu na kanapie niz taki molosowaty. No i warto wspomnieć, że do tego wątku zagladają przede wszystkim osoby, które mają niewielkie, albo żadne pojęcia o psach i dla takich osób ten najczarniejszy z czarnych scenariuszy jest jednak lepszy niz "spoko bierz, potem jakoś to będzie" :lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Marinn']A reszta ras? Może jest jakaś osoba, które posaiada takiego psa? Tak też myślałem. Mam trochę doświadczenia, jednak nie chce podejmować się wychowywania psa o wyjątkowo dominującym charakterze. Może mieć tendencje, natomiast skoro mówicie, że są aż tak trudne to na pewno go nie wybiorę. Pies ma się czuć dobrze i ja mam się z nim czuć tak samo. Owczarek Środkowoazjatycki, bardzo fajny pies. Opowiedz mi coś więcej jeżeli tylko możesz. Jaki jest? Czy łatwo uczy się go podstawowych komend i tych nieco trudniejszych?[/QUOTE] Akurat kwestia uczenia się komend niekoniecznie jesy wyznacznikiem łatwości szkolenia. Moj Kaukaz w mig łapie o co chodzi w sztuczkach i komendach, ale z poźniejszym wykonaniem jest juz gorzej. Także sam fakt, że pies szybko łapie to nie wszystko. Na ogół psy niezalezne są bardzo inteligentne, wiec nauka jaka taka im nie sprawia problemu. Natomiast kwestia powtarzania i wykonywania tych komend kiedy Ty tego chcesz, to juz inna para kaloszy. CAO są rasą fajną, ale...no właśnie tą są psy dominujące i niezalezne. I wiadomo z każdego psa da się zrobić posłuszną bestyjkę, ale w mojej ocenie to nadal połka wyżej, a nawet dwie w stosunku do rota, który nie oszukujmy się wcale tez nie jest jakimś super prostym pieskiem. Natomiast chęc do uczenia się, i zadowolenia właściciela, posłuszeństwa ma dużo większą niz pozostałe Strózujące/obronne molosy. nie wiem jak z innymi grupami bo w nich nie siedzę jakoś szczególnie, ale serio jeżeli nie Owczarek Niemiecki, to najbliższe Twoich wymaganiom i tym co oferujesz jest własnie rottek :) Może napisz coś więcej o psach jakie miałes, jak sobie z nimi radziłes, możliwe ze rzuci to trochę inne swiatło i bedzie można podpowiedzieć coś więcej ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Marinn']Bardzo podoba mi się to forum.Przyjemnie się czyta wypowiedzi podpartych konkretnymi argumentami. To może jest jeszcze jakaś osoba posiadająca psa lub mająca kontakt z rasy :dog argentyński, Canaan Dog czechosłowacki wilczak, owczarek australijski, hovawart, szpic duży, appenzeller? Landseer - nigdy wcześniej nie interesowałem się tą rasą. Jaki ma temperament? JEst to pies raczej spokojny, czy wyciszony, opanowany? Bernardyn niestety nie dla mnie. W gwoli ścisłości. Pies może zostawać na noc lub w dzień podczas nieobecności na dworze, ale nie musi. Oczywiste jest to, że w przypadku krótkowłosych czworonogów zostawałby w domu.[/QUOTE] I znowu doga argentynskiego odradzam. To bardzo trudne psy, z ogromnym instynktem mysliwskim, czy jak to zwał. Wychowanie takiego psa to ogrom pracy, i na pewno nie jest to pies, z którym żyje się łatwo i bezproblemowo. Trzeba bardzo mądrze socjalizować, do tego od małego mocno i intensywnie pracować nad posluszeństwem. Do tego są to psy, które mają bardzo wysoki próg bólu, w efekcie jak Ci jednak piesek pójdzie za dzikiem, to może wrócić z rozwalonym brzuchem, albo wcale. Ponieważ nie cofnie się, nawet kiedy będzie miał marne szanse. Do tego w tym głupim okresie dorastania, mają tendencje żeby jednak mocno olewać właściciela. A jak nie masz doświadczenia z psem mysliwskim, to nie tylko dziki beda takiego argentyna interesować. Zacznie realizowac swoją pasję na innych zwierzakach. Znam przypadki gdzie łupem został kot, czy inny pupil. Ten typ psa jak złapie trop, a pracują na górnych wiatrach, wiec to czasami są ułamki sekund, to jest głuchy i ślepy. Serio nie jest to pies, którego można zostawić samemu sobie na podwórku. No i co tu dużo ukrywać nie jest to rasa, którą bym poleciła nawet całkiem doświadczonej osobie. Sama się cały czas nad DA zastanawiam, a przerobiłam już trochę trudnych psów. bardzo fajnie o Da mozna sobie poczytać tutaj: [url]http://dogoargentinoclub.pl/info/[/url] polecam szczerze, lektura obowiązkowa. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Baileys & Honey - stafficzy Dream Team :P i Perełka [*]
