-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
Poddaje się, nie mam już pomysłu co począć z psem. :(
asiak_kasia replied to asiak_kasia's topic in Lęk seperacyjny
Kongi, poukrywane smakołymi, kartony, gazety, do tego mamy zabawkę, która co 2godziny wyrzucała kolejną napełnioną smakami ( trudnymi do wydłubania) kulkę. Ale po powrocie do domu, wszystko było nietknięte, także suka ma w nosie żarcie, jak zacznie wpadać w tą swoją panikę. Tak samo jak nie pójdzie spać. Normalny pies- owszem zajmie się żarciem (nasze poprzednie 2 zajmowały się tym jak im się "nudziło", ale ogólnie spały) A co do suki, owszem chciała bym, żeby przesypiała ten czas, bo po takiej dawce ruchu, zajęć i myślenia, powinna padać na pysk. I aktywować się z naszym powrotem do domu. A problem Poli, polega właśnie, jak evel wspomniała, na nieumiejętności wyciszenia się, uspokojenia, dla niej to jest zawsze rozstanie na zawsze. W połączeniu z drugim psem, który niejako robi za samca alfa, i wskazuje jej pożądane zachowanie, suka potrafi się ogarnąć. Nie jest to pełnia szczęścia, ale jest dużo lepiej. Dzisiaj pierwszy raz dostała dawkę Stress Out - dostała 3 tablety, zobaczymy jak to będzie funkcjonować. -
a masz zaufanego weta? Czasami ich wiedza odbiega znacząco od bieżących informacji. Najlepiej gdybys zadała te wszystkie pytania u hodowcy. On Cię powinien pokierować na samym starcie. Druga kwestia, poszukaj właścicieli tej rasy, którą Ty będziesz mieć, na pewno podpowiedzą co jest warte uwagi, a co należy sobie odpuścić. No i trzecie najważniejsze, z czasem sama sobie wyrobisz zdanie, nt szkolenia, wetów, sprzetu. Ja zanim trafiła do mnie pierwsza suka( co prawda ze schronu, ale wiedziałam dużo wcześniej, że bedzie moja ;) ) też miałam taką panikę "zakupowo-informacyjną" Przy drugim i trzecim psie, już to przeszło łatwo, po prostu wiedziałam, co sie sprawdza, jaka karma, jaki wet, gdzie po pomoc w razie potrzeby. Także, nie jesteś sama ;)
-
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
no tu się kłania rozumienie czytanego tekstu i znajomość podstawowych pojęć. Stróżowanie takie prawdziwe, to coś zgoła odmiennego od latania przy płocie z jazgotem. poza tym psy wyprane z popędów to dla mnie koszmar jaki za chwilę będziemy mieli, jak każda rasa będzie "do wszystkiego", a najlepiej na kanapę. Dodatkowo pies psu nie równy, nie każdy kaukaz będzie dobrym stróżem, tak jak nie każdy golden czy labek nadaje się do dogoterapii. Co nie zmienia faktu, że pewne rasy są predystynowane w tym czy innym kierunku bardziej niż inne. Po to je stworzono chyba, czy coś mi się znowu uroiło? :diabloti: Przykre jest to, że niektórzy mają tak ciasne umysły, że nie potrafią zrozumieć nic poza "swoją najprawdziwszą prawda" a cała reszta to zło. I nadal wolę dom z buda czy kojcem, ale robiący coś z psem, niż kanapę i "mój piesek jest szczęśliwy bo śpi ze mną w łóżku" ;) -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='Aleks89']A ja się pytam po co dyskutujecie z XXXXX52?Przecież ona jest chora i wszyscy o tym wiedzą od dobrych kilku lat.:) Olejcie dla zdrowia psychicznego.:)[/QUOTE] A to wybaczcie, bo ja poniekad zaczełam dyskusję i nic mi nie wiadomo o chorobie xxxx52 :oops: nowa tu jestem i nieuświadomiona :diabloti: -
Pogryzła 3 osoby. Jeszcze jedna i mi uśpią moją suczkę, pomocy!!!
asiak_kasia replied to a topic in Agresja
Ja przerobiłam wszystkich chyba-problem z bardzo silnym lękiem separacyjnym u suki (można poczytac w innym wątku o naszych perypetiach ;) ) i dlatego nie poleciłam nikogo z Poznania ;) Sama na własnej skórze odczułam jak wielkie braki ma wiekszosc z nich. I wg opinii 9 z 10 osób z którymi byłam "suka jest nie do uratowania" Co jest wierutną bzdurą :) Pies trudny wymaga indywidualnego podejścia i nie da się go naprostować tylko pozytywnym szkoleniem. Ale to temat na inny wątek. -
Pogryzła 3 osoby. Jeszcze jedna i mi uśpią moją suczkę, pomocy!!!
asiak_kasia replied to a topic in Agresja
W schronie na bukowskiej nie masz co szukać pomocy. Nie jest to najlepsze miejsce, a przynajmniej nie było takim za "moich" czasów, kiedy mieszkałam w Poznaniu. Skontaktuj się ze szkoleniowcem, którego Ci poleciłam, przedstaw sytuację, na pewno się dogadacie. A co do kasy-no nie da się ukryć, że to kwestia bardzo indywidualna-zalezy od szkoleniowca, ilości zajęc itd itp. Może to iśc w tysiące, a może sie skonczyc na 2 spotkaniach. Najwązniejsze, żebys zrobił ten pierwszy krok, bo my przez neta nic nie doradzimy. Nikt z nas nie widział psa w akcji, nie wie skad takie zachowanie. Po prostu skontaktuj się-pogadaj, powiedz, że pies ze schronu. Na pewno się dogadacie :) -
Pogryzła 3 osoby. Jeszcze jedna i mi uśpią moją suczkę, pomocy!!!
asiak_kasia replied to a topic in Agresja
raf092 wysłałam Ci PW. zajrzyj :) -
Molosy jako takie to psy ciężkie, odpowiednio prowadzony molos, po osiągnięciu dojrzałości może bezproblemowo biegac, chociaż musisz wziąc pod uwagę, że to nie są typy długodystansowe, oczywiście dadzą radę, ale docelowo te psy wyhodowano w innym celu. W tym typie molosa dla Ciebie widziała bym alano espanol, chociaz charakterek mają podobny do DA. Także ja bym celowała w coś lżejszego. Może np. rodezjan ridgeback(chociaż tutaj kieruje się tylko budową)? Może weimar, może Biały Owczarek Szwajcarski, coś z łatwiejszym charakterkiem. Dogi są piękne ale pod tym wyglądem kryje się trudny pies. Na początek wybrała bym coś lżejszego i łatwiejszego. A z czasem jak już "zrobisz" swojego pierwszego duzego psa, możesz myslec o DA. Molos( jak i każdy inny pies, chociaż molosy w mojej opini to dośc specyficzna grupa psów) to przede wszystkim CHARAKTER, wiec tym się kieruj przy wyborze rasy :) edit: A co do polowan-do tego te psy zostały stworzone, do dzis wiele z nich z powodzeniem poluje na dziki. Taka jest ich natura i użytkowość. Licz się z tym, że wycieczka do lasu bedzie dla takiego psa równoznaczna z okazją do polowania. Znam sukę, która a wieku 12 miesiecy poszła z odyncem w konkury. Często kończy się to tragicznie dla psa. Szczególnie takiego, który się nie "zna" na rzeczy. Mnóstwo szwów to najlepsza konsekwencja takiego spotkania. A to ani fajne ani przyjemne. Dodatkowo piszesz, że nie chcesz psa agresywnego-to zalezy od Ciebie jaki będzie. Niestety nie da się wyplenić z rasy, która tą agresję ma mimo wszystko wkodowana, zapędów tego typu. DA świetnie się sprawdzi przy pracy typu IPO, pracy na rękawie i wszelakich sportach obronnych. Dlatego ja osobiście bym mocno wzięla to pod uwagę. I przede wszytkim zajrzyj na forum molosy-podforum Dogo Argentino :) Powodzenia i napisz jaką decyzję podjąłes :)
-
DA to psy z dość silnym instynktem łowieckim, więc zeby można było z nim jeżdzic rowerem potrzeba sporo pracy nad temperamentem takiego psa. Plus to bardzo trudna rasa, specyficzny molosowaty upór, to nie są psy, typu owczarka, które pracują jak maszyny. To pies myślący i kwestionujący decyzje przewodnika. Poza tym mają solidnego powera, którego trzeba wykorzystać inaczej niż tylko biegajac. Potrzebujac zajeć " na myślenie" Jak dla mnie nie jest to dobry materiał na pierwszego dużego psa. Specyficzna rasa, wymagająca jednak doświadczenia. Owszem są wyjątkowo piękne(sama rozważałam kupno takiego psa) ale wyglad to nie wszystko, bo pies to przede wszystkim charakter. A tu musisz wziąc pod uwagę, że to psy dominujące, z twardym charakterem, dogadac się z takim psem wcale nie jest łatwo. JA bym radziłą poszukac czegos w owczarkach, może cos z wyżłowatych, może TTB? DA to wcale nie są łatwe psy. Ponadto, to molos, to typ psów, które wymagaja szczególnej dbałości o stawy-czyli 1,5-2 lata zanim się układ kostny unormuje bez treningów. Kontrolowany ruch i wielka dbałość o stawy, odpowiednia syplementacja, dieta. PET, dośc czesto się zdarzają, ze względu na właśnie umaszczenie-czarne znaczenia są dopuszczalnie tylko na głowie, a czesto się rodzą szczeniaki z łatkami na grzbiecie, czy gdzie tam jeszcze. Hodowlę mogę Ci polecić tą [url]http://www.dogo-argentino.pl/[/url] (wielkopolska) Znam psy z tej hodowli, wiem, jak wiele serducha właścicielka hodowla wkłada w odchów swoich miotów. Polecam z czystym sumieniem. Najlepsze co możesz zrobić, to skontaktowac się z kilkoma hodowlami, porozmawiac, najlepsze źródło informacji. Wystawy to wbrew porozom tez fajna okazja do spotkania, pogadania z właścicielami. To może Ci otworzyć oczy na to czy DA to rasa dla Ciebie :)
-
tak na chłopski rozum. |Pies to nie maszynka, potrzebuje rozrywki, a taka jest zabawa-czy to ganianie z innymi psami, czy latanie za piłką/ czy agility. Jak dla mnie teoria beznadziejnie bzdurna. Obserwując moje psiaki widze ile im frajdy sprawiało takie "szaleństwo" zabawowe. Także ja tak żadnym autorytetem nie jestem, ale w zyciu każdego stwora potrzebna jest równowaga, wiec w życiu bym się nie pokusiła o stwierdzenie, że tego typu aktywności są bez sensu. Takiego trenera, to ja osobiście omijała bym szerokim łukiem. Poza tym istotne jest chyba raczej panowanie nad poziomem ekscytacji psa, umiejętność wyciszenia futra, a nie dbanie, zęby wiecznie funkcjonował na najniższym levelu. No i wyobraź sobie, ze Twoje życie składa się tylko z wysiłku intelektualnego, tylko i wyłącznie, jak długo można tak funkcjonować? W końcu się przerodzi to w frustrację. brrr, koszmarna wizja...
-
Pogryzła 3 osoby. Jeszcze jedna i mi uśpią moją suczkę, pomocy!!!
asiak_kasia replied to a topic in Agresja
nieważne co jest powodem takiego zachowania i jaka ma przeszłość. Psy żyją "tu i teraz" dlatego nie ma się co oglądać na jej przejścia. Zacznij traktować poważnie swojego psa. Kaganiec na pysk i linka na spacerach, bezwzględnie. Skad jesteś? Wtedy będzie można się powołać na konkretnych ludzi. A przede wszystkim pracuj z psem sam w domu. Bez pomocy specjalisty się nie obejdzie. Także zadbajcie o to już teraz. Im więcej takich pogryzień, tym bardziej zachowanie się utrwala. -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
i bez problemu może mieszkać i w domu i na podwórku-żadna pogoda mu nie straszna :diabloti: -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
Powiedz mi jak trzeba byc ograniczonym, żeby w psie widziec TYLKO jedna cechę? Przeciez Kaukazy, to świetne psy rodzinne*, oddane, lojalne, z duzym instynktem terytorialnym, moja suka, swietnie "wypasała", była rewelacyjnie skupiona na człowieku i super mi się z nią pracowało. Nawet podstawy do obiedence zrobiłyśmy. A przy okazji lubiła patrolować teren, który miała do dyspozycji i sprawiało jej to frajde, to była "praca" za która była nagradzana. I wierz mi, nigdy nie wyskoczyła do nikogo z pyskiem, po prostu obserwowała. I oczywiste jest, że w przypadku zaplanowanego włamania unieszkodliwienie psa to pestka. Także nigdy w tym celu pies się nie pojawiał- przynajmniej u nas. A pies bez instynktów, to coś przed czym się bronię rekami i nogami, bo pies ma miec charakter. Co wcale nie przeszkadza w sapcerach, wakacjach i kontaktach z ludźmi. Ale wrzucanie wszystkich ras do jednego wora-przykre i świadczy o braku wiedzy podstawowej dot. ras. Wybacz, ale to dyskusja nie na poziomie, do jakiego przywykłam. *Dodam wyjaśnienie do tej rodzinności, bo za chwilę mi ktoś zarzuci, że robię z kaukaza blabladorka. Chodziło mi o to, że [U]poprawnie prowadzony pies[/U], będzie rewelacyjnie funkcjonował w rodzinie, będzie dokładnie takim samym psem, jak ONek, Malamut czy, jork. Róznica tylko w wielkości i potrzebach rasy. -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
Setera nie widzę w ogóle. Bo to nie ta rasa, pies z innymi predyspozycjami. (polecam czytac ze zrozumieniem, bo już o tym pisałam) Natomiast podejscie takie jak prezentujesz, własnie powoduje, że psy, które zostały wyhodowane w konkretnym celu, teraz pełnią funkcję psa kanapowego, bez popędów i charakteru. Właśnie w tym celu powstały rasy, żeby pracować, takie a nie inne krzyżowki powstały w KONKRETNYM celu i o ile nie mozna im zapewnić w 100% zajęcia, do jakiego je wyhodowane, o tyle trzeba im dac substytut- w moim przypadku pies miał swój teren, który regularnie patrolował, bez jazgotu przy płocie. Nie wiesz w ogole nic o strózowaniu jako takim. Masz mgliste pojęcie o specyfice rasy, także stąd Twoje mylne pojęcie. I wiesz, zdecydowanie bardziej wole dom, gdzie pies bedzie psem, a nie maskotką :) -
Poddaje się, nie mam już pomysłu co począć z psem. :(
asiak_kasia replied to asiak_kasia's topic in Lęk seperacyjny
Kurcze z tymi lekami, to chyba kwestia pracy- taki zawód, że mam z tym cholerstwem do czynienia, rodzina w tych branżach działa i brak zaufania chyba :) Oczywiście, jeżeli nic innego nie da rady, to będziemy wszystkie metody testować, wiadomo dobro psa jest najważniejsze. Ale póki co widać jakieś światełko w tunelu. Może psie towarzystwo będzie wybawieniem, a przy okazji jakiegoś starszego biedaka uda się uratować. Póki co widac po psie, że jest bardziej zrelaksowana jak wracamy do domu, nie ma takie paniki. A te zniszczenia to takie jak by z "nudów". Może faktycznie połączymy kilka aspektów. W każdym razie dzięki wielkie za pomoc, bo nie da się ukryć, że już byliśmy lekko zrezygnowani i myśleliśmy realnie o oddaniu psa do ludzi, gdzie ktoś zawsze jest w domu. Z tymże, nie lubię chodzenia na łatwiznę ;) Update: Kolega w domu się sprawdził o tyle, że na chwilę obecną widzimy jakieś tam podarte gazety/kartony( które niejako celowo jej zostawiamy). Na nagraniu widać, że kiedy suka w tych swoich momentach "paniki" zaczyna powoli świrować, Nasz kochany staruszek, ją uspokaja, a jak się za bardzo nakręci, karci jak szczeniaka. I widać, że futro jest dużo spokojniejsze po naszym wyjściu. Obserwacje z 2 dni. Na razie kontynuujemy filmowanie i zobaczymy jak długo się taki stan utrzyma. Dodatkowo po konsultacji z wetką, zaczynamy stosowanie Stress Out. Dzięki Evel ;) -
Poddaje się, nie mam już pomysłu co począć z psem. :(
asiak_kasia replied to asiak_kasia's topic in Lęk seperacyjny
Myśleliśmy o tym z naszą wetka, ale najpierw chcemy spróbować metod bez farmakologii. Młoda jest jeszcze szczeniakiem, w sumie cały czas się rozwija i mamy nadzieje, że się obejdzie bez tego typu rozwiązań. Cały czas zakładam, że to mój błąd, ale dostaliśmy kontakt do rewelacyjnego szkoleniowca/behawiorysty i po nowym roku zaczynamy pracę pod jego kuratelą. Liczę, że świeże spojrzenie plus być może psie towarzystwo jakoś nam pomoże ogarnąć nasze suczydło. Jeżeli nie uda się nic innego zrobić, zapewne spróbujemy. A jeżeli to nie poskutkuje, to nie pozostanie nic innego jak zmolestować szefa i wymusić na nim pozwolenie na prace w domu ;) -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
asiak_kasia replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='xxxx52']co za bzdury,co ma na celu porownywanie psow do ludzi? Psy sa czlonkami rodzin,a czlonkow rodzin nie wyrzucamy na dwor i nie wkladamy do bud czy do tych obrzydliwych kojcow.Zastanawiam sie po no co wam sa psy? Brawo ,wpierw macie szczeniaka w domu ,a potem na zime wyrzucacie go na dwor?Jak to rozumiec "spuszczony pies" ,tzn dosyc ,ze jest w kojcu ,to jeszcze jest zakuty do budy?Ciekawi jaki duzy jest ten kojec?Ile razy na dzien idzie pies na spacer?I czy psa uczycie dobrych manier czy jego zadaniem jest tylko oszczekiwanie na wszystko co sie porusza?[/QUOTE] O boże... Z całym szacunkiem, ale gadasz takie bzdury, że przykro o tym czytać. Moja suka OK całe swoje długie życie miała dostęp do domu- swobodny- i tak wybierała przebywanie na dworze. Taka rasa, pies sam wybrał. O ile ma zapewnione spacery, dobrze żarełko, kontakt z człowiekiem i pracę z nim, to ja nie widzę w tym nic złego. Co oczywiście dotyczy TYLKO ras, które mają predyspozycje do przebywania na podwórku. Seter, takim psem nie jest, tak samo, jak dog argentyński, ale np CAO, Tybetan, Kaukaz już owszem. Takie psy nie cierpią na dworze. Co nie zmienia faktu, że zdecydowanie jestem przeciwnikiem łańcuchowania, i trzymania psa w kojcu 24/7. xxxx52 - odnoszę wrażenie, że masz jakiś problem z tym mieszkaniem na zewnątrz. :) A co do pytania, po co nam psy? Zapewne po to, żeby się realizowały w tym do czego zostały stworzone. I tak moja kaukazica, pilnowała, stróżowała, a jak się udało to i wypasała konie sąsiadów ;) Myślę, że była szczęśliwsza niż niejeden kanapowy owczarek. No i może warto wypić herbatkę z meliską, na uspokojenie nerwów. Zakładam, że ludzie, duża cześć ludzi, którzy mają swiadomośc, że z takich czy innych powodów nie mogą mieć psa w domu, decyduje się na rasy, które są predystynowane do mieszkania na zewnątrz. Także głęboki wdech i polecam więcej dystansu :) -
Poddaje się, nie mam już pomysłu co począć z psem. :(
asiak_kasia replied to asiak_kasia's topic in Lęk seperacyjny
zwał jak zwał, ja mam świadomość, że to są objawy lęku separacyjnego, ale wszystkie metody, które skutkują w tego typu kwestiach, u nas zawiodły. I wiem, że to na pewno moja wina, ale nikt mi nie umie pokazać, gdzie popełniłam błąd. Mi tam nie chodzi o to co ona pogryzie, czy też nie, bo to "wliczone w koszty" posiadania psa jest. Chodzi mi o to, że mam świadomość, że pies w trakcie naszej nieobecności cierpi. Na chwile obecną sprawdzamy działanie tych wszystkich "cudownych, uspokajającech" feromonów, ale jakos nie jestem przekonana, do tego. Zobaczymy... A co do drugiego psa, moja dobra przyjaciółka ma psa, samca, CC, spokojny opanowany pies, co prawda 10 lat, ale nadal żywotny, typowy samiec alfa, wprowadza ład i porządek sama swoją obecnością. Pola, bezproblemowo zaakceptowała jego dominującą pozycję, znają się od samego początku jej bytności u nas, z reszta wielokrotnie się opiekowaliśmy na zmianę naszymi futrami, i od kilku dni zostaje w towarzystwie kolegi. "Wypożyczamy" psa, jeżeli ta metoda się sprawdzi adoptujemy takiego delikwenta. Póki co towarzystwo nie spowodowało nagłej zmiany, ale widać, że tych "zniszczeń" jest mniej, i suka jakby spokojniejsza. Planujemy zamontować kamerę i zobaczyć jak to wygląda pod nasza nieobecność. Trzymajcie kciuki :) -
Postępy będzie widac wcześnie, ale takie komendy i polecenia, ogólnie zachowanie musi się ugruntować, i tu mysle, że nawet rok to czasami za mało. Po roku mozna zauwazyć taki realny efekt, pracy. My jestesmy po 6 miesiącach "walki" ze złymi nawykami suki i pomimo tego, że widać ogromną róznicę, to nadal jeszcze nie jest TO. Cierpliwości. :) A co do bullowatych, pies jak pies, inne predyspozycje i inne wymagania, ale nie ma co przyklejać łatki. My wzięliśmy kaukaza, mielismy psa w typie rotka, teraz mamy mieszanca CAO. Wszystko to psy trudne, o watpliwej przeszłości i co? Zyjemy, mamy się dobrze, wiec nie ma się co nastawiać na rasę jako taka, a raczej na konkretnego psa. Wśród TTB, znajdą się i te "złe" i te aniołki. Co nie zmienia faktu, że mam do nich dziwny sentyment, chociaż nie mój "typ" psa. Powodzenia :)
-
Bramka zdaje egzamin, o ile pies nie opatentuje sobie przechodzenia nad nią ;) U nas tak było. po jakims czasie nauczył się przez nią przechodzic/ przeskakiwać. Ale w waszym przypadku, może to być niezłe rozwiązanie. Warto poszukać takich bramek używanych. A może warto pomysleć nad BARFem? Z tymi kupami mieliśmy podobnie, jak sukę przestawiliśmy na surowiznę, problem się skonczył.
-
staffordsire bull terrier
asiak_kasia replied to Marysia i Tomek's topic in Staffordshire Bull Terrier
Wiem ;) Ja nie tyle o stafikach pisałam co ogólnie o hodowli, o hodowcach raczej. Taka tam refleksja, zupełnie na marginesie ;)- 13 replies
-
- pet
- staffordshire bullterrier
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
A ja polecam BOSa-Białego Owczarka Szwajcarski. Idealnie spełni wasze wymagania, plus do tego jak będzie trzeba to poszczeka zza płotu. Z dobrej hodowli, oczywiście, po przebadanych rodzicach, odrobina pracy na początek i będzie złoto nie pies. Plus to psy dla aktywnych, także sprawne, przy tym super się z nimi pracuje, pojętne, dość łatwe do szkolenia. Oczywiście mając już te "podstawy" bo ja wolę zdecydowanie molosy i z takimi futrami jest jednak trudniej. Musicie poszperać w necie bo to dość "nowa" rasa w Polsce, wieć mądrze wybrać hodowlę. Wiem, że sporo psów tej rasy, pracuje w dogoterapii, wiec myślę, że nic lepszego nie traficie. Jak dla mnie rasa idealnie spełniająca wasze oczekiwania, plus do tego dość łatwa w obsłudze, wiec jak na pierwszego psa myślę, że pasuje. Oczywiście nic nie zrobi się "samo". Musicie pracować wszyscy razem z psiakiem od samego początku, bo predyspozycje rasy to jedno, a wychowanie to zupełnie inna kwestia. Chociaż strasznie krzywdzące jest myślenie, że rasy "bojowe" się nie nadają. Między bogiem, a prawdą, czesto te psy mają dużo wieksze predyspozycje do tego, żeby pracować nawet w dogoterapii niż niejeden pudel czy inny labek. ale to tak na marginesie ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie pozwalaj jej na takie stawianie sie miedzy Tobą a kotami, bo to może za jakis czas przerodzic się w bronienie. Twoja uwaga to tez jest "zasób", o który ona "walczy" z konkurencją. Wbij jej do łepetyny, ze Kot ma takie same prawa, nie pozwalaj jej na to, po prostu jest czas dla psa i czas dla kota. Zajmij ją jakimś gryzakiem/żwaczem i kota na kolana, niech się kot sam w sobie dobrze kojarzy, ale to nie znaczy, że musi Cię "bronić" Za każde dobre zachowanie nagradzaj. Naprowadz ją na to czego oczekujesz, daj jej zajęcie. I dobrze by było połaczyć np głaskanie kota i jednoczesne głaskanie psa, pokaz jej, że nie musi walczyc o Twoją uwagę bo ją i tak dostanie. U nas kot stał się synonimem dobrych rzeczy. Najsmaczniejsze kąski dostawała w obecnosci kota. Teraz spią razem, jedza z jednej miski, po prostu zrobiłam z kota takiego "Swiętego mikołaja" jego obecnosc to same super ekstra fajne skojarzenia. No i cierpliwości to niestety trwa. Nie poddawajcie się. Takie chodzenie jak cień, to częsty objaw psa ze schroniska, po adopcji. Czasami potrzeba czasu zeby psiak wyluzował. Co nie znaczy, że nie macie pracować nad nią. Może warto pomysleć o kennel klatce-pokazac jej ze ma takie swoje miejsce, gdzie się odpoczywa, to jest azyl. To tez wymaga treningu (klatkowego) myśle, że by wam bardzo pomogło. Suce przede wszystkim- taka nora bezpieczna-pomoże wyluzować :)
-
Przerabiałam podobne zachowanie u mojej adoptowaniej suki. 12 miesiecy, mieszkała z dzieckiem, rozpuszczona jak diabli, zero komend posłuszenstwa, ganiała kota. Przede wszystkim konsekwencja. To pierwsze i nieodwołalne. Zawsze musisz wyegzekwować wykonanie komendy. Zastanów się na co chcesz pozwalać psu, a czego kategorycznie nie akceptujesz. To Ty ustalasz zasay i pies MUSI się do nich dostosować. Kanapa-u nas od samego początku pies mogł na nią wchodzić TYLKO i wyłacznie na zaproszenie. I bezwzględnie schodzić na zawołanie. Zrobiliśmy z tego rytuał-zabawę codziennie kilka razy skok na kanapę i z kanapy ( to samo z łózkiem, fotelami itd) Suka nie kwestionuje mojego zdania w temacie wejsc/zejsc. Co do ćwiczeń, musisz wbić psu do głowy, że nie ma prawa podejsc do Ciebie,tutaj się przydaje komenda "zostan" - ćwiczcie komende zostań przy wyciąganiu maty(o róznych porach, w róznych pokojach) Niech sobie skojarzy mata-to czas bycia na legowisku. Co do wymęczenia psa, musisz stac się na niego ciekawsza niż inne psy, póki co widac jeszcze, że nie macie tej "więzi". Poobserwuj co suka lubi. U nas świetnie się sprawdza flirtpol [url]http://www.youtube.com/watch?v=SmlGbeIbemw[/url] To nic innego jak rurka pcv plus linka i zawieszony na niej gryzak. Świetnie wymeczy Ci psa, plus do tego daje substytut "polowania". no i najwazniejsze, wybierz jedna dwie zabawki, które dostepne są tylko na spacerze i tylko z Tobą-niech to będzie takie dobro nieosiągalne, do którego ma dostep tylko i wyłacznie pod Twoją obecność i to na specjalnych warunkach. Jak suka jest najbardziej rozkecona i rozbawiona - schowaj zabawki. I dokończcie spacer już bez nich. To sprawi, że zyskają one na wartości w oczach psa i wtedy będziesz mogła ją odpowiednio motywować. Dodatkowo wprowadz sobie podział spaceru na -luz-takie swobodne bieganie, czas na wysikanie się, zabawe z psami -prace-czyli mega skupienie, ćwiczenie komend, czas na myslenie -zabawa-czyli własnie np flirtopole, aport, cokolwiek innego ale z Tobą- to Ty masz byc najatrakcyjniejsza dla psa. -wyciszenie- czyli czas na uspokojenie się psa, np spacer na luźnej smyczy- żeby takiego nabuzowanego psa nie wprowadzac do domu. A teraz koty. Nagradzaj psa za spokojne zachowanie w obecnosci kota. Doprowadz to stanu kiedy kot stanie się tłem, nie bedzie atrakcyjny. Bo póki co to jest taka zabawka, która ucieka, i która w dodatku jest interaktywna-wiec ciekawa dla psa. Zastąp mu to czym innym- są rózne przerózne sposoby na wymęczenie psa psychicznie i fizycznie. Bo grzeczny pies to zmęczony pies. A zmęczony pies to taki, który dostał w kośc fizycznie, ale tez musiał pomyśleć i pokombinować. Baw się z suką w domu, ale w takie bardziej "stacjonarne" gierki. Szukanie ukrytego smakołyka, przynoszenie konkretnych rzeczy na zawołanie, sztuczki, ilosc możliwości nieograniczona. Ważne, żeby wam to sprawiało frajde. Pozdrawiam i koniecznie pisz jak tam u was. U mnie się sprawdziło, suka poza lękiem separacyjnym nie ma żadnych problemów i jest wyjątkowo fajnie współpracującym futrem. Efekt 6 miesiecy pracy, w zasadzie TYLKO 6 miesiecy :)
-
staffordsire bull terrier
asiak_kasia replied to Marysia i Tomek's topic in Staffordshire Bull Terrier
Super wybór stafik fajna sprawa, miałam okazję poznać kilku przestawicieli rasy- rewelacyjne psiaki. I mają naprawde świetny kontakt z dziećmi. Także myśle, ze dobry wybór. Oczywiście jak już znajdziecie swojego psiaka daj znać i pochwal się ;) A co do hodowli i PETów, nie sądzicie, że niektórzy hodowcy są nie do konca fair? Mam na mysli to, że w miocie rodzi się naście ztuk i wszystkie super ekstra wystawowe, urodzone czempiony. A prawda jest taka, że w gruncie rzeczy są 2-3 sztuki naprawde wybitne, reszta owszem przedstawiciele rasy czystej krwi, ale niekoniecznie takie "ekstraśne". Pomijam juz to, że u szczeniaka trudno przewidziec jego ostateczną wersję, ale doświadczony hodowca powinien wiedziec czego oczekiwać. Mieć PET'a w miocie to u nas taki jakiś dziwny wstyd, a szkoda...- 13 replies
-
- pet
- staffordshire bullterrier
-
(and 1 more)
Tagged with: