-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
Sposób na instynkt myśliwski - czy udało wam się go opanować?
asiak_kasia replied to zmierzchnica's topic in Ucieczki
[quote name='motyleqq']nie rozumiem. chyba nie chcesz powiedzieć, że oduczenie psa gonienia zwierzyny jest wypraniem go z wszelkich popędów?[/QUOTE] Nie, nie chce powiedzieć, że wykluczenie pogoni, to wypranie z popędów, odniosłam to do mojego spaniela, dla którego instynkt pogoni to było to COŚ. Dlatego zamieniałam ganianie za kotkami, na ganianie za gryzakiem. Miałam na myśli, totalne wyciszenie tej "pogoni" w sensie, nie gonimy się nic, niczego, nigdy. Dla spanielicy to byłby koniec świata. Skrót myślowy-Dzisiaj się próbuje z psów obronnych zrobić misie i przytulanki itd itp. Każdy pies jest idealny dla dzieci, do bloku, i w ogóle to najlepiej żeby pieski się tylko wyglądem różniły, a tak poza tym wszystkie są tak samo superaśne.:roll: I podobnie uważam, że pies nie ma prawa gonić wszystkiego i kiedy ma na to ochotę. Dlatego w ogóle ten temat powstał, żeby znaleźć sposób, podzielić się informacjami, kto jak swojego psa tego oduczył. Z tymże, ja twierdze, że są takie przypadki, u których jest to bardzo trudne, żeby nie powiedzieć, że niemożliwe. W mojej opinii łatwiej się pracuję z psem po polujących rodzicach, bo wiesz czego się spodziewać, jak pracować, świadomie się takiego psa wzięło. A mix trafiający niejako przypadkiem jest zagadką. [B]a_niusia[/B]. Tylko problem jest jeden, nie każdy ma wiedzę i doświadczenie z psami polującymi i jest w stanie nauczyć tego "szacunku" do zwierzyny, ja zwyczajnie w świecie, nawet nie wiem jak miała bym oswoić psa z zapachem sarny, która widujemy raz na bardzo długi okres czasu. I dla mnie rozwiązaniem była linka, bo po prostu były sytuacje, kiedy psu nie ufałam. -
Sposób na instynkt myśliwski - czy udało wam się go opanować?
asiak_kasia replied to zmierzchnica's topic in Ucieczki
Właśnie do tego zmierzam są rasy, które nie myślą i nie kwestionują poleceń, a są takie (kochane moloski:loveu:), które mają swój rozum, myślą, kombinują i wcale nie jest dla nich polecenie przewodnika bezwzględne. I z takim psem pracuje się zupełnie inaczej niż z owczarkiem. A już zupełnie inaczej wygląda praca z psem po przejściach-gdzie leży socjal, i najpierw tego psa trzeba nauczyć bycia psem, a nie zdziczałym futrem. Wcale się też nie usprawiedliwiam, bo żadna ze mnie alfa czy omega, ale po prostu trochę tych psów mi się przez ręce przewinęło i wiem, że co przypadek to historia. Ze spanielem przerobiłam wszystko, serio przez 9 lat jej życia przetestowałyśmy naprawde różne sposoby, knyfy i teorie. To był mój pierwszy "dorosły" pies, wiec przetestowałam na niej wszelkie teorie. I pewnie dało by się ją naprostować, ale zwyczajnie nie starczyło czasu, chociaż jako 11 letnia schorowana babcia, i tak miała powera w tyłku i potrafiła za sarenką dać dyla. Wiec w jej przypadku linka to było jedyne pewne rozwiązanie, i niestety ten typ już tak miał. To była nagroda sama w sobie, z resztą dla niej gonienie gryzaka, piłki czy latanie za flirtpol'em to był sens życia. Gonic, gonic, gonić. I oczywiście mogła bym jej to odebrać i "wyciszyć", ale czy jest sens robić z psa maszynkę do wykonywania komend, totalnie bez żadnych popędów? :roll: -
Sposób na instynkt myśliwski - czy udało wam się go opanować?