asiak_kasia replied to Martens's topic in Galeria
[quote name='kamihash']Moja rodzicielka mi zawsze powtarza, że mam psa "pięknego inaczej" :loveu: [/QUOTE] :evil_lol: i w tym tkwi ich urok, to jest ta półka " brzydkie, że aż ładne", aczkolwiek, ja i tak się zachwycam muskulaturą stafiorów. Taki mięśniaczek zawsze jest miły dla oka. Nawet jeżeli w pojęciu ogólnym uroda nie grzeszy :diabloti: -
[quote name='FredziaFredzia']A na którymś tam z kolei dołączą samoyed i bulwa![/QUOTE] Koniecznie i bezwzględnie tak! :loveu: Ale się zrobi biało w pniewach :evil_lol:
-
Baileys & Honey - stafficzy Dream Team :P i Perełka [*]
asiak_kasia replied to Martens's topic in Galeria
[quote name='Martens']:p stwierdziłam, że moje psy wychodzą na zdjęciach jak przygłupy :evil_lol: [/QUOTE] A stafiki kiedykolwiek wychodzą na fotach z inteligencją na pysku, albo elegancją? :evil_lol: Przecież to takie małe brzydkie czołgi :eviltong: -
[quote name='Marinn']Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Być może źle to ująłem i nie szukam psa zupełnie idealnego.Co do kwestii obronny/stróżujący CHodziło o takiego, który będzie stróżował (tzn dawał znać, że ktoś idzie szczekajać i W RAZIE KONICZENOŚĆI będzie w stanie zaatakaować). Zaznaczam, że nie traktuje psa jako maszyny do obrony, chciałbym , żeby miał tylko takie predyspozycje. Owczarki niemieckie jak najbardziej spełniały moje wymagania, ale tak jak zaznaczyłem chciałbym spróbować czegoś innego. A co sądzicie o owczarkach belgijskich,podhalańskich, bokserach, canaan dogach lub dobermanach? A może australian cattle dog? Czy u Rottweilerów polecacie profesjonalne szkolenie? Byłem na takim dwa razy i przyznam, że nie byłem z niego zadowolny. Tam dominacje osiągało się za pomocą siły co było dla mnie totalnym amatorstwem. Bardzo podobają mi się Apenzellery, ale w Polsce baardzo ciężko je dostać.Myślałem też o zakupieniu dwóch psów, dlatego nie wiem też szczerze mówiąc czy przy zmianie na rasę rotweiller czy Cane Corso dwa psy o takim teoretycznie mocnym temperamencie to zbyt duże wyzwanie. Pozdrawiam i z przyjemnością przeczytam wasze opinie na temat ras.[/QUOTE] Każdy pies w razie koniecznośc (przyparty do muru) jest w stanie zaatakować. Z tymże u ras strózujących/obronnych nie bierze się to ze strachu, a raczej nie powinno. Ogólnie rozumiem, pies ma wzbudzac respekt, zapewniać poczucie bezpieczeństwa. No i odstraszać ewentualnie. Kazy duży pies, który trochę poszczeka pod płotem wydaje się być groźny, wiec tutaj niekoniecznie musisz celować w rasy, które mają stricte takie predyspozycje, a jeżeli chcesz, to wybieraj w tych mniej temperamentnych. Dobka, Belga i ACD od razu bym skreśliła, bo to są takie psie dynamity, wymagające, no bardzo pobudliwe. Belg zanudzi się bez konkretnego zajęcia, i to takiego dość intensywnego. Dobek to w dzisiejszych czasach rasa mocno chorowita, ale to moze niech się wypowie Amber, albo ktoś inny posiadający dobermana. ACD do tez tacy psi pracoholicy, wymagają zajęcia umysłowego, i to mocno nastawione na prace psy. W dodatku pastuchy, o dość twardym charakterze. I bez odpowiedniego zajęcia zaczną Ci paść dzieci, samochody itd. Co wcale nie jest przyjemne i zabawne. Podhalan