-
Posts
446 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WiedźmOla
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No nie wszyscy mają takie szczęście... :shake: Mój psiur jest przyjacielski, ale dosyć narwany jak coś go obszczekuje. "Nie daje sobie w kaszę dmuchać" ;) A ja mam wtedy zabawę w "Kto silniejszy - piesek czy pańcia?" -.- -
Jej, zgłupiałam już. Czy spot on, czy obroża. Jak obroża to jaka... jeny jeny. :roll: Chyba zdecyduję się na obrożę... Ale: jaka byłaby dobra dla psa z dłuższą sierścią? Ma to jakieś znaczenie?
-
Wg. mnie to puszczanie psiaka ze smyczy, kiedy jest w tym wieku to wielkie nieporozumienie. Raz, że ma popęd, dwa jest ciekawy świata. A jak Ci poleci gdzieś w stronę ulicy i nie przywołasz go? Bęc i oczka mu wyjdą pod naciskiem kół samochodu... A co do popędu to tak jak pisze Beatrix: psiaka mam nadzieję nie chcesz rozmnażać - jedyna moim zdaniem słuszna opcja to kastracja. Pies może być całe życie sfrustrowany seksualnie i to wszystko co dzieje się teraz może się nasilić. I będzie chciał ciupciać wszystko co się rusza, a nie tylko suczki (łącznie z nogami innych ludzi, miśkami, pufami i wszystkim co sięgnie siurkiem). Raz że pies będzie się męczył, a dwa może to doprowadzać do niezręcznych sytuacji.
- 8 replies
-
- dojrzewanie
- kopulacja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No cóż, ja wiem że mój kudłaty nie jest odwoływalny w momencie, kiedy widzi innego psa. Dlatego o puszczaniu ze smyczy na osiedlu nie ma mowy... Jak do tego psa dolezie i się przywita to owszem, ale jak nie to zapomnij człeku, że pies posłucha :roll: Dlatego ja swojego nie puszczam, tym bardziej, że u mnie na osiedlu mnóstwo roztrzęsionych i rozszczekanych joreczków biega :shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='czi_czi']U mnie sporo jest maluchów które się boją i atakują. Moja suka świetnie wyczuwa kiedy atak jest na serio a kiedy ze strachu. Te strachulce ignoruje albo ślicznie do nich CSuje. Natomiast jak jakiś maluch nie atakuje ze strachu tylko zgrywa chojraka to od razu mojej suce załącza się opcja bossa i malucha pięknie "unicestwia" jednym spojrzeniem albo wyszczerzeniem zębów. To bulterrier więc na ogół pokazanie zębów wystarcza żeby własciciel zabrał swojego małego agresora :) [B]Mi w sumie szkoda tych maleństw, te które poznałam i które się bały na ogół miały złe skojarzenia z psami dużych rozmiarów. Jednego na przykład dosłownie zmiażdżył młody zabawowy labrador z którym ktoś ćwiczył przywołanie...i akurat wtedy się nie udało psa odwołać jak zobaczył tego malucha na spacerze. Maluszek zaliczył kilka fikołków, pacnięcie łapą i ogólne staranowanie. Efektem były 3 złamane żebra i totalna agresja lękowa do wszystkich większych od niego psów. A brzdąc waży zaledwie 3 kg więc ciężko znaleźć psa mniejszego od niego...[/B][/QUOTE] O to mi właśnie chodziło... Ten labek pewnie był luzem zamiast na lince....? Albo pan/pani nie dał(a) rady go przyciągnąć siłą... :shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Handzia55']Nie można uogólniać.:shake: Mam małego psa i nie rzuca się z jazgotem na psy ani na ludzi. Ze znajomymi psami wita się radośnie:lol: do nieznajomych odnosi się z rezerwą ale bez lęku czy agresji. Wszystko zależy od charakteru i wychowania psa, a nie od jego rozmiarow.[/QUOTE] To, że napisałam, że denerwują mnie właściciele małych psów, nie oznacza przecież, że chodzi mi o wszystkich :roll: [quote name='Amber']A ja się nie dziwię, że małe psy się mogą bać większych jak niektóre z nich zupełnie nie mają ogłady i wydaje im się, że wszystkie psy są ich wielkości. Kończy się to w najlepszym przypadku pacnięciem łapą, a w najgorszym przygnieceniem albo przeoraniem po ziemi. Prym w tym wiodą wszelkiej maści labradorki. Poza tym akurat moje maluchy są kompletnie niezainteresowane nawiązywaniem znajomości z obcymi psami, to też trzeba uszanować.[/QUOTE] Ja zawsze jestem czujna. Jak już dojdzie do spotkania to zawsze na osiedlu na smyczy (co innego na wybiegu). Gdy widzę, że mój pies zaczyna się zapędzać, to go wołam. Jak ktoś tak nie robi to jest niepoważny,bo wiadomo, że większy pies może zrobić coś małemu nawet nieumyślnie. Trzeba sytuację kontrolować. I mówcie sobie co chcecie, ale większość małych psów nie była odpowiednio socjalizowana, dlatego się boi. Przecież nie mam na myśli, psów które spotkało coś przykrego ze strony dużego psa. Mnie głównie chodzi o te rozszczekane pieseczki laleczki. Przejść nie można spokojnie, bo to to małe skacze naokoło mnie i mojego psa i ujada. Bez smyczy oczywiście, bo jak małe to przecież nic nie zrobi... :angryy: A jak na złość na moim osiedlu jest tego od groma... -
[quote name='Dioranne']WiedźmOla - nie trafiłaś. Argument nabzdyczonej (rocznikowo) piętnastki. ;) Śmiać się czy płakać... :shake:
-
Argument nabzdyczonej trzynastki, jak słowo daję.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mnie denerwują właściciele małych psów... Nie pracują nad nimi, a później jak się pytam czy mój większy może się przywitać, to Broń Cię panie Boże, bo Fafik się boi dużych piesków! A w moich okolicach większość psów to takie małe, bojaźliwe pierdki... I oczywiście ja muszę chodzić w inne alejki, bo pańcia z mini-psem nawet nie pomyśli, żeby może tym razem ustąpić. Ja się już nie denerwuje tylko jestem zrezygnowana, bo mój pies fakt faktem jest dosyć energiczny, ale nie agresywny do psów i często Bestia nie może podejść do żadnego psa na całym spacerze :shake: -
Jak nie chcesz mieć psa z rodowodem to idź do cholery do schroniska. W głowie mi się nie mieści, że możesz być taką ignorantką. Kij Cię obchodzi, czy pies będzie chory. Tacy ludzie jak Ty są najgorsi, bo wspomagają pseudo-hodowców, rozmnażających często chore zwierzęta i nie socjalizujących szczeniaków.Doprowadza to do tego, że na ulicach jest pełno cholernych jorasków czy innych małych gówienek, które szczekają na wszystko co się rusza. Przez to właśnie nienawidzę yorków, bo są modne, brane z bagażnika na giełdach. Debile kupują psy nierasowe, zupełnie nieprzygotowane do życia w społeczeństwie. Idź do schroniska, będzie taniej.
-
Ja mam wrażenie, że osobę, która idzie do pseudo g*wno obchodzi zdrowie czy charakter psa. Najważniejsze, że będzie to, np: śliczna yorkowata kuleczka, tak fajnie i śmiesznie przebierająca łapkami. :nonono2: Mam na myśli oczywiście osoby, które wiedzą o co chodzi, a nie nieświadomych ludzi (chociaż jak ktoś się decyduje to powinien się zagłębić w temat, ale to już druga sprawa). Także kij z ew. wadami genetycznymi! Ważne, żeby wyglądał jak york, bo one są słodkie, śliczne i do torebki ;/
-
I czy puchnie równo, bo jak nie to jeszcze z drugiej mańki nastukać :mad:
-
Człowiek dziwi, że na ulicach pełno tych rozszczekanych ze strachu szczurków. Później się całej rasy nienawidzi, bo ze swoim psem nie można spokojnie przejść, przez 95% 'niewychowanych' szczyli (tak a propos braku socjalizacji) :shake:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wielka szkoda, że psy są ofiarami bycia modnymi. Wcześniej mój Bestiowaty ganiał z yorkiem na wybiegu. Około 17 wyszłam z nim na szpacerek i zapytałam pewną panią z innym joreczkiem czy się psy mogą przywitać. Pierwsze pytanie z przestrachem: " A czy on nie ugryzie?" Mówię, że nie to się przywitły a pani: "O jeeeeny, ale on się boooiiiiiiiiiii". To dałam spokój i poszłam, bo pani się bardziej o joreczka bała, niż ten mojego psa. :roll: Strasznie mi żal tych rozszczekanych małych, 'modnych' pieseczków, które są noszone na rękach, żeby im przypadkiem jakiś kundel doopki nie obwąchał :shake: Na wybiegu naprawdę świetnie się patrzyło jak taki socjalizowany york, bawi się z psem trzy razy większym od niego. Jego pani nie bała się, że zaraz jej się piesek pobrudzi i stłucze jak porcelanowa lala ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Besta :lol: Mój pies się tak nazywa, hehe :D Dzisiaj po raz piewszy od kilku lat zobaczyłam NORMALNEGO yorka. Ładnie socjalizowanego od małej kulki, nie ujadającego jak szalony. Aż miło było popatrzeć jak się normalnie bawił z moim kudłatym... i śmigał mu co chwilę piłkę większą od niego samego :lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój pies został suczką... :oops: Pewna pani mu chyba pod ogon zaglądała i nie zlokalizowała jajek :lol: -
Cóż ja mogę powiedzieć, mój pies gdy trafił do mnie miał bardzo poważne zapalenie uszu. Dosyć długo trwało leczenie i czyszczenie (wetka maltretowała go patyczkami, o czym nie wiedziałam, że nie jest polecane, ale cóż...). Dlatego do teraz Bestia nie lubi nawet dotykania, czy przecierania wacikiem. Ja robię tak: wołam go, kilka komend, kilka smaczków. Wyciągam buteleczkę i waciki. Kładę na boku lub daję do powąchania. Bawię się z psem, niech się rozluźni. I szczerze mówiąc robię mu psikusa i nagle łapię delikatnie acz stanowczo ucho i wkrapiam środek. Jeśli to nie pomaga to proszę TŻta o to by przytrzymał psa, daję smaczki, przyzwyczajam do dotykania uszu, głaskam i chwalę za dobre zachowanie, no i jazda z tym koksem. Pies marudzi, ale dostaje smaczki, żeby mu się lepiej kojarzyło. Z czasem się przyzwyczai.
-
Ja mam straszne obawy przed kleszczami, bo moje futro ma dosyć długą sierściuchę i ciężko coś znaleźć :shake: Ostatnio tak bardzo napitego dziada znalazłam, że nie wiedziałam na początku co to jest :O Biały był... bleh. To go mój TŻ wyjął (Pęsetą, pełna profeska, mówię Wam. Wylazł cały z łbem i się jeszcze ruszał, ochyda!) z kolegą spryskiwali Skinseptem i podpalali :diabloti: Cóż, ja nie pochwalam maltretowania, bo to nie wina kleszcza, że jest...kleszczem :lol: [U]Czy Fiprex Spot-On jest dobrym preparatem?[/U] [h=1][/h]
-
Mateńko kochana, biedny pies! [url]http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1060612_zpsff12c741.jpg[/url] Bo to pies...prawda? :eviltong:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Mój znajomy z przekonaniem wczoraj opowiadał, jak to widział program o psach po kastracji, gdzie psy ze sztucznymi implantami były bardziej pewne siebie, a psy bez - bardziej "skryte" :mdleje: Jestem ciekawa jaki to program, w każdym razie na szczęście u nas weci nie wszczepiają implantów dla podniesienia ego psów [B](a raczej właścicieli)...[/B][/QUOTE] I niestety to się na zwierzakach odbija :shake: -
Tytuł trochę dla hecy, ale (znowu) mam problem :roll: Bestia to pies ważący około 23-25kg. Waży połowę tego co ja, dlatego problem jest dosyć uciążliwy na spacerach, ponieważ muszę się zapierać, żeby utrzymać byka :lol: W czym rzecz: Pies strasznie ciągnie do innych czworonogów. I pisząc 'strasznie' mam na myśli STRASZNIE. Jeśli widzi psa z jakiejś odległości to wystarczy, że powiem "idziemy",a jako tako reaguje i faktycznie idziemy dalej (musimy dopracować). [B]Jednak[/B] jak inny pies jest blisko, nie ma szans, muszę się faktycznie mocno zapierać, jeśli nie chcę, żeby się witały (wiadomo, różnie bywa). Największy problem jest wtedy, kiedy chcę żeby się przywitał z jakimś psem. Nie ma tak, że spokojnie zbliżamy się do innego czworonoga. Mój pies zaczyna wtedy okropnie ciągnąć, prawie czołga się do psiaka, dyszy jak walnięty pod naporem obroży, prawie dusi się, ale MUSI KONIECZNIE KONIECZNIE KONIECZNIE do drugiego pieska!!!!!!!!!! :errrr: Jest tak podekscytowany, tak szybko chce podejść, że inne czworonogi czasami bywają przestraszone. Krótko pisząc: jeśli inny pies jest dalej, Bestia reaguje w miarę dobrze na komendy (ale obserwuje). Jednak jak pies jest blisko, to mój dostaje małpiego rozumu i ani smaczki ani nic. [B]Nie ogarnia, że jest na smyczy... [/B] Nie bardzo mam pomysł jak to rozwiązać, ponieważ ćwiczyliśmy spokojne siedzenie na widok psa z różnych odległości. Mniejszy dystans i jakkolwiek Bestia siedział na doopie to czym piesek bliżej to on bardziej niespokojny i w końcu chce wyrwać. Nawet jeśli bym z nim spokojne siedzenie wypracowała to podejrzewam, że przy spacerze by to nie przeszło.
-
Menda włochata włazi na blat kuchenny. Pomocyyy
WiedźmOla replied to WiedźmOla's topic in Wychowanie
Przepraszam, nie zaglądałam do wątku :) Śniadanie świąteczne było, nic nie zostało wyjedzone :D A co do włażenia na blat. Po prostu staramy się nie zostawiać nic, bo mogłoby się dla niego stać atrakcyjnym kąskiem. Ostatnio wszędzie szuka żarcia, a na spacerach muszę mu dosłownie na siłę wyciągać z paszczy to co znalazł i chce wszamać :roll: Tak jakby michy nie dostawał... :shake:- 46 replies
-
- blat
- blat kuchenny
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='aduska1212']Ja z doświadczenia wiem, że psy lubią pokazać różki po jakimś czasie... Nie od razu... Moje były zabieranie z ulicy/schroniska to na początku zalęknione, milutkie, do rany przyłóż... A później... Sunia ma adhd :evil_lol: a pies polubił niszczenie ogrodzenia.[B] I zaczęły "psocić" dopiero po około pół roku. [/B] Cholerniki małe wyczuwają, że na stałe wkupiły się w nasze serca i mogą przestać udawać:diabloti:[/QUOTE] Pół roku? :O Mój cholernik po miesiącu zaczął pokazywać co myśli o niektórych rzeczach :mad: Czytam ten wątek i czytam... Super, że się dogadujecie z Sabą. Trzymam za Was kciuki :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martuchny']padłam na sraniu psem, łaciatymi labami i kratką na pysku :-D Dzisiaj idę sobie polem, i moja spanielka zaczęła się tarzać- nie w kupie tylko z zwykłej trawie, ona to bardzo lubi. I jakaś pani szła ze swoim psiakiem i zaczyna do mnie krzyczeć 'niech pani coś zrobi! ten pies umiera, ma padaczkę a pani nic nie robi!', chyba nie mogła tego ogarnąć, bo stałam spokojnie i czekałam aż skończy się tarzać. Jak jej oczy wyszły jak Lady wstała, otrzepała się, wzięła jakiś patyk i zaczęła z nim latać :eviltong: Nieco nadgorliwa, ale ma plusik za czujność :-D[/QUOTE] Ale z Ciebie zła pańcia, piesek ma atak, a Ty nic... :lol: Ostatnio sobie siedzę ze psem na ławce przy boisku, chłopaki jakiś trening tam mieli. Stwierdziłam, że sobie przycupnę na 5 minut i zobaczę jak kudłaty zareaguje na siedzenie w miejscu. Siedzimy siedzimy, Bestia wskoczył mi na kolana i sobie tak na mnie leżał obserwując otoczenie :roll: Nagle słyszę za plecami: "O jaki on pięęękny, jaki śliiiczny, no cudowny" obejrzałam się i za ławkami przechodziło starsze małżeństwo. Się okazało, że to mój pies tak piękny i cudowny, a pani patrzyła mu się prosto w ślepia... No to w odpowiedzi została obszczekana... :siara: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja bym nie mogła...po prostu bym nie mogła brać nowego zwierza, po kilku nawet tygodniach. I nie ważne, czy by zaginął by umarł śmiercią naturalną lub nie. Serducho by mi pękało, a nie uważam, żeby branie nowego zwierza było lekarstwem. Jeśli jakimś cudem bym kolejnego wzięła krótko po stracie pierwszego, to tylko dlatego, żeby jak najszybciej jakiś schroniskowiec znalazł u mnie ciepły kąt ;) A żeby nie było offtopa całkowitego, to dzisiaj znalazłam przy wybiegu dla psów OGROM wyczesanych kłaków... Syfiarze śmierdzący, tyłka nie ruszą, żeby posprzątać swój bajzel :x