asiak_kasia replied to zmierzchnica's topic in Ucieczki
To może ja się wypowiem. Miałam doświadczenia z 3 "rasami" mixem spaniela( suka trafiła do mnie około 2 letnia, totalnie zdziczała, zero kontaktu i bardzo silna potrzeba gonienia, nie tylko zwierzyny) mix kaukaza (ok. 4 letnia suka, schroniskowa) pseudo rotek. Spaniel nigdy do konca swojego zycia nie był w 100% pewnym psem (pomimo przerobienia wszelkich możliwości od OE po gwizdki, nic nie dawało pewności, chociaż podobnie jak u Ciebie jak się zgasiło ten pierwszy bodziec-"gonić" to pies odpuszczał i olewał temat. Z tymże spaniel gonił wszystko, gołębie, koty, ludzi, rowery. Oczywiście praca od podstaw socjalizacja, nauka skupienia i wyciszenia się. Udało się dojść do etapu spokojnego spaceru, i skupienia na mnie, ale w lesie czy nieznanym terenie, suka spacerowała na lince. Po prostu zbyt wielką frajdę jej sprawiała pogoń i pewnie znajdą się ludzie, który stwierdzą, że to moje braki czy nieuctwo, niemniej jednak uważam, że w tym konkretnym przypadku można było tylko zapobiegać a nie leczyć. Kaukazica, suka która mnie kosztowała najwięcej, pracy i wysiłku, po prostu odpuściła, pewnego dnia, odwołałam od sarenki, która nam wyskoczyła przed nosem i tyle, więcej już nie próbowała. Nie wiem co konkretnie tutaj zadziałało, po prostu sama z siebie przestała ganiać za zwierzakami. Z rotem takie problemy miałam tylko przez 2 pierwsze leśne spacery, komenda "stop" ćwiczona do upadłego, w każdej możliwej sytuacji, w różnych stopniach natężenia bodźców, od spokojnego pokoju, co centrum miasta , autobusy, tramwaje pociągi, no wszędzie gdzie się dało, i to zatrzymywało psa w każdej sytuacji, tutaj potrzebował 2 powtórzeń. Ale zakładam, że to kwestia "rasy" nigdy nie były to psy do polowań, raczej do obrony i pilnowania, wiec niejako dla niego istotniejsze było moje "bezpieczeństwo" niż gonienie sarenki, czy innego lisa. I patrzac na jedna z umiłowanych moich ras, dogi argentynskie, nie wierze, w to, że można w każdym psie wyciszyc takie zapędy, po prostu są psy, które mimo najszczerszych naszych chęci reagują na bodźcce mocniej i szybciej niż inne. A szczególnie jeżeli mamy do czynienia z mixem niewiadomego pochodzenia i możemy sobie tylko gdybac co tam w nim siedzi. Inaczej się pracuje z owczarkiem niemieckim, rotem, wyzłem, seterem czy terierem. I jak dla mnie są po prstu egzemplarze, które bedą pod tym względem niereformowalne. I odwołujac się do psów typowo myśliwszkich, nie uwierze nigdy, że kazdy jeden szczeniak pracuje tak samo dobrze, i kazdy jeden się nadaje do pracy-polowania. Po prostu jest to bzdura wierutna, bo w każdym miocie są egzemplarze bardziej i mniej "dobre" do takich zajęć. Znowu wracajac do tych moich DA, zupełnie inna specyfika rasy, zupełnie inne predyspozycje, i zupełnie inaczej wyglada praca z takim zwierzakiem, i tu znowu są egzemplarze wybitnie "polujące" i są takie, które bez problemu zejdą z tropu i odpuszczą. I nie jest to kwestia tylko i wyłacznie prowadzenia. Szczególnie, że miałam okazję obserwować 2 psy należące do tej samej osoby, w dodatku rodzenstwo z jednego miotu. -
No to Kochani-Wesołych! [IMG]http://i46.tinypic.com/1qs5fa.jpg[/IMG]
-
[quote name='Alicja']poległam :roflt: [URL]http://i50.tinypic.com/352oqjt.jpg[/URL] to takie grzywacze w rodzie świnek :lol:[/QUOTE] o to to, dobre podsumowanie, tak samo pokraczne i lekko pierdzielnięte :roll: [quote name='Aleks89']Skinny są czaderskie:loveu:[/QUOTE] owszem, są, i nie ma lepszych świń od tych świń. Plus jakby ktoś chciał sobie upiec na grilu to nie ma problemu z futrem :roflt: [quote name='omry']Wesoło tu macie, nie powiem :razz:[/QUOTE] a jak, w końcu koniec świata przetrwaliśmy, to się radować trzeba :cool3:
-
Pracuje pracuję, na 2 etaty, jeden "we wielkiej firmie", drugi w stajni :diabloti: Suka brzydka i stara zostaje w kojcu/lub podwórku (o ja zła i wredna :diabloti:) a suka druga młoda w domu, teraz z towarzystwem, Pana Starszego(o psie idealny!:loveu:), który jej tłumaczy do tego zakutego łba, że nie ma powodu do robienia rozpie*duchy. Jako, że suka kudłata się nakręcą z młoda tak samo to obie sieją demolkę w chałupie czy na podwórku( plus spierdalanki sobie uskuteczniają jak im się udaje płot rozpracować), więc na czas naszej nieobecności są izolowane. O dziwo starsza suka sama nie ma najmniejszych problemów, chociaż domem jako takim się brzydzi. :cool3: Plus suki jak tylko są ku temu warunki "pracują" ze mną w stajni, a tam nie ma opierdzielania się, trzeba myśleć, na kopyta uważać, i tempo trzymać. Podłe życie mają :evil_lol:
-
:diabloti: prosięta są zacne, rodowodowe :evil_lol: I naprawdę polecam każdemu to świniaka chce mieć, bo są bardzo pro ludzkie, cholernie kumate, i wyjątkowo brzydkie :razz: tak wyglądają w całej okazałości [IMG]http://i39.tinypic.com/2e51a2t.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/jjpe1w.jpg[/IMG] (w dodatku nie dośc, że zarośnietę to rudzieje jedno :roll:-Bog mnie pokarał rudą świnią) Docelowo będzie wyglądać mniej więcej tak: [IMG]http://i50.tinypic.com/352oqjt.jpg[/IMG]
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiak_kasia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
to ja już wolę tą 10, bo na 12 przyjeżdża kupiec po moje kobylątko :placz: A ja go wcale sprzedać nie chce... -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiak_kasia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
spokojnie kobietki, ten koniec to na godzinę 10 zapowiadają jeszcze jest szansa, że pierdyknie :diabloti: -
No widać, że się nie znasz :diabloti: Jak mówię, że brzydkie to brzydkie, a to krótkowłose, to jeszcze takie pokraczne- bo to ten wiek, długie nogi, długi grzbiet, krótka szyja i wielki łeb. :stupid: Długowłose, gdyby nie to, ze jest wredne jak pańcia to pewnie grzało by dupę w innym domu, a tak zostało się suce, bo nikt jej nie chciał :razz:. Chociaż miewam czasami ochotę dokonać mordu na psie: próby wypatroszenia na leżąco [IMG]http://i41.tinypic.com/n5hksi.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/x6nbl3.jpg[/IMG] i lekkie podduszenie :diabloti: [IMG]http://i39.tinypic.com/1oq3yc.jpg[/IMG] i tęskny wzrok psa za wolnością [IMG]http://i43.tinypic.com/f3f1fk.jpg[/IMG]
-
Świnie są rasy skinny- najfajniejsze prosięta jakie są. Bardzo psi charakter mają i się rewelacyjnie dogadują z wszelakim stworem :cool3: chociaż są dość wymagające, i na pewno trzeba się nastawić na spełnianie kaprysów prosiątek :diabloti: A psiaki są brzydale- ja tam lubię krótkowłose umięśnione maszyny- buldogi amerykańskie, dogi argentynskie, cane corso, to moje klimaty :loveu:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
asiak_kasia replied to evel's topic in Foto Blogi
Swego czasu podziwiam sukę OH na zawodach agility-no robi wrażenie panna. Można sobie o niej poczytaj na blogu: [url]http://sundayivigo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?527656[/url] -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
asiak_kasia replied to evel's topic in Foto Blogi
a nie myślałaś o Owczarku Holenderskim? :razz: -
A zatem witajcie! Nie bardzo wiem pod jaką rasę mam się podczepić, a ze u nas tłumnie i szumnie to się wepchnę tutaj :diabloti: Więc oto one, dwie najbrzydsze suki, jakie w życiu widziałam, zupełnie nie moj typ, nie moja gusta, wcale ich nie chciałam i do tej pory zastanawiam się jak to się stało, że one ze mną są. Mój chłop zresztą też :evil_lol: Pola-zło wcielone, podobno mix z CAO :niewiem: póki co kocha cały świat i wszystkie pieseczki, ale na razie to raptem 12 miesięcy męki na tym łez padole, wiec cholera wie co to z niej będzie :diabloti: [TABLE] [TR] [TD="width: 447"] [IMG]http://i49.tinypic.com/24gw2h5.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/34oaw5k.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2rond44.jpg[/IMG] tak to ma źle u nas :razz: suka druga- starsza, niewiadomego pochodzenia, podwórkowa, wredne babsko, ma zawsze swoje zdanie, i jest ogólnie psim indywidualistą. Ale można z nią fajnie popracować, jak w końcu jej sie zachce :roll: [IMG]http://i35.tinypic.com/n6s3ex.jpg[/IMG] potraktowana maszynką i nożyczkami jak do nas trafiła, żeby jej sierść doprowadzić do ładu i porządku jako takiego [IMG]http://i39.tinypic.com/nqodo6.jpg[/IMG] Plus mieszka u nas jeszcze Pani Kot, świnie morskie [IMG]http://i44.tinypic.com/i1guj5.jpg[/IMG], konie, gołebie ozdobne, kury, od czasu do czasu tymczasy, ostatnie 3 kociaki wybyły od nas na początku listopada: [IMG]http://i49.tinypic.com/9aa25t.jpg[/IMG] Także oto my, obiecujemy siać zamęt i czynnie uczestniczyć w życiu forum :diabloti: [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
Źle się wyraziłam, chodzi mi o sytuację kiedy jest to jedyne i główne kryterium. Kiedy nie bierze się pod uwage warunków jakie psu zapewnimy, i jego potrzec, a kieruje się człowiek tylko tym, że "ładne". I szczerze, nie, moje psy mi się nie podobają, co nie przeszkadza mi ich kochać, za to jakie są. :diabloti: Mam "kaukaza" i mixa kaukaza, dwie suki, brzydkie jak noc, zupełnie nie mój typ, nie moja bajka, i sama w życiu bym ich nie wzięła. Pojawiły się u mnie tylko na tymczas... :roll:
-
[quote name='Orzełek']Heheh to prawda, jestem niezdecydowany :) Ale mam jeszcze czas, przygarnę jakąś bidę zapewne dopiero wiosną, teraz się rozglądam. Schrony jak najbardziej biorę pod uwagę. O rasowym pomyślałem, gdyż konkretna rasa i dobre pochodzenie dają większą pewność co do charakteru i zdrowia psa. Jak już chyba wspominałem dzielę działkę z dwójką staruszków, którzy baliby się dużego, nieznanego psa ze schroniska. Musiałbym mieć pewność, że nie ma skrzywionej psychiki lub wziąć szczeniaka i go wychować. A szczeniak ze schroniska nie gwarantuje oczekiwanego przez mnie charakteru i wielkości. Więc to nie jest do końca tak, że miotam się i miotam, chcę dokonać właściwego wyboru, pies to zobowiązanie na kilkanaście lat. Do do CAO to jakoś mnie do siebie nie przekonują. Spotykałem je na wystawach i nie porwały mojego serca jak np. hovawarty czy rhodesiany. Podobnie np. berneńczyki - śliczne na zdjęciach, ale w kontakcie bezpośrednim już mniej zachwycające. Ten kundelek 8-kilogramowy chyba jednak za mały, lubię większe psy, poza tym taki nikogo nie odstraszy od wejścia na posesję :)[/QUOTE] Z całym szacunkiem, ale oferując takie warunki psu, musisz się ograniczyć do tych ras, które dadzą radę [U]i fizycznie i psychicznie. [/U]Masz małe pole manewru. I dlatego polecam Ci adopcję z DT, gdzie charakter psa znany i będzie wiadomo czego oczekiwać. Poryw serca to jedno, ale rozsądek i liczenie siła na zamiary to drugie. Dodatkowo wiesz, pies to przede wszystkim charakter, a dopiero potem wygląd, co Ci po psie, który będzie powodował mocniejsze bicie serca, jeżeli będzie lękliwy, agresywny i ogólnie nie traficie w siebie? Będziecie ze sobą kilka ładnych lat. Jakoś nie przekonuje mnie podejscie "bo ma się podobać" :roll:
-
[quote name='Beatrx']już widzę, jak jesienią i zimą tyle czasu spędzacie na dworze co i w lato;) nie ma się co oszukiwać, tak nie jest. z resztą nie o to chodzi, tylko o to żeby psa odpowiedniego dobrać. jak Twojemu podwórkowemu psu samotność nie przeszkadza to przecież żaden problem go tam trzymać. moja znajoma miała podhalana w mieszkaniu w bloku, o rasie nie wiedzieli nic tylko wzięli szczeniaka, bo znajomym się suka oszczeniła. i niby pies był szczęśliwy, ale to nie było to. po dwóch latach go oddali do rodziny na działkę, i mimo że pies miał tylko jeden spacer dziennie (i to też nie zawsze) to był szczęśliwy, bo miał swój teren do pilnowania. ONek nie jest kompromisem, bo źle znosi samotność i brak człowieka. już lepsza jakaś mała suczka CAO, skoro one mają we wzorcu minimum 60cm to jak się taka trafi to i tak będzie mniejsza od samca ONka.[/QUOTE] Dopiero się wprowadziliśmy do domu, remontujemy i dom i całą okolicę dookoła, wiec wierz mi, każda wolna chwila jest na zewnątrz, bo roboty mnóstwo, wiec tak czy siak z psami jesteśmy, bo to pomocnicy nieocenieni :evil_lol: (plus do tego mamy konie, wiec siła rzeczy praca moja jest na zewnątrz ;)) Z pewnością jak już się ogarniemy będzie inaczej, ale tak jak stwierdziłam ONek na moje laickie oko wydawał się kompromisem. Nie jestem, aż takim specem, także, dzięki za wyklarowanie, że jednak tak nie jest. "siedzę" docelowo w innym typie psów. I sugerowałam się mixem rota, który pod względem potrzeby bycia z człowiekiem, jest bardzo bardzo podobny do |ONa. Dodatkowo znam kilka owczarków, które mieszkają w kojcu i dają sobie radę. Z drugiej strony, odbijając trochę od tematu, to najlepiej, żeby każdy pies mieszkał przy właścicielu i był przy nim non stop, ale bądźmy realistami, nie jest tak. Dlatego od samego początku sugerowałam tutaj rasy z molosów górskich. A w przypadku Orzełka, najlepszy będzie jakiś mix, kundelek, który będzie miał juz okreslony charakter i predyspozycje.
-
upewnili się, że to nie jest przepuklina?
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
asiak_kasia replied to evel's topic in Foto Blogi
dziękuję, aczkolwiek ja tu już się czuję jak u siebie, gdzie się nie wejdzie rozpierdu*ha :evil_lol: Ja tez bym pudla chciała, ale golonego na zero. Chłop się nie zgadza...:mad: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
asiak_kasia replied to evel's topic in Foto Blogi
To ja wpadłam sobie biedną Zuzankę obejrzeć, a tu proszę-dzika impreza :multi: To ja podrzucę pudla :cool3: ale koniecznie białego i na różowo farbnąć dziada :diabloti: -
jesienią tez- jak pada deszcz to są kalosze i kurtka przeciwdeszczowa ;) Zimną nie grilujemy, ale jestesmy ludzmi aktywnymi wiec spedzamy dużo czasu poza domem i psy z nami. Nie bede tutaj udowadniać, że ONek to idealne rozwiązanie, bo nim nie jest. Ja bym tu widziała kaukaza, CAO, Tybetana, ale Orzełek ma problem z gabarytami tych psów. Wiec to trochę takie szukanie kompromisu. :)
-
[quote name='Unbelievable']ja bym nie pozwoliła wskakiwać do wanny, bałabym się że się połamie :diabloti: wyskakiwać też nie pozwalam ja mogę dobić do 5 podając przykłady czemu to generalnie duży pies jest zuy :diabloti:[/QUOTE] no ja tez bez większego problemu mogę podrzucić kilka argumentów :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nikt nie mówi o taki prawdziwym użytku, bo to jak dla mnie bezsens. Myślałam raczej hodowlę, która nie bawi się w stricte użytki, ale tez nie leci na mega kątowane tyły i psy w roli pluszaka. Takiej co to ma rozsądek i wie co chce osiągnąć. Poza tym mój pies tez jest podwórkowy, ale codziennie ma jeden spacer rano, długi, potem zostaje sam na czas mojej pracy, potem znowu spacer 2,5-3h i znowu zostaje sam do wieczornego spaceru. Latem i tak spędzamy większość dnia poza domem, wiec psy z nami grilują imprezują, łażą po lesie, chodzą nad jeziora itd itp.Więc czy to się różni tak bardzo od tego co maja psy mieszkające w domach? Trzymanie psa na zewnątrz jest zdecydowanie trudniejsze niż mieszkanie z psem pod dachem (wiem, bo mam i jedno i drugie). Wymaga dokładnie tego co ten "domowy" plus trzeba bardzo uważnie obserwować jak się rozwija i jakie problemy się pojawiają. Nie widzę innej możliwości, no chyba, że ktoś chce psa frustrata. A zakładam, że Orzełek, ma głowę na karku. Jeżeli przerobił mixa rota, to z Onkiem tez dałby rade. Oczywiście, nie biorę pod uwagę opcji, żeby pies nie miał spacerów, szkolenia i całej reszty.
-
[B]Rinuś[/B] co do tego świadomego posiadania to nie do końca tak jest. Ja jestem najlepszym przykładem, co zacznę planować zakup psa z papierem, to mi się jakaś bida trafi, oczywiście zawsze na tymczas...:roll: I o ile radziłam sobie z kłakami kaukaza, o tym linienie w wydaniu rota mnie zabiło, nie wiem skąd, jak, gdzie, ale ilość sprzątania wzrosła 3krotnie. O ile kaukazica nie robiła takiego syfu o tyle rot siał pogrom i zniszczenie. Suka nie śmierdziała, pies za to owszem, pachniał intensywniej. Za to i tak zaden nie przebił mojej obecnej suki-25 kilo czystego zła-powinna się nazywać Apokalipsa :evil_lol: A każdemu kto mnie pyta o psa, mówie najpierw jaki to kłopot i ile trzeba się namęczyć natrudzić, jak to przetrwa i mu się nie odechce, to znaczy, że naprawde pies to dobry pomysł dla tej osóbki. Taki teścik :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Albinos']W sumie nei ma co mu się dziwić, u mnie byla podobna sytuacja starsza suka nie miala już ochoty na szczenięce wybryki, była już stara i potrzebowała spokoju [B]bynajmiej[/B] u mnie tak to wyglądało, jesli nie robi jej nic złego to pewnie tak już bedzie, że będzie ją tylko tolerowal jednak nie liczył bym na ich wspólną zabawę i więź[/QUOTE] Kochani ja błagam, bynajmniej NIE RÓWNA się słowu przynajmniej. Bynajmniej ma znaczenie przeczące. Błagam, litości, ja wiem, że się czepiam, ale spaczenie zawodowe się odzywa. :roll: PabloF Dodam jeszcze, że nie możesz pozwalać maluszkowi na "nękanie" starszego psa. Jeżeli wasz chłopak chce odpocząć od małego natręta, dajcie mu taką możliwość. I wpajajcie suni, że są sytuacje, kiedy się kolegę psa zostawia w spokoju. Myślę, że tu powinny sobie same poradzić, ale lepiej tez mieć nad tym panowanie. Fajnym pomysłem jest kennel klatka, która daje psu właśnie poczucie takiego "azylu". Poczytajcie o tym. Pisz jak idzie zapoznanie psiaków, to pewnie na bieżąco będzie można coś doradzić. Najlepszym sposobem są oczywiście spacery, gdzie dwa psy tworzą "stado" i wtedy siła rzeczy muszą działać razem, i pewnie mimo animozji, Starszy będzie suńki pilnował i mała tez zacznie naśladować tego Dużego. Tylko, że to działa w dwie strony. Jeżeli wasz obecny psiak ucieka na spacerach, nie wraca na wołanie, to mała będzie tu w tym wiernie towarzyszyć, dlatego od samego początku zacznijcie z nią trening nad podstawowymi komendami. Strasznie nie lubię właścicieli yorków, którzy traktują je jak maskotki i zapominają, że to TEZ jest pies. I tak samo wymaga wybiegania się, spaceru, ćwiczenia na myślenie. Także powodzenia i czekam na relacje :)