byłby całkiem fajny, ale to bardzo niezalezne psy i pojęcie łatwe w szkoleniu nijak mi do nich nie pasuje. To taka polskawersja Kaukaza, i wszystkie jakie do tej pory poznałam to pieski z mocnym charakterem, i daleko im do psa, z którym szkolenie idzie gładko. Co do rotka, w dzisiejszych czasach, jest ogromny wybór szkół, szkółek i szkoleniowców. NA sensowne szkolenie z kimś kto ma poukładane w głowie zawsze warto iść. Można tez zaliczyć psie przedszkole, bo to swietny socjal malucha, i fajna zabawa, dla całej rodzinki. Warto w to zainwestować, szczególnie przy rotku. Cane Corso, ja osobiscie bym odradzała, bo pomimo tego, że w zasadzie pasują do Twoich wymagań, to z cała pewnością nie są psy dla laika. A jeżeli miałes owczarki, możesz się mocno zdziwić przy zakupie molosa. To nie bedzie piesek na każde pstryknięcie. I tak jak wspomniałam CCty są mocno dominujące. Może jakas uległa suczka, by dała u was rade. Ale to juz trzeba bezpośrednio z hodowcą gadać. Bokser- fajna sprężynka, i myśle, że tez mogłby się sprawdzić. Ale jak to na chwilę obecną wygląda z hodowlami ich zdrowiem itd zupełnie się nie orientuje. A co myślisz o bernardynie, np krótkowłosym? Myślę, że też nieźle by się wpasował w wasze wymagania. A teraz się rozwinę w temacie dwóch psów. Prawde mówiac nie uważam, żeby to była dobra decyzja, bez względu na rasę. Trzeba miec naprawde dużo czasu, chęci, wiedzy i samozaparcia, zeby dojśc do ładu z dwójką dzieciaków, które potem beda problematycznymi nastolatkami. A z tym się musisz liczyć, że przychodzi taki czas, kiedy grzeczny i kochany szczeniaczek pokazuje oblicze małego demona. I jeżeli to pomnożysz razy 2, masz dwukrotnie więcej problemów. Poza tym jeżeli Ci zalezy na dobrych relacjach z psem, to przy posiadaniu dwóch na raz, dużo trudniej to wypracować. Dlatego jednak nie jestem zwolennikiem brania sobie na raz 2 szczeniaków. Oczywiście pieski się mniej nudzą ze sobą itd. fajnie się obserwuje 2 psy, ich zabawy, relacje. Ale lepiej poświecić czas, zainwestować najpierw w jednego psa, wyprowadzić go "na ludzi", a potem myśleć o kolejnym. :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Marinn']Dzień dobry, Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies. - Pies Duży/ Bardzo duży - Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia) - Może wychowywać się z małymi dziećmi - Pies stróżujący/obronny - Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy. Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego. Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.[/QUOTE] strózująco obronny i łatwy w szkoleniu i wychowaniu, ach marzenia :loveu: A tak już powazniej, nie będę oryginalna, ale jeżeli chcesz psa dużego/bardzo dużego, i jeszcze takiego, z którym nauka pójdzie w miarę łatwo, to chyba tylko rotek(może jeszcze bernardyn? albo leoś? Aczkolwiek nie wiem jak u nich z niezaleznością?). Też bym optowała za suką, chociażby ze względu na to, że są jednak ciut mniejsze niz psy, a przy małym dziecku, zawsze te kilka kg mniej jest na plus. Szczególnie w okresie, kiedy piesek ma kiełbie we łbie. Jeżeli rasa Ci przypadnie do gustu, szukaj mądrze hodowli, koniecznie takiej, która bada swoje psy na dysplazje, bo niestety dość sporo psów jest obciążonych tym cholerstwem. A przy tak dużym psie, problem ze stawami, to naprawdę PROBLEM. No i musisz tez dobrze zaczać z psem, w sensie, od małego jasno określone zasady, konsekwencja, dyscyplinka no i socjalizacja. Mądra socjalizacja, zeby Ci potem piesek nie wyrósł na killera. Roty to są psy mocno przydupiaste, że się tak wyraże, uwielbiają być blisko człowieka, wiec gdyby psisko mogło mieszkac w domu-super. Ale ocieplona buda i porządny kojec tez dadzą radę. taka dygresja w temacie tego mieszkania na dworze. Przy takiej rasie jak rotek, z cała pewnością będzie łatwiej psa ogarnać jeżeli bedzie w domu. Szczególnie w tym początkowym okresie, no i zanim mu sie w końcu w główce poukłada. Tak jak evel pisała, to rasa, gdzie psy dojrzewają dość długo (w sensie psychiki) tak plus minus 3lata. Wczesniej to taki "zbuntowany" nastolatek, który chce byc dorosły, ale w sumie to tak naprawde sam nie wie czego chce. Dlatego bardzo wazne, zeby w tym czasie nie zaniedbać szkolenia i wyrobić sobie z psem warunki współpracy już na samym początku. Rotek z dobrej hodowli po zrównoważonych rodzicach, bedzie robił wszystko, żeby Ci się przypodobać i zyskać Twoją aprobatę, ale według swojego pomysłu. Dlatego on usiądzie, owszem, ale niekoniecznie wtedy kiedy Ty mu każesz, i wcale nie w tym miejscu w którym powinien :diabloti: Ewentualnie, jak mu nie udowodnisz ze opłaca się z Toba grać w jednej drużynie, to rotek udowodni Ci jak bardzo pieski potrafią być kreatywne i jak szybko doprowadzają do szału :cool3: No i warto powiedziec, że roty to urodzeni złodzieje. Potrafią zarąbiście kraść, kombinować i próbują za wszelką cene osiągnać swój cel, ale tak zeby nie podpaść pańciowi. :evil_lol: A co do cane corso, nie powiedziałabym, że to pies łatwy do szkolenia. Są jednak dużo bardziej niezależne niż roty, a przy tym wszystkim mocniej dominujące. Trochę jednak wyższa półka niz rotek. Podsumowujac, jeżeli masz doswiadczenie, zapewnisz psu porzadną socjalkę, szkolonko i odpowiednią dawkę ruchu. To rocisław mi tu pasuje idealnie. Z jedną uwagą, kazdego psa, o ile się go dobrze wychowa, można nazwac idealnym dla rodziny i dziecka. Żadna rasa nie ma tego w pakiecie, i po prostu relacje pies-dziecko trzeba ZAWSZE nadzorować. Nie ze względu na krwiożercze zapędy, ale duzy pies może zrobić krzywdę niechcący. No i skoro chcesz psa strózującego/obronnego to musisz się liczyć z tym, że nie bedzie on zaprogramowany na wykonywanie poleceń. To jednak nie jest owczarek i takiego psa musisz przekonać, że opłaca się z Toba wspołpracować. I celowo mówię o wspołpracy, bo tego typu rasy należy traktować jak partnerów, z szacunkiem :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='motyleqq']serio? te strony są wg Ciebie sprzed 15 lat? :cool3:[/QUOTE] Boże, boże Bożenko...Aga serio, nie pojmuje dlaczego dobre rady odbierasz w taki a nie inny sposób.( już pomijam kwestię czepiaia się bzdetów) Trochę w temacie siedze, odchowałam kilkanascie prosiaków, coś tam wiem mimo wszystko. Podpowiadam po prostu, że można inaczej, ciut lepiej, bezpieczniej. Skoro wolisz wiedze ze stronek www zamiast rady hodowców z doświadczeniem wieloletnim, spoko. Tak jak napisałam Twoje zwierzaki Twoja sprawa. Mam nadzieje, że świniakowi wyjdzie to na dobre i tyle. :)
-
[quote name='motyleqq']myślę że autorzy tych stron nie pisaliby bzdur :) o całej reszcie wiem[/QUOTE] no jasne, autorzy metody szkoleniowej sprzed 15lat tez na tamte czasy bzdur nie pisali. :roll: Natomiast zrobisz jak uwazasz. Zdrowia dla prosiaka :)
-
[quote name='motyleqq']nie, nie żartuję, proszę bardzo [URL]http://www.guinealynx.info/fungus.html[/URL] oraz [URL]http://www.swinkimorskie.eu/grzybice.php[/URL] Zosia miała pobraną zeskrobinę i dostała odpowiednie do tego leki.[/QUOTE] No Twoja świnka, zrobisz jak uważasz, aczkolwiek serio, mało kto korzysta z nizoralu, bo można więcej złego niz dobrego zrobić. I nie jest to uszczypliwość tylko dobra rada. Przerabialam to juz ze swoimi świniakami. btw warto odkazić klatkę i okolice w których prosiak przebywa. Wyprac wszystkie kocyki/hamaki, a drewniane elementy wymienić na nowe. I to są serio rady od ludzi dużo bardziej doświadczonych w tym temacie niż ja.
-
[quote name='motyleqq']nie ma, [B]ale i tak ją wykąpię w nizoralu[/B]. dostała zastrzyk na świerzba(bo świnki często mają jednocześnie grzyba i świerzb) i coś do psikania na grzyba. ma od tego obrzydliwie tłustą sierść :shake: no i wydrapała sobie bok, tam gdzie miała strupa, wygląda jakby jej ktoś tam kawałek skóry wyrwał :wallbash: i nad uchem sobie wydrapała, ale tam ma 'tylko' strupek. ale coś czuję że jednak źle wyjdę na tym, że poszłam z nią tutaj do weta[/QUOTE] no chyba sobie żartujesz? zrobisz jej krzywde, już pomijam fakt, że nizoral to dość mocny srodek, a ph skóry prosiaka jest jednak ciut inne niz ludzkie. Kiedyś się praktykowało taka metodę, ale ludzie od tego odeszli, szczególnie jeżeli nie wiesz jaki szczep bakterii zaatakował świnię. Inaczej się leczy rózne rodzaje bakterii. Najlepiej wybrać coś łagodnego, i w dawce odpowiedniej dla prosiaka, bo podrażnisz jej skórę i się dopiero zacznie maniana. Idz do porzadnego weta, niech Ci przepisze maść i szampon, są specjalne preparaty dla gryzoni, fakt faktem drogie, ale na pewno lepsze niz nizoral. Zapytaj tez czy nie warto podac ketokanazol albo lufenuron. Ale to po konsultacji z wetem, bo to leki takie ogólnoustrojowe, wspomagające organizm. I upewnijcie się czy to przypadkiem nie jest drożdżyca. Powodzenia i zdrowia dla Zosi.
-
Podczytuję sobie was od dawna, i miałam siedziec z mordą cicho, ale no kurde nie mogę. Sama przerobiłam dużo większy problem ze swoim rotem. Jego agresją w stosunku do psów i ludzi. I pomimo tego, że jestem zwolennikiem kolców (sama ich uzywałam i uzywam) to w głowie mi się nie mieści, że nadal chodzicie na to szkolenie. To, że facet miał styczność z rotem, odniosł sukcesy jakies tam, to zaden wyznacznik. Do rota nie można mieć lekkiej ręki, trzeba jasno i klarownie ustawić granice. Natomiast przeoranie psem na kolcach placu, nic nie zmieni. Kolce słuzą do korekty, krótkiego impulsu, który ma psa sprowadzić na ziemie. Potem trzeba psu pokazać, czego od niego oczekujesz. Samo założenie kolczatki nie spowoduje, że Besti pokocha inne pieski. Na to są lepsze metody. Szczególnie, przy suce, która wykazywała się lękliwością. Jak dla mnie zafundujesz psu niezłą traumę po takim szkoleniu. Zacznie kojarzyć prace, inne psy z mało przyjemnymi rzeczami i w efekcie bedzie jeszcze bardziej cięta na inne pieski. Jeżeli Ci zależy na wyrobieniu pozytywnego skojarzenia, to pakujesz psa w kaganiec i idziesz na spotkanie z ogarniętymi psiarzami, a nie na szkolenie do goscia, który psem ora plac w kolcach. Złamanie rota to dla mnie jakas totalna hipokryzja. Ten pies ma Ci ufac BEZWZGLĘDNIE, ma wspolpracowac z Tobą, a nie się bać. Rot, który się boi to prosta droga do tego, żeby w końcu zaatakował. Tym bardziej, że zamiast umacniac w suce poczucie pewności na takim szkoleniu tylko je podkopujesz. Zacznie w końcu sobie sama ustalać co jest spoko, a co nie, skoro nie bedziesz dla niej zadnym autorytetem. I pomimo tego, że wcale nie pieje z zachwytu nad klikerkiem, to w przypadku Besti te kolce mogą wiecej złego niz dobrego zrobić. Szczególnie z takich rękach, jak tego gościa. Chcesz podeślę Ci kontakt do mega fajnego szkoleniowca, który miał dużą styczność z psami prawdziwie problemowymi. I jedno dwa spotkania z nim pomoga wam dużo bardziej niz takie pseudo "szkolenie". Ja rozumiem, że z psem trzeba iśc do ludzi i innych psów, ale taka atmosfera, takie metody, wiecej szkody niz pozytku wam przyniosą.
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Magnus się po prostu wystawia sam, bez ringówki :evil_lol: A Pola jak zwykle pozytywie najarana :loveu:
-
:loveu::loveu::loveu: Mangusek :loveu::loveu::loveu: ślinię się do monitora i marzę o sobocie :razz:
-
[quote name='Unbelievable']a jakie są dla koni? tzn z jakiego materiału i tak dalej[/QUOTE] do wyboru do koloru. Są polarowe, są z tzw mikrofibry, są jakieś takie lekko usztywnione (nie wiem co to jest). Ogólnie najlepiej się sprawdzają polarowe, bo najłatwiej zadbać o czystość itd. ale latem uzywałam tych z "siateczki" bo się koń jednak poci, i było niefajnie jak się staw pęcinowy przegrzewał. (nie są jakies super ekstra drogie) Trzeba sobie obaczaić jakiś koński sklep internetowy. ;)
-
[quote name='Okamia']Ale Poli czy Magnusowi (uwielbiam jego imię - jak przeczytałaś książkę ode mnie to wiesz czemu :evil_lol:)[/QUOTE] Obydwu, bedzie lans na nie-swmojego-nowego-psa :diabloti: Czytam, już mi zostało jakies 80 stroniczek :-( dzisiaj łyknę. Fajnie sie czyta, w sobote poprosze pozostałe częsci :eviltong:
-
[quote name='dog193']:D Widzisz, narobiłaś wrogów nawet swoim rodzicom... Dodatkowo jesteś nieprzekonująca... Ach te złe fluidy :shake: :lol:[/QUOTE] to pewnie kwestia mojej gęby :evil_lol: ale wierz mi jakbys zobaczyła tego foxa, to byś się rozpłakała. Koltun na kołtunie, brudny, smierdzi...w swoim zyciu był RAZ u fryzjera, wiecej nie pojechali bo się piesek denerwował... :roll:
-
[quote name='dog193']Tititi, miało nie być hejciku :nono: :diabloti:[/QUOTE] :evil_lol: oj tam oj tam :eviltong: btw moi staruszkowie mają sąsiadów z foxem, tym szorstkowłosym. Nie chcieli mi uwierzyć, że są krótko/gładkowłose. Pani się obraziła i nie gada już z moimi rodzicami :evil_lol:
-
[quote name='Okamia']Najpierw dostanie pismo od prawnika :loveu: A kalendarz powiadasz - kupujesz foty hurtowo czy pojedynczo :evil_lol:[/QUOTE] jeszcze nie fiem :( bo nie mam tyle ładnych fociaszków zeby zrobić kalendarzyk...musisz na sobotnim spacerku napstrykać duzo duzo! :diabloti: [quote name='dog193']Nooo, mnie sie pytać nie będa, ale i tak będe mieć kisiel w gaciach, bo każdy, kto będzie za mną jechać będzie widział mojego zajebistego pieska nie dość, że w bagażniku, gdzie zawsze jeździ, to jeszcze na klapie od bagażnika :diabloti: Oczywiście. Bo wiesz, [B]u nas na Śląsku uczą kultury[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Szkoda, że Dolnośląskiego to już nie obejmuje :diabloti:
-
[quote name='dog193']Zapytałam o pozwolenie :diabloti: Eee tam kalendarz - na kalendarz to ja nawet nie patrzę, jedyne co to ten w telefonie :D[/QUOTE] Ja sobie do pracy robię, kelandarzo/terminarz, i stawiam na biurku, przed którym płaszcze dupę codziennie. I jestem taka fajna i sie wszyscy pytają co to za piękne pieski i wtedy mam kisiel w gaciach :diabloti: a tak btw jestes master kultury :cool3:
-
Vectra, kup owijki dla konisiów w Decathlonie na ten przykład, przetnij na pół, albo 1/3 i masz owijeczki na psa :diabloti:
-
[quote name='dog193']O kurde... to chyba musze porozmawiać z autorem poprzedniej fotki :D[/QUOTE] Do sądu Cię Okamia poda :diabloti: Ja za to będę robić kalendarz z fociszkami moich piesków na przyszły rok :cool3: